Dodaj do ulubionych

Nowy facet znajomej

03.11.22, 11:31
Mam znajomą. Nazwijmy ją Zosią.
Zosia 2 lata temu została wdową. Zosi mąż zmarł nagle i tragicznie, co było potwornym szokiem dla Zosi i ich wspólnych, prawie dorosłych dzieci.

Zosia nie potrafiła sobie dać rady z sytuacją. Zaliczyla jakieś proby samobójcze i jeden romans, który nią dość mocno sponiewierał plus kilka-kilkanaście niezobowiązujacych przygód.

Jakieś 3-4 tygodnie temu Zosia poznała w necie pana. Pan 2 półki niżej od Zosi, gdy idzie o wykształcenie i 3 półki wyżej, gdy idzie o finanse, zaradność życiową i codzienne domowe umiejetności.

Po tygodniu gadania w necie oboje byli zakochani (pan jest Polakiem pracujacym za granicą), od 3 dni pan jest u Zosi i ogarnia jej życie. Zrobił poważne zakupy (łózko, mikrofalówka, zastawa stołowa, kupuje też codziennie jedzenie i gotuje), jest dosć zazdrosny, kupił jej pierścionek i chyba już ugaduje ślub.

Pamietając rozpacz Zosi po stracie męża a potem po nieudanym romansie, poprosiłam Zosię, aby nieco krytyczniej spojrzała na sytuację i troszke zwolniła. Aby dobrze przyjrzała się panu bo piorun sycylijski piorunem, a zawsze zdąży wpakować się w poważne problemy.
Reakcja Zosi mnie zdziwiła bo uslyszalam, ze zazdroszczę Zosi miłości.
Oczywiście postanowiłam zrobić kilka kroków w tył i nie inicjować rozmów na temat nowego związku Zosi oraz nie wypowiadać się na temat tej relacji, bo to ostatecznie nie moja sprawa.

Jednak zachowanie tego pana budzi moj niepokój.
Przesadzam? Jestem przeczulona?

(Tak, zdaję sobie sprawę z tego, ze to życie Zosi, Zosi bledy, Zosi cierpienie i to Zosia a nie ja ma prawo urządzać swoje życie po swojemu, ale tak po ludzku martwię się o nią).
Obserwuj wątek
    • tokyocat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:35
      Nie przesadzasz. Milosc po tygodniu i tempo rozwoju zwiazku plus nieznajomosc pana i jego planow to zle kombo.
      • nuta15 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:43
        Daj spokój, może Zosia zalicza kolejną przygodę. W dwa lata przeżyła romans i kilkanaście przygód, jak dla zrozpaczonej wdowy to niezły wynik.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:48
          Zrobię kilka krokow w tył i oleję temat.
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:16
            Zosia niemłoda , za to kochliwa kobita - skoro dzieci "prawie dorosłe". Wydaje mi się, że to taki typ, co nie może żyć bez faceta. Sparzy się po raz kolejny, ale wątpię aby coś ją to nauczyło.
            • aandzia43 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
              Też tak myślę.
            • mava1 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:44
              >taki typ, co nie może żyć bez faceta.

              Ja taką koleżanke miałam. Po kilkunastoletnim małżeństwie, dobrym ale juz nieco zelżałym (żadna patologia tp), rozwiodła się, z winy i powództwa męża bo znalazł sobie nowszy, i młodszy, model. Kolezanka wszelkimi siłami próbowała ratowac małżeństwo, wypłakujac swoje smutki na ramieniu kolegi z pracy. Małżeństwa nie udało sie uratowac ale jakos pół roku później koleżanka stanęła na ślubnym kobiercu z kolegą, któremu się wypłakiwała. Kolega okazał sie człowiekiem mocno uzaleznionym, i to nie tylko od alko, więc koleżanka znowu miała jazdy. W ciagu kolejnego roku znowu została rozwódką.
              A w ciagu nastepnego roku koleżanka znowu poznała pana, tym razem takiego, który dostarczył jej zamówione cos tam, do mieszkania. Mlody chłopak (duzo młodszy od koleżanki), który przyjechał ze wsi do miasta na dorobek. "Dorabiał się" w akwizycji. Widać był dosyc przekonujacy bo w ciągu kolejnego roku koleżanka ponownie wyszła za mąz. Oczywiście pana golodupca przygarnęła do swojego mieszkania, w ktorym to mieszkaniu, dwupokojowym, mieszkała ze swoimi dziećmi, czyli nastoletnimi synami. Nie wiem jak ona tam jeszcze świezego męża wcisnęła...I co na to synowie licealiści.
              Oczywiscie pan młody mąż prawie zaraz został bez pracy i pozostawał na wyłącznym utrzymaniu nowej żony, która zasuwała na 1,5 etatu i "brała wszystko" zeby utrzymać nowego męża i 2 uczących sie jeszcze synów.
              Jak potoczyły sie jej losy to już nie wiem bo kontakt straciłam.
              Niemniej ja, po rozpadzie blisko 20 letniego zwiazku, ostatnie o czym bym myslala to nowy chłop, Szczególnie taki problematyczny, który w żaden sposób zycia nie ułatwi a przeciwnie.
              Jednak zobaczyłam na własne oczy, co znaczy nie potrafic zyć bez spodni obok.
              • stasi1 Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:56
                Skoro ten młody chłopak dorabiał znaczy że całkowicie problemowy nie był. Przynajmniej na początku
        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 19:59
          Nie. Pan jest przemocowcem, to nie będzie przygoda.
        • miruka Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:52
          Zadziwiające jak krótko trwał potworny szok.
    • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:36
      A co na tę sytuacje "prawie dorosłe" dzieci Zosi?. Może warto z nimi porozmawiać? A Zosię jedynie zapewnić o swoim wsparciu cokolwiek by się nie działo i pozwolić jej popełniać błędy. Jest zdaje się mocno dorosła.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:39
        Trudno mi powiedzieć. Zosia wychodzi z założenia, że to nie jest sprawa dzieci.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:39
        Dzieci na ten moment są pełnoletnie.
        • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:42
          Ale mieszkają z matką?
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:45
          yenna_m napisała:

          > Dzieci na ten moment są pełnoletnie.

          No to one powinny się matką (nawet z daleka) opiekować i jakoś tego jej nowego pana mieć na oku, tak jak i rozwój związku, bo to w ich interesie. Ale prawdą jest twierdzenie Zosi że tak na prawdę to nie jest niczyja sprawa prócz niej samej.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:49
            To akurat moje twierdzenie. Zosia stwierdzila jedynie, ze zazdroszczę jej milosci i nadal obsypuje mnie relacjami nt nowego pana.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
              yenna_m napisała:

              > To akurat moje twierdzenie. Zosia stwierdzila jedynie, ze zazdroszczę jej milos
              > ci i nadal obsypuje mnie relacjami nt nowego pana.

              To ukróć te zwierzenia jeśli Cię denerwują. To dość typowe dla okresu zakochania że ma się klapki na oczach, a wszelkie wątpliwości wysuwane z boku traktuje się jako zazdrość.
              • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
                Wkurzają mnie bo widzę, że laska się nie uczy na błędach i być może pakuje się w guano. A potem znów będę musiała ją składać do kupy.

                Na kolejne skladanie Zosi nie mam specjalnej ochoty. Też mnie taka impreza kosztuje trochę emocji.

                Wychodzi mi, że muszę wyjść z tej sytuacji i uszanować Zosi decyzję.
                • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:13
                  yenna_m napisała:

                  > widzę, że laska się nie uczy na błędach i być może pakuje się
                  > w guano. A potem znów będę musiała ją składać do kupy.
                  > Na kolejne skladanie Zosi nie mam specjalnej ochoty. Też mnie taka impreza kosz
                  > tuje trochę emocji.

                  Ależ wcale nie musisz jej składać do kupy. Zwłaszcza jeśli Cię to obciąża emocjonalnie. Odetnij się od tematu. Niech poniesie konsekwencje swoich decyzji.
                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:14
                    I dokładnie mam zamiar tak zrobić.
                • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:14
                  To po co ja skladasz? Masz syndrom ratowniczki? Jak chcesz jej pomoc, to wyslij ja na terapię. Masz w ogóle cos z tej znajomosci, czy tylko wysluchujesz o radosciach i smitkach Zosi?
                  • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:17
                    Zosia uczestniczyla w terapii. Skutkiem tej terapii jest romans, ktory rozwalił Zosię na parę miesiecy. Ponoć pani psycholog przekonywała Zosię, że niezobowiazujacy romans dobrze jej zrobi po stracie męża. Otoż nie zrobił tylko rozwalił Zosię po calosci.

                    Miewam syndrom ratowniczki, jesli kogoś lubię.
                    Ale nie do tego stopnia, by w tym tkwić.
                    • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:24
                      yenna_m napisała:

                      > Zosia uczestniczyla w terapii. Skutkiem tej terapii jest romans, ktory rozwalił
                      > Zosię na parę miesiecy. Ponoć pani psycholog przekonywała Zosię, że niezobowia
                      > zujacy romans dobrze jej zrobi po stracie męża. Otoż nie zrobił tylko rozwalił
                      > Zosię po calosci.

                      Na tzw. "terapie" trzeba niezwykle uważać. Moja walnięta ex zafundowała sobie obóz terapeutyczny z netu, na którym pan "terapeuta" ją przeleciał i jeszcze zakaził jakimś grzybem.
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:25
                        No więc właśnie.
                      • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:26
                        I eksia do ciebie zadzwoniła, żeby się tym grzybem pochwalić? 😳
                        • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:31
                          Nie, mieliśmy wówczas kilkuletni rwany związek i kiedy doszło akurat do tego, żeby się znowu bzyknąć poinformowała mnie , że jest "trochę chora". Z wywiadu wyszły okoliczności tego zakażenia.

                          Ps. Innym razem zakaził ją pan poznany na samoobsługowej stacji benzynowej Neste, z którym wylądowała w wyrze. Pani bulimiczka borderka z dużymi umiejętnościami w wyrze. Leciała na antykoncepcji, więc przygody były bez gumy.
                          • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:37
                            Ze Ty sie Riki nie boisz zlapac hiva, albo innego syfa ...
                          • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:59
                            Przebadałeś się po niej chociaż porządnie?
                            • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:02
                              Pytanie!!!! Parę lat się leczyłem... Ps. A niektóre nicki się dziwią, dlaczego ja w kółko piszę o tej jednej ex...
                              • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:09
                                O niebig_grin A możesz podać choćby jej inicjały? Jeżeli nie, to na maila gazetowego?
                              • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:22
                                Miejmy nadzieję, że przynajmniej dalej nikomu syfa nie sprzedałeś 🙄

                                A teraz w ramach pokuty pomysł sobie, że ta pani mogła zostać matką twoich dzieci 😳
                          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:34
                            riki_i napisał:

                            > Nie, mieliśmy wówczas kilkuletni rwany związek i kiedy doszło akurat do tego, ż
                            > eby się znowu bzyknąć poinformowała mnie , że jest "trochę chora". Z wywiadu wy
                            > szły okoliczności tego zakażenia.
                            >
                            > Ps. Innym razem zakaził ją pan poznany na samoobsługowej stacji benzynowej Nest
                            > e, z którym wylądowała w wyrze. Pani bulimiczka borderka z dużymi umiejętnościa
                            > mi w wyrze. Leciała na antykoncepcji, więc przygody były bez gumy.


                            Takie przygody bez gumy grożą kiłą, rzeżączką a nawet Aids, nie licząc innych mniejszych syfów także ten tego
                    • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:26
                      To tylko świadczy to tym, ze brak jest wystarczajacych regulacji w zawodzie psychoterapeuty. Nie wyobrażam sobie, jak terapeuta moze do czegokolwiek namawiać osobę w terapii.

                      Dobrze, ze sie nie przywiązujesz. Niektórzy pakują sie w bagno na własne życzenie, raz za razem i naprawdę warto miec do tego zdrowy dystans. Przyjaźń nie polega na tym, ze ktos Cie wciaga do swojego bagna.
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:30
                        No wlasnie nie chcę bo tłumaczenie dziewczynie, że robi głupoty i parę rzeczy ma na wlasne życzenie jest jak kopanie się z koniem. Tak naiwnym koniem, że aż zęby bolą.
                      • 152kk Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 16:48
                        Możliwe też, że terapeutka wcale pani do niczego nie przekonywała, tylko pani tak sobie przekręciła jej słowa, żeby usprawiedliwić, że nie zamierza się pracować nad swoim patologicznym pragnieniem pakowania się w niebezpieczne związki wink
                        Terapia bowiem zwykle nie dlatego jest nieskuteczna, że terapeuta do niczego (chociaż i tak się zdarza, oczywiście, bo partacze są w każdym zawodzie), tylko dlatego, że osoba poddająca się terapii ma tak głęboko zakorzenione szkodliwe (dla siebie samego) przekonania i nawyki, że każde słowo, a nawet gest terapeuty (ziewnięcie, mrugnięcie itp wink interpretuje po swojemu. Oczywiście lepiej, jak terapeuta jest na tyle biegły, że to wychwyci i naprostuje/wyjaśni, ale nikt nie jest cudotwórcą smile
                    • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:57
                      Jesteś pewna, że to terapeutka jej tak "doradziła"?
                      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:00
                        Jestem pewna, ze coś jej ta psycholog sugerowała.
                        Ale czy Zosia dobrze zrozumiała panią psycholog i jak doslownie brzmiała ta sugestia, czy Zosia sobie czegoś nie dopowiedziała - tego już nie jestem pewna
                        Nie byłam swiadkiem rozmowy..
                        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:04
                          Nie możesz być pewna, nie było Cię tam. Znasz wyłącznie słowa Zosi.
                        • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:37
                          yenna_m napisała:

                          > Jestem pewna, ze coś jej ta psycholog sugerowała.
                          > Ale czy Zosia dobrze zrozumiała panią psycholog i jak doslownie brzmiała ta sug
                          > estia, czy Zosia sobie czegoś nie dopowiedziała - tego już nie jestem pewna
                          > Nie byłam swiadkiem rozmowy..

                          Jeśli faktycznie tak było to ta terapeutka urabiała sobie długoterminowego stałego klineta
                      • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:24
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Jesteś pewna, że to terapeutka jej tak "doradziła"?

                        Mnie to nie dziwi, byłam na "terapii" u psycholog, która była dokładnie w tym typie.
                        I była to psycholog z dyplomami/certyfikatami.
                        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:03
                          Trzeba było iść na terapię do psychoterapeuty.
                          • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:09
                            panna.nasturcja napisał(a):

                            > Trzeba było iść na terapię do psychoterapeuty.

                            To była psychoterapeutka.
              • chatgris01 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:15
                aqua48 napisała:

                >To dość typowe dla okresu zakochani
                > a że ma się klapki na oczach, a wszelkie wątpliwości wysuwane z boku traktuje s
                > ię jako zazdrość.


                Owszem, typowe, ale bylam przekonana, ze tylko w okresie nastoletnim, ew. niewiele po 20 surprised
        • ritual2019 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 17:54
          yenna_m napisała:

          > Dzieci na ten moment są pełnoletnie.

          A to sie moze zmienic i w innym momencie beda niepelnoletnie?
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:05
            2 lata temu nie byly. O to mi chodzilo.
            • ritual2019 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:21
              yenna_m napisała:

              > 2 lata temu nie byly. O to mi chodzilo.

              Wystarczylo napisac ze pelnoletnie, czas sie nie cofa wiec na kazdy inny moment tez beda pelnoletnie.
          • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:47
            😂
      • kubek0802 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:48
        A niby czemu zapewniać o wsparciu gdy Zosia ma w dudzie to na co zwraca się jej uwagę. To nie jej dziecko że wspiera bezwarunkowo.
    • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:44
      Zosia przyjęła dość drogie prezenty, idzie w stronę bycia utrzymanką i nie widzi w tym nic złego, więc w sumie zaręczyny i ślub nie są może taką najgorszą opcją dla niej. Myślę, że szybko też pani Zosia pozna, co znaczy zazdrość pana w praktyce.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:51
        Ta zazdrość mnie bardzo niepokoi.
        Zosia zdaje sobie sprawę, ze pan, tak jak ona, ma, jak to ona ojreśliła, "lękowy styl przywiązania".

        Moim zdaniem to źle rokuje, no ale nie przezyję życia za Zosię...
        • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
          To może akurat będzie im razem dobrze, bo trafił swój na swego?
          • kira02 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:11
            No Zosia tez do najstabilniejszych nie należy, patrząc na próby samobójcze i kompulsywne przygody w żałobie.
            • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:08
              Dokładnie!
          • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:07
            Aqua co Ty za głupoty piszesz! Dwie osoby o chorym stylu przywiązania nie mogą stworzyć zdrowego związku.
            A z opisu Yenny w tym związku wyją syreny alarmowe.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 11:09
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Aqua co Ty za głupoty piszesz! Dwie osoby o chorym stylu przywiązania nie mogą
              > stworzyć zdrowego związku.

              Nigdzie nie napisałam, że ten związek będzie zdrowy..ale może zaspokajać ich potrzeby.
              • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 01:28
                Związek dwóch osób o lękowym stylu przywiązania nie zaspokaja ich potrzeb.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:25
                  panna.nasturcja napisał(a):

                  > Związek dwóch osób o lękowym stylu przywiązania nie zaspokaja ich potrzeb.

                  I może być przepisem na malowniczą katastrofę.
                  • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 09:46
                    yenna_m napisała:


                    > I może być przepisem na malowniczą katastrofę.

                    Już czwarty dzień cię to męczy, choć podobno zadeklarowałaś swoje desinteressement ;-0
                    • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:03
                      Ciekawi mnie ta dyskusja.
                      Rozgraniczam kwestię dyskusji w nwcie od relacji ze znajomą.
                      A ty masz z tym problem?
                      Ojej.
                      • po_godzinach_1 Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:05
                        yenna_m napisała:


                        > A ty masz z tym problem?


                        Nie mam, po prostu dziwi mnie twoje zaangażowanie w sprawę, od której ponoć sie odseparowałaś ;-0
                        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:23
                          Ale hakie to zaanfazowanie? Wez nie przesadzaj.
                          Zwykla dyskusja na forum.
                          Sytuacja ze znajomą rozwiązana. Wiec sprawa ogarnieta. Co nie znaczy, ze przestalo mnie interesowac spojrzenie innych ludzi na problem.
        • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:06
          Pan jest klasycznym przemocowcem, te zakupy zobowiązujące, zazdrość, parcie na ślub są książkowe. Także tempo akcji.
          Ta historia się bardzo źle dla Zosi skończy.
          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:41
            Za te zakupy to koniec końców ona zapłaci, i to drogo. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz
      • 7katipo Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:23
        A ja mam obawy, że prezenty to zachęta, a bycie utrzymanką to ten mniej zły scenariusz. Ja bym się raczej bała, czy pan Zosi nie oskubie z kasy, wpędzi w długi, a potem zniknie.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 22:27
          7katipo napisała:

          > A ja mam obawy, że prezenty to zachęta, a bycie utrzymanką to ten mniej zły sce
          > nariusz. Ja bym się raczej bała, czy pan Zosi nie oskubie z kasy, wpędzi w dług
          > i, a potem zniknie.

          I czy na odchodne jeszcze Zosi nie pobije.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:45
      No i co zrobisz, jak nic nie zrobisz.
      Będziesz ewentualnie pocieszać później, jak będą problemy. A może nie będzie?
      Pan może być prędki, ale solidny.
      A Zosi może potrzebny taki ktoś, kto jej życiem będzie dowodził, żeby nie powiedzieć rządził.
      Nie krytykuj, bo zostaniesz wrogiem. Ciesz się razem z nią, że jej dobrze. Zakochanej nie przetłumaczysz, choćbyś nie wiem co złego widziała.
    • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:51
      Nie chcę być złym prorokiem, ale to ten przypadek, do którego pasuje zdanie, że nie ma ofiar, są tylko ochotnicysad Jeżeli już teraz zazdrościsz, to absolutnie w niczym nie możesz jej pomóc.
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:53
        Też tak to widzę.
      • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:08
        Amen.
    • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:52
      Nie przesadzasz, wszystko, co opisujesz, to mieszanka wybuchowa i wybuch na bank będzie.
      Reakcja Zosi, cóż, przewidywalna.
      Teraz nic nie zrobisz, ale pewnie będziesz mogła pomóc, jak sytuacja się rozwinie - raczej nie w dobrą stronę.
    • iwles Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:58

      Od zaręczyn do ślubu droga może być daleka. Oby.
    • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:58
      Mnie zastanawia jak to wogole mozliwe, ze conajmniej czterdziestoletnia, wyksztalcona Zosia mowi znajomej o « zazdroszczeniu milosci »🤔
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:03
        Ja myślę, ze to cena szczerego komunikowania się z Zosią na temat tzw czerwonych flag.
        Bywa.
        • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 22:35
          yenna_m napisała:

          > Ja myślę, ze to cena szczerego komunikowania się z Zosią na temat tzw czerwonyc
          > h flag.


          No to cos poszlo nie tak z wasza komunikacja, skoro te szczere rozmowy o nierokujacych facetach zaskutkowaly wyparciem wszelkich « czerwonych flag » przy pierwszej okazji.
          Nie pisze tego zlosliwie, tylko naprawde przedziwne/idiotyczne/dziecinne wydaja mi sie takie teksty, a juz w kontekscie tych szczerych komunikacji w temacie miedzy dwoma doswiadczonymi kobietami - zupelnie absurdalne.
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:33
            boogiecat napisała:

            > yenna_m napisała:
            >
            >
            > No to cos poszlo nie tak z wasza komunikacja, skoro te szczere rozmowy o nierok
            > ujacych facetach zaskutkowaly wyparciem wszelkich « czerwonych flag » przy pier
            > wszej okazji.
            > Nie pisze tego zlosliwie, tylko naprawde przedziwne/idiotyczne/dziecinne wydaj
            > a mi sie takie teksty, a juz w kontekscie tych szczerych komunikacji w temacie
            > miedzy dwoma doswiadczonymi kobietami - zupelnie absurdalne.

            Przy poprzednim panu też jej mówilam, co mi wyje i że robi powazny łlad, bo gosciu jest odpadem atomowym i w żaden sposob nie rokuje.
            Skutek był taki, ze gość w pewnym momencie pozbyl się balastu w postaci Zosi (co było do przewidzenia, mało - pan za kazdym razem wyraźnie komunikowal Zosi, że to tylko seks i nic więcej nigdy nie będzie, na co też Zosię uczulałam, komunikując, że Zosia powinna się ewakuować z tej relacji jeśli ją to rani) a zakochana Zosia składała się po tym przez parę miesięcy i ryczała mi nie raz godzinami do słuchawki (równoczesnie nic nie przeszkadzało Zosi zaliczać w trakcie tego romansu niezobowiązujacych ONSów).

            Dochodzę do wniosku, ze Zosia jest po prostu głupią desperatką, ktora nie uczy się na blędach.

            Dziś bardzo mocno wyznaczyłam granicę po tym, jak Zosia zaczęĺa mi na fejsie z nowego lozka (tak, podkreslila ten fakt 🙈) ćwierkać peany na temat nowego pana, wspominając również, ze po kilku miesiącach milczenia jej poprzedni pan, który poslal ja w diabły i którego dlugo oplakiwała, sie uaktywnił i próbuje z nią odnowić kontakt.

            To jest tak chore, ze naprawdę nie chcę brać w tym udzialu.
            Niech Zosia sobie radośnie patataja w drodze do samodestrukcji, ale nie chcę w tym jakkolwiek uczestniczyć ani stawiać na nogi jak yebnie.

            Przed chwilą posłałam Zosię w diabły z pełną swiadomością tego, com właśnie uczyniła.
            Jak się historia skończy - zapewne sie nie dowiem. I chyba nie chcę.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:35
              Błąd*
            • tt-tka Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:48
              yenna_m napisał

              > To jest tak chore, ze naprawdę nie chcę brać w tym udzialu.
              > Niech Zosia sobie radośnie patataja w drodze do samodestrukcji, ale nie chcę w
              > tym jakkolwiek uczestniczyć ani stawiać na nogi jak yebnie.
              >
              > Przed chwilą posłałam Zosię w diabły z pełną swiadomością tego, com właśnie ucz
              > yniła.
              > Jak się historia skończy - zapewne sie nie dowiem. I chyba nie chcę.

              zaprawde powiadam ci, slusznie uczynilas !
              jeden blad zyciowy to tylko blad (bladzic jest rzecza ludzka), kolejne takie same tu juz recydywa (tylko rzecza glupcow jest trwac w bledach)
      • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:10
        Ostatnio mam do czynienia z takim przypadkiem, że już nic mnie nie zdziwi. Pan przemocowiec i alkoholik oraz jeszcze posiadający żonę poznał na jednym z portali randkowych panią o 20 lat młodszą. Pani ma bardzo wysoką pozycję w jednej z najwiekszych korporacji farmaceutycznych (myślałam, że to blef, ale jednak nie). Pani wypisuje do pana smsy, jak marzy, żeby wić się pod panem. Nic jej nie przeszkadza, ani jego nieukrywany alkoholizm, ani brak rozwodu, ani pomniejsze niedogodności, jak chociażby kompulsywne palenie pana (pani niepalaca).
        • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:19
          "Pani ma bardzo wysoką pozycję w jednej z najwiekszych korporacji farmaceutycznych " - mam nadzieję, że to nie moja Ex. Ale jeśli tak, to ona również da mu nieźle popalić. big_grin
          • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:22
            On do strachliwych nie należy. Skończy się tak, że jej porządnie przyłoży, a rękę ma ciężką i będzie po zawodach.
          • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:35
            🤣
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:36
            Oby 😂😂😂
        • nangaparbat3 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 18:03
          A kto się z tobą dzieli tymi smsami, pani czy pan?
          • aniani7 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:23
            Wróżka zębuszkabig_grin
      • em_em71 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:57
        boogiecat napisała:

        > Mnie zastanawia jak to wogole mozliwe, ze conajmniej czterdziestoletnia, wykszt
        > alcona Zosia mowi znajomej o « zazdroszczeniu milosci »🤔

        Ha! Moja /była na szczęście już/ koleżanka też mi takim tekstem walnęła między oczy, gdy tłumaczyłam, że nowopoznany kochać to odpad. Dowiedziałam się wówczas również, że ze swoją mało romantyczną naturą nigdy nie przeżyłam prawdziwej miłości, nie dałam się ponieść fali uniesień i w ogóle nie mam pojęcia o niczym 😀 Laska oczywiście wykształcona, oczytana, z wieloma zainteresowaniami. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po wszystkim przyznała mi rację, ale co z tego, skoro następnym razem byłoby to samo. Taki model. Na kolejną akcję nie miałam ochoty i się wymiksowałam z towarzystwa.
        • boogiecat Re: Nowy facet znajomej 06.11.22, 00:37
          Moglas ja zwerbowac na ematke😎
    • mgla_jedwabna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 11:59
      Takie nienaturalnie przyspieszone tempo zacieśniania więzów i błyskawiczne przechodzenie do następnych etapów to sygnał, że mężczyzna może w przyszłości stosować przemoc.

      Do uwzględnienia szczególnie przez panie typu "ale tego nie da się przewidzieć".
      • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:05
        mgla_jedwabna napisała:

        > Takie nienaturalnie przyspieszone tempo zacieśniania więzów i błyskawiczne prze
        > chodzenie do następnych etapów to sygnał, że mężczyzna może w przyszłości stoso
        > wać przemoc.

        Wszystko może, ale teraz Zosi się tego nie przetłumaczy. Oby tylko majątku na niego nie przepisała...
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:12
          aqua48 napisała:

          > mgla_jedwabna
          > Oby tylko majątku na n
          > iego nie przepisała...

          Poprosilam Zosię, by byla wyczulona na ten aspekt związku z nieznajomym z innego konca swiata,.

          Zosia znacząco popukała sie w głowę, gdy to powiedziałam 😜


          • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:20
            yenna_m napisała:

            > Poprosilam Zosię, by byla wyczulona na ten aspekt związku z nieznajomym z inneg
            > o konca swiata,.
            > Zosia znacząco popukała sie w głowę, gdy to powiedziałam 😜

            No to zrobiłaś wszystko co mogłaś, pozostaje życzyć Zosi dobrej zabawy i wiele miłych chwil z panem..
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
              Amen.
      • is-laura Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
        Pani Zosia widocznie lubi to szybkie tempo, skoro w ciągu 2 lat zdążyła przeżyć żałobę, romans i kilka- kilkanaście przygód
        • nuta15 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:15
          Właśnie, szybko nawiązuje nowe relecje i szybko kończy, a potem pojawia się następny facet i kolejny. Jakby chciała nadrobić lata spędzone z mężem.
    • terazkasia Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:07
      Moim zdaniem już zrobiłaś wszystko, co mogłaś w tej sytuacji.
    • samanta1010 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:08
      za szybko wszystko
    • princy-mincy Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:18
      Z tego wszystkiego ta zazdrosc mnie frapuje. Jest zazdrosny, zaborczy, odcina ja od rodziny, znajomych?
      • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:20
        Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Też mam za mało danych, stąd moja prosba, by dziewczyna sobie poobserwowała pana zanim mentalnie zalozy welon na głowę.
        • princy-mincy Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:58
          No ale napisalas ze facet zazdrosny- to slowa owej Zosi czy Twoja obserwacja?
          • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:09
            Slowa Zosi.
            Cytuję i "jest zazdrosny o mnie i ciagle powtarza , że jestem tylko jego... " oraz okreslila jego sposob przywiazania jako lękowy.

            Pana na oczy nie widziałam.
            • pani_tau Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 15:26
              Gotowy scenariusz na thriller z rodzaju "dama w opałach".
            • panna.nasturcja Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 20:11
              To jest tak typowe zachowanie przemocowca, że studentów mogliby na tym przykładzie uczyć.
              Swoje przeżyje ta Zosia.
              • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:45
                pachnie mi tu syndromem Otella
      • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:21
        Oby nie chciał ogołocić jej z majątku i kasy. Bo ci, którzy do tego dążą, owszem, są "zazdrośni, zaborczy oraz odcinają od rodziny i znajomych".
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:25
          Wielka, czerwona flaga, prawda?
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:33
            Tak, oczywiście.

            Ale nic nie zdziałasz. Z opisu widzę, co to za kobieta. Przypadek beznadziejny. Możesz jedynie za jakiś czas po raz raz kolejny być plastrem na ranę. Szczerze współczuję.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:34
              Chyba już nie chcę robić za plaster.
              • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:46
                yenna_m napisała:

                > Chyba już nie chcę robić za plaster.


                Nie dziwie sie, ile można mielić w kółko to samo
        • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:38
          I sądzisz, że te dary typu łóżko i mikrofala to część bardzo perfidnego planu? Ja myślę, że to taki chłopek roztropek, który dzięki tyraniu np. w Niemczech, jeździ sobie kilkuletnią używaną beemką, a że nie ma zobowiązań typu alimenty i rodzina, to ma czas, by zadbać o siebie fizycznie i na tyle pieniędzy, by zaszpanować osobom mniej uposażonym.No i on ma prosty obraz świata, poznał kobietę, która mu imponuje może wykształceniem i dopóki sam nie okaże się strasznie zakompleksionym burakiem i nie zacznie jej deprecjonować, to jak najbardziej taki związek może funkcjonować. Naprawdę nie wszędzie chodzi o majątek.
          • zielonyjeziorak Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:44
            Jaja sobie robisz? Tak właśnie działają oszuści matrymonialni - na początku zasypują opieką, wyznaniami i prezentami (adekwatnymi do potrzeb obdarowywanej).
            • sumire Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:48
              Oszuści i przemocowcy również.
          • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:08
            Cóż dla mnie pan którego zna się trzy-cztery tygodnie i który od trzech dni robi spore i kosztowne prezenty, angażuje się w organizowanie pani życia, a jednocześnie prezentuje jakieś zachowania świadczące o zazdrości jest raczej typem pana mocno osaczającego, nie chłopka-roztropka.
            • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:12
              Chłopek roztropek w sprawie wykształcenia i drogi życiowej. Ot, prosty koleś, który rypie na budowach niemieckich, powiedzmy, jest spawaczem, ma działalność polską i na polskie warunki dobrze zarabia. Imponuje mu wykształcenie, a że jest starym zazdrośnikiem, to i lata wolno, bo mu panny stleniają, jak widzą, na co się zanosi. Zosia akurat nie widzi.
              • m_incubo Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:32
                Nie zgodzę się absolutnie.
                Takim chłopkom-roztropkom, których opisujesz, wysokie wykształcenie pani przy jego raptem zawodowym z pewnością nie imponuje. Powiedziałabym, że wprost przeciwnie i stawiam diamenty przeciwko orzechom, że za kilka tygodni pani usłyszy w bardzo bezpośrednich słowach, co pan myśli o jej wykształceniu.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 09:35
                  m_incubo napisała:

                  > Nie zgodzę się absolutnie.
                  > Takim chłopkom-roztropkom, których opisujesz, wysokie wykształcenie pani przy j
                  > ego raptem zawodowym z pewnością nie imponuje. Powiedziałabym, że wprost przeci
                  > wnie i stawiam diamenty przeciwko orzechom, że za kilka tygodni pani usłyszy w
                  > bardzo bezpośrednich słowach, co pan myśli o jej wykształceniu.
                  >
                  Bedzie ją gnoić na każdym kroku, próbując w ten sposób się dowartościowywać jej kosztem. A bo to jedna Zosia miała taki problem...
                • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 05.11.22, 10:51
                  Dokładnie. Jeśli pani jest placzliwą, niezborną emocjonalnie łajzą, wykształcenie nie stanowi wartości dodanej, jest bez znaczenia w relacjach męsko-damskich.
            • sumire Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:14
              Też tak uważam. Generalnie kosztowne prezenty i meblowanie życia na dzień dobry to jest bardzo głośny dzwonek alarmowy.
              • bene_gesserit Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 19:44
                Najgłośniejszym dzwonkiem jest planowanie ślubu po paru tygodniach znajomości. Dzwon Zygmunta tuż nad głową.
          • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:20
            alpepe napisała:

            > I sądzisz, że te dary typu łóżko i mikrofala to część bardzo perfidnego planu?

            No raczej, widywałam takie scenariusze. Prezenty się kończą w momencie w którym jest podpisany cyrograf.
            • aqua48 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:34
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > widywałam takie scenariusze. Prezenty się kończą w momencie w którym
              > jest podpisany cyrograf.

              Nawet niekoniecznie cyrograf, ale służą one do tego aby w pani wzbudzić głębokie poczucie winy gdyby miała pana raptem dość i zechciała mu walizki wystawić oraz uzmysławiać jej codziennie jak bardzo pan ją kocha i jak mu na niej zależy.
              • zielonyjeziorak Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:37
                ... albo kiedy jego dorosła, mieszkająca w stanach córka zapadnie na ciężką chorobę, i trzeba będzie zapłacić krocie za leczenie. Oczywiście na jego konto, on to potem przeleje dalej.
              • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 14:01
                aqua48 napisała:

                >
                > Nawet niekoniecznie cyrograf, ale służą one do tego aby w pani wzbudzić głęboki
                > e poczucie winy gdyby miała pana raptem dość i zechciała mu walizki wystawić or
                > az uzmysławiać jej codziennie jak bardzo pan ją kocha i jak mu na niej zależy.

                Tak, o rany. „To ja codziennie o tobie myślę, ja ci (tu wstawić co on dla pani zrobił, niekoniecznie to, czego ona chciała i potrzebowała, ale było romantyczne) a ty….”
          • mgla_jedwabna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 20:12
            Może być tak, że typ działa w drugą stronę: nie ogółowi pani z kasy, natomiast wszelkich nakładów finansowych będzie używał jako argumentów uzależniających: bo ja ci tyle dałem bo ja dla ciebie tyle poświęciłem. I będzie uważał, że to go np. uprawnia do przeglądania jej komórki albo robienia awantur o to, że uśmiechnęła się do dostawcy pizzy. Ona ma wszystko jemu zawdzięczać, nie sobie.
          • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:50
            Ciekawam czy pan faktycznie majętny, czy fikcyjnie, jak to z oszustem z tindera było….
        • kk345 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:53
          riki_i napisał:

          > Oby nie chciał ogołocić jej z majątku i kasy. Bo ci, którzy do tego dążą, owsze
          > m, są "zazdrośni, zaborczy oraz odcinają od rodziny i znajomych"

          No weź, wyłamujesz się z własnej wieloletniej narracji. Niemożliwe, żeby to facet czyhał na majątek, to domena chciwych harpii przecież.
          • riki_i Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 22:16
            O, to źle mnie czytasz. Popełniłem również sporo wpisów o rozwiedzionych eks-żonach moich kolegów, szukających miłości na stosownych portalach. I tam było dużo o facetach, czyhających w stanie gotowości z mandżurem pod pachą, aby wmeldować się do ciepłego gniazdka jakiejkolwiek pani.
            • iwles Re: Nowy facet znajomej 04.11.22, 07:47
              "I tam było dużo o facetach, czyhających w stanie gotowości z mandżurem pod pachą, aby wmeldować się do ciepłego gniazdka jakiejkolwiek pani."

              Dziwnym trafem, zawsze to są jacyś "oni", nigdy nikt z kręgu znajomych ( nawet bardzo dalekich) rikiego 😆
    • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:39
      Zosia zrozpaczona wdowa ma lepsze tempo niż ja w singielskim okresie pod hasłem "wsiech nie przejebiosz, ale można próbować".
      Nic nie zrobisz, pani jest głupia.
      Dzieciom silnie zasugerować, żeby wystąpiły o dział spadku po ojcu zanim matka wszystko puści na adoratorow.
    • jednoraz0w0 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:40
      > Pan 2 półki niżej od Zosi, gdy idzie o wykształcenie
      > i 3 półki wyżej, gdy idzie o finanse, zaradność życiową

      Należy mieć Nadzieje (i uczulić dzieci) ze kombo finanse i zaradność życiowa nie polegają na tym, ze pan jest łowcą posagów.
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:43
        Dlatego dorosłe dzieci powinny przeprowadzić postępowanie o nabycie spadku i dział spadku po ojcu, żeby matka nie mogła np. sprzedać spontanicznie mieszkania czy domu.
        • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:43
          Dział spadku zrobiony.
          • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:53
            Przynajmniej o tyle dobrze.
            Nie warto być kubłem na emocje niestabilnych i egzaltowanych i piszę niestety z doświadczenia, więc po prostu najwyzej obserwuj z daleka.
            • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:01
              Triss, mam zamiar spitalać z tej sytuacji.
              Jak yebnie, nie mam zamiaru ogarniac rozpaczy pani a już byly sytuacje, gdy mi ryczała w słuchawkę.

              To nie na moje nerwy.
              • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:07
                No, wiem. Przepraszam, ale takie wzloty i amplitudy emocjonalne wydają mi się akceptowalne wyłącznie u własnych nastoletnich dzieci, a i to w ograniczonym zakresie. U dorosłych nie, zwłaszcza, że znajomość żadna, a od razu widać red alert.
                • yenna_m Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 21:12
                  Toteż szukam szczeki pod łóżkiem bo Zosia zawsze wydawala mi się rozsądną kobietą z rozsądnie wyhodowaną asertywnością.
                  • znowu.to.samo Re: Nowy facet znajomej 07.11.22, 10:52
                    Niestety wiele kobiet bez względu na status całkowicie głupieje widząc gacie
    • shellyanna Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:45
      Dopóki on jej zakupy robi, nie ona jemu to w czym problem? 🤪
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:51
        W tym, że normalny, zwyczajny, zdrowy psychicznie facet 40+ nie obsypuje drogimi prezentami i zakupami nowo poznanej pani w średnim wieku.
        • figa_z_makiem99 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:33
          Zgadzam się triss.
      • triss_merigold6 Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 12:57
        Shell, dojrzali wiekiem ludzie zwykle są bardziej powściągliwi i ostrożniej podejmują decyzje niż 20-latki. Ładowanie znaczącej kasy w panią znaną chwilę, która nie będzie 20-letnia modelką- trophy wife jest podejrzane.
        • alpepe Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:00
          No, ale może ta kasa nie jest znacząca dla pana?
          • borsuczyca.klusek Re: Nowy facet znajomej 03.11.22, 13:25