Gość: kic
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.12.06, 20:52
Ze zdumieniem przeczytałem w blogu , że poseł Stępień wg Mastalerza ma na
jego punkcie kompleks.Pan Mastalerz pisze również swoją biografię , na temat
wojny podjazdowej w SLD i ogłasza na końcu wszem i wobec , że nie jest
przegranym ,lecz pozostawił na polu bitwy pokonanego Posła.To jakaś paranoja
i to chyba Mastalerz ma na punkcie Stępnia jakiś kompleks.Wszysce wiedzą że:
-poseł Stępień jest i będzie Posłem , a Mastalerz tylko radnym bezradnym
-walkę o stołek Prezydenta przegrał , po raz drugi , i to z gorszym wynikiem
-w trzecim podejściu , jeżeli wogóle dostanie rekomendację od kogoś , nie ma
najmniejszych szans na wygranie
-wiele osób z jego najbliższego otoczenia straciło zaufanie / Lipiec i inni/
-jednym głosem tylko zdobył nad Golikiem przewagę o rekomendację do wyborów
na Prezydenta /brak zdecydowanego poparcia w lewicy/.
Więc na zdrowy chłopski rozum.Gdzie tu jakieś zwycięstwo?