Dodaj do ulubionych

Omdlenie u dentysty

26.02.23, 15:22
Leczę zęby bez znieczulenia (nie mam potrzeby i nie lubię). Lata temu jedyne znieczulenie miałam przy usuwaniu osemki i bylo ok. Teraz niedawno miałam usuwaną kolejną osemkę i zemdlałam na fotelu. Nie wiem czy reakcja na znieczulenie, czy stres.
Potem miałam poprawkę, tezze znieczulenuem i tez zrobiło mi się słabo.
W najblizszym czasie czeka mnie usuwanie kolejnej i już się boję, że znowu doświadczę jakichś sensacji.
Ma ktoś w ten sposób? Da się jakoś przygotować, żeby znowu nie zemdleć?
Obserwuj wątek
    • joyce_byers Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:29
      Nie jest to reakcja na znieczulenie. Tak reaguje twój uklad współczulny. Dokładnie na takiej samej zasadzie reagują osoby podczas pobierania np krwi. To mit, że trzeba się koniecznie bać żeby zrobiło się słabo.
      Moja siostra kompletnie się nie boi, a jednak za każdym razem podczas usuwania ósemek było jej słabo. Tak samo po pobraniu krwi (nigdy w trakcie wbijania igły).
      Kłania się psycholog 🙂 Jak najbardziej można to ogarnąć.
      • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:31
        Pobieranie krwi mnie nie rusza wcale, mogę się wpatrywać do upadłego. Tak samo jak obserwowałam swój ostatni zabieg odbijający się w lampie na sali operacyjnej. Miałam 3 zabiegi operacyjne i mnostwo kłuć i wenflonow i zero omdlen.
        A tu nagle taka niespodzianka.
        • joyce_byers Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:43
          No właśnie tak to działa. To nasz mózg fika nam koziołki 🙂
          Moja córka może mieć wykonywany tatuaż, pobieranie krwi, inne zabiegi stomatologiczne w znieczuleniu (wypełnienie ubytku) i nic. A usunięcie jednej ósemki i cyk leci.

          A czy podczas usiluwania tej ósemki u ciebie nie miałaś dłutowania? Lekkie nawet piłowania pilnikiem kości? Podważania?
          Bo mi córka mówiła, że w przypadku gdy jedna jej ósemka była już wyrznieta i było to gładkie usunięcie to jej mózg traktował to jak odgłosy i odczucia w buzi (oczywiście było znieczulenie) jak podczas borowania zęba. Ale jak miała jedną 8 gdzie było podważanie i lekarz musiał cztery razy zrobić ruch piłowania kości (ona to liczyła ) to zemdlała na fotelu. A kompletnie nic jej nie bolało. Chodziło o takie jak to określiła dźwięk szurania w szczęce i to było takie bleeeh w odczuwaniu (bez bólu oczywiście).

          Może to ten trop? 🙂
          • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:48
            Moze. Ta była wyrznieta, mam jeszcze do usunięcia dwie zatrzymane...
            Te odglosy i skrzypienia to chyba dobry trop.
            Pocieszające, że lekarka przywykła do takich akcji bo oaza spokoju. W przeciwienstwie do jej asystenta, ktory chyba pierwszy raz widział coś takiego bo wyglądał na strasznie spanikowanego.
            • joyce_byers Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:53
              Tak, lekarze są przyzywczajni.
              Mnie osobiście te trzaski nie wkurzały. Ale córka mówiła, że dla niej ten odgłos wewnątrz głowy jakby jak lekarz chirurg wyciągał zęba i potem piłował chwilę kość był taki jakby ktoś paznokciem piłował styropian. 😅 I to odczucie pozbawione bólu, ale jednak odczucie (tak jak nie boli przecież piłowany u manicurzystki paznokiec, ale jest odruch szarpania lekkiego i słyszysz frezarkę) to powodowało, ze ona już czuła na fotelu, że będzie omdlewanko.

    • joyce_byers Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:38
      Za szybko wysłałam.
      Stres + znieczulenie stomatologiczne działa na naczynia krwionośne = skurcz naczyń, rozszerzenie i masz uczucie osłabienia na granicy omdlenia lub samo omdlenie.
      Jak się już teraz nastawiasz, że tak będzie to będzie na pewno. Podejść do tego należy psychologicznie. Pogadaj z jakimkolwiek terapeutą z zakresu terapii w nurcie CBT. Mają w pip pacjentów z taką reakcją u stomatologa 🙂 Od razu uprzedzam, że taka reakcja może się potem przenieść/przeskoczyć na inne zabiegowe sprawy jak np pobieranie krwi nawet jak dotąd nigdy nie miałaś takich akcji pod mczas pobierania czy inne zabiegi stomtologiczne nawet jak nie było takich sensacji do tej pory. Mózg to dziwny narząd 🙂
      Ale to jest totalnie do ogarnięcia. Nie wiem ile czasu masz do wizyty usunięcia ósemki. Umów się chociaż na jedną wizytę do psychologa/terapeuty CBT. Da ci narzędzia do radzenia sobie z takimi sytuacjami zanim się one rozpędza i przerzucą na coś innego.
      Znam osoby, które jako dorosłe dopiero tak reagowały, a jako dzieci I młodzież zero akcji.

      Jeżeli zdarzyło się u ciebie raz lub dwa razy i teraz ponownie się boisz to ryzyko, że się powtórzy jest duże.
      • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:42
        Dzięki. Dziwne to dla mnie jest.
        Chociaż teraz sobie przypomniałam, że na wieść o cc (przy rozpoczętym naturalnie porodzie) dostalam drgawek i szczekoscisku tak, że miałam autentyczne zakwasy .
        Więc ta sytuacja u dentysty pierwsza nie była.
        Zabieg w czwartek, obawiam się, że nie zdążę już się z nikim umówić.
        • joyce_byers Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:50
          Ok. To pamiętaj o tym, że wiesz już co cir czeka. To duży plus 🙂 Przeanalizuj siebie na głos (serio mówienie na głos działa cuda) ,co cie po kolei będzie czekało. Totalnie po kolei. Od recepcji, po siedzenie w fotelu, obłożenia tych szmatek , chust na twarzy, po grzebanie w buzi, zastrzyk znieczulenia. Potem uczucie dłubania w miejscu zęba, uczucie może nawet szarpania lekkiego szczęki jeżeli ząb ma dłuższe korzenie, trochę gmerania, może dziwne trzaski (pamiętam, ze ten trzask w głowie bo się nie widzi, ale słyszy to jest właśnie takie bleeeh), potem szycie lub nie, gaza w buzi, zamknięcie paszczy, zejście z fotela. Uprzedź lekarza, że tak możesz znowu reagować. Może wolisz jak leci muzyka w gabinecie? A może możesz mieć sluchawki bezprzewodowy w uszachz muzyką? Mojej córce pomaga wiatrak. Podmuch powietrza powoduje, że mózg notuje jeszcze jakiś bodziec. Taki inny więc zajmuje się lokalizowaniem go.

          To nawet nie chodzi o to, że to jakaś fobia. Ale naprawdę układ współczulny działa swoim torem. Mozg chce dobrze, ale przesadza często 😅
          • 35wcieniu Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:52
            Bo to nie fobia. To tak jak z syndromem białego fartucha- miewają nawet ludzie obcykani z lekarzami i którzy chodzą na luzie, regularnie i bez stresu.
        • 35wcieniu Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:50
          Nie ma w tym nic dziwnego, zdarza się częściej niż myślisz. Zwykle epizodycznie, nie jest tak że jak raz się zdarzyło to będzie się powtarzać.
    • niemcyy Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:54
      Ja tak mam (akurat nie wpadłam na pomysł, że to może być od znieczulenia), głównie kwestia psychiki i do ogarnięcia bez terapii.

      Od znieczulenia się nie mdleje i musisz to przyjąć do wiadomości jako osoba rozsądna, którą na pewno jesteś smile
      Można zemdleć w zasadzie bez faktycznego powodu, jak za bardzo będziesz rozmyślać i się nakręcisz. Znieczulenie ma Ci pomóc i pomaga, bo nawet jak uważasz, że nie masz potrzeby, to redukuje ból praktycznie do zera- masz teraz czas, żeby to przyjąć do wiadomości.
      Następny punkt do przetłumaczenia mózgowi: Owszem, czasem są fizjologiczne przyczyny zemdlenia, bo organizm tak reaguje na stres (udając nieżywego, żeby przestali męczyć wink, a ósemek faktycznie nie wyrywa się co drugi dzień). Ale nawet jeśli zemdlejesz albo zrobi Ci się słabo, to trudno, wiesz, że jesteś pod opieką i natychmiast będzie reakcja- to też musisz sobie przetłumaczyć. Nie bój się ani znieczulenia, ani samego zemdlenia, myśl o czymś przyjemnym, a nie o tym, co akurat Ci robią smile Pomaga też (psychicznie) powiedzenie dentyście czy jego asystentce, że masz tendencje do omdleń.
      • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:59
        Lekarka już wie, bo to ta sama. Jak bylam na małej poprawce to przypominała o oddychaniu, uspokajała itp.
        Znieczuleń nie biorę przy normalnym leczeniu nie ze strachu tylko z braku potrzeby (nigdy mnie mocno nie bolało, ale też nigdy nie robili nic poza zwyklymi uzupelnieniami).

      • niemcyy Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 16:00
        P.S. Ostatnie zdanie- pomaga nie tylko psychicznie wypowiedzenie strachu na głos, ale obsługa będzie wtedy przejęta, bo i w ich interesie leży dobro pacjenta, i umówicie się na jakiś znak dłonią czy mrugnięcie czy inny sygnał plus w trakcie będą pytać co chwila, jak tam, albo mówić, że już niedługo czy coś, a to rozprasza i trudniej zemdleć.
        • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 16:16
          To juz zawczasu miałam umowione. Tylko nie zdążyłam dać znać i odleciałam. Ocknelam się z nogami w gorze, zimnym okładem na czole trzymanym przez wyraźnie przestraszonego asystenta i przy słowach lekarki, żebym oddychała, że juz po wszystkim, że bylam dzielna itd.
          Leżałam tak dłuższą chwilę, potem mogłam napić się wody.
    • eriu Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 15:59
      Przede wszystkim uzgodnij z lekarzem, że nie wstajesz z fotela pół godziny od zabiegu, bo Ci słabo po nim. Będziesz mieć komfort. Mi się zdarzyło zasłabnąć w drodze do domu a to może być nie najlepsze.
      • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 16:07
        Ja zasłabłam w trakcie. Do holowania do domu wezwałam 17 letniego syna na wszelki wypadek.
    • niemcyy Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 16:14
      anilorak174 napisała:

      > Da się jakoś przygotować, żeby znowu nie zemdleć?

      Nie zaszkodzi być nawodnionym i coś połknąć typu dwa okienka czekolady, żeby nie spadł cukier.
      • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 16:16
        O, to nieglupie z tą czekokada. Zwlaszcza, że idę prosto z roboty.
    • 1papryczka.chili Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 17:33
      Nie da się. Uprzedź asystentkę i lekarza.
      To się naprawdę dość często zdarza. Kładę wtedy fotel do leżenia, otwieram okno, daję zimny okład. Po kilku minutach przechodzi.
      Nawet mój osobisty mąż tak miewał. Teraz już mu się nie zdarza. Może przy mnie się wstydzi 😄
      • 1papryczka.chili Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 17:36
        Ogólnie pacjenci zazwyczaj czują się zażenowani taką sytuacją. Całkowicie niepotrzebnie.
        • anilorak174 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 17:37
          To prawda, mnie było trochę glupio. Stara baba a tu takie coś.
          • majenkirr Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 18:08
            Nieslusznie. Podejrzewam, ze dentyści miewają takich omdlencow częściej niż myślimy wink.
            • 1papryczka.chili Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 22:42
              Dokładnie tak jest, szczególnie na chirurgii. Jeszcze inne rzeczy się dzieją ale już nie będę o nich pisać.
              W każdym razie nie trzeba czuć się winnym tej sytuacji.
              • waleria_bb Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 23:19
                Moim zdaniem to jest też wina tego, że u nas są dziwne opory przed usuwaniem zatrzymanych ósemek w narkozie. Jeśli ktoś panicznie boi się odgłosów i tego zabiegu (nawet nie bólu), po co jest takie naleganie na zwykłe znieczulenie?
                • 1papryczka.chili Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 08:03
                  Ależ oczywiście, że można w narkozie. Tylko to jest o wiele droższe. Sama narkoza okoła 2000 zł i do tego koszt zabiegu usunięcia x2. Jeśli ktoś boi się bardzo to oczywiście może, ale nie wiem czy gra jest warta świeczki. Na pewno jest to rozwiązanie u osób niepełnosprawnych umysłowo, gdzie nie ma opcji współpracy oraz u osób z odruchem wymiotnym.
                  • waleria_bb Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 08:09
                    W Szczecinie nie znalazłam miejaca, gdzie usunę w narkozie. Także nie jest to opcja tak łatwo dostępna.
                    • pade Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:39
                      waleria_bb napisał(a):

                      > W Szczecinie nie znalazłam miejaca, gdzie usunę w narkozie. Także nie jest to o
                      > pcja tak łatwo dostępna.

                      www.hahs.pl/bezbolesne_leczenie.htm
                      tu nie?
                  • azja_pl2 Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:17
                    Ja mialam usuwane niewyrzniete osemki nie w pelnej narkozie, a w lekkiej sedacji. Kilka lat temu placilam za to ok. 100€ w DE. Bardzo polecam! Trzeba tylko miec kogos, kto po zabiegu zawiezie do domu.
                  • pade Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:37
                    1papryczka.chili napisał(a):

                    > Ależ oczywiście, że można w narkozie. Tylko to jest o wiele droższe. Sama narko
                    > za okoła 2000 zł i do tego koszt zabiegu usunięcia x2. Jeśli ktoś boi się bardz
                    > o to oczywiście może, ale nie wiem czy gra jest warta świeczki. Na pewno jest t
                    > o rozwiązanie u osób niepełnosprawnych umysłowo, gdzie nie ma opcji współpracy
                    > oraz u osób z odruchem wymiotnym.

                    We Wrocławiu pierwsza godzina narkozy to 800zł, kolejna 600zł. Chętnych jest mnóstwo, trzeba czekać na termin.
                    • waleria_bb Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:39
                      Możesz napisać gdzie?
                      • pade Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:39
                        np. Dental Cover
    • alina460 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 19:42
      O, to ja jestem specjalistką od omdleń. Zazwyczaj po pobieraniu krwi, ale przy znieczuleniu u stomatologa też mi się zdarzyło. Nigdy nie biorę znieczulania, ale to było chirurgiczne usuwanie ósemek.
    • arim28 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 23:05
      Tak, mam.
      Dlatego moja dentystka znieczula mi działa bardzo słabym zastrzykiem i dlugo czekam aż zadziała.
      Przy normalnym,szybko znieczulającym, odpływam 😉
    • snajper55 Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 23:15
      Myślałem, że chodzi o inną sytuację: siadasz na fotelu, otwierasz usta a stomatolog mdleje. big_grin

      S.
    • bene_gesserit Re: Omdlenie u dentysty 26.02.23, 23:37
      Możesz być uczulona na niektóre substancje znieczulające. Dowiedz się, co ci podano i zapisz - może się przydać na tfu tfu przyszłość.
      To może też być reakcja emocjonalna - na emocje, z którymi masz słaby kontakt. Do zastanowienia się.
    • alpepe Re: Omdlenie u dentysty 27.02.23, 10:33
      Mnie się stany bliskie omdlenia zdarzają od dzieciństwa, przy pobieraniu krwi zwykle nie patrzę i idzie, ale generalnie to ostrzegam, że może mi się zdarzyć. Myślę, że najlepiej, jak po prostu poinformujesz, od omdlenia na fotelu się nie umiera, dentysta co najwyżej zrobi małą przerwę i przestawi fotel, byś szybciej wróciła do siebie. No i tak wskazówka, może lekki posiłek przedtem i ubierz się może lżej niż zwykle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka