Dodaj do ulubionych

Szkoła i syn

28.02.23, 13:48
Już nie mam sił do własnego dziecka... Jakieś dziesiąte "nieprzygotowanie" w tym semestrze, kolejne braki zadania... Prośby nie działają, groźby też nie. Oceny wciąż dobre i bardzo dobre, bo ciekawy jest świata, dużo czyta... ale coraz więcej nauczycieli poirytowanych jest stosunkiem do przedmiotu (piąta klasa). Musielibyśmy z mężem codziennie sprawdzać czy plecak spakowany i pilnować lekcji. Miotam się pomiędzy "trudno, to jego życie" a chęcią pomocy... Jak żyć, drogie forum?
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:00
      A to zależy na czym ci zależy i z czego wynikają nieprzygotowania. Poirytowaniem nauczycieli bym się nie przejmowała, raczej w rozmowie przyznałabym, że zauważam problem i poprosiła o uczciwe wpisywanie nieprzygotowań i jedynek z nich wynikających. W domu pytałabym co jest zadane i czy prace są odrobione, jeśli z premedytacją kłamałby to cięłabym przyjemności.
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:10
        Nie wiem z czego wynikają, z niedbałości, z olewania, krótkiej pamięci... Raczej nie z lenistwa, bo dużo rzeczy go interesuje i w pewnych dziedzinach jest bardzo pracowity.
        • mia_mia Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:18
          Mój zwyczajnie nie pamięta, jak się dopytam, każę przejrzeć zeszyt to sobie przypomni, ale samemu z siebie czasem mu się nie chce. Generalnie w tych sprawach jest mało zorganizowany, więc szybko lecące np. dobrze mu robią, potem się trochę bardziej pilnuje. W zeszłym semestrze jak mu się pokończyły to nawet tak się ogarnął, że nie złapał żadnej jedynki za przekroczenie limitów.
    • kanga_roo Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:10
      a to jest stosunek dziecka do szkoły czy po prostu nie pamięta? bo mój syn do 7-8 klasy nie kodował kompletnie zadań domowych itp spraw. leciały te braki zadania i jedynki tak długo, dopóki się nie ogarnął na tyle, żeby zapamiętać, że trzeba zrobić lub odpisać w szkole przed lekcją. teraz jest w liceum, baardzo często wieczorem pyta kolegów z klasy na grupie co było zadane. i odrabia w szkole na przerwach.
      więc ja bym nie walczyła z dzieckiem, tylko pomogła mu w walce z systemem. bo skoro ma dobre oceny, to znaczy, ze nie nauka jest problemem, tylko wymagania nauczycieli. zadania domowe to imo wyjątkowy syf.
      • memphis90 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:07
        Omg, znaczy się to nie mija z wiekiem???

        Wytłumaczenie mojego dziecia za ostatni bz - a bo na whatssupie nikt nie przypomniał, ze było z polskiego zadane…
        🤦‍♀️
        • kira02 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 21:16
          Nie dobijajcie 🤦🏼‍♀️
      • aqua48 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 21:23
        kanga_roo napisała:

        > nie nauka jest problemem, tylko wymagania nauczycieli. zadania domowe to imo wyjątkowy syf.

        Przy takiej postawie rodziców trudno się dziwić dziecku..
    • slonko1335 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:18
      Pogadaj z nim czy potrzebuje i chce pomocy. Mój nie chciał.
    • em_em71 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:32
      norra.a napisała:

      > Mu
      > sielibyśmy z mężem codziennie sprawdzać czy plecak spakowany i pilnować lekcji.

      Proponuję podział zadań. Jedno z was pilnuje lekcji, a drugie plecaka. A potem zmiana, żeby nie popaść w rutynę 😉
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:46
        Z ciekawości... Jak długo przeciętna ematka dba o takie sprawy i kiedy jest ten moment, że mówi się "dość"
        • em_em71 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:52
          Ja w tym zakresie potrafię wskoczyć na kark bąbelkowi uczęszczającemu do technikum 😀 Dobra, plecak odpuszczam.
          • elenelda Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:54
            em_em71 napisała:

            > Ja w tym zakresie potrafię wskoczyć na kark bąbelkowi uczęszczającemu do techni
            > kum 😀 Dobra, plecak odpuszczam.

            Przyznaj, proszę, że żartujesz. Nie wierzę, że to czytam.
            • em_em71 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:58
              Nie żartuję. Oczywiście, że nie biorę do ręki zeszytu, ale truję, żeby zabrał się za odrabianie lekcji lub pytam czy coś zadane, jak za długo widzę go we wspólnej przestrzeni domu. Syn jest leniem i leserem i taki kop od czasu do czasu dobrze robi mu na pamięć, bo ma cudowną zdolność "zapominania". Spoko, dziecko idealne, typowo ematkowe też posiadam :😜
        • milva24 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:52
          Moja jeszcze za młoda ale z opowieści bardziej doświadczonych koleżanek wynika, że koło 7 klasy albo dzieci same się ogarniają albo rodzice tracą zapał i dochodzą do wniosku że co ma być to będzie.
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:56
          Zależy od dziecka. Roztargnione, z deficytem uwagi, to nawet do połowy LO🙀
    • ania357 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:45
      Na pocieszenie napisze, ze mam podobny egzemplarz i od tego roku (szosta klasa) nastapila jakas cudowna zmiana. Na ogol pamieta o sprawdzianach i zadaniach domowych, a jak zdarzy mu sie zapomniec lub nie zdazyc, to sam z siebie nastawia sobie budzik wczesniej i odrabia lekcje bladym switem, kiedy wszyscy jeszcze spia. Moze Twoj syn tez potrzebuje jeszcze troche czasu, zeby dorosnac.
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:51
        Byłoby cudownie smile
    • ichi51e Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:47
      Jeśli przypadek jak w opisie to olać. Albo szkoła wyciągnie konsekwencje i sam ogarnie albo szkoła nie wyciągnie i dziecko nauczy się czasem można olać i nic z tego nie wynika przykrego. wasz stanie nad nim i pilnowanie (w wypadku normalnego myślącego dziecka) nie ma żadnego sensu. Szkole już skończyliście teraz to jego problem
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:49
      A to taki straszny problem, żeby dziecko przypilnować?
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:15
        Trochę mamy na głowie i ja i mąż, żeby codziennie pakować plecak, wydzwaniać do innych rodziców i pilnować zadań.
        Owszem pomagamy, ale kosztem naszego wolnego czasu.
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:19
          A kto go tego nauczy? To na serio mały kłopot w porównaniu z prowadzeniem codziennych ćwiczeń, gdy są większe deficyty. I w ogóle wychowywanie dziecka zwykle jest kosztem własnego wolnego czasu🤔
          • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:22
            Pakowanie plecaka to tylko jedno z wielu zadań, które jako rodzic mam na głowie. A dla niego przygotować się do lekcji to jedyny obowiązek, więc chyba mam prawo do odrobiny frustracji.
            • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:51
              Masz😉
          • elenelda Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:00
            szeptucha.z.malucha napisała:

            > A kto go tego nauczy? To na serio mały kłopot w porównaniu z prowadzeniem codzi
            > ennych ćwiczeń, gdy są większe deficyty. I w ogóle wychowywanie dziecka zwykle
            > jest kosztem własnego wolnego czasu🤔

            Pakowanie plecaka za bombelka i kontaktowanie się z rodzicami innych uczniów, żeby dowiedzieć się, co jest zadane, w przypadku piątoklasisty nie jest normalne. Co robi dziecko, gdy mamusia obdzwania rodziców jego kolegów i dlaczego nie może tego zrobić samodzielnie? Rodzic może dopilnować, ale nie wyręczać.
            • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:46
              Toż przecież o suszeniu głowy myślę, czyli pilnowania wykonania listy (nawet zrobionej przez rodzica)a nie wyręczaniu. Wychowałam adhdowca, więc trzeba było długo nadzirować.
            • sol_13 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:54
              Pakowanie plecaka za bombelka i kontaktowanie się z rodzicami innych uczniów, żeby dowiedzieć się, co jest zadane, w przypadku piątoklasisty nie jest normalne.

              Też czytam i nie wierzę. Serio wydzwaniacie do rodziców, skoro dzieci mają grupy na komunikatorach i innych discordach i w kazdej chwili mogą się ze sobą skontaktować?? Pakowania plecaka piatoklasisty już nie ogarniam w ogóle.
              • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 01.03.23, 10:09
                Teraz tak, mają, parę lat temu wstecz 5- klasiści nie mieli dostępu.
        • memphis90 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:11
          >Trochę mamy na głowie i ja i mąż,
          Dziecko tez ma na głowie… Dziwisz się, ze mu się nie chce myśleć o pracy po pracy…?

          >Owszem pomagamy, ale kosztem naszego >wolnego czasu.
          Dziwisz się, ze dziecko tez chce mieć wolny czas, a nie myśleć w kółko o szkole, plecaku, zadaniach…?
        • jehanette Re: Szkoła i syn 28.02.23, 17:01
          W piątej klasie syn nie ma telefonu i kontaktu do kolegów? Na tym etapie powinien mieć i wsparcie rodzica to raczej spytanie/przypomnienie żeby się dziecko samo wywiedzialo. Któryś kolega będzie ogarnięty. Ja nie wiem, co moja córka ma zadane, gdyby mnie jakaś matka spytała to bym i tak musiała spytać córki wink ale od czasu do czasu przypominam córce albo pytam się czy ogarnęła lekcje
          • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 17:09
            Ja mam ogarniętego bombelka i jeszcze w 6 klasie bywało, ze do mnie dzwonili rodzice kolegów z pytaniem o lekcje, dawałam telefon dziecku, tamten rodzic też swojemu i potem już same dzieci dzwoniły do niego. A mój nawet nie wiem jak się dowiadywał o zadaniach podczas nieobecności , nie wnikałam, bo nie było wtop.
          • taje Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:04
            A wszystkie dzieci w piątej klasie mają telefon?
            • thank_you Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:07
              Te, które poruszają się po mieście bez opieki rodziców - pewnie tak.
              • taje Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:13
                Moje miały już wcześniej i to smartfony z dostępem do internetu ale wiele innych mam się wtedy głośno dziwiło, że to za wcześnie i po co. Jak dla mnie właśnie po to, żebym mogła w każdej chwili sprawdzić, gdzie jest a dziecko mogło np. na google maps znaleźć drogę do domu.
            • sol_13 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:57
              Piatoklasisci? Żartujesz. Część pierwszoklasistow już ma.
            • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 01.03.23, 10:07
              W piątej klasie już były zadania - przynieść na lekcję telefon z dostępem do internetu🙄 Nie znam dzieciaka bez. A nawet jakby któryś nie miał, to pracowałby z kolegą w parze, który telefon przyniósł. W 6 klasie dzieci miały grupę na Messenger i tam dzieliły się lekcjami, drugą mieli z nauczycielem.
              • sol_13 Re: Szkoła i syn 02.03.23, 20:05
                U nas taką grupę mają od 3 klasy chyba.
      • mikams75 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:11
        o ile dziecko nie wykaze sie wiekszym sprytem zatajajac rozne tematy, zeby sie rodzice odczepili.
    • milva24 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:50
      Moja też w 5 klasie, przerabiałam to co Ty teraz rok temu. Aktualnie jest już lepiej. Z własnego doświadczenia - co po sprawdzaniu plecaka jeśli dziecko może coś wyjąć już po sprawdzeniu (przerabiałyśmy). Moja to też typ co prośby działają słabo a groźby wcale. I generalnie doszłam do wniosku, że pracę domową ma mieć zrobioną i to sprawdzałam ale jeśli już jej nie zabierze i dostanie jedynkę to trudno.
      • thank_you Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:59
        Mój syn potrafi zrobić pracę domową, zabrać ją ze sobą do szkoły, a następnie na prośbę nauczyciela o okazanie pd "przeszukać" plecak i stwierdzić, że na 100% zostawił ją w domu. wink
        • ania357 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:02
          Moj jeszcze do niedawna potrafil zrobic prace domowe, poswiecic na to mnostwo czasu, a potem posiac gdzies kartki w swoim balaganie i uznac, ze nie ma sensu szukac, skoro mozna zglosic nieprzygotowanie.
          • thank_you Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:10
            Żyje? big_grin
            • ania357 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:49
              tak i powoli coraz lepiej ogarnia swoje sprawy smile
        • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:19
          O matko, tak to właśnie u nas wygląda. Ostatnio dzwonił ze szkoły, że musi mieć książkę do plastyki, bo dostanie kolejnego dnia jedynkę.
          Mąż wyszedł wcześniej z pracy, kupił książkę, a syn ją zostawił na biurku, bo zapomniał włożyć do plecaka.
          Pałę oczywiście dostał, bo było to już trzecie nieprzygotowanie.
          • milva24 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:42
            Nie wiesz przez co przeszłam w zeszłym roku z geometriąbig_grin jak nie ekierki zapomniała to cyrkla, jak nie cyrkla to kątomierza, w sumie się na 3 jedynki uzbierało podczas przerabiania działu. Żadne sprawdzanie nic nie dawało bo po sprawdzeniu potrafiła wyjąć "na chwileczkę" i zapomnieć. I tak cud że na koniec roku 4 miała.
            • memphis90 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:17
              Ja już kompletnie odpuściłam pierdoly typu minus za brak kątomierza oraz nie przyjmuje do wiadomości ocen z niezapowiedzianych kartkówek (tudzież chwale bombelki za troje z niezapowiedzianej kartkówki z historii, bo ja na 100% z niezapowiedzianej historii miałabym pałę).
            • hanusinamama Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:40
              Jaką cudowną matemtyczkę ma moje dziecko. Pani ma takie pudełko rzeczy znalezionych. Są ta ołówki, długopisy, cyrkle, ekierki, linijki.
              Jak ktoś zapomni idzie i bierze. Pani powiedziała, ze jak ktoś nie ma moze zabrac do domu ale w miare mozliwosci odkładać aby inni zapominalscy mieli.
              W ten oto cudowny sposób nie ma afer o brak przyborów.
              • norra.a Re: Szkoła i syn 01.03.23, 10:34
                Świetny pomysł!
    • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:56
      Jakby wiem że w każdym poście to piszę, ale może to ADHD 😅. Ewentualnie coś podobnego (idk jakiś asperger, problemy psychiczne, depresje itp). Znaczy nie diagnozuję ofc ale warto wykluczyć ADHD zanim się rzucic na niego oskarżenie bezbrzeznego lenistwa.
      • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 28.02.23, 14:58
        Adhd to właśnie często ciekawość milionem różnych często niepasujących do siebie rzeczy, problem z uwagą, pamięcią, koncentracją, planowaniem zadań, odkładaniem rzeczy na później, priorytetacja działań ....
        • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:12
          Byliśmy w poradni PP (w innej sprawie) i akurat za koncentrację i skupienie bardzo go chwalono.
          • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:57
            Pewnie to nie to. Jednak ja (majac ADHD ) jestem w stanie się skupić na rysowaniu obrazu przez 7 godzin. Albo na szukaniu informacji o czymś co mnie ciekawi. Czesto też lepiej skupiam się jak wim ze musze dobrze wypaść, że ktoś mnie ocenia. Z wiekszosci testow dostawałam około 100% na różnych etapach edukacji. (Poza matura rozszerzona ). Najgorzej wychodzi skupienie na bieżących sprawach - pilot w lodówce. Albo czymś co mnie nie interesuje. Adhdowcy mają coś takiego jak hyperfocus. Czyli łapią zainteresowanie i są w stanie się na tym skupić tak, że wygląda to na autystyczne skupienie 😅. Nawet na kopaniu dołu. Zdrapywaniu tynku że ściany. Trochę jak pies 🤣
            • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 18:02
              Tak, ten hyperfocus zdecydowanie brzmi znajomo...
              • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 28.02.23, 22:43
                Moja ciocia z adhd lat koło 50 ma mniej tego braku uwagi - więcej tej impulsywności - czyli zaczynania i nieskończenie rzeczy, hobby, zainteresowań (ale też "mówienie zanim się myśli", labilność emocjonalna). Bywa to też kordynacja ruchowa zaburzona -swietnie pływam, dobrze gram w siatkówkę, tańczę w zespole. Ale rugby mi nie szło -tam trzeba szybkiego myślenia, zwinności. Kordynacja piłka-oko mi nie szła. Mimo że byłam niezłym bramkarzem. Za to włażę w ściany idąc czasami.
                Matka z adhd za to ma świetną kordynację i refleks. Dobrze planuje ale się zniechęca szybko, problem skupienia, wkurza jeszcze szybciej. Nie wszystko na raz trzeba mieć. I pewna cecha może się objawiać na wiele różnych sposobów.
                Dla ADHD też częste jest coś sensorycznego. Albo lubisz bodźce, tulenie mocne. Albo nie lubisz np. Metek. Albo na raz
                • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 28.02.23, 23:55
                  Ręką oko
                  • norra.a Re: Szkoła i syn 01.03.23, 10:35
                    Bardzo dużo pasuje do syna, muszę zagadnąć o to w poradni PP.
                    • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 01.03.23, 23:48
                      Generalnie diagnoza ADHD zajmuje się psycholog diagnosta w połączeniu z psychiatra. przy ADHD występuje wiele stereotypów np. że to chłopiec który ciągle biega. (To prawda, że u chłopców częściej niż u dziewczyn przejawia się to jako ta nadruchliwośc) ale ktoś kto nie jest specjalistą może się nie znać. Jeśli cię interesuje temat, dodaj się do jakiejś grupy na fb dla rodziców dzieci z ADHD (nie siedzę w temacie diagnozy dzieci). Mogę poszukać czy jest jakaś bez świrów. Możesz też dodać wątek na emamie 😅😅. Jak teraz zapomnisz o temacie, a kiedyś zrobisz diagnozę i wyjdzie że to to, to możesz napisać do mnie na maila. (Nick + końcówka Gmaila).
                      • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 01.03.23, 23:54
                        Generalnie piszę o tym wszystkim dlatego, że osoby z ADHD czasami potrzebują nietypowych sposobów rozwiązania problemu. Czasami wysyłają mylne sygnały 😅. Np. przez to że wychodzę podczas imprez się przejść, albo uciekam od ludzi wydaje sie niektórym że jestem nieśmiała. A jestem ekstrawertykiem, ale łatwo się przebodzcowuję. I w takich sytuacjach nie zauważa się tego co faktycznie jest problemem, traktując dziecko/doroslego przez pryzmat tego co nam się wydaje. Z dziećmi bywa podobnie. Wydaje się że są leniwe, a one po prostu nie umieją. Ale w pewnym momencie masz dość tego, że ktoś ci nie wierzy, ze serio zgubiłeś tą pracę domową, nie dałeś rady czy cokolwiek i mówisz ludziom to co chcą usłyszeć. Dzieci są jeszcze urocze w tym, niewinne. Walczące o to w co wierzą. Oczywiście nie wszystkie.
                        • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 01.03.23, 23:56
                          Brak akceptacji autorytetów, mówienie bez ogródek to też popularne u adhdowcow. Zwłaszcza zanim im świat pokaże co o tym myśli.
                          • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 02.03.23, 00:07
                            Odmeldowuję się, Ciao !
          • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 15:28
            PPP nie diagnozują ADHD i bardzo często wprowadzają w błąd rodziców - zresztą ADHD wychodzi często np. w 4 klasie, gdy dziecko nagle musi zaczynać ogarniać swoje życie bardziej samodzielnie.
            A na zwykłym badaniu, inteligentne dziecko, jest w stanie się skupić.
            • gaba.m.k Re: Szkoła i syn 03.03.23, 19:41
              No ja ADD (zaburzenia koncentracji) miałam zdiagnozowane dopiero w wieku 15 lat. ( A przy dysleksji byłam w PP często ) ADHD zdiagnozowane w wieku 18 lat. Nie ma co liczyć, że PP coś powie, albo nauczyciel w szkole.
    • jehanette Re: Szkoła i syn 28.02.23, 15:15
      Moim zdaniem w piątek klasie rodzicielski nadzór to jeszcze normalka, każde dziecko będzie go potrzebować w innym zakresie. Nie mówię o robieniu za dziecko, tylko o przypominaniu, wspieraniu w wyrobieniu dobrych nawyków. Jak dziubdzius będzie w LO już będzie na to za późno, a wbrew nadziejom takie umiejętności, jeśli ktoś nie ma w charakterze inklinacji do poukładania, z powietrza się nie nabędzie
    • szafireczek Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:03
      Eee, skoro macie czas na "prośby i groźby", to możecie równie dobrze ten czas wykorzystać na wspólne sprawdzenie czy wszystkie zadania odrobione, a plecak kompletnie spakowany. Może naucz robić dziecko check listy, dopóki nie wejdzie mu w nawyk systematyczność?
    • memphis90 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:04
      Są dwa podejścia.

      Pierwsze - jak się nie przewróci, to się nie nauczy. Czyli zostawiasz dziecko odłogiem w przekonaniu, ze w klasie 5 musi ogarniać wszystko samodzielnie i nie ma co liczyć na pomoc rodziców. Na pewno kiedyś podziękuje za lekcje samodzielności i polegania tylko na sobie.

      Drugie - rodzicielstwo helikopterowe, czyli czujne nadzorowanie z boku, czy dziecko sobie radzi z narzuconą samodzielnością - i jeśli sobie nie radzi, np łapie jedynki za braki zadań, to interwencja, czyli kontrolowanie odrabiania zadań do czasu, kiedy dojrzeje do pamiętania.

      Opcji nr 3 czyli robienia wszystkiego za dziubdziusia jako rodzic- buldożer nie polecam.
    • turzyca Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:05
      Ustalić z dzieckiem, jaka jest struktura problemów, nauczyć rozwiązywania. Początkowo wymaga nadzoru, z czasem dziecko wyrabia sobie nawyk.

      Np. jeśli problemem jest zapominanie, co jest zadane, to rozwiązaniem może być wydrukowany co tydzień plan lekcji z miejscem, gdzie trzeba wpisać zadanie. Jeśli nic nie jest zadane, to postawić krzyżyk. Najpierw pilnujesz przepisywania, potem czy ono się odbyło, potem tylko kontrolnie pytasz.
      O metodach wyrabiania nawyków, gotowe scenariusze i testy, żeby ustalić, jakie dziecko ma słabe i mocne strony możesz poczytać w książce "zdolne ale rozkojarzone".
    • bei Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:06
      Mój czwarta klasa LO, i całkiem niedawno miał zwróconą uwagę za brak książki na lekcji ang (to też jest nieprzygotowanie). Po lekcji, okazało się, ze on książkę miał- tylko nie mógł jej znaleźć w plecaku!!
      Wracając do młodszych dzieci- poproś go, by spróbował znaleźć rozwiązanie problemu, najlepiej, niech wymyśli kilka i umieści na kartce. Niech próbuje wdrożyć w życie, pytaj później- jak się sprawdziły, jakie wnioski wyciąga. Potraktuj go dorośle, rozmawiaj o tym poważnie, chwal, gdy odniesie sukces, konsultuj z nim gdy nie wychodzi. U nas czterokrotnie (4 synów) taki sposób dał b dobre rezultaty.
    • mikams75 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:14
      w tym wieku to moze jeszcze zadzialac motywacja, wiem, ze dyskusyjna, bo wiele osob uwaza, ze nie powinno byc ekstra benefitow za zwykle wywiazywanie sie z obowiazkow a przyjemnosci sie i tak naleza, ale mozecie sprobowac np. dwa tygodnie bez wpadek to cos ekstra na weekend i tu w zaleznosci od tego co bedzie dla niego atrakcyjne - dodatkowe aktywnosci poza domem, dodatek do kieszonkowego, dodatkowy czas na granie itp.
      Nie w sensie, ze cos mu za kare zabieracie ale, ze dostaje premie za efekty, jak dorosli w pracy.
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 18:00
        Niestety nie sprawdziło się, obiecałam mu urodziny z kolegami na trampolinach czy coś w tym stylu, pod tym jednym warunkiem, że nie będzie bz i np, w drugim semestrze. Minął jedynie miesiąc z kawałkiem, a już ma kilkanaście uwag. Myślałam, że go to zmotywuje, ale zupełnie nie. Przyznam, że nie spodziewałam się, że będzie TAK źle. Nie wiem co teraz zrobić...
        • mikams75 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 19:09
          moze to za duzy kaliber w sensie dosc szybko stwierdzl, ze i tak nie da rady, wiec po co sie starac, moze dwutygodniowe obietnice bylyby skuteczniejsze, bo nawet jak sie nie wywiaze, to ma znowu zaraz szanse.
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 28.02.23, 19:49
          To ja z 13- latkiem rozliczam się co tydzień, bo pracujemy nad spóźnieniami. Próbowałam co miesiąc ale to był zbyt długi okres.
        • hanusinamama Re: Szkoła i syn 01.03.23, 07:21
          A nie lepiej krótsze okresy i mniejsze benefity? 2 tygodnie bez np i bz i coś. Jak zobaczy ze umie przez 2 tygodnie wydłużyć do miesiąca./
          • mikams75 Re: Szkoła i syn 01.03.23, 09:11
            z tym wydluzeniem, to ostroznie, bo moze odebrac jako kare. Lepiej dac do wyboru drobny benefit po 2 tyg lub podwojny po miesiacu. Tak, zeby to on podjal decyzje o wydluzeniu i oplacalnosci.
    • asia_i_p Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:16
      Nie sprawdzajcie codziennie czy plecak jest spakowany i nie pilnujcie lekcji, tylko razem z nim zróbcie checklistę - 1. wypakować plecak, 2. sprawdzić zeszyty i ksiązki, czy nie ma wpisanych zadań domowych, 3. odrobić, 4. przygotować zeszyty na jutro, sprawdzić czy coś w nich nie zostało do zrobienia - itp. Na początek drukowaną albo wypisaną niezmazywalnym mazakiem na zmazywalnej tablicy z miejscami do odhaczania.

      Załóżcie, że ma chęci, dajcie mu narzędzia i zróbcie szkolenie.
      • verdana Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:36
        Piszesz, że syn nie jest leniwy i potrafi sziedzieć długo nad tym co go interesuje. I teraz pytanie dnia - ile czasu zostanie mu na te zainteresowania, jeśli sumiennie będzie codziennie odrabiał wszystko? Bo tu możliwe jest roztargnienie i wtedy może by się jakaś pomoc w ogarnieciu przydała, albo pewien świadomy wybór (nie, do tego dziecko się nie przyzna) i olewanie tego, co nudne i niekonieczne, skoro i tak ma dobre stopnie. A zamiast tego rozwijanie swoich zainteresowań. Przy opcji numer dwa być moze dobrze jest jak jest, bo niekoniecznie odobione lekcje gwarantują świetlaną przyszłość. Rozwijanie zainteresowań wydaje się z tym o niebo bardziej skorelowane
        • 71tosia Re: Szkoła i syn 28.02.23, 21:34
          Najczęściej mechanizm jest jak u dorosłych - obowiązki to na później, teraz to popisze ematce, a później robi się na tyle późno ze już i tak się z obowiązkami nie wyrobie, wiec czy warto zaczynać, eeeee najwyżej będzie cos nie zrobione smile
    • marinella Re: Szkoła i syn 28.02.23, 16:36
      Od szóstego roku życia ma mały notes w tornistrze z podziałem na dni tygodnia, w nim zapisuje w szkole co jest „ na jutro”, w domu sobie otwiera i leci listą check, check, check - od najkrótszego do najdłuższego.
    • 71tosia Re: Szkoła i syn 28.02.23, 17:43
      Zamiast irytować się sprawdzaj ten plecak i prace domowe, dzieci dojrzewają w rożnym tempie. Synowi wyraźnie potrzeba trochę więcej czasu. Jedne dzieci nie robią prac domowych bo „zapomniałem” inne bo je to nudzi, bo jeszcze nie rozumieją ze czasami cos trzeba zrobić kosztem przyjemnej zabawy, bo nie przewidują konsekwencji - może przede wszystkim warto zrozumieć co jest przyczyna?
      Ps nie widzę specjalnej korelacji między poczuciem obowiązku w sprawach prac domowych u kilkulatka a jego późniejsza kariera zawodową, odpuście trochę małemu - wyrośnie smile
      • yoko765 Re: Szkoła i syn 28.02.23, 20:41
        Odpuszczać nie warto. Odbije się to gdzieś, rozumiem, że masz dosc
        • 71tosia Re: Szkoła i syn 28.02.23, 21:24
          nauka samodzielności i odpowiedzialności to proces, jednym idzie szybciej drudzy dluzej potrzebują wsparcia rodziców. Nie ma sensu stresować i siebie i dziecko, lepiej sprawdzic z dzieckiem ten tornister niż toczyć wojne o samodzielność, ktorej syn jeszcze nie jest w stanie osiągnąć smile
      • norra.a Re: Szkoła i syn 28.02.23, 20:53
        Chyba właśnie szukam tu rozgrzeszenia - żeby mu odpuścić...
        • memphis90 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:11
          Czyli zostawić dziecko odłogiem, żeby jako dorosły mieć „czas wolny”? Odpuścić można dziecku presję i parcie na bycie bardziej dorosłym, poukładanym, dojrzałym niż jest. Nie powinno sie odpuszczać pomocy i wsparcia, nawet jeśli rodzica kosztuje to kawałek jego „wolnego czasu”…
          • norra.a Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:36
            Nie, nie o to chodzi, żeby go zaniedbać. Ale przestać stresować się brakiem spodenek na WFie czy papieru kolorowego na plastyce. Zależy mi na matematyce, wiec tu będę pilnować zadań i rozliczać z przygotowań.
            • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:48
              Nam pedagog szkolny doradził sprawdzanie czy dziecko pakuje się z planem, codziennie. Po prostu, on się pakuje a Ty sprawdzasz. Mój w 99% pakuje się dobrze, ale czasami wykręca taki numer, że aż słabo. To zajmuje minutę dziennie, nic dużego. smile
              • norra.a Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:07
                U nas w szkole są szafki dla każdego ucznia więc większość książek zazwyczaj zostaje w szkole, chyba że jest zadanie, to trzeba je zabrać do domu. A potem odnieść... Tutaj wiele rzeczy może pójść nie tak big_grin


                • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:23
                  U nas też są a większość prac domowych odrabiana jest w szkole... i co z tego? Tak jak piszesz: Wszystkoooo się mooożeee zdaaaarzyyyyć! big_grin
    • imponderabilia22 Re: Szkoła i syn 01.03.23, 00:01
      Niech zacznie ponosić konsekwencje swojej ignorancji. To już nie jest przedszkolak.
      • memphis90 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:11
        Ignorancji, powiadasz….?
    • przepio Re: Szkoła i syn 01.03.23, 00:18
      Sprawdzaliśmy, pilnowaliśmy. W gimnazjum jeszcze, dopiero w technikum odpuściłam.
      Za to teraz kończy studia. Tu nie miał żadnych problemow
    • zuzanna_a Re: Szkoła i syn 01.03.23, 00:55
      Moj przeszedl fazy:
      1. Mam w nosie, bo wszystko zrobi i ogarnie mama
      2. Mama zrobi ale upomni ze mialem zrobic sam
      3. Mama juz nie ogarnia. Ale ja nie pamietam ze mialem cos spakowac/ odrobic
      4. Pamietam, ale i tak tego nie robie
      5. Pamietam, ale zdąże zrobic 7:45 rano, w pospiechu.
      6. Pamietam i robi w srodku nocy dzien przed.

      Czekam na faze ze zrobi wczesniej, na spokojnie. To faza 7, ostatnia wink nadejdzie! musi nadejść smile
    • ania_z_zielonymii Re: Szkoła i syn 01.03.23, 10:36
      Podaję metodę, która sprawdziła się u mojego syna. A mianowicie po klasach 1-3, kiedy to poziom roztargnienia u mojego dziecka zaczynał powodować u mnie minizawał (typu o 20 wieczorem przypominał sobie, że na jutro potrzebna krepina czy inne dziadostwo niedostępne od ręki) myślałam co by tu zrobić na początek 4 klasy, żeby się zorganizował. Kupiłam mu taki mały kalendarzyk z notesem. Każdego dnia, po każdej lekcji w tym kalendarzu zapisuje zadania domowe i inne niezbędne informacje. Weszło mu to w nawyk i o ile jeszcze w 4tej klasie kontrolowałam, czy zapisał wszystko i zrobił zgodnie z tym co zapisał tak teraz (6 klasa) kompletnie nie jestem już potrzebna. Do mojego syna wydzwania wieczorami cała klasa, bo wiedzą, że ma kalendarz, a w nim absolutnie wszystko co powiedział nauczyciel, a nie wysłał na librusie.
      • thank_you Re: Szkoła i syn 01.03.23, 11:14
        Mój syn też ma taki kalendarz i... kalendarza czasami zapomni. Ale zapomni tam zanotować, bo przecież będzie pamiętał. Na szczęście większość lekcji odrabia w szkole. Ale standardem jest, że zostawia zeszyt w szkole z przedmiotu, z którego następnego dnia ma klasówkę.
        • milva24 Re: Szkoła i syn 01.03.23, 11:19
          thank_you napisała:

          > Mój syn też ma taki kalendarz i... kalendarza czasami zapomni. Ale zapomni tam
          > zanotować, bo przecież będzie pamiętał.

          Zupełnie jak moja...
        • ania_z_zielonymii Re: Szkoła i syn 01.03.23, 11:19
          U nas na początku też się zdarzało zapomnieć kalendarza, ale teraz już rzadko - weszło w nawyk, że bez kalendarza jak bez ręki🙂 Zeszytu też czasem zapomni zabrać, ale mój syn ma 10 minut do szkoły piechotą, więc wraca. Kto nie ma w głowie ten ma w nogach, czy jakoś tak😂
        • evee1 Re: Szkoła i syn 02.03.23, 05:02
          He, he, tez pamietam mojej mamy "to sobie zapisz, zeby pamietam!". Tylko jak pamietac, ze ma sie cos zapisane?!?
          • evee1 Re: Szkoła i syn 02.03.23, 05:02
            evee1 napisała:
            > He, he, tez pamietam mojej mamy "to sobie zapisz, zeby pamietaC!". Tylko jak pa
            > mietac, ze ma sie cos zapisane?!?
            >
      • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:26
        >klasach 1-3, kiedy to poziom roztargnienia u mojego dziecka zaczynał powodować u mnie minizawał (typu o 20 wieczorem przypominał sobie, że na jutro potrzebna krepina czy inne dziadostwo niedostępne od ręki


        Matko bosko rodzice w Polsce oczekuja by w klasie 1 czy 2 giej dzieci pamietaly wszystkie zadania 🤦‍♂️ bo inaczej zawal beda mieli. Powariowaliscie. 1 czy 2 klasa to sa male dzieci i nauczyciel powinien informować rodziców
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła i syn 04.03.23, 09:46
          Klasy 1-3, to zwykle dzieci między 6/7 a 10 lat. I tak, nauczyciel trenował je w zapamiętywaniu, organizowaniu, mówiąc głównie im, co trzeba przynieść (ale zawsze też rodziców - dawniej w dzienniczku, od lat przez librusa). Ba, w przedszkolu info, szło dwutorowo - dzieci i rodzice otrzymywali informacjję.
        • ania_z_zielonymii Re: Szkoła i syn 04.03.23, 10:34
          Tak, w 3ciej klasie na naszą (rodziców) prośbę nauczyciel zaczął przekazywać dzieciom różne informacje ważniejsze dwutorowo, nieistotne tylko dzieciom. I bardzo dobrze, bo mogłam zauważyć co będzie potencjalnym problemem w 4tej klasie i pomóc się mojemu dziecku zorganizować.
          Ale nie jest to jakaś ogólna zasada. Pewnie u was w UK też nie jest tak samo w każdej szkole. Tym bardziej, że moje dziecko jest w prywatnej placówce.
          Dziwne są w ogóle twoje posty w tym wątku (np o ITN), w innych zresztą też. Już od dłuższego czasu zastanawiam się co się z tobą właściwie dzieje?
    • julita165 Re: Szkoła i syn 01.03.23, 11:32
      norra.a napisała:

      > Już nie mam sił do własnego dziecka... Jakieś dziesiąte "nieprzygotowanie" w ty
      > m semestrze, braki zadania... Prośby nie działają, groźby też nie. Ocen
      > y wciąż dobre i bardzo dobre, bo ciekawy jest świata, dużo czyta... ale coraz w
      > ięcej nauczycieli poirytowanych jest stosunkiem do przedmiotu (piąta klasa). Mu
      > sielibyśmy z mężem codziennie sprawdzać czy plecak spakowany i pilnować lekcji.
      > Miotam się pomiędzy "trudno, to jego życie" a chęcią pomocy... Jak żyć, drogie
      > forum?

      Jakbym czytała o swoim. Też 5 kl. On ma wszystko w d..., Nic kompletnie go w szkole nie interesuje, wszystko go nudzi. Odrabia lekcje bo ja pilnuje ale zawsze jest afera i zawsze na odwal, po najmniejszej linii oporu. Szkoła jest dobra. Wysoki poziom. On mimo to ma prawie same 5. 4 tylko z polskiego ( no nie ma lekkiego pióra ) oraz muzyki, plastyki i techniki które to przedmioty olewa wręcz spektakularnie.
      • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 02.03.23, 20:22
        >oraz muzyki, plastyki i techniki które to przedmioty olewa wręcz spektakularnie.

        To akurat czeste u chlopcow
    • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 02.03.23, 20:21
      >Oceny wciąż dobre i bardzo dobre, bo ciekawy jest świata, dużo czyta...

      I jak niby mu to pomaga w matematyce?
      Cudow nie ma.

      • julita165 Re: Szkoła i syn 02.03.23, 20:57
        princesswhitewolf napisała:

        > >Oceny wciąż dobre i bardzo dobre, bo ciekawy jest świata, dużo czyta...
        >
        > I jak niby mu to pomaga w matematyce?
        > Cudow nie ma.
        >
        Jak ja się cieszę że choć matematyka idzie bez bolu. Mojemu synowi wystarczy raz pokazać metodę i luzik.
        • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 03:04
          >Mojemu synowi wystarczy raz pokazać metodę i luzik.

          Od tego jest szkola a nie tym zdolne dzieci wynosza ze szkoly wiedze
      • thank_you Re: Szkoła i syn 02.03.23, 21:07
        Normalnie, mój jest najlepszy z matematyki, ma indywidualny program nauczania, a potrafi wrócić ze śmieciami w ręku i zapytać, co miał zrobić, bo po drodze zapomniał a śmieci w rękach nie zauważył. Oceny ma bdb, jest wzorowy bez jakiegokolwiek wysiłku, bo nadrabia improwizacją i tym, że wszystko chłonie. Też ciągle czegoś zapomina, a to pracy domowej (zrobionej) nie pokaże, a to na ptaka się zagapi i nie zauważy, że jest kartkówka.
        • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 03:06
          Ja nie rozumiem tych indywidualnych tokow nauczania. Tu w UK maja to i inwalidzi. Zdolne dzieci trafiala do wyzszych grup z danego przedmiotu, ze starszymi dziecmi
          • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 06:31
            Nie szkodzi, że nie rozumiesz, nie pierwszy raz. W Polsce ITK też mają inwalidzi, to coś innego niż indywidualny program. smile Ale jak to było? Nie wiesz ale się wypowiesz.
            • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:27
              Oczywiscie, zawsze jestem chetna do pokpiwania z rozwiazan w postkomunistycznych archaizmach kaczystanu gdzie jest jeden poziom dla wszystkich albo indywidualny tok by dziecko stalo sie asocjalne i wydawalo mu sie ze jest pobogiem.
              • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:31
                🤣
              • slonko1335 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 14:57
                Czemu dziecko na ITN miałoby być asocjalne? Tobie się wydaje, że to działa jak nauczanie indywidualne dla chorego dziecka?
                • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 15:22
                  Niestety, dokładnie tak myśli. big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Do tego dziecko jest winne, że uczy się w postkomunistycznym archaistycznym kaczystanie - u nas po prostu inna matematyka niż w UK. big_grin Ale nie wyprowadzaj jej z błędu bo i ciebie zacznie atakować w innych wątkach. wink
                • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:23
                  >ITN miałoby być asocjalne? Tobie się wydaje, że to działa jak nauczanie indywidualne dla chorego dziecka

                  Slonko:
                  Indywidualny tok nauczania nie dotyczy tylko dziecinchorych bo to jest inny temat, tu mowimy o dzieciach ponadprzecietnych. ITN jest z zalozenia INDYWIDUALNY jak sama nazwa wskazuje. Czyli nie w zespole innych dzieci. Wszelakie nauczanie nie w grupie przyczynia sie do asocjalizacji. Wydaje sie potem takiemu ze jest geniuszem. Idzie na uniwersytet i dalej czeka na klaski nauczyciela. Okazuje sie ze jest tam wiele innych jak on i lepszych. I problem emocjonalny bo byl najlepszy a juz nie jest.

                  Dlatego ja jestem przeciwna izolowaniu dzieci zdolnych a na tworzeniu grup wg umiejetnosci albo szkol dla takich... tak jak to ma miejsce w tym kraju.
                  Gdzie mieszkam
                  • slonko1335 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:31
                    Ale piszesz i wyjaśniasz mi coś o czym nie masz bladego pojęcia. Moje dziecko miało ITN z matematyki i wiem jak to wygląda i indywidualny oznacza tyle że ma indywidualnie ulozony program nauki z przedmiotu dostosowany do swoich uzdolnien. Nie ma nic wspólnego z izolowaniem dziecka.
                    • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:44
                      Chodzilam wieki temu do polskiej szkoly i wiem jak to wygladalo. Osobny program i praca indywidualna z nauczycielem a nie w grupie.

                      Jesli jest 1:1 a nie grupa to jak nie izolowanie?

                      Naprawde jest wiecej zdolnych dzieci i w grupie sie to robi. Rozne poziomy dla roznych dzieci
                      • slonko1335 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:17
                        Nie wiem jak wyglądało wieki temu ale moje dziecko po prostu miało jedna matematuke więcej niż klasa poza lekcjami z nauczycielem prowadzącym ipn i jedna zamiast ze swoją ze starsza klasa. Taka to była straszna izolacja. Zupełnie zatem nie o tym piszesz .
                        • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:28
                          >lekcjami z nauczycielem prowadzącym ipn i jedna zamiast ze swoją ze starsza klasa. Taka to była straszna izolacja. Zupełnie zatem nie o tym piszesz .

                          To nie byl zatem ITN ale lekcja ponadprogramowa. W Indywidualnym toku jakim ja pamietam nie chodzi sie na matematyke z dziecmi z klasy z ktora ma sie reszte zajec. To jest indywidualny tok a nie ponadprogramowe lekcje rozszerzajace.
                          • slonko1335 Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:41
                            Dobrze, że wiesz lepiej niż ja co miało moje dziecko i czy było izolowanem To jak iTN/IPN jest realizowany zależy id potrzeb dzievka i od możliwości szkoly, organizuje go dyrektor I może różnie wyglądać ale na pewno nie jest jednoznaczny z izolacja-to nauczanie indywidualne dla chorych dzievi które uczą się w domu jest a nie itn/ipn. www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/indywidualny-program-lub-tok-nauki
                    • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:22
                      Oczywiście, że nie wie, ale się wypowie. big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Do tego myśli, że dzielenie na grupy - to łohooo panie - tylko w Jukej, do nas nie dotarło. big_grin
                      • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:27
                        Jak zobaczyła słowo INDYWIDUALNY to już wie, ze dotyczy to osoby a nie tego, ze dziecko ma INDYWIDUALNY PROGRAM. big_grin Nie odróżnia toku od programu ale wybaczmy jej.
                        • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:31
                          Poza tym jaki niby sens ma chodzenie na lekcje z matematyki z dziecmi ktore sa na nizszym poziomie skoro celem ITN jest przyspieszenie toku nauki
        • ludborka Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:18
          Mam z córką podobnie- olimpiady, konkursy, samodzielne wyjazdy, wszystko ogarnia bez problemu.
          Natomiast przyziemne sprawy... Nie ma opcji, żeby pamiętała
          • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 15:25
            Dokładnie tak, mogę mu ufać, porusza się samodzielnie po mieście od dawna, zlecam mu różne sprawy do załatwienia a potrafi zastanawiać się czy ta kurtka jest jego (a nosi ją od kilku miesięcy). Priorytety w jego głowie są dla mnie nieodgadnione, próbowałam diagnozować, żeby nie było, iż coś przegapiłam - ale cóż, mam kochać jak swoje. wink
            • taje Re: Szkoła i syn 03.03.23, 19:00
              Ale dostałaś jakąś diagnozę? Mój starszy syn taki był, wyrósł z tego - bez żadnej diagnozy. Młodszy nadal taki jest (bardzo zdolny, zwłaszcza z matematyki i muzyki ale wiecznie buja w obłokach, nudzi się na lekcjach i ma luźne podejście do terminów) ale widzę, że idzie ku lepszemu. Nowa szkoła zdziałała cuda, wręcz widzę przełom. Nie zamierzam diagnozować.
              • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:25
                Taje to czasem kwestia rozwoju emocjonalnego i to sie wyrownuje. Ale w UK nikt ci indywidualnego toku nie zaproponuje tylko klasy na odpowiednim poziomie w szkole sredniej.
                • taje Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:30
                  Prawdę mówiąc mnie też takie rozwiązanie odpowiada - nauczanie w grupach w zależności od stopnia zaawansowania ucznia w danym przedmiocie. Pomaga i tym bardziej zaawansowanym, i tym mniej.
                  • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:46
                    No wlasnie. W szkole sredniej w Londynie tu gdzie mieszkam w osmej klasie jest 6 klas matematyki w tym samym roczniku. Jest najbardziej zaawansowana i jest taka gdzie tabliczki mnozenia ciagle ucza...i wszystko pomiędzy.
                  • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:12
                    W szkole mojego syna też tak jest - dzielą na grupy, jest ich 4 czy 5. Z każdego przedmiotu, oprócz polskiego i "michałków". Ale są też takie dzieci jak moje, które mają jeszcze inny program.
              • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:18
                Nie, nie dostałam żadnej diagnozy. On zaczął liczyć mając 2,5 roku. Liczyć a nie wymieniać cyfry. Byłam przerażona, absolutnie przekonana, że to Asperger. Jednocześnie nie miał problemów społecznych, był zsocjalizowany i towarzyski (ale nie wiedziałam, czy to moja zasługa, bo od zawsze był do mnie przyspawany/czasami chodził ze mną nawet do pracy/ czy też jednak neurotypowy). Szybko zaczął czytać, pisać, z palcem w mapie od zawsze. Trasy pociągów, rozpisane z podziałem na kraje i miasta w nich. Dziwne zainteresowania. A poza tym słodziak i przytulak. Diagnozowałam go dwa razy, na różnych etapach życia.

                Jest dzieckiem pełnym sprzeczności, w teorii wykluczających się cech - w praktyce współistnieją i pięknie współgrają. Mąż mnie uspokaja i mówi, że był taki sam jak on, dlatego oni świetnie się rozumieją, ja zaś mam dzięki jego pomocy większą cierpliwość do znoszenia codzienności z nimi.

                Takie historie jak Twoja, że dzieci wyrastają z tych przerażających zachowań dają mi ulgę oraz nadzieję na przyszłość. smile Dzięki. smile
                • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 22:34
                  >Takie historie jak Twoja, że dzieci wyrastają z tych przerażających zachowań

                  To jezdzenie z palcem po mapie to jest przerazajace zachowanie ?

                  Poza spektrami Autyzmu, ADHD itd sa jeszcze osoby neurodiverse ktore nie mieszcza sie w zadna z kategorii konkretnie. No i co z tego w zasadzie. To nie sa choroby, to odmiennosc po prostu.
            • ludborka Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:48
              I nadzieja, że życie się tak potoczy, że osobisty asystent/ asystentka będzie wchodzić w rachubę 🤣
              Moja jutro pisze olimpiadę, od 8 rano proszę, żeby sprawdziła, czy to w czym chce iść, jest czyste i czy ma rajstopy 😉. Jak nie ma rajstop, to już nie będzie mieć, bo o tej godzinie to już nie poszalejemy.
              • taje Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:50
                Trzymam kciuki za olimpiadę córki.
                • ludborka Re: Szkoła i syn 03.03.23, 20:51
                  Dziękuję😘💕
              • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:20
                Jak będzie jej zimno, to się skupi. big_grin Trzymamy kciuki!
                • ludborka Re: Szkoła i syn 03.03.23, 21:26
                  🤣 dzięki 😊
      • norra.a Re: Szkoła i syn 02.03.23, 22:43
        A wiesz, że trafiłaś... Faktycznie w tym semestrze pogorszyły się mu oceny z matematyki, już niestety trzeba trochę przysiąść i pracować systematycznie...
        • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 03:06
          Niech slucha w szkole po prostu
          • thank_you Re: Szkoła i syn 03.03.23, 06:31
            Słyszałaś o dzieciach z deficytem uwagi?
            • princesswhitewolf Re: Szkoła i syn 03.03.23, 12:25
              A gdzies bylo napisane ze to dziecko ma ADD albo ADHD? Nie,wiec nie diagnozuj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka