Dodaj do ulubionych

dorosłe dziecko

10.12.21, 18:00
Mam syna w klasie maturalnej- w sumie dorosły chłopak. I mam go po prostu dosyć. Czy waszym dzieciakom też tak odwala w tym wieku? Vielki dorosły, ale do życiowych obowiązków nie dorósł. Jestem nim bardziej umęczona niż jak był mały. Coraz częsciej się zastanawiam po co mi to było.
Obserwuj wątek
    • klementyna156 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:07
      Nie, nie mamy tak
      odwalało wcześniej - 18-latki to już dorośli jednak, dość poważni ludzie (na ogół). Tzn moim. tym wieku już nie odwala.
    • aqua48 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:08
      Proces wychowywania jest długi i bywa bolesny. Z własnym dzieckiem warto się zaprzyjaźnić i dostrzegać jego dobre, pozytywne strony, a nie tylko punktować negatywne.
    • perspektywa Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:12
      U mnie już po 20tce ale mieszka z nami. Drugi nastolatek. Obaj byli w porzo i są. Z tym że ja jestem dość tolerancyjna i nie wymagam zbyt wiele. Może jestem kiepska w matkowaniu. Synowe mnie ocenią, jak będą jakieś. A w czym twój życiowo niedomaga?
      • elazurek75 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:24
        może ja się nim za bardzo przejmuje? roszczeniowy sie zrobił i cały czas gada, że mamy węża w kieszeni. Chłopak ma wszystko praktycznie, bo na brak kasy nie narzekam, ale ja w tym wieku byłam juz po pierwszych oświadczeniach zawodowych. Dzisiaj np. postanowił nie iść do szkoły (z powodu różnych okoliczności przesiedział prawie cały listopad w domu). Zawsze byłam obowiązkowa i pilnowałam swoich rzeczy, a tu jest przeciwieństwo
        • alpepe Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:48
          Tak go wychowaliście. Teraz tylko wygnać z domu, niech się bierze za zarabianie, skoro mu kasy mało.
        • aqua48 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:49
          elazurek75 napisała:

          > roszczeniowy sie zrobił i cały czas gada, że mamy węża w kieszeni.
          > Chłopak ma wszystko praktycznie, bo na brak kasy nie narzekam

          Nauczyłaś że na wszystko jest, to robisz za bankomat...na dodatek pewnie taki który ma narowy.
          Porozmawiaj z synem i ustal kieszonkowe wraz z przeznaczeniem. Tzn na co to ma być - sama rozrywka czy też komunikacja, ubranie i buty itp. I trzymaj się ustaleń, tzn wyda na coś innego, nie będzie miał dopóki nie przyjdzie termin następnej wypłaty. Wpłacaj dodatkową premię uznaniową za obowiązkowość.
        • bergamotka77 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:51
          Nie mamy. Dlaczego twój miesiąc siedzial w domu? W klasie maturalnej?😳
        • 152kk Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:00
          Jeżeli to tylko o to chodzi, że jest nastawiony roszczeniowo i materialistycznie to sposób jest prosty: odciąć go od kasy - tj. nie dawać ani grosza poza podstawą typu jedzenie, mieszkanie i podstawowe ubrania. Nie słuchać narzekania, tylko powtarzać jak mantrę: dorosły człowiek jak chce mieć kasę na rozrywki to ją zarabia.
          Ale - jeśli dopuściłaś do tego: "ma wszystko" - to czy jesteś w stanie zastosować tę prostą metodę?
          • kamin Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:07
            Jaki dorosły człowiek? Chłopak w liceum jest. Ma rzucić szkole i iść na budowie zaprawę mieszać?
            • zurekgirl Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 20:23
              Eee, a dlaczego na budowe (choc pewnie tam by najlepiej zarobil w najkrotszym czasie)? Ja w tym wieku pol wakacji pracowalam w sklepie z lazienkami, potem sie zaczepilam w ciuchlandzie, sprzatalam w biurze, robilam "badania rynku". A potem odkrylam zyle zlota: udzielalam korepetycji podstawowkowiczom za bardzo atrakcyjne stawki, wiec i popyt mialam ogromny. Nie mialam internetu, wiec oprocz szkoly, pracy, wlasnych korepetycji z matematyki i dodatkowego angielskiego mialam tez czas na basen i aerobik. Jak teraz to czytam, to sie mecze, jak ja dalam rade 😅?
              • szare_kolory Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 21:55
                A maturę zdawałaś w przerwie śniadaniowej czy musiałaś brać L4 w robocie? Nie wierzę że maturzysta zasuwa na 2 etatach i jeszcze ogarnie treningi, korki i awanse zawodowe.
              • taki-sobie-nick Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 23:07
                To dumping.
        • kamin Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:05
          A ja w jego wieku nie miał żadnych doświadczeń zawodowych i nikt z mojej klasy licealnej nie miał
          Co więcej, większość znajomych na studiach dziennych nie pracowała (niektórzy zarabiali na waciki udzielając korepetycji).
          Na szczęście rodzice nie mieli mnie dosyć z tego powodu.
    • nenia1 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:12
      Nie, u mnie im starsze tym lepsze. Najgorzej było do 3 miesiąca, bo się darło i nie spałam w nocy. Wtedy uwierzyłam w historię o żołnierzach, którzy zasypiali w trakcie maszerowania. Potem z górki, o różnych buntach dwulatka, siedmiolatka, nastolatka na szczęście jedynie czytam.
    • margott_2 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:41
      Ja mam czasem wrażenie, że to nie bunt a zwyczajnie taki ukształtował się charakter. Mój ma 23. Właściwie nigdy nie miałam z nim problemu, uczy się bezproblemowo, kocham dzieciaka ale jak coś mu nie pasuje to zamiast powiedzieć raz i skończyć to się przyczepia, przyczepia i przyczepia. Wtedy błogosławie dzień, kiedy kupiłam mu mieszkanie..
    • morekac Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 18:57
      Oddaj do okna życia. We Wrocku mają wystarczająco duże
      • chlodne_dlonie Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:03
        Lepiiej nie mów tego głośno, bo wycieczki z innych miast zaczną przyjeżdżać tongue_out
        • morekac Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:18
          Przecież to ogólnie znany fakt odkąd pewien 20latek się tam się zmieścił. Trzeba się tylko wpierw ululać jak niemowlę...
    • antyideal Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:12
      Nieee, fantastycznie jest mieć 18-latka w domu smile
    • kotejka Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:13
      Mam dorosłe 18letnie dziecko, ale on jest świetny
      Zresztą zawsze był bezproblemowy
      Jaki niemowlę, przedszkolak, nastolatek
      Kochany, pomocny, zabawny, empatyczny, przewidywalny
      Troszkę zrzęda i sztywniak, ale to po tatusiu wink
      Uwielbiam go, rozumiemy się bez słów
      O co poproszę, zawsze zrobi, słowny jest
      Ja lubię mieć dorosłe dziecko
      jedynie co, że serce tak samo drży i za dorosłe dzieci i za te małe
      Matka nigdy nie przestaje się martwić
      Może komunikuj swojemu, jak cię wnerwia, może on nie wie po prostu, że nie powinien?
    • ivaz Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:23
      Złe forum wybrałaś, dzieci e-mateczek są idealne, bezproblemowe, zdolne, mądre i ponadprzeciętne.
      • bergamotka77 Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:29
        Są różne, ale takie też się zdarzają 🙃
    • lalla-li Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:29
      Doroslego chlopaka mozesz w przeciwienstwie do niemowlaka przestac obslugiwac i traktowac krotkimi, zolnierskimi komunikatami np. Potrzebujesz kasy to idz do pracy. Nie zycze sobie Twojego marudzenia. Jak masz problem to szukaj rozwiazania. Trudno, takie jest zycie i musisz sie z tym pogodzic.
    • ren.s Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:44
      Nie, moim dzieciom odwalało w gimnazjum, przed maturą już wiedzieli ci co chcą osiągnąć i o to walczyli.

      Coraz częsciej się zastanawiam po co mi to było

      Nigdy tak nie miałam, serio można tak myśleć mając nastolatka?
      Takie podejście i pytania zadaje mąż mojej przyjaciółki po zaadoptowaniu syna, który sprawia problemy i go nie akceptuje.
      • zuzanna_a Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 21:36
        Mozna. Osobiscie bylam taką nastolatką, ze dziwie sie ze mnie rodzice nie wydrapali z dowodu smile
    • przepio Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:46
      Mam dwójkę synów, jeden bezproblemowy całe życie, drugi do 17 roku życia byl mentalnie w przedszkolu i nagle dojrzewanie zaczął w wieku 18 lat. Było ciężko, na szczęście po 3 latach przeszlo... Pomogł też wyjazd na studia
    • kanna Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:54
      Wychowanie się już dawno zakończyło.

      Teraz masz dorosłego chłopa, z którym nie potrafisz sobie ułożyć relacji.
      Wkurza cię i męczy.

      Idź to z kimś przegadaj,
      • kotejka Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 20:00
        kanna napisała:

        > Wychowanie się już dawno zakończyło.
        >
        > Teraz masz dorosłego chłopa, z którym nie potrafisz sobie ułożyć relacji.
        > Wkurza cię i męczy.
        >
        > Idź to z kimś przegadaj,
        >
        nie z kim
        z synem osobiscie
        postawic swoje granice
        i tyle
        synu - qrfa
        jestes dorosly chlop
        oczekuje tego i tego
        obowiazki wobec cienie mam takie i takie
        a oczekiwac mozesz tego i tego
        wszyscy beda szczesliwi
        • kanna Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 21:46
          Gdyby potrafiła z synem gadać, to by do tego nie doszło.
          Jak się nauczy (i siłę zdobędzie, żeby się podjąć zadania) , to pogada smile
    • lampasufitowa Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 19:55
      Nie nie mam. Mam fajne, mądre, kulturalne, poukładane dzieciaki.
      • bominka Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 20:39
        Tak,tez tak mialam. "Na chwile" odbilo mojej świeżo upieczonej 18latce. Po roku zorientowałam się,ze jej przeszlo. Zeszła na ziemię. Pojęła,że dorosłość i dojrzałość nie wynika wyłącznie z peselu.
        Trzymaj syna krótko,bez pobłażania w końcu odpusci.
    • januszekxxl Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 20:44
      elazurek75 napisała:
      > Mam syna w klasie maturalnej- w sumie dorosły chłopak. I mam go po prostu dosyć

      Zrób sobie nowego syna. Może będzie bardziej udany.
      • zuzanna_a Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 21:37
        Oj Januszku. Ty z której próby jesteś?
        • januszekxxl Re: dorosłe dziecko 10.12.21, 22:54
          zuzanna_a napisała:
          > Oj Januszku. Ty z której próby jesteś?

          Wyprowadziłem się od rodziców, zanim ci zaczęli mieć mnie dość i rozpowiadać o tym całemu światu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka