22.06.22, 14:54

....pudrowanie twarzy w metrze i ,,poprawianie ,,ust ...to norma?
Obserwuj wątek
    • pepsi.only Re: Czy... 22.06.22, 15:06
      Kurde, dawno nie jechałam metrem, ale to raczej brak kultury.
      No dobra przeciągnięcie ust dyskretnie "niwejką" wazelinową, na to może nie zwróciłabym uwagi, ale poprawianie szminką ust, czy pudrowanie twarzy- e, to norma nie jest.
      • mashcaron Re: Czy... 22.06.22, 15:16
        Tak już było lata temu jak jeździłam do pracy :p Jeździła ze mną co rano dziewczyna , wyciągała lusterko i jechała z mejkapem od podstaw:p wsiadała na Wembley a na Liverpool street wysiadała już zupełnie inna osoba :p
        • szafireczek Re: Czy... 22.06.22, 15:32
          Taki praktycyzm w działaniusmile, za to w Wawie - najczęściej są to bardzo młodziutkie dziewczyny i dla niektórych chyba? jest to przejaw kobiecej zalotności, a nie potrzeba optymalnego wykorzystania czasu - może jednak się mylęsmile
          • mashcaron Re: Czy... 22.06.22, 15:35
            Ta też była młodziutka:p ale faktycznie na zalotnosc to to nie wyglądało, bo co zalotnego w nakładaniu zielonego korektora i ciapaniu się podkładem:p
            Nie mam jednak porównania, bo nigdy nie jechałam warszawskim metrem:p ostatni raz w Warszawie byłam w wieku 10 lat na wycieczce szkolnej:p
          • aandzia43 Re: Czy... 22.06.22, 16:09
            To często praktycyzm. Jak dziewczyna jedzie do pracy ponad godzinę, wstaje głęboką nocą to stara się rano spać jak najdłużej. Potem w pociągu ma czas na drzemkę, malowania, czesanie, picie kawy.
            • asia.sthm Re: Czy... 22.06.22, 16:20
              > Potem w pociągu ma czas na drzemkę, malowania, czesanie, picie kawy.

              Tak robia ludzie, ktorzy maja wielki szacunek do czasu. Czas to pieniadz po prostu.

              Jesli jezdzi sie jakims srodkiem lokomocji zawsze o tej samej porze, to jezdzi sie z tymi samymi ludzmi przewaznie. Wlasciwie jak w rodzinie i mozna sie zarowno umalowac, sasiad lusterko przytrzyma przy zakladaniu soczewek, mozna sie wyspac, sasiad obudzi na dobrym przystanku.
              Widzialam jak ludzie (stare czasy) gazetami sie wymieniali po przeczytaniu, normalka.
      • sueellen Re: Czy... 22.06.22, 23:36
        W Londynie standard. Po kilku miesiącach sama zaczęłam malować się w metrze. Po pół roku znałam połowę ludzi z wagonika. Były 3 laski które zawsze się malowały w drodze do pracy, w końcu zaczęłyśmy siadać razem... Od nich dowiedziałam się co to konturowania twarzy. Potem się przeprowadziłam i tam jeździłam zawsze z kolegą z pracy i skończyło się mejkapowanie bo przy koledze było głupio.
    • bi_scotti Re: Czy... 22.06.22, 15:25
      Mialam na studiach classmate, ktora robila perfect makeup zjezdzajac z 12 pietra winda big_grin Nie mialo znaczenia czy byla w niej sama, czy z kims - stawala przed lustrem i trzasku-prasku ... na parterze byla fully gotowa na reszte dnia wink Podobno wsrod niektorych wspoluzytkownikow windy wzbudzala podziw sprawnoscia & wykorzystaniem czasu big_grin Cheers.
      • mama-ola Re: Czy... 22.06.22, 15:56
        > Mialam na studiach classmate, ktora robila perfect makeup zjezdzajac z 12 pietra winda big_grin
        > Nie mialo znaczenia czy byla w niej sama, czy z kims - stawala przed lustrem i trzasku-prasku ...
        > na parterze byla fully gotowa na reszte dnia wink

        Ja też robiłam pewne rzeczy w windzie, zjeżdżając z 10 piętra. Gdy zamieszkałam na 1 piętrze, to mi tego bardzo brakowało. No wychodziłam z domu niegotowa.

        Teraz maluję się zawsze w samochodzie. Mąż prowadzi, ja się maluję. Mam na to 7-10 minut. Jeśli zadzwoni w tym czasie telefon, to klops - nie mogę odebrać, bo jest mi potrzebna każda minuta. Mam problem, jeśli danego dnia nie jadę samochodem, lecz autobusem. Wychodzę z domu, staję pod klatką i... o... żesz... nie pomalowałam się. Nie robię tego w domu, bo rytuał poranny jest niezmienny, rytmiczny, ustalony, nic mi rano nie przypomina o pomalowaniu, dopiero w aucie automatycznie sięgam po kosmetyczkę.
        • bi_scotti Re: Czy... 22.06.22, 16:09
          Ha, poniewaz ja nie nakladam makeup, to nawet nie bylam swiadoma jak moze to byc popularne poranne zajecie w windach wink Wygrywaja mieszkanki wyzszych pieter big_grin Cheers.
      • beaucouptrop Re: Czy... 22.06.22, 17:37
        To jakaś zabytkowa ta winda musiała być jeśli zdążyła z pełnym makijażem. A może to w Urzędzie Wojewodzkim w Katowicach było. To chyba tam jest taka winda, ktora jeździ w kółko.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Czy... 22.06.22, 15:34
      Ja tego nie rozpatruję w kategoriach kultury, tylko raczej higieny. Nakładać na twarz podkład dłońmi, którymi przed chwilą trzymała się jakiejś poręczy? Dla mnie fujka. A poza tym w pociagu trzęsie i jak pomalować rzęsy żeby nie zrobić pandy?
    • srubokretka Re: Czy... 22.06.22, 15:41
      Nie jezdze juz metrem, ale slyszalam , ze to norma w NY. Wczesniej nie rzucilo mi sie to w oczy. Zdania na tem temat nie mam wyrobionego.
    • escott Re: Czy... 22.06.22, 16:52
      A co w tym złego? Porównania do zabiegów (nie)higienicznych są dziwne, bo w malowaniu ust szminką nie ma zupełnie nic potencjalnie rażącego .
      • asia.sthm Re: Czy... 22.06.22, 17:01
        > A co w tym złego?

        Niby bardzo intymna czynnosc. To pozostalosc czasow kiedy dama idac sie wysikac mowila, ze idzie przypudrowac nosek, wiec wiadomo, ze noska nie pudruje sie publicznie. Za to sikac chyba juz mozna swobodnie.
    • aqua48 Re: Czy... 22.06.22, 17:06
      W paryskim metrze wiele razy widziałam kobiety wykonujące perfekcyjnie cały makijaż podczas jazdy. Zawsze podziwiałam sprawność, bo ja na pewno wydłubałabym sobie oko kredką czy szczoteczką na zakręcie.
      • asia.sthm Re: Czy... 22.06.22, 17:22
        > pewno wydłubałabym sobie oko kredką czy szczoteczką na zakręcie.

        doswiedczenie pozwala precyzyjnie okreslic moment "spokoju" i moment turbulencji szczegolnie w pojazdach szynowych.
        Moja kolezanka prowadzac samochod malowala rzesy spiralą stojąc na czerwonych swiatlach lub przed opuszczonym szlabanem. Kiedys sie zagapila i ktos na nia zatrabil wiec reka jej podskoczyla na sufit. Sprzedajac samochod z tym mazniecieciem na suficie nad kierowca postanowila wogole sie nie przyznawac, nie wie skad, nie wie jak i kto, ale kupiec nic nie zauwazyl, a pozniej bedzie na niego big_grin
    • palacinka2020 Re: Czy... 22.06.22, 17:13
      Kiedys musialam dojezdzac okolo godziny do pracy I wtedy malowalam sie w autobusie. Baza, podklad, korektor, puder, tusz, czasem cienie, szminka. Absolutnie nie rekami, pedzlami. Nie przyszlo mi do glowy, ze kogos to obchodzi i moze miec jakies zdanie na temat mojego makeupu.
    • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Czy... 22.06.22, 17:30
      Yyyyyy, nie wiem czy norma, czasem widuję i uśmiecham się wtedy do wspomnień smile dojeżdżałam do pracy pociągiem prawie 2 godziny, jeszcze w starych czasach pociągów tylko z przedziałami. Jak mi się trafił pusty przedział to nawet paznokcie malowałam 😄. Normalny mejkup twarzy robiłam bez względu na obecność współpasażerów i naprawdę nie byłam w tym osamotniona.
    • asia_i_p Re: Czy... 22.06.22, 18:30
      Ja mam uczennice, które usiłowały to robić na lekcji, jak poprosiłam, żeby przestały, to grzecznie przestały, ale z miną raczej z serii "o co chodzi?".
    • zuzanna_a Re: Czy... 22.06.22, 18:51
      Odkad siedzialam w autobusie i nieopodal mnie pan menel sie pod siebie za przeproszeniem zesrał - absolutnie nie narzekam na elegancką panią, ktora sobie przypudruje nosek.
      • yadaxad Re: Czy... 22.06.22, 19:36
        W metrze, jak mi nie wymaluje policzka masckarą, bo ktoś trącił w łokieć, to niech sobie poprawiają co chcą, sznurówki w bucie też. Panowie poprawiają sobie ułożenie penisa, niby dyskretnie, nawet w kolejce do kasy.
    • magda.z.bagien Re: Czy... 22.06.22, 19:48
      Robienie makijażu w transporcie publicznym chyba przestało być uważane za coś niewłaściwego. Mnie to niespecjalnie rusza, ale sama nie czułabym się komfortowo robiąc coś tego typu.
      • yadaxad Re: Czy... 22.06.22, 20:00
        Makijaż poprawiany, to kompleksy kobiecości, Kontrola seksualnej atrakcyjności. Obcinanie pazurów, czy inne czynności związane z higieną, to asocjalność nie rozumiejąca intymności.
      • grazyny Re: Czy... 22.06.22, 21:38
        grazyny napisała:

        > Nie przeszkadza mi, jak ktoś poprawia szminke, czy pudruje nos, ale sama tego n
        > ie robie i wolałabym nie robić.
        >

        Za to inna grażyna w sekundę robi scenę i wywala wszystkich z metra, strach z nią jeździć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka