Dodaj do ulubionych

Zakupy raz na tydzień

20.07.23, 00:13
Jak to robicie a propos wątku o wydawaniu codziennie kasy.
Niektóre piszą że robią zakupy raz na tydzień,ktoś ze 2xtyg.
Sery, wędlina pieczywo wg mnie niw ma opcji raz/ tydz.przeciez to jest nieświeże.
Owoce,warzywa,pieczywo...mięso mrozicie?
Rozumiem szmaty,chemia, napoje, pakowaną żywność ale nie ma opcji by jesc wędlinę kupiona 4-5 dni temu...
Obserwuj wątek
    • dni_minione Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 00:17
      Tez się zdziwiłam, ser żółty kupuję co drugi dzień, owoce codziennie...
      • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:10
        Po co kupować co drugi dzień ser? Sery dobrej jakości, w pergaminie leżą znacznie dłużej.
        • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:11
          dokladnie, sprawdzaja sie tez systemy pojemnikow do zywnosci, pakowarki prozniowe

          nie bronie nikomu codziennych zakupow, jesli pracuje sie na etacie i codziennie wychodzi z domu to jest inaczej, niz np praca zdalna i nie mieszknie w miescie
          • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:11
            * niemieszkanie
          • kochamruskieileniwe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:18
            Można mieszkać w mieście, wychodzić codziennie do pracy, ale nie znosić robić zakupów suspicious

            pakowarki prózniowe i pojemniki próżniowe to jest to!
            • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:22
              to do tych zdziwionych brakiem codziennych zakupow bylo, jak lubia to na zdrowie 😊
        • zalamana_50 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:10
          panna.nasturcja napisała:

          > Po co kupować co drugi dzień ser? Sery dobrej jakości, w pergaminie leżą znaczn
          > ie dłużej.

          Kluczowe jest. - dobrej jakości
          • kira_03 Re: Zakupy raz na tydzień 23.07.23, 07:33
            No właśnie tak samo jest z wędlina dobrej jakości- te wszystkie obsuszane południowe szynki, salami, nasze wędzone wędliny leżały dawniej po kilka tygodni. To wędliny słabej jakości, szprycowane wodą z syfem, robią się obslizgle po dwóch dniach.
      • malia Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:37
        Bo ten ser żółty i wędliny są robione w nocy przed twoim zakupem . Wtedy też zrywają jabłuszka i banany z drzew. Tak. Zakupy codziennie rano mają sens
        • dni_minione Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 13:16
          Kroją mi w sklepie, lubię super cieniutko, sama tak w domu nie pokroję. Natomiast w domu synuś AS potrafi tak zawinąć odłożony do lodówki ser, że znajduję go przyschniętego na bokach.
          Wędlinę kupuję rzadko, ale też lubię prosto ze sklepu, pokrojona na miejscu, a nie taką zleżałą z lodówki. Ona inaczej się zachowuje w kawałku na ladzie chłodniczej, a inaczej u mnie.
          No i mieszkam w centrum, mam pod nosem dobre delikatesy, nie widzę powodu, żeby nie wstąpić tam po pracy, skoro i tak przechodzę obok.
    • zapozno23 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 00:27
      Wędlina i ser paczkowane mogą leżeć nieotwarte długo.
      • alex_vause35 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:48
        Wędliny paczkowane i plasterkowane są fuj, ser też lepszy z kawałka.
        • pitupitt Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:13
          Sery są "plasterkowane" z sera z kawałka...😁
          • mayaalex Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:09
            No ale sa osoby, ktore nie jedza sera na kanapce tylko w kawalku. Ja lubie tak jesc wieczorem - kilka roznych rodzajow sera (u nas musza byc w zestawie twardsze typu comte czy gruyere, miekkie plesniowe jak brie czy camembert, belgijskie piwne, manchego i miekki kozi dla meza), wedlin, do tego salata/salatka z pomidorow, oliwki, moze byc humus albo guacamole albo inna pasta w tym stylu i wino. Sery mam dobrej jakosci nawet w supermarkecie, nie mowiac juz o tych z targu lub wyspecjalizowanych sklepow. To zupelnie inna jakosc i inny smak niz te w plasterku na kanapki (ktore tez czasem jem, wiec mam porownanie smile
            • leosia-wspaniala Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:22
              Ja jem i takie, i takie. Na kanapki kupujemy w plasterkach, do deski serów w kawałkach. Nic się im złego przez tydzień nie stanie, nawet przez 2 postoją bez problemu, jak się je dobrze przechowuje.
              • mayaalex Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:49
                no dokladnie, te w kawalkach zazwyczaj przechowuja sie bardzo dobrze. Te w plasterkach zreszta tez spokojnie kilka dni wytrzymaja, dobrze zapakowane.
    • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 00:29
      robie zakupy raz w tygodniu ( piatek), warzywa, owoce, sery ( twarogowe robie sama, dostawa swiezego mleka co 2-3 tyg), wedlin nie kupuje, pieczywo pieke, mieso dla kociastych mroze, eko kurczaka kupuje w porcjach, mrozonego, podobnie eko lososia, na targ rybny jezdzimy raz w miesiacu ( to spora wyprawa jest)

      mam lodowke 🤣 owszem, salaty moze np w srode zabraknac ale da sie przezyc, lodowa trzyma sie dluzej, owoce typu truskawki/maliny, arbuz zjadamy od razu, w sobote czasami cos zostaje, winogrona/czeresnie/jagody wytrzymuja dluzej w lodowce, ale to sezonowka

      bym chyba zwariowala wyjezdzajac z domu codziennie po zakupy 😋
      • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:11
        Dokładnie tak, robimy tak samo.
    • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:03
      My kupujemy 2x w tygodniu, czasem jeszcze mąż dokupuje coś do pracy lub jak coś potrzebnrgo się nieoczekiwanie skończyło. Czasem kupujemy na cały tydzień.
      U nas największą bolączką jest brak spiżarni i dosyć mała (jak na naszą rodzinę) lodówka. Kuchnia była zaprojektowana dawno temu dla starszego małżeństwa i dla takiej pary byłałaby najwygodniejsza. Remont planujemy, bo my aż tak starzy nie jesteśmy 😁.
      W UK najczęściej kupuje się wszystko już w opakowaniach, nie ma takiego problemu z przechowywaniem. Do tego ogólnie jest chłodniej w lecie, więc banany czy jabłka spokojnie przeleżą kilka dni na blacie w kuchni (zwłaszcza jabłka), ziemniaki i cebula w szafce, a inne produkty w lodówce i zamrażarce.
      • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:08
        Dodam, że na miejscu tzn. w moim miasteczku mamy marny wybór sklepów, więc te 1- 2x w tygodniu to najczęściej zakupy w sąsiednich większych miejscowościach z wyborem różnych supermarketów.
    • oczypiwne2 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:07
      Przesadzasz. Nienawidzę codziennie kupować dużo małych pierduł. Pieczywo można mrozić. Sery i wędliny ten tydzień wytrzymują, chyba że kupujesz najgorszy paździerz.
    • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:09
      My robimy zakupy raz na tydzień, przy czym takie jak kasze, ryż, makaron, kawa, herbata itd zamawiamy co jakiś czas z dostawą, tak raz na 3-4 tygodnie.
      A tak to w sobotę jedziemy na targ po warzywa i owoce, po drodze jajka i nabial i ryby, potem piekarnia.
      Mięso zamrażam, bo zamawiam raz na 2-3 tygodnie, kurier przywozi.
      Po pieczywo czasem idę koło środy, czasem ne, jak wyjdzie, ale my malo pieczywa jemy.
      Wędliny jadamy rzadko, ale kupuję raz ma miesiąc na jarmarku regionalnym i mrożę w kawałkach, nie kupuję wędlin w marketach, nigdy tez nie kupuję paczkowanych.
      Owoce i warzywa z targu przebieram, wkładam do pudełek lub misek i do lodówki (to, co potrzebuje) i jemy po kolei czyli raczej najpierw truskawki, potem czereśnie.
      Świeże jedzenie w lodówce się nie psuje tak natychmiast a słabej jakości żywności nie kupujemy.
    • sueellen Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:20
      Robię szybkie zakupy co dwa dni. Nie bardzo wiem jak się kupuje raz na tydzień pieczywo czy miekkie owoce typu truskawki, maliny o mięsie nawet nie wspominając. Chemię czy kosmetyki kupuje jak mi się kończą. Nie robię w ogóle żadnych zapasów.
      • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 01:23
        Nigdy nie słyszałaś o lodówce z zamrażalnikiem?
      • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:06
        normalnie sie kupuje, sezonowe miekkie owoce kupuje zwykle na targu, ktory jest w piatek, albo z auta dostawcy po drodze, tez najczesciej stoja przy drodze w piatki, zjadamy na biezaco a jak sie sezon konczy to mroze

        pieczywo mam swieze, pieke taka ilosc, ze zjadamy w ciagu dwoch dni, jesli zostaje robie bulke tarta, swieze mieso dla kotow jest u rzeznika w srode, czwartek i piatek, porcuje i mroze

        nie po to przeprowadzilam sie na zadupie, zeby codziennie robic 'szybkie zakupy', mam duza lodowke, duza zamrazarke, chlodna spizarnie i genetyczny syndrom 'pustej lodowki'

        ty wielu rzeczy nie rozumiesz 😋
        • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:15
          Owoce typu berries tez moga kilka dni lezec w lodowce bez zadnego problemu. Mamy w lodowce specjlne dluzej utrzymujace swiezosc szuflady wlasnie na owoce, warzywa, osobna na przetwory mleczne. Argumentu o arbuzie w tej dyskusji nie rozumiem. Arbuza, melona kupuje w calosci, przechowuje poza lodowka. Gdy mamy ochote kroje tyle ile zjemy i wtedy wkladam do lodowki reszte owocu ale nie jest pokrojony na male kawalki a w wiekszym trzyma swiezosc dluzej.
          • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:29
            jak kupie arbuza to nie lezy i nie czeka na zjedzenie
        • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:16
          No jeśli pieczywo pieczesz regularnie co dwa dni, to czymś to się różni od kupowania pieczywa co dwa dni?
          • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:19
            I na pytanie "jak można kupować truskawki na cały tydzień" kolejna już w tym wątku inteligentna odpowiedź w stylu "kupujemy na targu w piątek i od razu zjadamy" big_grin
            No cuda panie big_grin
            • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:28
              masz ze mna jakis problem ? czy tak czepiasz sie dla samego czepiania?

              tak, w sezonie kupuje truskawki raz w tygodniu, ilosc, ktora zjemy w ciagu dwoch dni, nie samymi owocami wszak czlowiek zyje, poza tym inaczej planujesz zakupy dla rodziny z dziecmi, inaczej dla singla, inaczej dla trzech doroslych osob, dla ktorych jedzenie nie jest sednem zycia
              • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:41
                mysiulek08 napisała:

                >
                > tak, w sezonie kupuje truskawki raz w tygodniu, ilosc, ktora zjemy w ciagu dwoc
                > h dni, nie samymi owocami wszak czlowiek zyje,

                Ok, czyli owoce jecie przez dwa dni w tygodniu, a w pozostałe 5 obywacie się bez. I to jest konkretna odpowiedź (też byłam ciekawa, jak rozwiązujecie sprawę owoców szybkopsujących się i mam odpowiedź - po prostu jecie ich mało).

                Żeby nie było, że czepiam się dla czepiania. Moja rodzina również robi duże zakupy supermarketowe raz w tygodniu. W sobotę owoce i warzywa na targowisku, które jest tylko w sobotę. Czyli dwa dni na zakupy. Pieczywo różnie, ale często kupuję na zapas i mam zawsze zamrożone. A świeże często przy okazji, przejeżdżając obok sklepu.

                Natomiast na tygodniu zdecydowanie dokupujemy owoce sezonowe, typu truskawki lub inne owoce, których nie mam w ogrodzie, bo bardzo je lubimy, a że są sezonowe, to trzeba się nimi nacieszyć smile Czasem jakieś warzywa, których nie mam w ogrodzie, albo nie poleżą długo (bób, młoda włoszczyzna itp.).
                • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:43
                  truskawki chociaż są owocami nie są ich synonimem. W pozostałe dni można jeść morele, brzoskwinie, papierówki, czereśnie itd.
                  • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:04
                    morele, papierówki, czereśnie i brzoskwinie też nie należą do bardzo trwałych owoców. I nie poleżą bez szwanku tydzień (chyba, że ktoś kupuje niedojrzałe, choć i takie potrafią się popsuć). Z warzywami też różnie bywa, np. rukolę sklepową staram się zużyć w ciągu 2-3 dni, bo żółknie, sałata masłowa też problematyczne, czy wytrwa tydzień, nawet przechowywana w zamykanym pojemniku w lodówce.
                    • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:43
                      kurt.wallander napisała:

                      > morele, papierówki, czereśnie i brzoskwinie też nie należą do bardzo trwałych o
                      > woców. I nie poleżą bez szwanku tydzień

                      Poleżą bez najmniejszego problemu jeśli nie są z marketu tylko z dobrego źródła. u mnie spokojnie leżą.

                      > Z warzywami też różnie bywa, np. rukolę sklepow
                      > ą staram się zużyć w ciągu 2-3 dni, bo żółknie, sałata masłowa też problematycz
                      > ne, czy wytrwa tydzień, nawet przechowywana w zamykanym pojemniku w lodówce.

                      Sałata faktycznie tydzień nie poleży, ale ja nie muszę mieć na cały tydzień każdego rodzaju owoców i warzyw.
                      • leyla76 Re: Zakupy raz na tydzień 23.07.23, 21:40
                        Teraz sie zaczęłam zastanawiać czym wszystko jest konserwowane w Szwajcarii, bo zarówno truskawki, czereśnie, sałata itd spokojnie ok tygodnia wytrzymują w lodowce. Zdąży sie jakaś truskawka, która zacznie sie psuć, ale z reguły wszystko sie trzyma.
                        Sałata lodowa - kupuje do restauracji. 4-5 skrzynek i spokojnie tydzień wytrzymuje.
                  • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:09
                    Właśnie zafrapowało mnie, że głównie pisze się o truskawkach i malinach, a przecież większość owoców niejagodowych, łącznie z cytrusami, nie traci świeżości na drugi dzień po zakupie i spokojnie przechowuje się kilka dni w domu. Podobnie większość warzyw.
                    • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:12
                      Teraz sezon na te miękkie, nie cytrusowe, więc o nie pytam.

                      Cytryny i pomarańcze faktycznie przeważnie przetrwają tydzień albo i dłużej. Z bananami różnie bywa.
                      • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:23
                        kurt.wallander napisała:

                        > Teraz sezon na te miękkie, nie cytrusowe, więc o nie pytam.
                        >
                        Sezon jest krotki, 3/4 roku jada sie inne owoce. Jednak nawet jagodowe odpowiednio przechowywane sa swieze dluzej niz 2-3 dni
                      • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:11
                        No ja w sezonie na truskawki, maliny i poziomki jadam truskawki, maliny i poziomki, a nie banany.
                        Banany i pomarańcze z Biedry mogę jeść przez resztę roku, świeże truskawki nie.
                        • tilijka123 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:20
                          m_incubo napisała:

                          > No ja w sezonie na truskawki, maliny i poziomki jadam truskawki, maliny i pozio
                          > mki, a nie banany.
                          > Banany i pomarańcze z Biedry mogę jeść przez resztę roku, świeże truskawki nie.

                          No ale sezon na truskawki, maliny i poziomki to też sezon na trwalsze owoce: arbuzy (można kupić całego i niepokrojony może spokojnie poczekać kilka dni), brzoskwinie, nektarynki, morele, borówki amerykańskie czy papierówki które spokojnie kilka dni poleżą kilka dni.

                          Aczkolwiek w sezonie truskawkowym gdy wybór innych owoców był jeszcze niewielki kupowałam koszyk co 3 dni ale miałam źródło fajnych truskawek, które drugiego i trzeciego dnia nadal był dobre

                          • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:33
                            Ja w sezonie kupowałam nawet łubiankę co dzień.
                            • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:35
                              kurt.wallander napisała:

                              > Ja w sezonie kupowałam nawet łubiankę co dzień.

                              A ja nie, bo nikt w mojej rodzinie az tak bardzo nie lubi truskawek. Owoce wlasciwie jem tylko ja i syn ale tez niezbyt duzo.
                              • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:55
                                No to problem przechowywania truskawek przez tydzień cię nie dotyczy i niepotrzebnie się udzielasz.
                                • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:56
                                  m_incubo napisała:

                                  > No to problem przechowywania truskawek przez tydzień cię nie dotyczy i niepotrz
                                  > ebnie się udzielasz.
                                  >

                                  Mnie problem nie dotyczy bo nie mam z tym problemu.
                            • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:45
                              Nas jest dwoje. Łubianka starcza nam na kilka dni.
                              Tylko aj nie trzymam w łubiance, przebieram zaraz po kupieniu i wkładam do pudełek.
                          • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:45
                            No można, ale zdziwienie nie dotyczyło tego, jak raz w tygodniu kupić arbuz, bo to żaden problem, tylko jak w ten sposób kupować owoce, które nie poleżą 10 dni.
                            Większość osób nie mieszka jednak na chilijskich zadupiach i kupienie sobie czegokolwiek po drodze do domu to nie jest problem i wyprawa na Marsa.
                        • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:26
                          m_incubo napisała:

                          > No ja w sezonie na truskawki, maliny i poziomki jadam truskawki, maliny i pozio
                          > mki, a nie banany.

                          A ktos ci zabrania? Ja jadam rozne owoce caly rok a nie tylko sezonowo. Poza tym sezon na jagodowe jest bardzo krotki, reszta owocow polezy dluzej niz 2-3 dni ale jagodowe takze.
                • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:41
                  kurt.wallander napisała:

                  > mysiulek08 napisała:

                  > Ok, czyli owoce jecie przez dwa dni w tygodniu, a w pozostałe 5 obywacie się be
                  > z. I to jest konkretna odpowiedź (też byłam ciekawa, jak rozwiązujecie sprawę o
                  > woców szybkopsujących się i mam odpowiedź - po prostu jecie ich mało).

                  Nieprawda.
                  Starcza nam owoców na cały tydzień.
                  W sobotę kupiłam truskawki, maliny, jagody, wiśnie, porzeczki, morele i brzoskwinie.
                  Najpierw zjedliśmy truskawki, wiśnie były na kompot. Reszta owoców jeszcze jest i wciąż są dobre, jutro wykończymy.
                  Owoce się dobrze przechowują w lodowce, jeśli kupuje się niespleśniałe i suche.

                  > Natomiast na tygodniu zdecydowanie dokupujemy owoce sezonowe, typu truskawki lu
                  > b inne owoce, których nie mam w ogrodzie, bo bardzo je lubimy, a że są sezonowe
                  > , to trzeba się nimi nacieszyć smile Czasem jakieś warzywa, których nie mam w ogr
                  > odzie, albo nie poleżą długo (bób, młoda włoszczyzna itp.).

                  Włoszczyzna i bób również wytrzymują tydzień w lodówce jeśli są właściwie przechowywane.
                  • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 09:39
                    panna.nasturcja napisała:


                    > Owoce się dobrze przechowują w lodowce, jeśli kupuje się niespleśniałe i suche.

                    Tak, teraz juz lepiej rozumiem. Dla dwóch osób mozna faktycznie całośc owoców przechowywać w lodówce (chociaż ja nie przepadam za owocami z lodówki, ale to pal licho). Gdybym chciała tak zrobić, to całą lodówkę miałabym zapchaną tylko owocami i warzywami (więcej osób).
                    • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 11:01
                      To logiczne ze kupujac na dluzej czyli wiecej produktow trzeba miec gdzie przechowywac.
              • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:08
                Nie zrozumiałaś.
                W tym wątku "zakupy robimy nie częściej niż raz w tygodniu, bo więcej to za często i jest męczące" są w kontrze do "drobnych zakupów co dwa dni".
                Ktoś pyta, całkiem sensownie, jak kupić truskawki na cały tydzień czy więcej i pada (mniej sensowna) odpowiedź, że truskawki kupuję w piątek i zjadam w piątek.
                Z chlebem to samo.
                Nie latasz po chleb co dwa dni, no ale jednak też nie pieczesz 5 bochenkow w piątek i nie jecie ich dwa tygodnie.
                Nadal nie rozumiesz?
                Nie mam z tobą problemu, jesteśmy na forum, rozumiesz.
                • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:31
                  m_incubo napisała:


                  > Ktoś pyta, całkiem sensownie, jak kupić truskawki na cały tydzień czy więcej i
                  > pada (mniej sensowna) odpowiedź, że truskawki kupuję w piątek i zjadam w piątek
                  > .

                  A ja kupuje np truskawki w sobote i jemy je do wtorku, nie sa zepsute bo sa odpowiednio przechowywane. Borowki wytrzymaja nawet dluzej. Sa przeciez inne owoce takze, nie musze jest przez 7 dni truskawek czy malin.

                  > Z chlebem to samo.
                  > Nie latasz po chleb co dwa dni, no ale jednak też nie pieczesz 5 bochenkow w pi
                  > ątek i nie jecie ich dwa tygodnie.

                  Mam pieczywo zamrozone, wyjmuje tyle ile zjamy i jest po rozmrozeniu swieze.
                  • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:54
                    Ale co mnie, przepraszam bardzo obchodzi, co ty mrozisz i ile dni jadasz truskawki?
                    Ja jadam codziennie, a nie od soboty do wtorku, i wszyscy u mnie lubią, czyli 6 osób. Nie kupuję więc 10 kg truskawek na zapas.
                    • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:58
                      m_incubo napisała:


                      > Ja jadam codziennie, a nie od soboty do wtorku, i wszyscy u mnie lubią, czyli 6
                      > osób. Nie kupuję więc 10 kg truskawek na zapas.

                      A co mnie to obchodzi? Twoje zdziwienie w tym watku jest tak samo idiotyczne jak tych ktorzy nie rozumieja ze mozna robic zakupy na tydzien.
          • mysiulek08 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:23
            rozni sie tym, ze nie wyjezdzam z domu co dwa dni zeby kupic pieczywo
            • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:12
              Ludzie, żeby kupić pieczywo, niekoniecznie muszą pakować się i wyjeżdżać jak na wyprawę, bo mają piekarnię pod domem..
              • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:33
                m_incubo napisała:

                > Ludzie, żeby kupić pieczywo, niekoniecznie muszą pakować się i wyjeżdżać jak na
                > wyprawę, bo mają piekarnię pod domem..
                >

                Ty masz ale wiekszosc ludzi nie ma. Ja nie mam piekarni pod domem, zadnego sklepu nie mam pod domem. Mam 5 minut autem (20-25 min pieszo) do malego supermarketu i duzego a ze jezdze codziennie do pracy to zaden problem wstapic. Jednak tego nie robie bo nie mam na to ochoty, wszystko co potrzebne kupuje raz na 1-2 tygodnie. Pieczywo tez.
                • m_incubo Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:56
                  To cudownie big_grin
                  • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:59
                    m_incubo napisała:

                    > To cudownie big_grin
                    >
                    To ani cudownie ani niecudownie, poprostu zaden problem. Kazdy robi jak mu pasuje.
      • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:30
        Pieczywo wystarczy zamrozic, mięso często jest pakowane, a borówka amerykańska czy maliny z supermarketu spokojnie poleżą w lodówce 3 dni.
        My np. kupujemy hurtowo dobry chleb na zakwasie z piekarni, nadwyżkę mrozimy, starcza na dwa tygodnie.
        • tilijka123 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:42
          yuka12 napisała:

          > Pieczywo wystarczy zamrozic, mięso często jest pakowane, a borówka amerykańska
          > czy maliny z supermarketu spokojnie poleżą w lodówce 3 dni.

          Kupuję raz w tygodniu w sobotę kilogram borówki od rolnika na targu. Od razu przesypuję do pojemnika i wkładam do lodówki. Spokojnie wytrzymuje do czwartku-piątku następnego tygodnia. Czasem wyrzucam pojedyncze miękkie owoce. Nic nie pleśnieje.
          Podejrzewam, że taka paczkowana z dyskontu ma jednak krótszą trwałość bo czas między zerwaniem a zakupem jest dłuższy. Często już w sklepie widać spleśniałe owoce w wiaderku.

          Maliny ostatnio jadłam 3 dni i żadna nie spleśniała. Gruszki, jabłka, śliwki, nektarynki, banany czy brzoskwinie spokojnie przetrwają w lodówce tydzień w stanie nadającym się do konsumpcji.

          To samo warzywa: pomidory, kalarepka, kalafior, kapusta, papryka, włoszczyzna, cukinia, dynia, kiszone ogórki spokojnie mogą być długo przechowywane w lodówce. Nawet ogórki wytrzymują spokojnie kilka dni jeśli są dobrej jakości.

          Warto wyłożyć szufladę na warzywa i owoce 2-3 warstwami ręcznika papierowego. Zbiera wilgoć i produkty lepiej sie przechowują.Produkty nie powinny być też szczelnie zamknięte w torebkach bo wtedy mają tendencję do pleśnienia.

          Też robię zakupy raz w tygodniu. W sobotę targ + supermarket i piekarnia.

          Owoce i warzywa + jajka na targu - staram się wybierać sprzedawców, którzy mają własne produkty a nie handlujących towarem z giełdy. Dzięki temu towar jest świeży i dłużej może poleżeć w lodówce. Szybciej psujące produkty jemy w pierwszej kolejności, owoce i warzywa, które mogą dłużej poleżeć jemy w drugiej części tygodnia.

          Wędliny jemy niewiele. Kupuję pół polędwiczki w kawałku na targu i spokojnie do 2 tygodni wytrzymuje bez straty na jakości.

          Mięso: część zamrażam, część od razu przerabiam na obiady na pierwszą połowę tygodniu lub do zamrożenia na dzień kiedy nie będę mieć czasu czy siły na gotowanie.

          Pieczywa jemy niewiele. Jak nie ma w domu to w ruch idą wafle gryczane lub z ciecierzycy, wrapy, czy sprawdzone paczkowane pieczywo bezglutenowe.

          Sery żólte jemy w niewielkich ilościach, więc kupuje paczkowane w plasterkach i kawałkach. Termin przydatności jest długi. Śmietana, serki wiejskie, jogurty, twarogi też mają terminy ważności przeważnie dłuższe niż tydzień.

          Owszem pod koniec tygodnia lodówka jest już pustawa ale zawsze jakiś ser, parówki, paczkowane kabanosy, jajka, warzywa i owoce w niej są i nikt głodny nie chodzi.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:51
        No ale jesz te truskawki i maliny non stop cały rok codziennie?
        • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:10
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > No ale jesz te truskawki i maliny non stop cały rok codziennie?
          >

          Ja nie suellen, ale też sie dziwię kwestii owoców. I nie, nie jem ich cały rok codziennie, bo to owoce sezonowe i właśnie dlatego raz w tygodniu z sezonie to za mało, jeśli ktoś lubi. Z malinami mam taki schiz, że w ogóle nie jadam kupnych, raz się na cięłam na pleśń w opakowaniu pod ładnie wyglądającymi owocami na wierzchu. Ale gdybym jadla, to zjadałabym (po przejrzeniu) najpóźniej na drugi dzień od zakupu, raczej tego samego dnia jednak. Truskawki też nie poleżą dłużej niz dwa dni (pomijając fakt, że im dłużej minęło od zerwania, tym bardziej tracą na smaku). Inne owoce sezonowe, jak morele, brzoskwinie, czereśnie równiez nie należą do trwałych. Więc jeśli ktos kupuje je raz w tygodniu, to pod koniec tygodnia już albo się skończyły, albo popsuły. I oczywiście, nie ma obowiązku jadania owoców codziennie, można jeść przez trzy dni w tygodniu, ale nie udawajmy, że można NA CAŁY TYDZIEŃ nakupić owoców miękkich raz w tygodniu. Nawet borówki amerykańskie, które dość dobrze się przechowują, będą juz podwiędnięte, albo zaczną się psuć.
          • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:16
            Więc jeśli ktos kupuje je raz w tygodniu, to pod koniec tygodnia już albo się skończyły, albo popsuły.

            Nieprawda. Wystarczy wybierać dojrzałe na teraz lub mnie dojrzałe na za kilka dni (brzoskwinie morele itd)

            Czyli zostajemy przy truskawkach malinach - mnie wystarczy dwa razy w tygodniu - 99% truskawek i main, które jadam, jadam w czystej postaci, nie robię ciast itd. +/- kilogram truskawek i pół kilo malin na tydzień spokojnie nam wystarcza na łebka.
            • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:20
              Oczywiście każdy może mieć inne preferncje, ale sugerowanie, że jak nie chodzisz niemal codziennie do sklepu to znaczy, że (1) nie jesz owoców i owoców (2) masz menu jak w stołowce wojskowej (3) jesz syf (4) mieszkasz w środku puszczy i najbliższy sklep masz 20 km dalej (nie wiem czy o jakimś argumencie nie zapomniałam)
            • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:37
              chococaffe napisała:


              > Czyli zostajemy przy truskawkach malinach - mnie wystarczy dwa razy w tygodniu
              > - 99% truskawek i main, które jadam, jadam w czystej postaci, nie robię ciast i
              > td. +/- kilogram truskawek i pół kilo malin na tydzień spokojnie nam wystarcza
              > na łebka.
              >
              No to może kwestia, ile się czego je i ile osób jest w gospodarstwie domowym. Ja w szczycie sezonu kupowałam w tym roku łubianke truskawek dziennie (ok. 2 kg).
              • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 12:44
                Łubianki dziennie w życiu byśmy nie zjedli codziennie, dzień w dzień. (2 osoby, kiedyś 3). Kilogram na tydzień na osobę wystarczy (nie liczę 1 łubianki na przetwory). W sumie piszę kilogram na osobę, ale akurat mój partner nie przepada za malinami i truskawkiami (bo mają ..pestki big_grin) , to ja zjadam ten kilogram , półtora. I jestem znanym pożeraczem owoców, tak naprawdę to jem ich dużo za dużo niż nauka o żywieniu mówi.
                • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 13:10
                  No dokładnie, moja rodzina to 5 praktycznie dorosłych osób, więc nawet gdybym była na tyle szalona, żeby kupić 5-6 łubianek w sobotę, to gdzie to trzymać, żeby sie nie popsuło? wink
                  • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:52
                    Ale to, że Ty nie masz gdzie trzymać nie oznacza, że inni nie mają a sugerujesz, że NAM się psują owoce, bo Tobie się nie mieszczą.
                    • kurt.wallander Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 09:41
                      Wiesz, sądziłam, ze wypowiadają się tu jednak osoby z dziećmi, czyli co najmniej rodziny trzyosobowe, a wygląda na to, ze największe "orędowniczki" kupowania owoców na cały tydzień, to osoby w gospodarstwach domowych dwuosobowych. Nic dziwnego, że mała (dla mnie) ilość owoców i warzyw wystarcza im na tydzień , i mają je jak upchnąć w lodówce.
                      • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 10:47
                        Moja rodzina to 3 osoby teraz 4 bo corka na wakacjach w domu. Owoce wpasciwie jemy tylko ja i syn. Mamy jednak dwie lodowko-zamrazarki wiec nie ma problemu z przechowywaniem.
          • rozalia234 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:35
            Spokojnie kupuję owoce raz w tygodniu na cały tydzień. W sezonie w sobotę na bazarku. Najdelikatniejsze truskawki i maliny kupione w sobotę bez problemu stoją do poniedziałku/wtorku. Przed chwilą zjadłam czereśnie kupione w sobotę były smaczne i niepopsute. W lodówce mam jeszcze borówki też z soboty, są smaczne i w dobrym stanie. Zjem dziś po południu lub jutro. Brzoskwinie, nektarynki, śliwki czy morele też spokojnie polezalyby tydzień.
            • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:53
              Rozalia, bo mam wrażenie, że dziwią się osoby, które robią zakupy w supermarketach i dyskontach, tamtejsze owoce już w sklepie wyglądają słabo i na pewno nie poleżą kilka dni.
          • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:48
            I truskawki, i maliny spokojnie leżą w lodówce dłużej niż 2 dni.
            Tylko nie te z supermarketu.
            Czereśnie nie należą do trwałych? Spokojnie leżą tydzień w lodówce.
            Nie, nie psują się pod koniec tygodnia.
            Nic nie UDAJEMY tylko kupujemy o przechowujemy po prostu.
            Borówki to spokojnie wytrzymują dwa tygodnie.
            • dominika9933 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 06:09
              Chyba najbliżej mi do Twoich wpisów o przechowywaniu jedzenia. Kupuję na placu owoce i warzywa, raz w tygodniu. Nie ma żadnego problemu, żeby trzymane w lodówce czereśnie, truskawki, arbuz, brzoskwinie (te owoce jem) wytrzymały kilka dni. Bób, ogórki też. Pomidorów nigdy nie trzymam w lodówce, zjadam jakieś 1,5-2 kg tygodniowo. Zawsze są smaczne. Dobra wędlina, najlepiej w kawałku, ale mieszkam sama, nie zjadam dużo, dlatego częściej kupuję w plasterkach, też nic się z nią nie dzieje, najwyżej lekko przyschnie, nic nie wycieka. Sery kupuję w kawałku, dobre, też nic im się nie dzieje. Mięso mroże w porcjach. Jestem tylko oryginałem tutaj jeśli chodzi o pieczywosmile. Kupuję chleb w piekarni U Taty (pysznysmile, lubię czerstwy, trzymam w lodówce, i on jest, dla mnie oczywiście, lepszy z każdym dniem. Ale, jak napisałam, prawie wszyscy wola świeży, i tu rozumiem zakup codziennie świeżych bułek czy chleba albo mrożenie.
            • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 07:33
              panna.nasturcja napisała:

              > Tylko nie te z supermarketu.

              Te jak najbardziej tez. Kupuje w supermarkecie, wczoraj jadlam salatke z malin, jerzyn, borowek i banana, ktore kupilam w sobote, zadnej plesni na nich nie bylo. Mam w lodowce szuflady ktore utrzymuja m.in warzywa i owoce dlugo swieze.
              • zalamana_50 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 10:02
                ritual2019 napisał(a):

                > panna.nasturcja napisała:
                >
                > > Tylko nie te z supermarketu.
                >
                > Te jak najbardziej tez. Kupuje w supermarkecie, wczoraj jadlam salatke z malin,
                > jerzyn,

                Dobrze, że nie z jeżyn 🤣
    • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 06:50
      Robie zakupy raz na 1-2 tygodnie. Mieso, pieczywo itp zamrazam od razu. Wyjmuje porcje, tyle ile potrzeba. Tzw wedliny kupuje pakowane ale nawet krojone czy po otwarciu nie psuja sie od razu. Lodowki maja specjalne osobne szuflady ktore utrzymuja dluzej (niz normalnie na pollkach w lodowce) w swiezosci warzywa i owoce. Mam spizarnie wiec nie ma problemu z przechowywaniem produktow. Dla mnie zakupy codzienne czy nawet 2x w tyg to kosmos, strata czasu, do tego strata pieniedzy bo sprzyja jednak wydawaniu wiecej. Ale co kto lubi.
    • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:03
      Większość warzyw doskonale radzi sobie w lodówce - w sezonie, poza sezonem i tak forma mrożona. Owoce, poza jagodowymi też dobrze sobie radzą (wybierając np gruszki wybieram parę takich na już i pare takich, które powinny jeszcze poleżeć). No i poza sezonem są też mrożonki.

      Mięso mrożę (oczywiście nie całe i nie zawsze), serów żóltych nie jem codziennie.

      Krótko mówiąc - są produkty, które trzeba zjadać od razu (np "mój" twaróg ) są takie, których nie trzeba.

      p.s. pieczywa nie liczę bo po drodze mam miliony piekarni i po prostu wpadam na minutę wtedy kiedy pieczywa potrzeba

      p.s.2 w sezonie warzywno-owocowym zakupy robię ze 2 razy w tygodniu z powodu urodzaju na bazarach.
    • kochamruskieileniwe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:08
      Można kupować wędliny paczkowane (na marginesie - te kupowane na wagę tez są wyjmowane z paczek smile )
      Mozna nie kupować wędlin tylko samemu piec mięso na wędlinę - nie pieczesz wtedy 5 plasterkow, tylko więcej.

      Ser paczkowany lub na wage przechowywany w odpowiednich warunkach.
      • kochamruskieileniwe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:14
        a warzywa?
        korzeniowe typu ziemniaki, marchew, pietruszka buraki spokojnie tydzień wytrzymują. marchew w lodówce nawet dlużej . Cebula również.

        Pomidory wtrzymują, zwłaszcza jezeli kupuje sie częsc do dojrzewania.
        Rzodkiewki, szczypiorek, ogórki, cukinia - w lodówce spokojnie. Sałata też (trzeba tylko odpowiednio przechowywać).
        Owoce- jabłka, gruszki, banany - całkiem dobrze wytrzymują. Miekkie typu maliny, jagody w lodówce (choć może nie cały tydzień.
        Sliwki wytrzymają.

        Ja bym oszałała codziennie robiąc zakupy. Zwłaszcza, że mieszkam w miejscu, gdzie nie mam sklepu pod nosem, jednak te kilkaset metrów dalej.
        • kochamruskieileniwe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:29
          o - akurat dzisiaj - o ile jecie banany:
          kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,29987421,banany-na-wieszaku-to-dziwny-widok-ale-ten-trik-naprawde-dziala.html#do_st=RS&do_a=1046&do_sid=1046&do_w=57&do_v=739#s=BoxOpLink
    • kandyzowana3x Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:17
      To chyba głównie zależy czy te zakupy można pod domem niejako przy okazji załatwić w mniejszym sklepie w 10 minut, czy trzeba się autem wybierać do supermarketu w którym 10 minut zajmuje przejście do działu z pieczywem, a drugie 10 powrót do kas.
    • jkl13 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:20
      Mam lodówkę, ty nie masz? Moja utrzymuje temperaturę 4 stopnie, wędliny,sery,owoce i warzywa są świeże znacznie dłużej niż tydzień. Do tego mam specjalne pojemniki na ser i wędlinę, a w lodówce specjalne szuflady na owoce i warzywa.
      Polecam zakup lodówki, dla mnie to sprzęt niezbędny w domu.
      Ps. Pieczywo kupuje dwa razy w tygodniu, w dobrej piekarni, zwykle razowe, mam woreczek lniany do przechowywania, jest świeże te kilka dni, zanim je zjemy. Mięso mrożę.
      • alicjamagdalena Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:13
        Pie...sz porządne np maliny nie pryskane pleśnieją na drugi dzień...te z marketu lub warzywniaka tydzień leżą i są piękne...dlaczego.
        Wędliny.. jedź po tygodniu ,jak chemią napuszczone to i 2 tyg może wytrzymają.
        Jesz mrożone pieczywo. ..? Bylejakosc
        • anilorak174 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:21
          Przed jedzeniem się rozmraża to pieczywo.
          Jak zrobisz to umiejętnie to jest jak świeże.
          Malin nie musisz jeść codziennie. Warzywa i część owoców kupuję na cały tydzień na bazarku, owoce potem dokupuje zwykle raz na sprawdzonym straganie na osiedlu.
          • alicjamagdalena Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:39
            Ja wiem , że nie trzeba jesc codziennie. Śmiać mi się chce czytając wpisy osób robiących zakupy raz w tyg i mają wszystko.
            Niczego nie dokupują.. czasami jest coś takiego jak zachcianka, wtedy też czekacie do przyszłego tygodnia? wink
            • laura.palmer Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:57
              Jeśli ktoś ma zachciankę, to może ruszyć dupkę do sklepu i kupić to na co ma ochotę. Mnie na to szkoda czasu.
            • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:56
              Dorośli jesteśmy, nie mamy zachcianek.
              Nie nasza wina, że Ty nie umiesz kupić i przechować żywności przez tydzień.
        • jkl13 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:39
          Wiesz, jak nie umiesz zrobić zakupów na tydzień, to nie dorabiaj do tego teorii o jedzeniu syfu.
          Ja wiem,że to ematka, która kupuje wyłącznie eko maliny zbierane codziennie w porannej rosie przez dziewice w lnianych sukienkach, więc musi codziennie bladym świtem jechać na targ po te malinki dla swych dzieciątek, bo inaczej to syf i plagi egipskie. Normalni ludzie jednak kupują maliny czy inne szybko psujące się owoce tam,gdzie je mają dostępne, czyli w markecie, na lokalnym targu od hurtownika czy w najbliższym sklepie i raczej nie jedzą ich codziennie. Gdy ja robię zakupy na tydzień, to w pierwszej kolejności zjadamy te owoce i warzywa, które najszybciej się psują (choćby maliny), a później te, które mogą poleżeć (np. jabłka). I nie mam traumy,że w środę nie zjem malinek, mogę zjeść jabłko, gruszkę albo żadnego owocu.
          Tak samo wędlina. Nie wiem, co kupujesz i z jakim składem, skoro czwartego dnia nie nadaje się już do jedzenia. Może zmień dostawcę? Wędlina o dobrym składzie spokojnie poleży w lodówce tydzień i nadal będzie świeża. A taka wędzona, domowa, nawet jeszcze dłużej. Jeśli masz ochotę robić codziennie zakupy, to nikt ci nie broni, twoja wola. Ale nie wciskaj ludziom,że zakupy raz w tygodniu to karmienie rodziny zepsutym jedzeniem, bo się ośmieszasz.
          • ritual2019 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:50
            I wiara w to ze mieso jest swieze bo zabito zwierze kilka godzin przed tym jak ematka poszla na targ. Podobnie wedliny, one tez swieze tego samego dnia robione.
        • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:44
          Jako dziecko wychowane na malinach (bo to moc, zdrowie i w ogóle) zaprzeczam, że nie pryskane pleśnieją na drugi dzień.

          A z ciekawości - gdzie kupujesz niepryskane na 100%?
        • imponderabilia22 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:47
          alicjamagdalena napisała:

          > Pie...sz porządne np maliny nie pryskane pleśnieją na drugi dzień...te z market
          > u lub warzywniaka tydzień leżą i są piękne...dlaczego.
          > Wędliny.. jedź po tygodniu ,jak chemią napuszczone to i 2 tyg może wytrzymają.
          > Jesz mrożone pieczywo. ..? Bylejakosc

          Głupia jesteś. Dobrej jakości chleb czy bułki zamrożone od razu po rozmrożeniu i fakultatywnym podgrzaniu w piekarniku są nawet smaczniejsze. Nie musisz żreć szynki codziennie (nawet nie wskazane), jak się szynka po 3 dniach skończy to otwierasz np do śniadania twarożek. Malin nie musisz żreć codziennie, są inne owoce, które leżą dłużej. Zorganizuj się to może w końcu ogarniesz.
        • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:47
          A ty jesz wędliny?? Bleeeee, bylejakość
        • kochamruskieileniwe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:56
          Ostatnio zbierałam maliny z ogrodu
          Nie pryskam ich.bylo ich sporo. W lodówce leżały 3 dni . Nie spleśniały.
          Może sasiad nocą robi mi opryski?
        • zalamana_50 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:22
          alicjamagdalena napisała:

          >
          > Jesz mrożone pieczywo. ..? Bylejakosc

          No bylejakosc to jest u ciebie z brakiem myślenia. Spróbuj pomyśleć zanim.cos napiszesz.
        • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:36
          Owoce z mojego ogrodu nie pleśnieją na drugi dzień w lodówce. Jeżeli tak szybko psują się owoce, to albo te owoce już były nadpsute w momencie zakupu (wystarczy jedna-dwie sztuki) i "przejrzałe" albo lodówka nie działa prawidłowo.
          • alicjamagdalena Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:59
            Hmmm lodówka działa a maliny na drugi dzień gdzieniegdzie pokrywają się " kotem" taki regionalizm ..zawsze
            Sklepowe prędzej przejdą w formę mumii niż grzyb je pokryje.
            • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:00
              Gdzie kupujesz maliny?
            • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:22
              Podpowiedź - kiepskie maliny. Jak kupujemy owoce na wyprzedaży np. na dżemy, bo terminy świeżości gonią, to też muszę zacząć obrabiać je w dniu zakupy. Inaczej na drugi dzień zaczynają pleśnieć.
              Czyli masz odpowiedź - jakość produktów.
              Dobrej jakości KROJONA wędlina (czyli np. wędzona bez dodatków - można taką kupić) bez problemów pozostaje świeża w lodówce przez kilka dni. Gorszej jakości już po 3 dniach robi się śliska i nieciekawa. Czasem przywozimy wędliny z Polski lub kupujemy w polskim sklepie (tak 3-4 x w roku), przez te - naście lat zdążyliśmy dostrzec różnicę.
              Podobnie z innymi produktami - chlebem, serem, owocami, warzywami. Chleb na zakwasie bez ulepszaczy nie schnie na kamień po 2 dniach, marchew nie pleśnieje w lodówce itd.
        • mava1 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:43
          >Pie...sz porządne np maliny nie pryskane pleśnieją na drugi dzień...te z marketu lub warzywniaka tydzień leżą >i są piękne...dlaczego

          rozumiem, ze ty masz własna plantacje malin, własną "świnke' (na której uprawiasz świniobicie), własną krowę i piekarnię?
          Jemy to, co jest w sklepie do kupienia, w miastach. Albowiem wiekszośc społeczeństwa jednak zyje w miastach.
          Maliny kupujemy od sprzedawcy, w markecie czy pobliskim straganie. I, uwaga, ta malina nie ma napisane "jestem nie/pryskana".
          Wierzymy w to, że jednak sa jakies służby, które czuwaja nad jakoscia żarcia (że nam nie szkodzi) i czytamy etykiety.Bo nie mamy wyjscia.
          I wędliny tzw. domowe, kiedys robione na wsiach, wytrzymywały duzo dłużej niz tydzień więc jakby pieprzysz trzy po trzy.
        • leosia-wspaniala Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:20
          >Wędliny.. jedź po tygodniu ,jak chemią napuszczone to i 2 tyg może wytrzymają.

          Przeciwnie, te naszprycowane po 2 tygodniach będą śmierdzieć, a porządnie wysuszone, wędzone, więc naturalnie zakonserwowane, spokojnie poleżą. Można też poprosić w mięsnym o zapakowanie próżniowo.

          >Pie...sz porządne np maliny nie pryskane pleśnieją na drugi dzień.

          Nie pleśnieją.
        • pyza-wedrowniczka Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:27
          Wędliny to akurat te kupowane w markecie psują się szybciej niż takie lepsze. Jak jadłam mięso i dostawałam kiełbasę od takiego małego rzeźnika (znajomy kupował pół świni na obróbkę) to i po 2 tygodniach ona była dobra.
          • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:28
            Moja ciocia, która mieszkała na wsi i z wujem co roku robili własne wędliny z własnej trzody, mówiła, że dobrze zrobiona polędwica szybciej uschnie w lodówce niż się zepsuje 😁.
            • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 01:02
              My taką kupujemy, jak jej nie jemy to wysycha na wiór
        • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:55
          Mam maliny na działce, nie są pryskane, nie pleśnieją na drugi dzień.
          Te z marketu akurat NIE leża, są splesniałe już w sklepie.
          Wędliny robione metodą tradycyjną nie psują się po tygodniu. Tylko również nie pochodzą z supermarketu.
          Chleb na zakwasie wytrzymuje znacznie dłużej niż dwa dni.
          Może po prostu zadbaj o jakość kupowanych produktów?
    • mikams75 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 07:58
      duze zakupy robie raz na tydzie, czasem raz na 10 dni ale zdarza mi sie dokupic cos pomiedzy, najczesciej pieczywo (glownie dla corki, jak w zasadzie nie jadam) lub owoce albo jakas salate. Sery moga lezec wieki, wedliny paczkowane tez ale akurat wedlin jadam bardzo malo. Salate, ziola itp. mam w doniczce na balkonie, jak potrzebuje odrobine, to mam zawsze dostepne swieze. Mysle, ze tez duzo zalezy od tego co sie jada np. dla mnie takie typowe kanapki z wedlina moglyby nie istniec. No i planowanie czyli w pierwsze dni po zakupach jemy to, co szybko traci swiezosc a w kolejne dni to, co trzyma sie dluzej typu straczki czy mrozone produkty.
    • purchawka2020 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:03
      Sery i wędliny kupuję "gołe" i paczkowane. Gołe zjadamy najpierw, a paczkowane potem.
      Chleb kupuje po drodze z pracy co dwa dni - trzy dni, w dobrej piekarni pieką taki jadalny przez tyle czasu.
      Mięso tez paczkowane poza tym jadamy je ze dwa razy w tygodniu. Jak zostaje to mrozimy.Warzywa w komorze warzywnej w lodówce wytrzymują ponad tydzień. Nabiał kupuję z odpowiednim terminem ważności.
      Szkoda mi czasu na kolejki i perdoły.
    • gamma76 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:12
      ser wytrzyma znacznie dłużej, chleb można mrozić i wyciągać po parę kromek, wędlina całkowicie zbędna/niezdrowa, mięso chyba jasne że mrozimy, takie to dziwne?
    • anilorak174 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:18
      Wędlinę kupuje raz w tygodniu, zjadamy w ciagu 2-3 dni. Mięso kupuje raz na jakiś czas i mrożę.
      Większość owoców może 2-3 dni poleżeć.
      Pieczywa ja nie jem prawie wcale, rodzina tez nie codziennie. Zakupy robimy zwykle 2 razy w tygodniu.
      Zdarza się ze poza tym coś się dokupuje, ale to zachcianki typu jakas przekaska, napoj, lody itp.
    • szare_kolory Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:41
      Robię duże zakupy raz na tydzień. I wtedy kupuję mięso, wędliny pakowane, chleb, jogurty, masło, sery, jarzyny (np. pory, marchew, pietruszka korzeniowa, seler itp), jakieś słodycze. Mięso przeważnie przerobię w weekend, porcjuję, pakuję i mrożę. Mrożę też pieczywo. Pakowane wędliny poleżą tydzień. Wybieram produkty z taką datą przydatności do spożycia, żeby bezpiecznie poleżały w lodówce dłużej niż tydzień, przy czym przeważnie zjemy to, co w sobotę czy piątek się kupi. W tygodniu dokupuję niewielkie ilości owoców (teraz w lecie truskawki, arbuzy, wszelkie inne miękkie), bo tego zjadamy dużo, a porcje wybieram takie, żeby starczyło na jeden dzień i żeby było jakieś urozmaicenie. Mam praktycznie tuż pod domem straganik z tymi dobrami, więc nie jest to wielki problem. Od kiedy wprowadziłam taki system robienia zakupów widzę większe oszczędności i ten luz związany z brakiem przymusu myślenia co mam w lodówce, czy wystarczy no i wchodzenia codziennie do sklepu.
      • kafana Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:39
        Bardzo podobnie.
    • pepsi.only Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:44
      Przesadzasz!
    • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:49
      Nie mam pojecia, skąd mam wiedzieć co będę jadła za 3-4 dni. Albo co będę robiła, albo czy córka zje kanapkę w szkole czy obiad. Czy ktoś przyjdzie? Rozumiem tylko jak ktoś mieszka totalnie wykluczony komunikacyjnie.
      • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:58
        Ja zwykle wiem "czy ktoś przyjdzie" , nie prowadzę domu otwartego. A i tak mam odpowiedni zapas różnych rzeczy, że zawsze mogę głodnego nakarmić. Pomijam fakt, że "ktoś" może przyjść już po codziennych zakupach.

        Wydawało mi się też, że mam mało przewidywalny rozkłąd tygodnia, ale chyba mnie przebiłaś, bo ja jednak daję radę jako tako zaplanować
        • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:05
          Nie, takie zaplanowane co do dnia życiu to chyba tylko w więzieniu.
          • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:10
            Nie co do dnia.big_grin Masz w domu X produktów i wybierasz co chcesz. Natomiast nie wyobrażam sobie, ze w poniedziałek rano myślę "na kolację/obiad chciałabym zielone curry" i po pracy idę kupić wszystkie składniki, a potem gotuję. A we wtorek mam ochotę na "polską" pomidorową, po pracy idę robić zakupy, potem gotuję rosół a potem na nim pomidorową. I tak dalej.
            • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:48
              Czasem tak bywa, że idę do sklepu po coś specjalnie, albo zabraknie choć myslalam że jest, albo ktoś się pojawi i trzeb awyjsc po wino albo nie przemyślałam obiadu na jutro. Niedawno życie mi uratowała Biedronka otwarta w niedzielę na centralnym.
        • pyza-wedrowniczka Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:38
          Ja prowadze dom otwarty, ale jakoś nie latam na zakupy codziennie. Mam w domu zapas przekąsek (chipsy, orzeszki, ciastka) na takie okazje, czasami jak znajomi wpadną zrobimy jakiś makaron z sosem (makaron + to, co akurat mam w lodówce), czy tortillę z dodatkami labo po prostu zamówimy pizzę.
          Jednak przeważnie jak ktoś wpada, to jest to na tyle bliski znajomy, że nie wymaga wystawnego obiadu, a zadowoli się tym, co jest.
      • szare_kolory Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:20
        Większość ludzi zna swoje upodobania i kupuje przeważnie to, co lubi. Jaki problem kupić taką ilość, jaką mniej-więcej zje się w ciągu tygodnia? Jedni lubią szynkę inni lubią twaróg jeszcze inni sałatę. Jeśli umiejętnie przechowujesz produkty, to spokojnie przetrwają tydzień bez uszczerbku w smaku. A wiadomo, że jeśli przyjdzie Ci nagła ochota na to, czego akurat nie masz w lodówce, to idziesz i kupujesz - nie ma zakazu wchodzenia do sklepu w tygodniu. Ale ile razy w ciągu tygodnia/ miesiąca złapie Cię taki przymus?
      • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:47
        Nie musi być wykluczony komunikacyjnie. U nas jest tylko jeden większy sklep i ponieważ jest jeden na miasteczko (drugi jest na obrzeżach 5 km od nas - tutaj miasteczka się rozciągają 🤣), często brakuje towaru lub po prostu nie sprzedają wszystkiego. Jak nam się czegoś wyjątkowo czy czegoś zabrakło, a bardzo potrzebujemy (do ciasta, obiadu itp.) czasem podejdziemy w ramach spaceru, ale tylko jak mamy czas i chęci. Może gdybyśmy mieli taki market pod nosem, byłoby inaczej, jednak jest jak jest.
        • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:48
          *wyjątkowo chce
        • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:52
          No tak, to zmienia wszystko, ja faktycznie mam dwa dobre sklepu 3 min od domu na piechotę.
          Ja wiem ze ludzie żyją z gotowym tygodniowym jadłospisem i wyliczonymi porcjami jedzenia, ale w moim przypadku to się nie sprawdza.
          • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:58
            Nie zrozumialaś albo nie potrafisz gotować/jesteś mało elastycznasmile

            Na forum było wiele wątków typu: mam w domu x,y, ze - co mogę s tego ugotować - były dziesiątki pomysłow i przepisów

            p.s. wiem jaka jest intencja wątku, ale dzisiaj mam ochotę na "rozmowę" o jedzeniusmile
            • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:16
              Wczoraj wieczorem uznałam, że dzisiaj na obiadokolację chcę kurczaka jalfrezi. Wyjęłam z zamrażalinika pierś kurczaka. W domu mam pomidory śliwkowe, przyprawy, cebulę (różne rodzaje) paprykę - wszystko było w domu. Ale równie dobrze mogłam chcieć makaronu ze świeżymi pomidorami z ziołami prowansalskimi - wszystko w domu. Albo zupy z pieczonej papryki i pomidorów. A na deser crumble brzoskiwniowe. Na deser mogłoby być też brzoskwioniowe lassi inspirowane tym oryginalnym z mango - i znowu wszystko w domusmile
              • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:59
                Gratuluje, dla mnie gotowanie to coś czym w piekle będą mnie torturować. Nawet nie wiem co to te jalfrezi.
                • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:05
                  Nie musisz wiedzieć - ważne, żebyś wiedziała co ty lubisz. I jeżeli faktycznie są to tylko "świezo zebrane maliny" to współczuję, wtedy faktycznie musisz co dziennie robić zakupy.

                  Powiem więcej - im mnie ktoś lubi gotować tym bardziej powinien to sobie ułatwićsmile
                  • aagnes Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:20
                    Po prostu usiłuje poinformować że poza układaniem jadłospisu na tydzień sa inne formy zarządzania jedzeniem, w tym robienie zakupów częściej niż raz w tygodniu. Życie jest dość dynamiczne i nie zawsze się to sprawdza. Natomiast moim ukochanym czasem odnośnie jedzenia jest ten w wakacje kiedy jestem w domu sama, czyszczę lodówkę myje ja, , jem cokolwiek jak najmniej, kupuje tylko papierosy A spożywcze mijam z radością.
                    • chococaffe Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 11:22
                      Cały czas nie rozumiesz, że nie trzeba "układać jadłospisu na tydzień" tylko mieć podstawowe, niepsujące się w tydzień produkty w domu i można z nich przygotować więcej posiłkow, niż przewiduje menu tygodniowe? I że tych niepsujących się produktów jest więcej niż sól i pieprz?
                      • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:39
                        Dokładnie. Baza w postaci mięsa w lodówce czy zamrożonego, kilku mrożonek i dodatków, warzywa w spiżarni (cebula, okopowe) i w lodówce, jajka, przyprawy. Oczywiście wiem mniej więcej, co rodzina lubi, mam zresztą syna z wybiórczością pokarmową, ale zawsze coś staram się zmodyfikować, więc kupujemy niemal to samo plus ekstrasy.
                        Przyznam, że gotować nie lubię. Dlatego wymyślam czy wyszukuję przepisy, żeby było pod gusta, szybko i zdrowo. Bywa, że tworzę coś z tego, co mam akurat w lodówce.
                        • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:42
                          *kilka stałych produktów kupujemy nie tylko ze względu na preferencje lecz także możliwości przygotowania posiłku przez np. dzieci czy męża, kiedy nie gotuję.
                    • panna.nasturcja Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 01:06
                      Nie mam jadłospisu na tydzień, po prostu wiem, co lubimy i umiem z tego zrobić wiele róznych potraw.
                      Nikogo nie namawiam do takiego systemu robienia zakupów, padło pytanie jak to robimy (myślałam, że autorka szczerze pyta, nacięłam się, fakt) więc napisałam.
                      Nie rozumiem dlaczego osoby mające inny system koniecznie muszą mnie i inne robiące zakupy raz na tydzień przekonać, że robimy źle.
      • leosia-wspaniala Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 10:43
        >Nie mam pojecia, skąd mam wiedzieć co będę jadła za 3-4 dni.

        Ja będę jadła to, co sobie zaplanowałam te kilka dni wcześniej, to co sama wybrałam i kupiłam. Nie jestem dzieckiem, które w sobotę lubi kurczaka, a w środę już nie może na niego patrzeć i domaga się naleśników. A jeśli mnie za czymś totalnie ssie, to po prostu to kupuję. Bo wiesz - jak robisz zakupy raz na tydzień, to nie znaczy, że masz absolutny zakaz dokupienia czegoś po kilku dniach.

        >Czy ktoś przyjdzie?

        Jest XXI wiek, każdy ma przy tyłku telefon i nie przychodzi niespodziewanie, zwłaszcza w porze na posiłek. Jak zapraszam na posiłek, to raczej nie z dnia na dzień.

        >albo czy córka zje kanapkę w szkole czy obiad.

        Jak zje kanapkę to już nie dostaje obiadu?
        • yuka12 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 00:44
          Ba, my czasem jemy "na mieście" tzn. w restauracji czy pubie, jak mamy ochotę na coś innego i nie chce się nam gotować.
      • atenette Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 13:50
        No jednak zazwyczaj obiady jada się codziennie, więc spokojnie można zaplanować, że np. w poniedziałek robimy kotlety, w środę spaghetti, a w piątek naleśniki. Jak córka zje kanapkę to obiadu już nie je? Mnie osobiście właśnie szkoda czasu na takie codziennie rozkminianie i marnowanie czasu na to, że codziennie musiałabym myśleć, kombinować, jeździć na zakupy. Tak to zrobię listę raz, pojadę raz, ewentualnie dokupię coś w tygodniu.
      • yoko765 Re: Zakupy raz na tydzień 21.07.23, 05:28
        Nie jestem wykluczona z komunikacji, a zakupy robię raz na tydzień. To kwestia systemu zaplanowania , co chcecie zjeść w danym tygodniu, a jak zabraknie to najwyżej się coś dokupi.
    • klaviatoorka1 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 08:56
      alicjamagdalena napisała:

      > Sery, wędlina pieczywo wg mnie niw ma opcji raz/ tydz.przeciez to jest nieśwież
      > e.

      Jeśli ktoś jada "sery, wędlinę, pieczywo" to pewnie je kupuje częściej. a co z tymi, którzy takich rzeczy nie jedzą?
      Poza tym, żółte sery, czy nawet twarogi można kupić w małych, hermetycznych opakowaniach z dłuższą, niż do jutra, datą ważności

      świeże pieczywo można zamrozić, upiec, zastąpić mnóstwem innych produktów

      > Owoce,warzywa,pieczywo...mięso mrozicie?
      Oczywiście, ale potrafimy też mądrze gospodarować zakupami i rozłożyć przyrządzenie ich w odpowiednim czasie do spożycia. Arbuza i sałatę zjadamy najszybciej, ogórki nastawiamy na małosolne, ziemniaki wrzucamy do chłodnej piwnicy, a jabłka to nawet kupujemy w skrzynkach i stoją całą zimę.

      > Rozumiem szmaty,chemia, napoje, pakowaną żywność ale nie ma opcji by jesc wędli
      > nę kupiona 4-5 dni temu...

      Ja nie rozumiem jak można jeść kupną syfiastą wędlinę ( sama nazwa semantycznie mnie odrzuca) i w dodatku karmić tym swoich bliskich.
      Jest mnóstwo fajnych rzeczy, które można przyrządzić z mięsa (upiec, udusić, ugotować, czy ostatecznie usmażyć) i ewentualnie położyć na chlebie, bez szprycowania go chemią.
      Można też kupić wyroby przyrządzane starymi metodami i one natychmiast nie stają się oślizgłe, tylko trzeba wydać trochę więcej i wiedzieć, gdzie kupować
    • kafana Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:16
      Akurat pieczywo i wędlinę kupujemy jeszcze rzadziej. Pieczywo mrożę prosto z piekarni. Wędliny jemy mało ale jeśli kupuje jakiś boczek lub kawałek szynki porcjuję, mrożę i wyciągam po kawałku.
    • mava1 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:31
      ja robię zakupy raz na tydzień, w sobote.
      wszystkie produkty spokojnie wytrzymują w lodówce, niby co im ma sie stać?
      Tylko surowe mieso tego samego dnia myję, porcjuje (na kolejne dni) i wrzucam do zamrażalnika albo wkładam w marynatę.
      Wędline czesto kupuje w jednym kawałku i kroje potem sama. Lepiej sie przechowuje, zresztą na tym opakowaniu (szynki w całości) jest termin przydatności i dłuższy niz 1 tydzień. Jesli jest w plastrach to czasami mrożę. Różne kiełbasy pt. krakowska czy salami - nie ma problemu żeby były swieże" przez tydzień, przecież to produkty wczesniej poddane obróbce np. wędzenie. Podobnie sery żółte.
      Nabiał, jak sery białe tp. kupuję w opakowaniach i tam jest termin przydatności - dłuższy niz tydzień.
      Warzywa w lodówce bez problemu przechowuja sie przez tydzien i dłużej. Nie myje ich wcześniej.
      Tylko pieczarki staram sie zuzyć góra nastepnego dnia ale pod to ukladam menu. Ew. wcześniej je poddaje obróbce (smażę), jesli maja być składnikiem sosu, farszu czy zupy, i wrzucam do lodówki.
      Na co dzien kupuję tylko pieczywo i owoce sezonowe, jak teraz truskawki czy maliny. Ale juz jabłka czy banany mozna kupic raz w tygodniu.
      To tylko kwestia organizacji. I układania menu. Wole to zrobić niz latać codziennie po sklepach.
    • tt-tka Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:40
      Wieksze zakupy sklepowe robie co jakis czas. Nieregularnie.
      Na bazarku i w piekarni bywam 4-5 razy w tygodniu. I NIC na swiecie nie skloni mnie do jedzenia trzydniowych jagodzianek, zwlaszcza ze u mnie nie doczekalaby trzech dni tongue_out
    • kaki11 Re: Zakupy raz na tydzień 20.07.23, 09:56
      Chleb kupujemy osobno tak ze 3 razy w tygodniu, a teraz latem zatrzymujemy się 1-2 razy po sezonowe miękkie owoce które faktycznie jemy na świeżo typu maliny, czereśnie, truskawki.
      A z takich zwykłych zakupów nie widzę problemu, ser w pojemniczku nie raz leży mi niemal tydzień i się nie psuje, a nawet jeśli ser i wędlinę zużyjemy w pierwsze 3 dni to na później mam kupione jakieś inne rzeczy - twaróg, ciecierzycę na hummus czy coś do innej pasty, nutellę ,jajka, sery i warzywa na jakąś sałatkę, kabanosy, serki czy jogurty, płatki i mleko. Mięso też albo zużywam zaraz po kupieniu albo właśnie mrożę, zresztą mięsa czasem kupię więcej niż potrzebujemy i i tak część leży w zamrażarce. Większość warzyw i owoców spokojnie wytrzymuje w lodówce tydzień, a jeśli mam jakieś które są już bardziej dojrzałe albo są z tych które nie poleżą no to zużywam w pierwszej kolejności. Makaron, kasza czy strączki wiadomo, nie zepsują się.
      Dla mnie pójście do sklepów raz w tygodniu, najczęściej i tak po drodze i kupienie tego czego potrzebujemy jest najwygodniejszą opcją. Dzięki temu poświęcam na to najmniej czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka