Dodaj do ulubionych

Macie przyjaciółki?

21.04.22, 19:41
Macie swój krąg przyjaciółek? Albo chociaż jedną, do której możecie zadzwonić w środku nocy, zawsze liczyć na pomoc czy chociażby na to, że możecie wpaść bez zapowiedzi na kawę czy po prostu pogadać? Czy takie relacje to tylko w filmach i powieściach?
Obserwuj wątek
    • kaki11 Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 19:55
      Mam na zasadzie grupę/paczkę przyjaciół, w składzie mieszanym smile. Zadzwonić i napisać możemy do siebie zawsze, nawet w środku nocy, liczyć na swoją pomoc też. Pogadać praktycznie o wszystkim i spędzać ze sobą czas jak najbardziej. Natomiast bez zapowiedzi do siebie raczej nie wpadamy- już pomijam, że się rozjechaliśmy po kraju i trochę ciężko (tylko z jedną z dziewczyn mieszkamy blisko siebie a z resztą odwiedzamy się raczej na kilka dni) ale każdy ma swoje życie: rodzinę, pracę, znajomych, pasje, zobowiązania itd. więc wpadnięcie bez zapowiedzi mogłoby się skończyć odbiciem od drzwi pustego domu.
    • 1_karma_1 Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:12
      Nie, nie mam. I jakoś mi w ogóle tego nie brakuje. Mam za to bardzo bliskich kolegów. Dokonując pobieżnej autoanalizy to chyba ze względu na trudną relację z matką nie umiem po prostu nawiązać żadnych bliższych relacji z kobietami. Może gdybym miała córkę toby się jakoś udało przełamać ale jednak kicha bo same syny wyszły.
    • chococaffe Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:19
      do której możecie zadzwonić w środku nocy - tak, kilka takich osób

      zawsze liczyć na pomoc - nie, nie każdy jest w stanie pomóc, czasami pomaga "obcy"

      czy chociażby na to, że możecie wpaść bez zapowiedzi na kawę - od wielu lat nie praktykuję i wstyd mi, że praktykowałam. Tłumaczyć mnie może tylko ówczesny mniejszy dostęp do telefonów. Nie znam chyba nikogo be z komórki

      czy po prostu pogadać? - wiele takich osób
      • lodomeria Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 02:34
        U mnie wczoraj była taka sytuacja: przyjaciółka była umówiona z dzieckiem na spotkanie swojej 'mums group' dwa kroki ode mnie (tu, gdzie mieszkamy, to jest odgórnie koordynowana instytucja - osoby z dziećmi w tym samym wieku są sobie przypisywane i mają spotkania obowiązkowe spotkania w grupie, jak dzieci są malutkie, zazwyczaj te spotkania są kontynuowane do czasu aż dzieci zaczną szkołę, ale już bez przymusu). Po przyjściu na miejsce nie mogła znaleźć dokładnego adresu, nikt z grupy nie odbierał, zrobiło jej się smutno, trochę się wkurzyła i sfrustrowała. No i jeszcze zaczął padać deszcz. Stwierdziła, że skoro już i tak koło mnie jest, to zadzwoni. Ja niestety akurat w tym kluczowym momencie postanowiłam odkurzyć chatę słuchając audiobooka - telefonu nie słyszałam. Kumpelka na szczęście postanowiła zadzwonić domofonem (skoro już i tak była blisko mojego domu).

        No i bardzo się cieszę, że się nie krępowała - była naprawdę przybita tą sytuacją z mums group, bo to już był kolejny raz kiedy poczuła się wykluczona. Gdyby po prostu wróciła do domu, to by nadal była smutna, że nie wyszło z tą grupą. A tak się pośmiałyśmy, spędziłyśmy milo czas i na serio jakoś tak zupełnie inna jakość to była niż gdy spotykamy się na umówioną 2 tygodnie wcześniej kawę.


        • ritual2019 Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 04:16
          Bardzo mnie zaciekawila ta instytucja segregujaca matki w grupy i przymuszajaca do spotkan. Jakie srodki przymusu stosuje? Jakie sankcje za odmowe? Mozna zostac aresztowanym za odmowe czy moze dzieci odbieraja i umieszczaja w rodzinach zastepczych? Gdzie to sie dzieje?
            • lodomeria Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:02
              Obowiązkowych jest pierwszych kilka, a potem to już dobrowolne. Początkowe spotkania prowadzi położna albo pracownicy socjalni, a potem grupy mogą za darmo korzystać z pomieszczeń należących do miasta do urządzania spotkań, ale obecnosci już nikt nie sprawdza. Zazwyczaj kończy się tym, że zawiązują się grupki luźniejszych bądź mocniejszych znajomosci. W bardziej nawiedzonych dzielnicach, gdzie mieszkają niepracujące instamamy, to takie grupy są zmorą lokalnych kawiarenek (bo też i atrakcyjnej infrastruktury publicznej brak).
                • lodomeria Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:22
                  Nie mam pojęcia. Nie znam nikogo, kto by się chciał z tego wymigać. Te grupy to jest niesamowita moc i ułatwienie codziennych spraw i jak się ma szczęscie, to kapitał na długie lata.

                  Tak a propos przyjaciółek - te grupy są niesamowitym miejscem do zawierania znajomosci i przyjaźni na całe życie. Zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

                  Co grozi w Polsce za niewpuszczenie położnej na obowiązkową wizytę?
                  • chococaffe Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:32
                    Pewnie telefon i próba umówienia się na kolejną. Nie wiem. Ale to sa zupełnie inne sytuacje.

                    I tak jak mówisz - trzeba mieć szczęście, a nie pecha jak Twoja znajoma.

                    Po prostu nie jestem w stanie zaakceptować, że państwo może mnie zmuszać do relacji towarzyskich, w imię tego, że jako takie są dobre. No, są. Ale urzedowe przypisywanie do jakichs ludzi nie podoba mi się. Stwarzanie możliwości , np poprzez udostępnienie odpowiednich miejsc , jak najbardziej. Ba, kusznie matek, żeby z mich korzystały-jak najbardziej.

                    p.s. znam parę relacji "podwórkowych", które przetrwały przez lata
          • lodomeria Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:16
            W paru krajach takie cos funkcjonuje. Instytucja wymyslona głównie chyba w celu integracji/asymilacji oraz dbania o dobrostan psychiczny rodziców - funkcjonuje w krajach, gdzie jest dużo migrantów (wewnętrznych i zewnętrznych), ludzie mieszkają z dala od swoich rodzin/długoletnich przyjaciół i nie mają dostępu do wszystkiego, co się z tym wiąże.

            Fajnie 'realia' takich grup pokazują seriale "Workin' Moms" (kanadyjski) i "The Letdown", oba na Netflixie.

            A tu pierwszy lepszy artykuł o tej idei:
            Decades ago, Australia came up with a surprisingly simple way of tackling this problem: parent groups. New parents attend parenting information sessions run by child and family health nurses for six to eight weeks. They meet and connect with other new parents in their community and share any questions or concerns with experienced professionals. Research shows that these groups help reduce social isolation, which may improve parents’ mental health.
            • chococaffe Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:24
              Czym innym jest możliwość (i informacja) a czym innym przymus. Pomijam już Twój opis jak to działa w praktyce.

              Pamiętam, że w tym okresie to chyba była ostatnia rzecz, której bym chciała - potrzebowałam czasu tylko z dzieckiem i partnerem.
                • mid.week Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:44
                  lodomeria napisała:

                  > Ale czekaj, Ty sobie wyobrażasz, że policjant przyjeżdża i cię na takie spotkan
                  > ie w kajdankach dowozi jak nie chcesz, czy co?
                  >


                  Ja sobie w ogóle nie wyobrażam takich spotkań ale skoro już użyłaś słowa "obowiązkowe" to naturalną koleją rzeczy zaczynamy się zastanawiać nad karami za niewypełnienie obowiązku. Zazwyczaj państwo nakłada obowiązki w pakiecie z dokładnym opisem tego co grozi za ich niedopełnienie.
                • chococaffe Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:51
                  Nic sobie nie wyobrażam, jestem ciekawa jaka jest kara za niewypełnienie tego OBOWIĄZKU.

                  Naprawdę przymus i przypisanie do randomowej grupy mam nie uważam za najlepszy pomysł. Można powiedziec, że to moja osobista opinia. Ale na samym początku sama napisałaś, że w tej randomowej grupie Twoją przyjaciółkę wykluczają, jest smutna (co by było gdyby nie miała Ciebie w pobliżu?). I okazuje się, że może liczyć na przyjaciółkę "zwykłą" a nie przypisaną.
        • mid.week Re: Macie przyjaciółki? 22.04.22, 07:38
          (tu, gdzie mieszkamy, to jest odgórnie koordynowana instytucja - osoby z dziećmi w tym samym wieku są sobie przypisywane i mają spotkania obowiązkowe spotkania w grupie, jak dzieci są malutkie, zazwyczaj te spotkania są kontynuowane do czasu aż dzieci zaczną szkołę, ale już bez przymusu).

          To zajęcia dla ogilo społeczeństwa czy dla patoligii/imigrantow /beneficjentów pomocy społecznej itp?
    • koko8 Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:28
      Mam dwie, jedną znam dosłownie od urodzenia - przyszłysmy na świat w tym samym szpitalu w odstępie 5 dni. I przyjaciela męża. Mam też kilkoro bliskich koleżanek i kolegów.
    • strumien_swiadomosci Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:29
      Nie mam. Mam jedną bardzo dobrą koleżankę, ale jednak tylko koleżankę. Miałam dużo osób, które uważałam za przyjaciół, ale kontakt się nam urwał z różnych powodów, czasem bardzo błahych (np jedna "przyjaźń" nie przetrwała narodzin dziecka, kiedy się okazało, że nie będę mieć czasu na siedzenie godzinami w pubie, wypady co weekend w góry itp). Jestem zrezygnowana i prawdę mówiąc chyba już mi się że nie chce kombinować i zawierać nowych znajomości, choć brakuje mi jakichś bliskich ludzi w życiu.
    • default Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:38
      Nie mam. Kiedyś były osoby, które chyba spełniały te kryteria (tak zakładam, bo nigdy tego nie wypróbowałam smile). Ale ja nie umiem podtrzymywać znajomości. Póki jestem z kimś w stałym kontakcie, bo np. razem pracujemy, albo jesteśmy sąsiadkami, to relacja jest bliska i zażyła - jak to się kończy, to i kontakt się urywa.
      Teraz mam w zasadzie tylko jedna dobrą koleżankę - przyjaciółką raczej bym jej nie nazwała, choć były sytuacje, że mogłam na nią liczyć w podbramkowych sytuacjach - i vice versa. Ale ona nigdy u mnie nie była, a ja u niej tylko raz i to nie towarzysko, a bardziej pracowo.
    • sabina211 Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:44
      Nie wiem. Nie bywam w sytuacjach obligujących do dzwonienia do kogoś w środku nocy i oby tak zostało...Są ludzie, którzy pomogliby mi w wielu sytuacjach (sprawdzone), ale czy w każdej i czy zawsze?
    • extereso Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:50
      Jasna sprawa. Trzy takie które znają mnie od podszewki i na nich się nie zawiodłam. Plus kilka zaprzyjaźnionych koleżanek, szczere rozmowy, przyjemny czas. Ale bliskość i oddanie także to te trzy.
    • nuclearwinter Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 20:53
      Mam, ale nie wiem co musiałoby się stać, żebym zadzwoniła w środku nocy, tak samo z wpadaniem bez zapowiedzi, nie lubię tego i nie potrzebuję. Na pewno nie są to też już takie przyjaźnie na śmierć i życie jak za czasów nastoletnio-studenckich, bo mam o wiele więcej dystansu i mniejszą potrzebę kontaktu z ludźmi niż kiedyś.
    • babsee Re: Macie przyjaciółki? 21.04.22, 21:02
      Mam dwie- jedna od 17rz,druga poznałam na studiach. Obie bardzo mi bliskie,przysłowiowe beczki soli zezarłtsmy i to kilka,znamy się na wylot i czasem nic nie muszę mówić a one i tak wiedza- to jest cudowne uczucie mieć kogoś takiego.
      I mam dwie mega super kolezanki- obie ode mnie starsze,i to sporo ( co mnie nieustannie dziwi) ale zawsze mogę na nie liczyć i świetnie,fantastycznie i do utraty tchu możemy się razem śmiać( ale płakać też😁). Ta znajomość ma już 15 lat.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka