Dodaj do ulubionych

Masakra, coś potwornego

14.11.23, 08:21
www.sport.pl/zimowe/7,64996,30401164,skandal-w-fis-musialysmy-stac-polnagie.html#do_w=91&do_v=685&do_st=RS&do_sid=768&do_a=768&s=BoxSportMT&do_upid=685_ti&do_utid=30401164&do_uvid=1699902075268
Stały półnagie na oczach mężczyzny.Nie dziwię się, też bym miała traumę. One dużo nie ważą ale i tak nie wiem jak oczy tego faceta wytrzymały ich ciężar? Nic nie napisano czy przeżył.

Otwieram ranking artykułów pt "afera z dudy"
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:38
      No, hłehłehłe, co im szkodzi, że facet sobie popatrzy, przecież takie są chude, że powinny być wdzięczne za przychylny męski wzrok, c'nie?
    • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:41
      Nie kazda kobieta czuje sie komfortowo w takich okolicznosciach.
      • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:50
        No to nie mogły otworzyć paszczy i domagać się kobiet? Na końcu artykułu było to wyjaśnione przecież. Robić z tego cały artykuł? Mieszkasz w UK, chodzisz do lekarzy i możesz się domagać badania przez kobietę ale musisz to zakomunikować. A wygląda to tak że nic nie powiedziały tylko poleciały do gazety.
        • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:51
          Mogly, ale z jakiegos powodu tego nie zrobily.
          • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:54
            I też latasz po gazetach gdy ci się trafi lekarz mężczyzna a nie zakomunikowałas że sobie życzysz tylko kobiety?
            • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:04
              Ja tu nie widze analogii. To sa zupelnie inne okolicznosci. Jesli chodzi o kobiety uorawiajace sport wyczynowy w Norwegii to chyba nie pierwsza afera.
        • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:16
          > No to nie mogły otworzyć paszczy i domagać się kobiet?

          Alez one otworzyly paszcze i ustalone byly warunki, mozna przeczytac

          Wszystkie osoby biorące udział w testach według wcześniejszych zapewnień federacji miały być kobietami. Obecne wówczas były lekarka i kontrolerka FIS, a także specjalista od skanowania 3D. Ku zaskoczeniu kombinatorek, okazał się on mężczyzną.

          > A wygląda to tak że nic nie powiedziały tylko poleciały do gazety.

          Nie one polecialy do gazety tylko gazety przylecialy same po atrakcje zeby je rozdmuchac.
          Przykre, ze odmawiasz kobietom prawa do stawiania warunkow w sporcie i zapewne i innych kwestiach.
          Kobiety wedlug ciebie, powinny cichutko poddawac sie decyzjom innych chyba z wdziecznosci za dopuszczenie do zawodow. Tak?
          • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:21
            lekarka
            kontrolerka
            specjalista ( a nie specjalistka)

            wink
            • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:31
              w norweskim nie ma roznicy jednej literki, tyle wiem.
              Maszyna do tlumaczenia tekstow nienaoliwiona byla. wink
              • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:34
                asia.sthm napisała:

                > w norweskim nie ma roznicy jednej literki, tyle wiem.
                > Maszyna do tlumaczenia tekstow nienaoliwiona byla. wink
                >
                a to nie znam się na tyle na norweskim- czyli to u nas wystąpiły feminatywy i to tylko w tych dwóch zawodach-bo specjalista został specjalistą wink
                • iwoniaw Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:54

                  > a to nie znam się na tyle na norweskim- czyli to u nas wystąpiły feminatywy i t
                  > o tylko w tych dwóch zawodach-bo specjalista został specjalistą wink

                  No przeciez o to chyba chodzi, że- wbrew zapowiedziom - zamiast specjalistki pojawil się specjalista - więc tak, obecne były lekarka, kontrolerka i specjalista. Gdzie tu błąd?
                  • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:56
                    iwoniaw napisała:

                    >
                    > > a to nie znam się na tyle na norweskim- czyli to u nas wystąpiły feminaty
                    > wy i t
                    > > o tylko w tych dwóch zawodach-bo specjalista został specjalistą wink
                    >
                    > No przeciez o to chyba chodzi, że- wbrew zapowiedziom - zamiast specjalistki po
                    > jawil się specjalista - więc tak, obecne były lekarka, kontrolerka i specjalist
                    > a. Gdzie tu błąd?
                    >
                    >
                    nigdzie
                    jak wyjasniła asia w norweskim nie ma feminatywów
                    • iwoniaw Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:05
                      Tak, chodzilo mi o polski - moim zdaniem prawidłowo to napisano, oddając sens tego, co tam się wydarzyło.
        • berdebul Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:29
          Znalezienie grupy kobiet, które będą specjalistkami w skanowaniu 3D jest praktycznie niemożliwe.
        • zla.m Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:47
          Ale wiesz, że mówisz o grupce nastolatek? Tak, zawodniczki, tak są dorosłe i występują w zawodach jako kobiety, co nie zmienia faktu, że mają niewiele lat. A umiejętności otwierania buzi i walczenia o swoje prawa nie nabywa się razem z dowodem, tylko zwykle dość dużo później.

          Ja obecna - pewnie bym się odezwała. Ja w wieku lat 22 - raczej nie (a i tak na tle rówieśniczek byłam dość wygadana)
    • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:42
      Chyba mam inną definicję traumy.
    • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:47
      > Otwieram ranking artykułów pt "afera z dudy"


      ale to nie jest afera z dudy tylko tytul zarowno artykulu jak i twojego watku.

      Mnie bardziej ciekawi pojawienie sie nowego okreslenia kombinatorki i kombinatorzy. Ogluszylo mnie jak malo co mnie ogluszyc potrafi. Po co takie dziwactwo?
      • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:51
        asia.sthm napisała:


        > Mnie bardziej ciekawi pojawienie sie nowego okreslenia kombinatorki i kombi
        > natorzy. Ogluszylo mnie jak malo co mnie ogluszyc potrafi. Po co takie dzi
        > wactwo?
        >
        Ja sobie musialam wygooglowac, nie wiedzialam co to jest.
        • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:23
          > Ja sobie musialam wygooglowac, nie wiedzialam co to jest.

          Ja wiedzialam, ale wybranie akurat tego slowa w jezyku polskim zaskoczylo mnie. az przysiadlam.
          Nie to ze mam lepszy pomysl, ale specjalisci od sportu mogliby wpasc na lepsze rozwiazanie.
          Ja nie musze tu kombinowac big_grin
          • 35wcieniu Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:27
            Ale to jest używane od lat.
            Dyscyplina nazywa się kombinacja norweska, ludzie ją uprawiający - kombinatorzy, to nie jest żadna szczególna nowość.
            • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:38
              > kombinatorzy, to nie jest żadna szczególna nowość.

              Dla mnie tak, absolutna nowosc w jezyku polskim. Nie za czesto czytam polskie strony sportowe, nie slucham komentatorow ni komentatorek na zywo w tv po polsku. Ot nie jestem na biezaco, zdarza sie.
              • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:41
                A jakie inne słowo byś zaproponowała?
                • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:18
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > A jakie inne słowo byś zaproponowała?

                  No juz sie przyznalam, ze nie wiem ale nadal kombinuje co by tu moglo pasowac lepiej.
                  Bo przeciez biegacze na rozny dystans i startujacy tez w grupie sztafetowej czy przez plotki to nie kombinatorzy.
                  Startujacy w roznich dyscyplinach to piecio i dziesięcioboista, a nie kombinator. Tu dopiero kombinator lepiej moze pasowac big_grin

                  A tu z kombinatorstwem mi sie nazwa od razu skojarzyla.
            • ichi51e Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:20
              Jest też kombinacja alpejska mam wrazenie
      • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:52
        No kombinatorki nie wiedzą jak zakomunikować że domagają się obecności samych kobiet przy skanowaniu więc stanęły biednemu facetowi na oczach i pobiegły do gazety na skargę. Takie kombinatorki.
        • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:19
          sueellen napisała:

          > No kombinatorki nie wiedzą jak zakomunikować że domagają się obecności samych k
          > obiet przy skanowaniu więc stanęły biednemu facetowi na oczach i pobiegły do ga
          > zety na skargę. Takie kombinatorki.

          Umniejszasz kobietom w obrzydliwy sposob, uwazam. Fatalnie ci idzie. Wystarczylo przeczytac artykul, bo chociaz bardzo dobrze wyjasnia sprawe.
          • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:33
            asia.sthm napisała:


            > Umniejszasz kobietom w obrzydliwy sposob, uwazam. Fatalnie ci idzie. Wystarcz
            > ylo przeczytac artykul, bo chociaz bardzo dobrze wyjasnia sprawe.
            >
            >

            Jeśli to odpowiadało drużynom, umawialiśmy się na testy, a jeśli nie, do testu trzeba było przystąpić później. Wszystkie kraje to zaakceptowały, tylko Norwegia skarżyła się później na obecność kontrolera mężczyzny - stwierdził.

            Problemem jest jednak to że nie chciały później. Chciały kobietę natychmiast a nie było bo może była na urlopie albo chorobowym . No ale trauma została taka że aż trzeba było artykuł napisać.
            • bene_gesserit Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 11:46
              Chciały same kobiety i nikt im nie powiedział, że będzie inaczej. Olali te dziewczyny. W epoce o tak rozwiniętej komunikacji jak nigdy wcześniej, strażniczki patriarchatu.
        • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:23
          Jesteś okropna. I strasznie pogardliwie piszesz o tych kobietach.
          Mam nadzieję, że też cię takie poniżenie spotka w życiu zawodowym.
          • bene_gesserit Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 11:47
            Jest okropna, jak to bana. Baby są okropne po prostu
      • 35wcieniu Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:25
        Nowego?

        Eeee....
    • 18lipcowa3 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 08:51
      Ja myślałam że znowu o wojnie bo te słowa masakra potworne a tu taka afera z dudy
      • eglantine Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:47
        A ja że o potworki językowe. 🤔
    • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:24
      dla mnie z dudy ale w moim sporcie majtki+stanik to w zasadzie od małego norma
      może paniom przyzwyczajonym do zawsze mocno zabudowanych strojów badanie takie sprawiło duży dyskomfort ?
      ciekawe czy ekg wysiłkowe też musza miec robione przez kobiety
      • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:29
        Ja w ogóle nie wiem jak te panie chodzą na basen czy na plażę. To musi być dla nich trauma.
        • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:32
          sueellen napisała:

          > Ja w ogóle nie wiem jak te panie chodzą na basen czy na plażę. To musi być dla
          > nich trauma.

          Na plazy czy basenie stoi sie na platformie i jest sie skanowanym? A upodobania sa rozne, sa kobiety ktore nosza skape bikini, sa takie ktore kostiumy jednoczesciowe bardziej zabudowane a np na spacer po plazy jakies tunics itp.
        • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:32
          sueellen napisała:

          > Ja w ogóle nie wiem jak te panie chodzą na basen czy na plażę. To musi być dla
          > nich trauma.

          to co innego-serio
          ja ( z powodów powyższych) nie mam problemów by przebrać się na plaży i np. stać przez chwilę w majtkach i staniku. BIELIŹNIE , nie stroju kąpielowym. Nie mam tez takowych problemów w trakcie przebierania się w różnych sytuacjach ( zwody itd ) i bycia przy obcym facecie w majtkach i staniku (bielizna) - ale mam koleżanki dla których jest to krępujące i ja to rozumiem. Co innego tyłek w majtkach z koronką a co innego w bikini .
        • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:40
          Może nie chodzą? Ja na przykład nie chodzę 🙄
        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:16
          Basen to pal licho, sportsmenki do lekarza nie chodzą?
          • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:46
            marta.graca napisała:
            > Basen to pal licho, sportsmenki do lekarza nie chodzą?


            Rozumiem, że skoro rozbierasz się przed lekarzem to bez problemu rozbierzesz się na polecenie przed szefem?
            • ib_k Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:48
              Ale to nie był szef tylko lekarze i technik medyczny. Tak przesada z tą traumą, tym bardziej że to nie pierwsze ich badania. I nie trzeba zakładać seksi staniczkow i koronkowych majtek, można zwykła bawełniana bieliznę. Takie pomiary, badania nie są przyjemne ale doprawdy nie popadajmy w skrajności bo zbliżamy się do absurdu
              • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:51
                ib_k napisała:
                > I nie trzeba zakładać seksi stani
                > czkow i koronkowych majtek, można zwykła bawełniana bieliznę.

                No tak - argument 'krótkiej spódniczki' musiał paść.


                • ib_k Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:53
                  No to akurat ty użyłaś, ja odniosłam się do bielizny pokazanej w innym poście
                  • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:55
                    ib_k napisała:
                    > No to akurat ty użyłaś

                    Nie - ja nic o bieliźnie nie pisałam - a już na pewno nie rozliczam chamsko kobiet z tego jaką bieliznę noszą.
            • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:50
              Nie mam z tym problemu, byłam z szefami w saunach i jacuzzi. Pewnie gdybym była sportsmenką, to byłoby mi jeszcze łatwiej.
              • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:53
                marta.graca napisała:
                > Nie mam z tym problemu, byłam z szefami w saunach i jacuzzi. Pewnie gdybym była
                > sportsmenką, to byłoby mi jeszcze łatwiej.

                Widać masz bardzo niski poziom intymności - inni mogą mieć inaczej.
                • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:58
                  Nie napisałam, że wszyscy mają taki sam. I nie sądzę, bym miała jakiś bardzo niski poziom intymności. Raczej typowy stosunek do własnego ciała, bez odchyłu w żadną stronę.
                  • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:02
                    No nie, bezproblemowe rozebranie się przed szefem NIE JEST typowe...
                    • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:58
                      Ale ja się przed nim nie rozbierałam. Widział mnie w kostiumie kąpielowym i to zakrytą wodą po szyję w jacuzzi. Pozostali uczestnicy byli w takich samych strojach.
                      • amast Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:14
                        > Pozostali uczestnicy byli w takich samych strojach.

                        I to jest kluczowe. W jacuzzi wszyscy (chętni!) byli w takich samych strojach. Na plaży wszyscy (chętni!) są w takich samych strojach. Tu młodziutkie dziewczyny musiały się rozebrać przed ubranym facetem.

                        Podobno Julia Roberts kiedy grała intymne sceny, życzyła sobie żeby wszystkie osoby znajdujące się w hali nagraniowej, z reżyserem włącznie, rozbierały się do takiego samego stanu jak aktorzy. Chyba wszyscy z ulgą przyjmowali fakt, że nie grała scen stricte rozbieranych, tylko miała od tego dublerki.
                  • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:09
                    Fajnie, że akurat ty nie masz odchyłów, ale stety niestety dożyliśmy takich czasów gdzie również liczy się komfort tych odchylonych 🙄
                    • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:16
                      Nie zaprzeczam.
                    • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 22:04
                      Osobliwy komentarz.
                      • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:26
                        Bardzo osobliwy.
                    • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 07:54
                      borsuczyca.klusek napisała:
                      > Fajnie, że akurat ty nie masz odchyłów, ale stety niestety dożyliśmy takich cza
                      > sów gdzie również liczy się komfort tych odchylonych 🙄

                      Posiadanie emocji to nie odchył. Odchył to bycie kadłubkiem emocjonalnym.
              • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:54
                Ale to że ty nie masz problemu nie znacza, że wszystkie inne kobiety na świecie też mają nie mieć problemu.
                • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:57
                  A ja coś takiego napisałam?
                  • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:02
                    Ale dziwujesz się, ze dla kogoś to może być dyskomfort.
                    • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:01
                      Tak, ale bardziej na zasadzie współczucia, bo oznacza to, że dyskomfort te osoby odczuwają także na plaży na wakacjach, u lekarza, czy choćby w łożku z mężem.
                      • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:03
                        marta.graca napisała:

                        > Tak, ale bardziej na zasadzie współczucia, bo oznacza to, że dyskomfort te osob
                        > y odczuwają także na plaży na wakacjach, u lekarza, czy choćby w łożku z mężem.
                        >
                        o rany, daleko to poszło
                        od dyskomfortu przez stanie przed obcym facetem w bieliźnie do dyskomfortu w sytuacjach intymnych z bliską osobą
                        nie nooooo, luz. żadnej różnicy nie ma


                        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:08
                          Zapytaj Borsuczycę smile
                      • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:07
                        Serio porównujesz wystąpienie w bieliźnie przed obcym gościem z intymnoscią w łóżku? To ja już nie mam więcej pytań.
                        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:12
                          Jak wyżej, Borsuczyca nie raz pisała o dyskomforcie, wynikającym z rozbierania się w sytuacjach intymnych.
                      • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:10
                        A to własny mąż to jest to samo co każdy jeden obcy facet?
                        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:14
                          To zmień sobie własnego męża na chłopaka, z którym randkowałaś, zanim został mężem.
                          • ichi51e Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:15
                            I co ty się tak rozbierałaś na pierwszej randce?
                            • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:18
                              Jeśli to do mnie, to może nie na pierwszej, ale jednej z pierwszych.
                              • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 14:39
                                marta.graca napisała:

                                > Jeśli to do mnie, to może nie na pierwszej, ale jednej z pierwszych.
                                >
                                bycie -jak to pięknie nazwała bodajże beata- gościnną między nogami - nie jest jednak standardem
                                • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 14:57
                                  Nie wiem, jaki jest standard, mi się zdarzyło raz i po 10 latach dalej jestem z tą samą osobą, od ponad 5 lat jesteśmy małżeństwem.
                                • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:09
                                  Jako gościnna w kroku (rzyg), która rozbierała się i na pierwszej randce, i przed randką, i wśród obcych, śmiem jednak twierdzić, że ta odnoga wątku ma nie za duży sens, z prostego powodu - otóż różni ludzie mają różnie. Nie bardzo rozumiem porównywanie sytuacji erotycznych do wizyt u lekarza itepe. Nawet ja, która generalnie nie mam problemu z pokazaniem się w bieliźnie czy i bez, niejeden raz odczuwałam skrępowanie, będąc u ginekologa, u kardiologa, na rentgenie, ba - w saunie. I naprawdę mogę zrozumieć wyszydzane bohaterki tego nieszczęsnego artykułu, nie rozumiem natomiast wykpiwania niechęci do stania przed obcym facetem w majtkach, choć ogólnie od autorki wątku nie oczekuję zbyt wiele.
                                • homohominilupus Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:29
                                  wapaha napisała:

                                  > marta.graca napisała:
                                  >
                                  > > Jeśli to do mnie, to może nie na pierwszej, ale jednej z pierwszych.
                                  > >
                                  > bycie -jak to pięknie nazwała bodajże beata- gościnną między nogami - nie jest
                                  > jednak standardem


                                  Że co??? Wapaha, to ty czy ktoś Ci się na konto włamał?!

                                  Moze ja czegoś nie rozumiem, uscislijmy: sex na jednej z pierwszych lub na pierwszej randce określasz jakże eleganckim sformulowaniem 'być gościnną między nogami"?
                                  • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 16:16
                                    homohominilupus napisała:

                                    >
                                    > Moze ja czegoś nie rozumiem, uscislijmy: sex na jednej z pierwszych lub na pier
                                    > wszej randce określasz jakże eleganckim sformulowaniem 'być gościnną między no
                                    > gami"?
                                    >
                                    można nazwać wieloma innymi mniej lub bardziej eleganckimi/poetyckimi - -> dotyczy stron obu
                                    • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 16:20
                                      Jakimi na ten przykład?
                                • kandyzowana3x Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 21:09
                                  Omg serio ? Co wątek o kobietach to lepsze teksty.
                      • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:27
                        Tak, rozebranie się przed obcym facetem to dokladnie to samo co w łóżku z mężem, identycznie sciana
                        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 06:24
                          A przed tym obcym facetem rozbierasz się do naga?
                  • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:10
                    Tak sugerujesz
          • ritual2019 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:10
            marta.graca napisała:

            > Basen to pal licho, sportsmenki do lekarza nie chodzą?
            >
            U lekarza trzeba sie zawsze rozebrac do majtek i stanika?
            • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:30
              U jednego wystarczy teleporada, gdzie indziej trzeba ściągać majtki.

              Przecież to jest wszystko do ogarnięcia i można się przygotować. Tu ewidentnie zawiniła komunikacja i organizacja, a drużyna nie jest bez winy skoro nie zgłosiła że chce samych kobiet i nie przesunęła terminu badań. Tymczasem zrobiono z tego aferę o której piszą media krajowe i zagraniczne.
              • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:51
                sueellen napisała:

                >
                > Przecież to jest wszystko do ogarnięcia i można się przygotować. Tu ewidentnie
                > zawiniła komunikacja i organizacja, a drużyna nie jest bez winy skoro nie zgłos
                > iła że chce samych kobiet i nie przesunęła terminu badań. Tymczasem zrobiono z
                > tego aferę o której piszą media krajowe i zagraniczne.

                ale ty jakoś bardziej skupiasz się na tym, że te kobiety czuły wstyd i że to dziwne
                i założyłaś wątek nie dlatego, że zawiodła komunikacja tylko żeby wyśmiać zachowanie kobiet
                • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:21
                  wapaha napisała:

                  > sueellen napisała:
                  >
                  > >
                  > > Przecież to jest wszystko do ogarnięcia i można się przygotować. Tu ewide
                  > ntnie
                  > > zawiniła komunikacja i organizacja, a drużyna nie jest bez winy skoro nie
                  > zgłos
                  > > iła że chce samych kobiet i nie przesunęła terminu badań. Tymczasem zrobi
                  > ono z
                  > > tego aferę o której piszą media krajowe i zagraniczne.
                  >
                  > ale ty jakoś bardziej skupiasz się na tym, że te kobiety czuły wstyd i że to d
                  > ziwne
                  > i założyłaś wątek nie dlatego, że zawiodła komunikacja tylko żeby wyśmiać zacho
                  > wanie kobiet

                  Zachowały się dziecinnie. Zamiast poprosić o zespól kobiet, poszły jak cielaki na scan i się traumatyzowaly. Afera taka jakby im ktoś pistolet do głowy przystawił.
                  • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:24
                    sueellen napisała:

                    >
                    > Zachowały się dziecinnie. Zamiast poprosić o zespól kobiet, poszły jak cielaki
                    > na scan i się traumatyzowaly. Afera taka jakby im ktoś pistolet do głowy przyst
                    > awił.

                    ulalalala...

                    dajesz...
                  • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:26
                    Ojej, zachowały się dziecinnie i się traumatyzowały, najgorzyj.
                    Postanowiłaś wziąć udział w konkursie na najbardziej krindżowy wątek roku po tym, jak ryśkowe powylatywały?
                    • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:35
                      pursuedbyabear napisała:

                      > Postanowiłaś wziąć udział w konkursie na najbardziej krindżowy wątek roku po ty
                      > m, jak ryśkowe powylatywały?

                      Tak to wygląda. Bergi nie ma, riki zbanowany a życie nie znosi próżni.
              • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:51
                > Tymczasem zrobiono z tego aferę o której piszą media krajowe i zagraniczne.
                I ty też z lubością bijesz pianę.
              • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:06
                > a drużyna nie jest bez winy skoro nie zgłosiła że chce samych kobiet i nie przesunęła terminu badań.

                Alez zglosila i bylo to ustalone z federacja, czego ty sie jeszcze czepiasz. Ze nie przesunely terminu tez im zarzucasz nie wiedzac, ze np. mialy te terminy napiete, czas naglil czy cos jeszcze innego.
                Ty sie zdradziecko upierasz przy ze kobiety musza sie zawsze dostosowac, zgadzac na kazde potraktowanie bo sa po prostu kobietami. Przeciez i koledzy z meskiej druzyny wstawiajac sie solidarnie za dziwczynami odmowili pomiarow. Cos tam poszlo bardzo do kitu skoro az tak sie rozdmuchalo.
                I slusznie, bo tobie samej z siebie do glowy by nie przyszlo ze dziewczyny moga stawiac swoje warunki i jeszcze domagac sie ich respektowania.

                Siatkarki na piachu tez dopiero calkiem niedawno odmowily grania w bikini. Tez slusznie.

                Tak jak kiedys bywalo juz nigdy nie bedzie.
                • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:24
                  asia.sthm napisała:

                  > > Przeciez i koledzy z meskiej druzyny wstawiajac sie solidarnie za dziwczynami odmowili pomiarow.


                  Widać koledzy mieli jaja, a one biedne nie.
                  • iwoniaw Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:26
                    Jesteś po prostu żenująca.
                  • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:31
                    No popatrz, jak ostatnio sprawdzałam, to też nie miałam. JPRDL...
                  • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:36
                    sueellen napisała:


                    > Widać koledzy mieli jaja, a one biedne nie.

                    Dalej nie wiem gdzie akurat ty masz z tym problem 🙄
                    • asia.sthm Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 16:11
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > sueellen napisała:
                      >
                      >
                      > > Widać koledzy mieli jaja, a one biedne nie.
                      >
                      > Dalej nie wiem gdzie akurat ty masz z tym problem 🙄

                      Cos jej sie z tymi jajami wybitnie pomieszalo. Chciala sama przyjajić otwierajac watek, a wyszla na wydmuszke.

                      Smutne to.
                  • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:31
                    Matko, co za koszmarnie żenujący tekst!
          • szeptucha.z.malucha Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 08:03
            Mnie zdumiewa, że gdziekolwiek można żądać lekarza określonej płci. Dla większości pacjentów nie jest istotna płeć lekarza (ba, jest niedostrzegalna), tylko kompetencje. Zwłaszcza przy niedoborach personelu. To jest jakaś seksualizacja albo dyskryminacja ze względu na płeć.
            • iwles Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 08:21
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > Mnie zdumiewa, że gdziekolwiek można żądać lekarza określonej płci.

              No ale tutaj można było. I zostalo obiecane. Cóż na to poradzisz?
              • szeptucha.z.malucha Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 08:44
                Zatem jest to do wyjaśnienia między stronami umowy i wyciagnięcia konsekwencji jej złamania ale nie biadolenia na cały świat, który mierzy się z tragediami takimi jak Strefa Gazy, Ukraina, maltretowanie dzieci itp. Znaj proporcje, mocium panie. Mocnego słownictwa używajmy do spraw faktycznie drastycznych.
                • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 09:40
                  Ale mocnego słownictwa użyła z całkowicie zbędnym przekąsem założycielka wątku...
                • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 09:49
                  Najlepiej schowamy do kieszeni wszystkie inne możliwe problemy, bo Ukraina i Palestyna.
                • iwles Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 10:01

                  To że mamy wątek na emamie, nie znaczy, że jest to afera na cały świat.
                  Poza tym znaj proporcje mocium panie i pamiętaj, że inne problemy nie zginęły nagle, bo Ukraina, Palestyna...
                  • szeptucha.z.malucha Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 10:54
                    To problem lokalny, drobny w skali świata,, do rozwiązania między dwoma podmiotami - tak samo jak wyrwanie mi torebki i poturbowaniem. Nie widzę powodu, by rozpisywały się o tym media z innych krajów. Śmieszne to jest. Chciałabym mieć tylko takie problemy🙄
                    • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 11:17
                      szeptucha.z.malucha napisała:

                      > To problem lokalny, drobny w skali świata,, do rozwiązania między dwoma podmiot
                      > ami - tak samo jak wyrwanie mi torebki i poturbowaniem. Nie widzę powodu, by ro
                      > zpisywały się o tym media z innych krajów. Śmieszne to jest. Chciałabym mieć ty
                      > lko takie problemy🙄

                      To egoistyczne pisać o wyrwaniu torebki, kiedy w Syrii giną ludzie, jak możesz być tak gruboskórna i egocentryczna???
                      • szeptucha.z.malucha Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 11:22
                        Nie piszą o tym w międzynarodowych gazetach i to mi chodziło. Załatwiam to na policji w sądzie. Nie rozdmuchuję mojego dramatu🙄
                        • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 11:25
                          szeptucha.z.malucha napisała:

                          > Nie rozdmuchuję mojego dramatu🙄

                          To bardzo szlachetne z twojej strony. Czy oczekujesz od nas medalu z ziemniaka? 🙄
                        • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 17.11.23, 15:24
                          Piszą na ogólnopolskim forum, to mi zdecydowanie wygląda na rozdmuchiwanie, w dodatku przez ciebie.
        • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:24
          A jest jakiś obowiązek chodzenia na plażę? A jak się chodzi to trzeba się rozbierać?
          W życiu nie byłam na plaży w majtkach i staniku,
          • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 06:24
            Tak samo nie ma obowiązku chodzenia na badania.
          • ichi51e Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 07:45
            Też nie big_grin
    • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:27
      Artykuł może napisany zbyt egzajtowanie, ale dla tych dziewczyn był to rzeczywisty problem i nie ma go co bagatelizować. Może następnym razem ktoś jednak pomyśli i potrzebne pomiary będą wykonywane w cywilizowanych warunkach z poszanowaniem prywatności zawodniczek.
      • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:31
        Jeśli to odpowiadało drużynom, umawialiśmy się na testy, a jeśli nie, do testu trzeba było przystąpić później. Wszystkie kraje to zaakceptowały, tylko Norwegia skarżyła się później na obecność kontrolera mężczyzny - stwierdził.
        • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:39
          Skandal! Dyskryminacja mężczyzn! 🙄
    • wena-suela Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 09:37
      Byłam w latach 80 w Oslo i co mnie wtedy zaskoczyło, studentkę spoza żelaznej kurtyny, ale jednak kraju w który mieliśmy i legalna aborcją i kobiety były wyzwolone, to totalny luz ubraniowy Norwegów. Zupełnie swobodnie rozbierali się w towarzystwie zupełnie nieznanych osób płci dowolnej, czy to na basenie, czy przyfiordowych domkach letnich. Całkiem normalne było po zdjęciu gaci czy stanika przespacerowanie się po brakująca część garderoby parę metrów dalej czy zrobienie sobie kawy. Na miejscach skwerach, dosłownie w centrum Oslo kobiety opalały się bez staników. Jak widać konserwatywne odchylenie dotknęło nie tylko nas.
      • raczek47 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:04
        Rozumiem,że na plaży nie bywają? A jak już to zawinięte w burki? I co to znaczy-delikatny stanik? Każda miala taki sam ,przydzialowy? Egzaltacja jak z " Godziny pasowej róży".
        • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:28
          raczek47 napisała:

          > Rozumiem,że na plaży nie bywają? A jak już to zawinięte w burki? I co to znacz
          > y-delikatny stanik? Każda miala taki sam ,przydzialowy? Egzaltacja jak z " Godz
          > iny pasowej róży".

          np taki
          i jak najbardziej kobieta może czuć się w takiej bieliźnie niekomfortowo przy obcym facecie- który nie jest nawet lekarzem
          • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:11
            No to jak na wie że będzie stała na platformie skanowana przez 3 osoby to może jednak wybrałaby stanik sportowy? W takich niektóre dziewczyny ćwiczą na siłowni bez żadnych innych topów? Jesli wybierają się na badania w prześwitującej bieliźnie to czyja to wina że czują dyskomfort? Ja bym się nie czuła komfortowo w tym stroju nawet gdyby były tam sam kobiety.
            • evening.vibes Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:19
              sueellen napisała:
              > No to jak na wie że będzie stała na platformie skanowana przez 3 osoby to może
              > jednak wybrałaby stanik sportowy? W takich niektóre dziewczyny ćwiczą na siłow
              > ni bez żadnych innych topów?

              Pomijając dziaderski charakter twojej uwagi - staniki sportowe zniekształcają biust więc są o kand d..y potłuc przy skanowaniu 3d.

            • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:21
              sueellen napisała:

              > No to jak na wie że będzie stała na platformie skanowana przez 3 osoby to może
              > jednak wybrałaby stanik sportowy? W takich niektóre dziewczyny ćwiczą na siłow
              > ni bez żadnych innych topów?

              ale chciała nałożyć taki i wybrała taki bo może ma elegancką koszulę a nie dres ?

              Jesli wybierają się na badania w prześwitującej bi
              > eliźnie to czyja to wina że czują dyskomfort?

              dyskomfort wynikał z obecności mężczyzny

              Ja bym się nie czuła komfortowo w
              > tym stroju nawet gdyby były tam sam kobiety.
              no i ?
              to nie o tobie artykuł
              a one czuły się źle bo w badaniu uczestniczył facet
              • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:31
                To się trzeba było umowie na inny termin skoro ten był wybitnie nieodpowiedni, a nie płakać po gazetach. Są sportsmenkami. Śmiem twierdzić że w ich szafach jest więcej sportowych ciuchów niż eleganckich koszul. Jak facet nie pasował, trzeba to było zakomunikować wcześniej.
                • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:52
                  sueellen napisała:

                  > To się trzeba było umowie na inny termin skoro ten był wybitnie nieodpowiedni,
                  > a nie płakać po gazetach. Są sportsmenkami. Śmiem twierdzić że w ich szafach je
                  > st więcej sportowych ciuchów niż eleganckich koszul. Jak facet nie pasował, trz
                  > eba to było zakomunikować wcześniej.


                  j/w
                  wątek w celu wyśmiania pruderyjnych płaczących sportsmenek-a nie pokazania braku komunikacji
                  słabe
    • ichi51e Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:41
      pani, a na komisji wojskowej to goli stoją.... i nikt nie płacze!

      nie mogli kobiet znaleźć do obsługi tych maszyn?
      • shmu Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:48
        Nie, wiesz, kobiety takich rzeczy nie ogarniają, a poza tym są histeryczne i robią gownoburze o takie głupoty jak stanie w bieliźnie przed mężczyznami.
        • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:04
          Celnesmile
      • wapaha Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:48
        ichi51e napisała:

        > pani, a na komisji wojskowej to goli stoją.... i nikt nie płacze!

        nikt nie stoi goły wink
        >
        > nie mogli kobiet znaleźć do obsługi tych maszyn?
        >
        może nie mogli ?
      • memphis90 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:58
        Z tego, co wiem, to dawne rozkoszne zasady badań w wku, polegające na grupowym ściąganiu gaci na rozkaz i taśmowym wkładaniu palca w d… jednemu rekrutowi po drugim wspominane były jednak jako trauma… Choć facetom nie wypada się skarżyć i płakać, prawda..?
      • berdebul Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 07:43
        Branża druku i skanowania 3D to prawie sami faceci. Znalezienie zespołu samych kobiet to wyczyn.
    • shmu Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:45
      Chyba sobie żartujesz. Tak komfortowo się czujesz stojąc w majtkach i staniku przed jakimkolwiek mężczyzna? To super, ale nie każdy tak ma. Weź też pod uwagę, że to młode kobiety, a nie czterdziestoletnia ematka, której częściej jednak jest już wszystko jedno w tych sprawach.
    • 152kk Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 10:47
      Coś potwornego to jest sposób napisania tego "artykulu".
    • eriu Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:08
      A ja np. nie rozumiem dlaczego pomiarów nie mogą przeprowadzać same kobiety. Jest jakiś problem żeby je przeszkolić? Są kobiety, które nie chcą chodzić do ginekologa mężczyzny i widzisz żeby je ktoś wyśmiewał?

      Tak, mają prawo czuć się źle w takiej sytuacii. Powinno się zapewnić im komfortowe warunki i tyle.
      • sueellen Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 11:15
        A dlaczego ginekologami czy poloznikami nie są wyłącznie kobiety?

        Mają zakazać zatrudniać techników że względu na płeć? Z artykułu wynika że była możliwość badania z samymi kobietami ale nie w tym dniu tylko później. I chyba się o to później rozbiło. Nikt nie otworzył paszczy za wczasu i zrobiła się afera.
        • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:59
          Dobrze, przyjmijmy więc że żadnego problemu nie było a panie zrobiły aferę, bo im się nudziło i są awanturne z natury 🙄
        • zosia_1 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 20:59
          Nikt nie otworzył paszczy. No właśnie, więc do kogo pretensje?
          • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 22:08
            Rzecz w tym, że otworzył, ale wcześniejsze ustalenia zostały olane.
        • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:35
          „Za wczasu”, powiadasz?
    • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:21
      Po rychu czy padalcu spodziewałabym się tego typu tekstów.
      Coś ci naprawdę z dużą prędkością odjeżdża.
      • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:35
        Od kaszlących sarenek nie zaskakuje już nic w wykonaniu tego ńicka.
        • marta.graca Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 06:23
          To były szczekające sarenki wink
    • maly_fiolek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:41
      Teraz wszystkie takie płaatki śniegu... No i odkąd ubrany w majtki i biustonosz to "półnagi"?
      • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 12:56
        Od zawsze?
    • memphis90 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:00
      Czy to nie smutne, ze komentarze co poniektórych ematek zupełnie mnie nie zdziwiły i byłam gotowa obstawiać, ze padną i to z konkretnych klawiatur..?
      • kk345 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 13:09
        Nihil novi sub sole.
      • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:36
        No, był czas przywyknąć, niestety…
    • heniek.8 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 15:05
      co ciekawe ważenie zawodniczek odbyło się o godzinie 11 a mężczyzną tym był facet który zamierzał zmienić płeć
      był umówiony w urzędzie cywilnym na odebranie dowodu osobistego na godzinę 12 w południe
      o godzinie 11 jeszcze nazywał się Krisofer Bregson, ale godzinę później - już Anya Grœðdottir

      gdyby ceremonia odbyła się o 13 to nie byłoby się do czego przyczepić
    • pani_libusza Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 16:22
      Sportsmenki miały być badane/ mierzone przez kobiety takie zapewnienie dostały od organizatorów. Skoro organizator nie wywiązał się z zobowiązania to powinien albo przełożyć badania albo poinformować o zmianach PRZED. W cywilizowanych krajach dotrzymuje się umowy, a obwinia druga stronę o swoje błędy.
    • auksencja15 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 20:39
      Może łatwiej byłoby ci zrozumieć, gdybys wyobrazila sobie, ze zaniemoglas w szpitalu, a do pomocy w myciu tylka przyszedł facet zamiast kobiety. Takiej wagi to mógł być problem dla tych kobiet.
    • zosia_1 Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 20:58
      Nie rozumiem 2 rzeczy:
      1. Latem kobiety zakładają bikini czyli majtki i biustonosz i pokazują się ogromnej ilości mężczyzn, podczas badania tu doznały traumy
      2. Skoro pokazanie się w majtkach k biustonoszu mężczyźnie podczas badania jest dla nich nie do przyjęcia to dlaczego nie zgłosiły tego przed badaniem?
      Ja chyba dziwna jestem skoro z własnego wyboru chidze do mężczyzny i tam. YWAGA! zdejmuję nawet majtki, ba, on mnie dotyka....tam gdzie nie mam majtek.
      Ludzie! Nie rozumiem problemu. Mógłby mi ktoś wytłumaczyć. Bez złośliwości?
      • pursuedbyabear Re: Masakra, coś potwornego 14.11.23, 21:12
        Wystarczy wątek przeczytać, wiele wyjaśnień w nim padło.
      • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:37
        No nie rozumiesz, wstyd, ale nie rozumiesz.
      • memphis90 Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 07:34
        >1. Latem kobiety zakładają bikini czyli majtki i >biustonosz i pokazują się ogromnej ilości >mężczyzn, podczas badania tu doznały traumy
        A w nocy miliony kobiet rozkładają nogi i pozwalają pakować penisa tam, gdzie nie maja majtek - a tu raz na jakiś czas jedna z drugą bredzą cos o jakimś gwałcie i traumie. Jak to możliwe, nieprawdaż…? (Tłumaczę bez złośliwości)
      • borsuczyca.klusek Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 08:12
        Najbardziej bez złośliwości jak potrafię - różni ludzie mają różnie a ty nie jesteś wzorcem z Sevres zachowań.
        Poza tym to nie jest najlepsze pole do pokazywania swojej wyższości nad innymi.
      • veryvery Re: Masakra, coś potwornego 17.11.23, 17:36
        Ale na plażę każdy idzie z własnej woli i wie się że się paradować pół nago, a co innego bycie postawionym przed faktem dokonanym zwłaszcza w sytuacji pewnej podległości
    • panna.nasturcja Re: Masakra, coś potwornego 15.11.23, 04:19
      Ty jesteś normalna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka