paola.brunetti
08.08.22, 19:06
Dziś o takiej sytuacji opowiedziała mi córka, ciekawa jestem co myślicie.
Dziewczyna lat 16 sfałszowała podpis matki na formularzu zgody na przekłucie uszu. Poszła do salonu z koleżanką 19-letnią, zrobiła sobie dziurki na kolczyk industrial. W domu wydało się po kilku dniach, bo akurat rodzice gdzieś wyjeżdżali. I teraz rozpętało się piekło, rodzice szukają prawnika i będą pozywać salon piercingu, młoda ma szlaban i ucięte kieszonkowe. Na dodatkowe dziurki w uszach rodzice zgody wcześniej nie wyrażali i zawsze była odpowiedź, że jeśli młoda będzie nadal chciała, to zrobi sobie po 18 urodzinach. Wydaje mi się, że rodzice mają tu rację, osoba wykonująca piercing powinna do rodzica zadzwonić, jeśli dzieciak przychodzi sam czy z koleżanką. Jakie jest Wasze zdanie?