Dodaj do ulubionych

Promowanie Polski

07.05.22, 16:17
Dzisiaj w Chicago odbędzie się polska parada z okazji Dnia Konstytucji. Nie idę, ja inaczej świętuję i promuję swoje pochodzenie. Od wczoraj prowadzę sympatyczną akcję w moim subdivision. Zamówiłam 200 opakowań pierogów i rozdaję wśród mieszkańców mojego subdivision. Chodzę od domu do domu, tłumaczę, jakie dzisiaj jest święto i wręczam opakowanie pierogów. Taka pozytywna promocja polskości. Reakcje są różne, dominuje zaskoczenie, ale jak wytłumaczę o co chodzi, że nie chcę nic w zamian, każdy się rozluźnia, niektórzy mówią, że zna jakichś Polaków albo ma jakichś przodków z Polski. Do tej pory bardzo udana akcja, ale to początek. Dzisiaj i jutro rozdam ponad 150 opakowań. Nieskromnie dodam, że z własnej kieszeni zapłaciłam za te pierogi, sama, nie było żadnej składki czy czegoś takiego.
Uważam, że na Polakach mieszkających zagranicą spoczywa obowiązek promowania polskości. Emigrantki, co wy robicie w tym kierunku?smile
Pa, lecę na obchódsmile

Obserwuj wątek
      • daniela34 Re: Promowanie Polski 07.05.22, 17:17
        Ja w ramach promowania Polski msm dziś na obiad pierogi. Bardzo smaczne, sama wałkowalam ciasto 😀 niestety są tak smaczne, że będziemy przy ich pomocy promować Polske bardzo lokalnie. W najbliższej rodzinie.
    • jednoraz0w0 Re: Promowanie Polski 07.05.22, 17:29
      czyli wydałaś na promowanie Polski na dzielni (w mieście, w którym jest masa Polaków) jakieś tysiąc dolców? w sumie mogłabyś do tego dokupić chorągiewki, dołożyć świeczniki i powiedzieć, że to takie mini- maszty specjalnie do stawiania chorągiewek na stołach przy pierogach.
    • jackowo.thinktank Re: Promowanie Polski 07.05.22, 19:51
      Na razie bardzo sympatycznie, tylko jedna taka sobie sytuacja. Pewien gość chciał trzy opakowania, dałam mu, ale mam nadzieję, że więcej nie będzie takich próśb, bo mi braknie opakowań. no i była nieprzyjemna sytuacja z psem, który straszliwie obszczekał pierogi, może psy nie lubią zapachu grzybów? to są pierogi z grzybami.
    • ga-ti Re: Promowanie Polski 07.05.22, 21:08
      Mam jakieś deja vu, trzy razy sprawdzałam datę tego postu, no było już coś takiego tutaj, o roznoszeniu sąsiadom w ramach promocji Polski jakiegoś jedzenia.
      Było, czy zwariowałam?

      Swoją drogą, czy pierogi są aż tak bardzo polskie? No i jakie to pierogi? Bo pieróg pierogowi nie równy wink
    • engine8 Re: Promowanie Polski 07.05.22, 21:19
      No to wytlumacz mi troche...
      A jaki cel ma "promowanie" polskosci czy swojego pochodzenia?
      Mieszkamy w Tym kraju i staramy sie byc czescia tego - lokalnego spoleczenstwa wiec to chyba jakoc nie tak kiedy sie chodzi i wszytkim dookola przypomina ze ja jestem inny - z Polski, i tu macie pierogi bo to lepsze niz to wasze lokalne jedzenie? Nie wstydze sie ze jestem Polakiem ale nie obnosze sie z tym na kazdym kroku i nie uswiadamiam wszystkim dookola ze jestem inny i "nie tutejszy".
      My sie dzielimy polskim jedzeniem z lokalnymi i sasiadami ale dlatego ze oni chetnie probuja i im smakuje jednak nie chodzilbym po domach i nikogo by nie namawial jak swiadek Jehowy?
      Jestesmy Polakami, dbamy o nasze tradycje ale to raczej w obrebie domu, rodziny i bliskich Polakow czy bliskich znajomych. Ale mieszkamy tutaj i celem jest nie pokazywanie odrebnsci lecz asymilacja czyli zaakceptowanie tego co nas otacza jako "nasze"
      Rozumem ze spolecznosc organizuje festiwale, czy inne spotkania aby promowac polskosc ale to raczej jako spolecznoosc a nie indywidualni ludzie.
      Ale moze sie myle? A moze to dlatego ze my tu raczej nie zyjemy jako Polacy czy Polonia i do tego jako Ci co sa tu tymczasowo tylko jako jedni z reszty imigrantow pierwszego drugiego czy 3-go pokolenia?
      Ja tu nuie chce byc przez sasiadow nawywany czy okreslany jako "Polak" czy Ci tam Polacy" ale jako normalniludzi, sasiedzi tacy sami jak inni na ile sie tylko to da..?
    • magdallenac Re: Promowanie Polski 07.05.22, 21:40
      Zakładając, że paczka pierogów to jakieś $10, poważnie wydałaś $2K, aby w Chicago "promować" Polskę? Tam, gdzie pierogi można dostać na każdym rogu i gdzie co druga osoba jest z Polski? Nie uważam, aby w moim obowiązku było promowanie czegokolwiek, znajomi wiedzą skąd pochodzę, koleżankom z USA przywożę polskie kapcie i tusze do rzęs, ale nie wpadłabym, aby obcym ludziom roznosić flagi, śledzie, czy krówki. Dodam też, że gdyby jakiś sąsiad z Meksyku, czy innych Indii, chodził po domach z tacos, czy jakimiś ichniejszymi wyrobami, to pomyślałabym sobie, że coś mu się w głowie pomieszało.
      Jak Cię lubię Jackowo, to przyznaję, że Twoje zachowanie jest dziwne, trzeba było te pieniądze wpłacić na jakieś schronisko i tak nas promować i szerzyć dobrą opinię na nasz temat.
      • jackowo.thinktank Re: Promowanie Polski 07.05.22, 23:41
        Nie wszysto jest takie proste jak Ci się wydajesmile
        Wybacz jeśli będzie trochę błędów, ale muszę szybko pisać.
        Na początku lat 90. (a i później też) pewien sympatyczny góral był właścicielem restauracji na obrzeżach Jackowa. Słowo restauracja jest bardzo mylące, to było bardziej coś jak jadłodajnia przy dawnych polskich dworcach. Tyle że małe to było, słabo oświetlone, lubili tam zajeżdżać polonijni kontraktorzy.
        Co będzie poniżej opisane wiem od bardzo dobrego znajomego, który był synem ważnej w tamtym czasie polonijnej figury. W 1992 roku do Chicago w ramach kampanii prezydenckiej przyjechał George Bush senior. Trochę czasu poświęcił przy okazji Polakom. Polacy mieli zapoznać Busha z polskim klimatem i ustalić przebieg wizyty w polonijnym środowisku. I ktoś w organizacji polonijnej wpadł na pomysł, żeby George Bush, urzędujący wtedy prezydent USA, zjadł obiad w owej jadłodajni sympatycznego górala. Jak to się stało, to jest trochę niejasne, chodziło chyba o to, że jedna organizacja polonijna potrzebowała drugiej ( Związku Podhalan w Ameryce Północnej ) i w ten sposób u sympatycznego górala miał się stołować Bush. Zapadła decyzja. Co bardziej rozsądni Polonusi wpadli w panikę, przecież jak Bush tam zawita, to poczuje się obrażony albo wykpiony. Podobno jakiś znany polski intelektualista błagał, żeby nie robić takiego dziadowstwa, bo to nie będzie dobre dla Polaków w Polsce jak z Busha zrobią idiotę na Jackowie. Ale okazało się, że sprawy lokalne były ważniejsze i Bushowi wynaczono jadłodajnię dla kontraktorów jako miejsce posiłku. Bush przyjechał i ci z organizacji polonijnej, tj. ci bardziej rozsądni, czekali z przerażeniem, co z tego folkloru wyjdzie i czy dojdzie do skandalu.
        Bush przyjechał i co? okazało się, że ta egzotyka bardzo, ale to bardzo mu się spodobała, całkowicie się rozluźnił i ze szczerym zachwytem poprosił o repetę pierogów i powtarzał nie przed kamerami, ale w prywatnym gronie, że Polacy są niepowtarzalni, on naprawdę szczerze polubił Polaków i potem, tego już nie wiem, załatwił zakulisowo wiele rzeczy dla Polaków w Ameryce.
        Zmieniamy klimat.
        Też w roli głównej polonijny góral, mieszka na południu Chicago w okolicy zdominowanej przez brothassmile Opowiadał mi, jakie to imprezy nie urządza dla swoich kumpli. Nie wierzyłam, zaprosił mnie na grilla.
        Góral nasz urodził się tutaj, ale mówi świetnie po góralsku i po angielsku oczywiście bez akcentu. Ale brothas wiedzą, że to Polak. On sam nie jest w gangu, jest zwykłym gościem, a okoliczni brothas pokochali go jak go zobaczyli w stroju góralskim i ciupagą, no i jak zaczął tańcować. A już zupełnie głupieją z radości, kiedy smakują polską kiełbasę, nie taką ze sklepu, tylko wędzoną prywatnie. I wyobraź sobie, że na tym grillu, jak już cała ekipa miała nieźle w czubie, góral mówi, teraz pokażecie mojej koleżance, że jesteście prawdziwymi facetami i krzyknął: Śpiewać!! i brothas, tacy jak z filmów, mocno już podpici, zaczęli śpiewać... Mazurek Dąbrowskiego. O mało się nie zadławiłam ze śmiechu, zadziwiająco dobrze śpiewali. Ale do czego zmierzam. Dlatego że ten góral znał ważnych w tamtej okolicy ludzi, kilku cwaniaków, którzy niedawno przyjechali z Polski, wciąż żyje. Ci Polacy to nie byli przestępcy nawet, zachowywali się jak idioci i myśleli, że białostockie maniery twardzieli zrobią wrażenie na południu Chicago. Oni nawet nie wiedzą, co im groziło, mieszkali w innej okolicy, ale brothas mają swoje sposoby, żeby znaleźć kogoś, kogo szukają. Góral się za nimi wstawił i dostali tylko po buzi. A jak się o tym dowiedział? jeden z brothas przy kiełbasce zaczął aluzyjnie mówić, że nie wszyscy Polacy są cool, padło jeszce kilka ogólnych uwag i nasz góral się domyślił, wstawił się za nimi, przyniósł Żywca, brothas machnęli ręką, rzucili fuck it, i darowali kmiotkom życie. Dla brothas góral jest Polakiem, nie jakimś amarykańskim cracker, i to, że był Polakiem, zadecydowało, że go szanowali, no i paru naszych kmiotków żyje.
        Możesz mi mówić, co chcesz, ale ja w wierzę w Chicago w moc polskich pierogów, kiełbasy, wódki. To naprawdę ma moc, mogłabym Ci jeszcze wiele podobnych historii opowiedzieć, ale chyba już wiesz, dlaczego warto promować polskie frykasysmile
        • engine8 Re: Promowanie Polski 08.05.22, 00:20
          O teraz zaczynam rozumiec.

          Polacy chca sie stac waznymi w srodowisku i takimi co to ich bede sie bac i beda respektowac?
          Ciekawe ze zamiast pokazac ze sa dobrymi bizmesmenami, fachowcami, madrymi ludzmi ktorych mozna uwazac za wzor do nasladowania my chcemy sie przebic wodka i kilebasa?
          Malo tego - ten goral karmil i poil tych brathas pewnie za friko wiec mozna sie domyslic co oni tak naprawde sadzili o nim i dlaczego wolei sobie kielbasy od ust nie odejmowac...
          A to ze goral swoich ziomkow wykupil darmowwa wodka i kielbasa to chyba nie bylo dobre. Jakby dostali po gebie porzadnie to by wiedzilei jak sie zachwywac. A tak beda cciagle zyc tej swaidomosci ze chamstwem moga sie popisywac a bratha im to wybacza bo golra da za damo wypic i zakasic?
          Ty chyba nie probujesz darmwymi pierogami zjweednc sobie przyjazego traktowania wsrod sasiadow?
          Az strach sie bac jak za ktoryms razem biegunki dostana... smile

          A z Bushem to nie wiem jak bylo w Chicago ale poza to od tego czasu nie zauwazylem aby Polacy stali sie wzniejsi czy bardziej zauwazani w polityce? I przeciez cala Polonia Chicago i dzielnica Polska jest na wymarciu..... . W czym wiec ten Bush pomogl Polakom, Polonii i Polsce?

          A moglbym wyliczyc serie posuniec - czy ich braku, waznych dla Polski ktore nie zostaly zalatwione po naszej mysli.. a wiec moze jednak Bushowi powinni Polacy wystawic rachunek za to zjadl?

          No i teraz rozumie4em ze mamy tu Polska wersje Ameryki i ta Amerykanska.
          Ja od przyjazdu zyje w amerykanskiej gdzie dostalem pierwsza prace poniewaz potrafilem robic robote lepiej i taniej niz lokalni a potem stalem sie jednym z masy ludzi pracujacych w tym przemysle i czasami proszono mnie o pomoc i przywolywano to ze jestem z Polski a to dlatego ze niektorzy slyszeli i wiedzieli ze edukacja w Polsce byla gebsza i szersza i tam gdzie potrzeba bylo szerokiej gamy znajomosci wielu rzeczy proszono mnie o pomoc i tam sie sprawdzalem. Jak moglem wypelnic jedna dziure gdie potrzebni byly dwaj czy nawet 3 ludzie wyksztalceni lokalnie.
          A jak pytali o Polskie jedzenie to odsylalem ich do lokalnej Polskiej restauracji... do ktorych zerszta sam nie chodzilem poniewaz w porownaniu z innymi kuchniami ani nasza kuchnia tzn jakosc, roznorodnoc smakow czy serwisy w restaracjach naszych ziomkow niestety nie mogly konkurowac z reszta swiata.
    • asia.sthm Re: Promowanie Polski 08.05.22, 02:01
      > Zamówiłam 200 opakowań pierogów i rozdaję wśród mieszkańców mojego subdivision.

      A w Jackowie zaden sanepid nie dziala? Gdzie indziej by cie za dupe, za przeproszeniem, capneli.
      Ktos sraczki dostanie i zaskarzy cie o miliony odszkodowania za przytrucie grzybami.
      Od sernika by ci sie latwiej upieklo.
    • mikams75 Re: Promowanie Polski 08.05.22, 12:26
      zastanawiam sie, czy mialabym odwage jesc cos takiego. Nagle staje mi pod drzwiami jakis czlowiek i wrecza paczke jakiegos dziwnego, nieznanego mi jedzenia. Czytam sklad - grzyby, dla ludzi gdzies tam w swiecie nieprzyzwyczajonych do grzybow taki sklad jest podejrzany. Ciekawa jestem ile z tych pierogow ludzie biora z uprzejmosci i pozniej wywalaja do kosza.
    • jackowo.thinktank Re: Promowanie Polski 09.05.22, 00:15
      Nie pora jeszcze na podsumowanie, ale już coś bardzo fajnego się dzieje. Emailem podziękowało mi 14 osób, wydaje się, że mało, nawet bardzo mało, no ale podziękowania będą jeszcze napływały. Może tak, może nie, ale to bez znaczenia, stało się coś ważniejszego. Jedna z pań ugotowała sobie pierogi, tak jej się to wszystko spodobało, że wrzuciła na facebooka zdjęcie talerza z pierogami i opis całej tej historii, której bohaterka 'super miła Polka' to oczywiście jasmile Od wczoraj post dostał ponad 350 lajków i licznik bijesmile Czytałam też komentarze, ileś osób żałuje, że nie ma sąsiadów Polakówsmile Fajnie, że tak się rozhuśtała pozytywna energia z tak drobnego gestu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka