antykaa
10.03.23, 22:14
Mialam 13,5 roku, gdy wyjechalam za granice z 19 letnim mlodziencem, sasiadem, za pozwoleniem mojej matki. Mieszkalam z nim w jednym pokoju, w hotelu. Za przyzwoleniem matki, a jakze.
Ow 19 latek nie byl moim chlopakiem, byl po prostu znajomym.
Mam 45 lat i dopiero niedawno do mnie dojrzalo, ze on mnie po prostu wtedy wykorzystal seksualnie. Nie, stosunku nie bylo. Ale nie o to chodzi, ale bylo niemal wszystko poza penetracją.
Wiele lat zamiatalam to pod dywan w moim umysle, ale juz wiecej nie mogę. Chodzi to za mna od jakiegos czasu.
Nie potrzebuje przytulenia, potrzebuje potwierdzenia, ze moja matka jest nienormalna i ze nikt normalny nie wyslalby corki zagranice, do hotelu z obcym 19-latkiem. Powiedzcie mi prosze, ze to moja matka jest z*** a nie ja.
Od czasu afery z JPII nie moge spac po nocach i o tym mysle.
I patrze na moja 13 latke i mysle, K*** bylam odrobine starsza.
Jest we mnie zlosc, nienawisc, wstyd. Chcialabytm wykrzyczec matce, ze na to pozwolila.
Wiem, co mi powie, ze szalalam za tym gosciem. Tak, ale na Boga, ja bylam dzieckiem! Tak samo sie kochalam w wieku 15 lat w Axle Rose czy jak mu tam.
Nie znosze mojej matki nie lubie jej, nawet mysle, ze juz jej nie kocham.
PS. Czy mozna cos z tym zrobic? Mam 45 lat, wiec minelo jakies 32 lata od tego czasu. Pan sie miewa niezle, ma zone i dzieci.