alicja.delicja.a
08.10.22, 14:23
Zwiazek jak uklad biznesowy. Mili dla siebie, wspolne wyjscia do rodziny i znajomych. Dziecko roczne.
Zamieszkanie i zycie razem w polowie ciazy. Presja kobiety, rodziny, poczucie obowiązku. Wczwsniej roczna znajomosc, bez fajerwerków.
Czy ma.sens zwiazek bez milosci, oparty na dobru dziecka? Czy moze z czasem wszystko przyjdzie, a milosc przereklamowana i tak pozniej znika, a zostaje przyzwyczajenie? Czy moze bedzie gorzej?
Czy jednak da sie dobrze zyc w takim stabilnym, wygodnym ukladzie?