Dodaj do ulubionych

edukacja - wątek do postulatów programowych

16.11.23, 15:37
Tutaj bym nie chciała gadać o pensjach, tylko o waszych postulatach dotyczących programów, podręczników, organizacji nauczania.

Ja mam postulat dotyczący wyciągania wniosków z tego, co jest.

Mieliśmy ostatnio prezentowane wyniki matur - oczywiście angielski jak zwykle ma najlepsze wyniki ze wszystkich przedmiotów. I tak się przyjęło mówić, że to przez gry, Netflixa i lekcje prywatne, przez łatwą maturę, a może warto byłoby się jednak przyjrzeć podstawie programowej i organizacji pracy i skopiować niektóre rozwiązania.

Angielski ma:
- w miarę rozsądne egzaminy końcowoszkolne - duża część opiera się na niewątpliwe życiowych umiejętnościach czytania ze zrozumieniem, rozumienia ze słuchu, pisania;
- najrozsądniejszą chyba ze wszystkich podstawę programową (coś tam by można wywalić z gramatyki, wprowadzić słuchanie w większej różnorodności akcentów już wczesniej, bo potem tego potrzebują, ale to jednak kosmetyka) - 1) spiralną (czyli, że do tych samych zagadnień wraca się wielokrotnie na różnych poziomach zaawansowania), 2) elastyczną, 3) dostosowaną zakresem do liczby dostępnych godzin;
- naukę organizowaną w małych grupach, często poziomowanych;
- otwarte pozwolenie na dobieranie materiałów do poziomu grupy.

Więc oczekiwałabym od ministerstwa, że zamiast jak zwykle pominąć tę zdawalność angielskiego milczeniem albo sobie pogratulować sukcesu, skupią się jednak na tym, które z tych rozwiązań są do przekopiowania w nauczaniu innych przedmiotów. Nowego ministerstwa, oczywiście, od starego oczekuję, że nie wyniosą żyrandoli i klamek opuszczając lokal.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 15:44
      Mój (bezdzietnej lambadziary) postulat dotyczy WOSu. Po pierwsze żeby był. Obowiązkowy dla wszystkich, nie zaden HiT - KiT- SRiT.
      Po drugie żeby wreszcie wykształcić nauczycieli tego przedmiotu z prawdziwego zdarzenia, nie katechetow/biologów/historyków po podyplomówce robionej w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie Lewą Ręką.
      • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 15:51
        Ja bym chyba dodała - żeby był w trzeciej albo czwartej klasie.

        To jest mój taki nowy konik - że układ, że danego przedmiotu jest kapane po godzinie rocznie, ale za to przez trzy lata, jest do dupy. Teoretycznie chodzi niby o to, żeby dzieci nie traciły przedmiotu z oczu, ale to jest bez sensu, bo przecież i tak się nie wraca spiralnie do tych samych treści, i tak zapominają, a są rozdarci na 13 przedmiotów w jednym roku, a nauczyciel przedmiotów typu geografia, biologia ma po 500/ 600 uczniów i żadnych szans, żeby ich spamiętać, odnieść się indywidualnie, itd.

        Więc limit przedmiotów na semestr, ale za to sensowna liczba godzin. Np. biologia w sumie rok (może być rozbite na po jednym semestrze na dwa lata), ale trzy godziny tygodniowo i nie w tym samym semestrze, co historia czy fizyka.
        • daniela34 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:18
          Tak, WoS w liceum powinien być pod koniec.
          • alina460 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:32
            Tak. I za moich szkolnych czasów WOS był właśnie w 4 klasie.
            • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:39
              A teraz nagle w 1 klasie pojawia sie hit i dzieciaki na jednej lekcji mają starożytną Grecję, a na kolejnej przemiany w Polsce w latach 50. skąd, jak, nie wiadomo, dowiecie się w 4 klasie (chyba, nie znam dokładnie podstawy, ale zakładam, że pewnie w 4 klasie) gdy dobrnięcie do II wojny i czasów po niej.
              • turzyca Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 10:46
                >A teraz nagle w 1 klasie pojawia sie hit i dzieciaki na jednej lekcji mają starożytną Grecję, a na kolejnej przemiany w Polsce w latach 50. skąd, jak, nie wiadomo

                HiT dla mnie jest przykładem, jak można koncertowo spieprzyć naprawdę dobry pomysł. Sama koncepcja "historia i teraźniejszość" jest świetna - bierze się teraźniejszość i próbuje zrozumieć, jak doszliśmy do tego punktu. Np. bierzemy sytuację w Ukrainie - cofamy się do historii lat 90-tych, potem do Związku Radzieckiego, potem do międzywojnia, potem do okresu rozbiorów, potem do RPON itd. Mamy tutaj świetne pole do dyskusji o granicy samostanowienia, o koncepcji państwa narodowego. I możemy to przedeklinować na dowolnym przykładzie, może Czechosłowacja, może Niemcy, może Hiszpania, może Irlandia i oczywiście też Polska. To mogłyby być świetne lekcje, naprawdę rozwijające myślenie o świecie. Kolejne duże tematy to mógłby być terroryzm, kryzysy gospodarcze, ale też np. problemy z infrastrukturą, brak przestrzeni mieszkalnej, dewastacja środowiska naturalnego, kryzys energetyczny, bezpieczeństwo cywilne, rozwój metody naukowej, prawa człowieka, prawo pracy.

                I zniszczenie tak dobrej koncepcji, zamienienie jej w dzieło Roszkowskiego, powoduje, że wszystkim psujom najchętniej wsadziłabym po podręczniku Roszkowskiego w każdy otwór ciała.
                A za wywalenie WOSu to jeszcze dodatkowo po kartce w każdy gruczoł potowy!
                • runny.babbit Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 12:31
                  Problem z HITem był taki, że od początku był pomyślany jako przedmiot propagandy politycznej.
                • muszebosieudusze Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:07
                  Ach, wiesz. Jak wprowadzano religię do szkół to też broniłam tego pomysłu bo w swojej naiwności myślałam ze skoro to będzie w szkołach to to będzie taki przedmiot w którym będzie bardziej próba zrozumienia różnych wierzeń i koncepcji a nie ze faktycznie przeniosą propagandę kościelną w świeckie mury. No człowiek był młody i głupi.
                • malgosiagosia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:53
                  Swietny pomysl Turzyca. Lubie ludzi, ktorzy nie tylko krytykuja, ale podsuwaja ciekawe propozycje. Oby Polacy zaczeli myslec i przestali sie klocic. Mam nadzieje, ze nowy rzad zaprowadzi praworzadnosc i rozsadek, i wyciszy ten polityczny i spoleczny jazgot.
          • muszebosieudusze Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:03
            Nie pod sam koniec. Bo pod koniec liceum to już niejedna osoba ma prawo do głosowania, lepiej żeby ten wos był tak w miarę blisko końca ale żeby zaliczyli wiedzę i żeby była na świeżo ale możliwie kompletna zanim pójdą do urn.
        • szorstkawelna Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:16
          asia_i_p napisała:
          .
          >
          > To jest mój taki nowy konik - że układ, że danego przedmiotu jest kapane po god
          > zinie rocznie, ale za to przez trzy lata, jest do dupy. Teoretycznie chodzi nib
          > y o to, żeby dzieci nie traciły przedmiotu z oczu, ale to jest bez sensu, bo pr
          > zecież i tak się nie wraca spiralnie do tych samych treści, i tak zapominają, a
          > są rozdarci na 13 przedmiotów w jednym roku, a nauczyciel przedmiotów typu geo
          > grafia, biologia ma po 500/ 600 uczniów i żadnych szans, żeby ich spamiętać, od
          > nieść się indywidualnie, itd.
          >
          > Więc limit przedmiotów na semestr, ale za to sensowna liczba godzin. Np. biolog
          > ia w sumie rok (może być rozbite na po jednym semestrze na dwa lata), ale trzy
          > godziny tygodniowo i nie w tym samym semestrze, co historia czy fizyka.
          >

          Naprawdę bardzo sensowny postulat. I prawdopodobnie stosunkowo łatwy do zrealizowania.
        • kazaszkaa Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 11:45
          W moim mieście w jednym liceum był (pewnie nadal jest) taki układ (ja kończyłam liceum w 2003). Rocznik był podzielony na klasy, ale każdy w klasie mógł sobie wybierać w jakiej kolejności realizuje "bloki". I jak ktoś chciał mieć z głowy historię to ją właśnie zaliczał na początku - w rok czy półtora, nie wiem do końca. I nie wracał więcej do tematu, a przychodził czas na następne przedmioty. W ten sposób waśnie można było się skupić na danym przedmiocie i np. z historii "złapać rytm" plus klasy się mieszały na tych blokach, co też fajnie wpływało na integrację uczniów z danego rocznika. Przedmioty typu polski, muzyka i inne były "normalnie" w klasach. Uczniowie bardzo sobie chwalili taki system, ja się wystraszyłam, poszłam w końcu do zwykłego i do dziś żałuję wink
      • fogito Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 15:57
        WOS koniecznie! I fakt te mniejsze grupy na angielskim i spiralnosc nauczania robią robotę. I jest tez podział na lepsze i gorsze grupy, to dużo ułatwia.
        • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:01
          I sposób sprawdzania na koniec też robi.
          Nawet jeżeli mam grupę tak słabą, że nie mam szans dotrzeć do wymaganego na maturze rozszerzonej B2+, to nie mam takich dylematów jak matematyk, bo po pierwsze zazwyczaj wszyscy w tej grupie są w tej sytuacji i nikogo nie krzywdzę, realizując program wolniej, a po drugie i ważniejsze, matura jest tak ułożona, że bardziej mi się opłaca dojść do solidnego B1 niż markować po łebkach to B2.

          Tymczasem matematyk ma wieczny dylemat, czy iść dalej z programem, czy powtarzać do skutku, bo ewidentnie nie zrozumieli. W tym pierwszym przypadku szkodzi słabszym - bo nie nauczą się nic ,w drugi szkodzi mocniejszym - bo nie opanują treści, które inaczej mogliby opanować i słano napiszą maturę.
          • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:08
            Problem w tym, że matematyka jest obowiązkowa i trudniejsza niż angielski. Nie oszukujmy się, przez angielski podstawowy można się prześlizgnąć z wiedzą niewiele większą niż w podstawówce, więc można do porzygu wałkować dwa czasy przeszłe i dwa teraźniejsze, bo to z powodzeniem wystarczy, do tego podstawowe słownictwo z kilku dziedzin i wynik jest już całkiem przyzwoity. A matematykę trzeba przerobić całą, więc się nie pokręcisz w kółko.
            • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:20
              To może jednak trzeba by było przemyśleć sposób testowania matematyki na maturze (trzy poziomy zamiast dwóch - rzeczywiste podstawy dla wszystkich, plus dwa poziomy - standard i rozszerzony do wyboru, nie wpływające juz na zaliczenie egzaminu?). Albo przemyśleć definicję, co to są podstawy matematyki.

              Jeżeli system sprawia, że nauczycielowi i uczniowi bardziej się opłaca umieć dziesięć tematów mniej więcej niż pięć dogłębnie, to coś jest nie tak z systemem.
      • danaide2.0 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:40
        Jest. W 8. klasie np. Materiał często żywcem przepisany z ustaw, z Konstytucji, bez sensownego wyjaśnienia, bez selekcji. W jeden rok materiału na dwa lata? Na prawie prawo konstytucyjne jest przez pół roku, tu w kwartał, a może krócej. Do tego w wielu szkołach WOS traktowany jest jak michałek...

        Dramat.

        Podręczniki mają być recenzowane przez ludzi, którzy znają się na dzieciach, a nie jedynie na przedmiocie (prof. Taki, dr Śmaki, dr Owaki). Dla dorosłych bywają za skomplikowane.

        A skale punktowe nie tak rygorystyczne i ustalone ustawowo. Walić elitarność, jeśli dzieciaki kończą u psychiatrów.

        Poza tym szkoda mojej klawiatury na coś, czego nikt nie czyta.
        • daniela34 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:07
          Na pewno podręczniki powinny być pisane językiem dostosowanym do odbiorcy, ale to, że dzieciaki co najwyżej uczą się na zasadach 3Z to jest też wina sposobu kształcenia nauczycieli WOSu. Bo nawet przy kiepskim podręczniki nauczyciel, który dobrze rozumie temat, jest w stanie go wytłumaczyć w sposób dla ucznia zrozumiały, pokazać praktyczne konsekwencje pewnych regulacji. Ale to wymaga naprawdę rzetelnej wiedzy samego nauczyciela.
          WOS nie powinien być michalkiem, ale powinien być lekcją fajną, ciekawą i nieco luźniejszą /(właśnie dyskusje).

          Z mojego punktu widzenia o wiele ważniejsze niż to, żeby uczeń pamiętał że mamy 460 posłów a 100 senatorów i żeby umiał wyrecytować, które organy wykonują jaką władzę jest to, żeby rozumiał jakie jest przełożenie regulacji konstytucyjnych na jego sytuację czy żeby miał praktyczną wiedzę, gdzie może szukać pomocy jeśli jego prawa są naruszane. Ale z liczby posłów łatwiej zrobić teścik, wiem.
      • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:41
        I żeby podyskutować można było. Pamiętam, jak moje dziecko dostało uwagę w 8 klasie, bo na wosie dyskutowało z panią, dodam, że dyskutowało grzecznie i kulturalnie, tyle tylko, że miało inne poglądy niż pani. Być może te poglądy były bardziej jutubera któregoś, którego słuchało niż dziecka, ale podyskutować się nie dało.
        • daniela34 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:12
          No tak, WOS jest świetnym przedmiotem do dyskusji. Ale żeby dopuścić do dyskusji w klasie trzeba mieć sporo pewności siebie a ta na ogół pojawią się przy dobrej znajomości tematu. A tej często nauczyciel przygotowany stąd-dotąd zwyczajnie nie ma.
      • hanusinamama Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:49
        Oj tak.
        NIe będzie niespodzianką, kto uczy WOSu u młodej w szkole....katechetka.
        Żeby było weselej mnie też uczyła w LO właśnie WOSu
        • daniela34 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:17
          Ja czasem chodzę na lekcje WOSu i widzę, że na ogół (może raz mi się zdarzyła klasa bardziej bierna, ale i oni się trochę rozruszali przy kazusach) młodzież bardzo chętnie słucha i rozmawia jeśli się potrafi przejść z języka prawniczego na bardziej potoczny. Ale trzeba właśnie umieć się oderwać od treści podręcznika - dopóki lepszych podręczników nie ma.
          • te_de_ka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 12:41
            Gdyby tak zamienić chociaż jedną lekcję religii w tygodniu na wychowanie obywatelskie, prawnicy do szkół! Marzenia nie są karalne.

            PS
            Też miałam wos z prawnikiem, popieram🙂
        • berdebul Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:10
          Ta sama katechetka, która uczy fizyki? Prawdziwa kobieta renesansu.
    • krwawy.lolo Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 15:49
      Zabobon wyprowadzić.
    • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:01
      Może ma taką najlepszą zdawalność bo dzieci uczą się go poza szkołą…
      • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:10
        I podstawowy jest wręcz dramatycznie prosty. Tak samo, jak np. hiszpański i włoski. Maturę z włoskiego P pisemna można zaliczyć znając hiszpański, bez ani jednej lekcji włoskiego.
        • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:16
          Włosi z Hiszpanami na Erasmusie dogadywali się, każdy mówiąc tylko w swoim języku (zrobili taki esperyment i sami byli w szoku, do jakiego stopnia zadziałało), więc to niekoniecznie musi być kwestia poziomu matury.

          Aczkolwiek ten poziom też ma wpływ na realizację programu. Pozytywny. Ja wiem, że jeżeli mam grupę, która zamiast oczekiwanego A2/B1 na starcie ma A1, to mi się nie opłaca lecieć po łebkkach, byle szybko. Opłaca mi się, żeby umieli mniej, ale solidnie i umiejąc tego rzeczywiście używać. Pamiętam starą maturę, przy której uczniowie mówili mi bezokolicznikami, a ja musiałam zadbać ,żeby na maturze poradzili sobie z zaawansowaną gramatyką i nie było wiadomo, w co ręce włożyć. Teraz wiadomo, najpierw mają się dogadać, potem mają się dogadać na więcej tematów, a potem na coraz więcej tematów coraz bardziej wyszukanym językiem. Ale są nagradzani już za ten pierwszy i drugi etap.
          • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:31
            Jak można zaliczyć maturę nie umiejąc odmienić "być" i "mieć" przez osoby w czasie teraźniejszym, to jednak kwestia matury.
            Zgadzam się z tym, że programy powinny być odchudzone, lista lektur zupełnie zmieniona itp. Ale nie każdy przedmiot da się wałkować w kółko, na historii, biologii czy geografii części rzeczy trzeba się nauczyć i tyle. Matura z historii jest fajna, dużo źródeł do wykorzystania czy interpretacji, ale nadal, jak nic nie umiesz, to ich nie zinterpretujesz. Fajnie jest pokazać model serca czy film o układzie krwionośnym, ale wciąż będą tacy, którzy różnicy między tętnica a żyłą czy przedsionkiem a komorą z lekcji nie zapamiętają.
            • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:41
              W angielskim w sumie nie do końca też wałkujesz w kółko - tematy wracają od 3 razy (opisywanie ludzi, opisywanie domu, podstawowe koncepcje - mówienie o teraźniejszości, przeszłości, przyszłości) przez 2 razy (środowisko naturalne) po nawet 1. Ale matura jest skupiona nie na wiedzy, tylko na umiejętnościach. Ona nie ma znać tych 10 konkretnych słówek, tylko się wypowiedzieć na konkretny temat. Nie ma odmieniać tylu i tylu czasowników, tylko potrafić przekazać, czy mówi o teraźniejszości, przeszłości, przyszłości przypuszczeniu, warunku.

              I teraz pytanie, czy to do końća jest specyfika przedmiotu, czy jednak w jakimś stopniu nie jest to także specyfika podejścia. Bo to jest w zasadzie zupełnie odwrócone podejście. W angielskim bazą są umiejętności (muszę zrozumieć, co mówią, muszę zrozumieć, jak się wiążą ze sobą wyrazy w zdaniu, muszę umieć złożyć zdanie), a wiedza (bardziej precyzyjne słownictwo, elegantsze struktury gramatyczne) jest wisienką na torcie. Oczywiście nie wykażę się tymi umiejętnosciami zupełnie bez wiedzy, ale mogę ze stosunkowo niewielką - i rzeczywiście, mogę się prześlizgnąć przez egzamin mówiąc he have, jeżeli poza tym będe potrafiła skutecznie opowiedzieć, co on ma. Natomiast mając pięknie opanowane he has nie prześlizgnę się, jeżeli nie będę potrafiła zrozumieć, co ktoś do mnie mówi.

              A w pozostałych przedmiotach, mam wrażenie, proporcje są odwrócone. Umiejętności są dodatkiem do wiedzy, nawet fragmenty podstaw programowych wydają się opisywać umiejętność, kiedy w istocie opisują oczekiwaną wiedzę.
              • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:52
                Ale przedmioty są różne, nie wszystkie są angielskim. Nie zrozumiesz karykatury odnoszącej się do rewolucji francuskiej, jeśli nie wiesz nic o rewolucji. Bardziej życiowo jeśli nie masz bladego pojęcia o klimacie w Afryce i efekcie cieplarnianym, to nie zrozumiesz jego związku z nasileniem migracji i będziesz się dziwić na forum.
        • hanusinamama Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:36
          Matematyka (egzamin 8klasisty) jest bardzo, bardzo, bardzo...łatwa. A zobacz jak jest pisany ten egzamin.
      • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:12
        No właśnie można tak założyć i nic nie zmieniać.

        A można się przyjrzeć innym możliwościom i zastanowić się, czy i matematyki nie byłoby warto uczyć w małych, poziomowanych grupach, w tempie wyznaczanym przez możliwości uczniów, w warunkach, w których nauczycielowi bardziej się opłaca, żeby uczniowie opanowali dogłębnie trzy tematy, a nie pięć po łebkach.
        • 1matka-polka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 17:26
          asia_i_p napisała:

          >
          >
          > A można się przyjrzeć innym możliwościom i zastanowić się, czy i matematyki nie
          > byłoby warto uczyć w małych, poziomowanych grupach, w tempie wyznaczanym przez
          >
          >

          Matematyka to jest w zasadzie jeden temat - specyficzny, małoludzki spsob myslenia. 🤷‍♀️
        • berdebul Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:15
          Spróbuj podzielić przedmioty na grupy, będzie wycie, pielgrzymki rodziców, pretensje, kwas, plus brak nauczycieli.
        • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 20:34
          To nie jest kwestia obcinania w nieskończoność programu matematyki, tylko sposobu uczenia. To nie dzieci są matematycznie głupie, na to są badania. To nauczyciele są w większości kompletnie niewydolni, Wielu potrafi jedno zagadnienie wytłumaczyć w jeden sposób, a jak nie pomoże, to mówią to samo, tylko głośniej i wolniej, jakby problem leżał w wadzie słuchu, a nie niezrozumieniu.
          • pade Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:53
            Dokładnie tak!
            Pomagam teraz dziewczynce z 8 klasy. Czwórkowa uczennica, żeby nie było, czyli jakieś tam umiejętności ma, ale treści zadań, zwłaszcza tekstowych nie rozumie. Mówi, że na lekcjach zadania na tablicy rozwiązują uczniowie, którzy chodzą na kółka zainteresowań (a nie nauczyciel), a jak ktoś nie rozumie tych zadań, to trudno...
        • mamalgosia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:14
          Marzy mi się coś takiego.
          Przy 30 osobach nie ma siły, żeby skorzystali wszyscy. Jeden się już nudzi, bo za łatwe, a inny nie kuma pierwszej linijki.

          Że nie wspomnę o doświadczeniach chemicznych w takiej grupie, śmierć w oczach
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:33
        Tak też uważam, program programem, ale nei znam żadnego dziecka (poza moim osobistym), które nie chodzi na dodatkowy angielski co najmniej raz w tygodniu. A i sama zaczynam się zastanawiać, czy go jednak nie zapisać, kiedy od początku roku co trzy tygodnie nie ma lekcji, bo nie ma pani. W zeszłym roku absencja pani też była zauważalna, ale w tym to już dramat.
        • pyza-wedrowniczka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 12:18
          Moje w piątej klasie też nie chodzi. W szkole ma spoko nauczycielkę (może nie jakaś wybitna, ale nie jest źle), ogląda dużo filmików po angielsku i sobie coś tam podczytuje.
          Chodzi na zajęcia plastyczne, basen, harcerstwo i dwa kółka w szkole i uważam, że to wystarczy mu po lekcjach.
    • ophelia78 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:13
      W mojej szkole wyniki z matury angielskiego na poziomie 95%+ tez omija się eleganckim milczeniem

    • jkl13 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:21
      Ja mam tylko jeden postulat - odchudzić maksymalnie podstawę programową ze wszystkiego, co się da. Tak, żeby szkoła podstawowa uczyła naprawdę podstaw. Uczeń kończący podstawówkę nie musi mieć wiedzy o wszystkim. Należy Zmniejszyć liczbę godzin w postawie, pozostawić czas na kółka zainteresowan, na których zaangażowani nauczycielem będą rozszerzali wiedzę zainteresowanym uczniom. Reszta - podstawa podstaw, zwłaszcza w starszych klasach podstawówki.
      Jeden język, ale porządnie, zero chemii i fizyki, ewentualnie jako elementy nauki, a nie osobne przedmioty. Tak samo biologia i geografia. W historii skupić się na czasach współczesnych, a nie starożytności i średniowieczu. Wyrzucić religie do kościołów, wprowadzić do szkół zamiast kolejnych godzin lekcyjnych projekty: społeczne, ekologiczne, lokalne.
      • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:51
        Moim zdaniem podstawy nie należy “odchudzać” tylko kompletnie przemyśleć od nowa. Weźmy sobie geografię 5-8… tu odchudzanie ni pomoże bo idea jest kulawa
        podstawaprogramowa.pl/Szkola-podstawowa-IV-VIII/Geografia
      • profes79 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:59
        "zero chemii i fizyki, ewentualnie jako elementy nauki, a nie osobne przedmioty. Tak samo biologia i geografia".
        I w ten sposób okaże się, że w LO (nie wspominam już o szkołach zawodowych) tych przedmiotów będzie trzeba de facto uczyć od zera. Czyli przeładujemy program w szkole średniej bo mając powyższe po łebkach albo wcale to już w LO rok biologii czy geografii nie wystarczy.
        Kółka zainteresowań rozszerzające wiedzę? W proponowanym układzie to one nie miałyby czego rozwijać. Żeby wiedzieć, że chce się uczyć czegoś więcej z danego przedmiotu, to trzeba chociaż na tyle go posmakować, żeby się zorientować, że to może być fajne.

        "W historii skupić się na czasach współczesnych, a nie starożytności i średniowieczu".
        Starożytność i średniowiecze to podpory całej kultury europejskiej. One mniej więcej (z dużym naciskiem na to mniej więcej) idą równo z polskim, na którym elementy tej kultury i starożytnej i średniowiecznej się omawia. A bez znajomości realiów historycznych i społecznych tychże okresów ten polski będzie wisiał w kompletnej próżni.

        Ja z kolei cały czas twierdzę - mniej trzech Z (zakuć-zaliczyć-zapomnieć) a więcej pokazywania powiązań przyczynowo skutkowych. Zwłaszcza na historii.
        • turzyca Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:50
          >Starożytność i średniowiecze to podpory całej kultury europejskiej.

          Większość znanych mi osób nie przerobiła w szkole drugiej połowy XX wieku. Za to czasem nawet trzy razy uczyła się o starożytnym Egipcie. I nie są w stanie powiązać wiedzy o epokach dawnych że współczesnymi problemami.
          Spokojnie da się uczyć myślenia historycznego i umiejętności użytecznych w życiu prywatnym i zawodowym bez zakuwania tych wszystkich Piastów ze schorzeniami genetycznymi. Jak zbrodnia w Gąsawie wpływa na teraźniejszość? Po co nam wyliczanka bitw i ich hetmanów? Ja wiem, że jestem obrazoburcza, ale spokojnie możemy wyciąć tak mniej więcej 3/4 faktów, bo sporo treści w programie jest dlatego, że zawsze w nim były, więc ktoś się rzuca Rejtanem, że jak to bitwę pod Kłuszynem wyciąć. To że pierwsze programy nauczania historii same są historią i od czasu ich napisania wydarzyło się wiele znacznie ważniejszych faktów, to nam jakoś umyka. Dopisujemy te nowsze fakty na siłę, gdzieś na samym końcu, na ostatnich godzinach, które zazwyczaj padają ofiarą "niewyrobienia się z programem." A one są ważne i wpływają na teraźniejszość, powinny być punktem wyjścia a nie pomijaną końcówką.
          Do tego szkolny program jest w stosunku do nauki do tyłu o kilkanaście epok, jakieś odbicie znajdują trendy z lat 60-tych i 70-tych, a tak poza tym to mamy podejście XIX-wieczne.
          Program historii trzeba napisać kompletnie od nowa. W ścisłej współpracy naukowców, dydaktyków I nauczycieli-praktyków.


          >więcej pokazywania powiązań przyczynowo skutkowych. Zwłaszcza na historii.

          Bardzo mi przykro ale trzeba wybrać jedną dominantę, albo chronologia albo myślenie przyczynowo-skutkowe.
          A historia jest świetną nauką do uczenia np. weryfikacji źródeł, stronniczości opisu, ograniczeń autora, koncepcji wieloprzyczynowości.

          >One mniej więcej (z dużym naciskiem na to mniej więcej) idą równo z polskim, na którym elementy tej kultury i starożytnej i średniowiecznej się omawia. A bez znajomości realiów historycznych i społecznych tychże okresów ten polski będzie wisiał w kompletnej próżni.

          Absurdalny argument. Mamy źle uczyć historii, żeby dostosować się do kiepskiego programu języka polskiego?
          • profes79 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 09:46
            "Większość znanych mi osób nie przerobiła w szkole drugiej połowy XX wieku. Za to czasem nawet trzy razy uczyła się o starożytnym Egipcie. I nie są w stanie powiązać wiedzy o epokach dawnych że współczesnymi problemami".

            Oczywiście. Tu wchodzą dwie rzeczy (o których też czasami pisałem). Po pierwsze, historia współczesna jest bardzo mocno nacechowana subiektywizmem. O ile historii starożytnej czy średniowiecznej można uczyć względnie bezstronnie, o tyle wydarzenia współczesne niosą ze sobą już jakiś ładunek emocji; na pewno części nauczycieli historii trudno będzie bezstronnie mówić o Dmowskim i Piłsudskim, nie wspominając już o Wałęsie czy przystąpieniu do UE. Drugą rzeczą jest właśnie to, że historię się zakuwa (czego jestem wielkim przeciwnikiem) a nie uczy powiązań. Potem uczeń dajmy na to wie, że 1410 to Grunwald, ale już napytanie co się wówczas działo we Francji czy Anglii już nie odpowie. I zgadzam się, że problemem jest to, że najpierw historii uczy się w podstawówce a potem w średniej przerabia się to samo, tylko czasami bardziej szczegółowo. Tylko nie bardzo mam pomysł jak to rozwiązać a wywalenie historii z programu nauczania w podstawówce w ogóle mi się w głowie nie mieści.

            "Bardzo mi przykro ale trzeba wybrać jedną dominantę, albo chronologia albo myślenie przyczynowo-skutkowe".
            Ale to także w historii jest ze sobą powiązane. Nie można uczyć historii bez chronologii na samych powiązaniach przyczynowo - skutkowych, bo one też są przecież powiązane ze sobą chronologicznie. Chodzi mi raczej o to (czemu też kiedyś dałem wyraz), żeby uczeń może niekoniecznie potrafił wyrecytować z głowy daty bitew pod Maciejowicami i Racławicami, ale żeby wiedział, dlaczego do nich doszło, jaki był ich cel i jakie były skutki.

            "Absurdalny argument. Mamy źle uczyć historii, żeby dostosować się do kiepskiego programu języka polskiego?"
            To może należy poprawić jedno i drugie. Ale polskiego w oderwaniu od historii uczyć się nie da. Tak samo podnoszące się czasem pomruki tu na forum "bo biblia na polskim". Tak, bo jest to pozycja, która miała równie wielki wpływ na rozwój kultury europejskiej co dzieła starożytne - a jakoś mitologia Paradowskiego mało komu przeszkadza.
            • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 09:52
              Akurat przerabialiśmy 4 klasę i jedyne co można dobrego o tym powiedzieć że cały czas jest nacisk na skutek-przyczyną.::
    • runny.babbit Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 16:49
      Angielski ma też porządnie opracowane podręczniki. Być może dlatego, że nie są pisane przez leśnych dziadków przekonanych, że wszyscy muszą znać szczegóły dziedziny, którą się zajmują w ramach pracy na uczelni.
      • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 17:05
        I przede wszystkim nauka angielskiego to jest coś w czym bardzo łatwo jest zobaczyć dziecku cel.
        • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 17:27
          i przy okazji to się samo napędza, im więcej rozumie, tym więcej zaczyna grać/oglądać/czytać po angielsku i zaczyna więcej rozumieć. Wiara w to, że rozumieć żywy angielski uczą czytanki i nagrania z lekicji jest naprawdę naiwna.
          • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 17:52
            Nie ma tu też wiedzy bezużytecznej - i dużo można chłonąć zupełnie bez wysiłku. Nauka języka to jednak inna sprawa niż nauka matmy czy chemii której wiadomo że i tak się nie da zrozumieć.
          • mamkotanagoracymdachu Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:18
            nick_z_desperacji napisała:

            > i przy okazji to się samo napędza, im więcej rozumie, tym więcej zaczyna grać/o
            > glądać/czytać po angielsku i zaczyna więcej rozumieć. Wiara w to, że rozumieć ż
            > ywy angielski uczą czytanki i nagrania z lekicji jest naprawdę naiwna.


            Tylko że to nie do końca ma przełożenie na wyniki w nauce. Moje dziecko mówi po angielsku płynnie, w domu mówimy na co dzień po angielsku (chociaż nie jest to język ojczysty żadnego z nas, więc na pewno nie bezbłędnie), a potrafi złapać 3 z kartkówki.
    • krolewska.asma Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 17:12
      Wątku o mężczyźnie stojącym podszkolę autorka pokazała swoją szkołę wyglądającą jak zakratowane więzienie.

      Nie wiem jak można po tej szkole wyjść na ludzi więc ja postuluje żeby wybudować nowe polskie szkoły wyglądające jak szkoły a nie jak zakłady karne
      • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:35
        I tu się zgodzę.
        Kiedyś ktoś wpadł na genialny pomysł i wymalowano ściany w podstawówce moich dzieci na szaro, taki ponury szary olejny kolor na lamperiach - fuj, zrobiło się potwornie depresyjnie. Niektóre klasy są takie puste, 'zimne', ponure, te 20 minut na zebraniu jest mi trudno tam wysiedzieć, a dzieciaki muszą codziennie po 45 minut, brrr.

        Powoli się zmienia nieco, pojawiają się kanapy, pufy na korytarzach, jakieś kąciki wyciszeń, czy po prostu do posiedzenia, ale droga jeszcze daleka.
    • chococaffe Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 18:09
      Poza tym co napisałaś (plus WOS) - Logika jako oddzielny przedmiot, nawet kosztem innych przedmiotów
    • balbina1710 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:16
      Nauczanie jezyka obcego ma sie nijak do nauczania matematyki czy biologii. Rownie dobrze moglabys sie zastanawiac, dlaczego Heniek spod budki z piwem opanowal jazde samochodem, a kodeksu karnego nie jest w stanie sie nauczyc.
      A to i tak zupelnie pomijajac to, ze nie znam szkolnego dzieciaka, ktory nie mialby dodatkowych lekcji angielskiego.
      • little_fish Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:24
        Mój syn od gimnazjum nie miał. Chodził chyba 2 albo 3 lata w podstawówce.
      • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:26
        Tam, gdzie nie mają, czyli w szkołach wiejskich czy w małych miasteczkach średnie wyniki już tak nie rzucają na kolana.
      • hanusinamama Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:44
        Nie zgadzam się. Metodyka nauki języków obcych się zmieniła. Moja córka uczy się zupełnie inaczej niż ja w jej wieku (zarówno w szkole jak i na dodatkowym angielskim)
        Za to matematyki, polskiego uczą...cały czas tak samo.
        Myślę, ze związane ejst to z tym, ze masa anglistek szkolnych pracuje tez w szkołach prywatnych albo daje lekcje/korki jeden na jeden. Muszą robić to dobrze.
        Polonista/matematyk ma wywalone, nie uczy się nowych metod, nie szkoli się....i jest jak jest
        • te_de_ka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:47
          Bingo! I jeszcze to patologiczne wręcz przywiązanie do ocen numerycznych oraz kwantyfikowanie wszystkiego. Szczególnie na języku polskim takie pidejście jest kontrproduktywne. Kiedyś przygotowałam dla znajomej polonistki karykaturę testu z lektury z pytaniami np. takimi: na której stronie autor podał wiek głównego bohatera albo: ile rozdziałów ma pierwszy tom jakiejś powieści.
          Mnie okropnie razi jeszcze jedna powszechna obecnie praktyka: wymaganie pisania wypracowań, które powinny mieć określoną liczbę słów. Najpierw uczeń liczy te slowa, później nauczyciel MUSI - jak mnie przekonywała polonistka moich dzieci - te slowa przeliczyć. Ja rozumiem, skąd ta praktyka i czemu ma służyć. Niech żesz AI to liczy a ludzie niech będą ludźmi! Stad mój postulat: szkoła dla ludzi, AI do posługi ludziom🙂
          • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:02
            Te widełki słów są wkurzające, ale szczerze, to one chyba wzięły się z niechęci nauczycieli do zerowania, zwłaszcza na maturze, drastycznie krótkich prac. Było już tu cytowane oburzenie "Jaś pisze zwięźle, jego wypracowanie miało 3 zdania". Rozsądek nakazywałby nie bawić się w liczenie słów, tylko jeśli praca jest zbyt krótka, nie dawać punktów za styl czy język, ale "zbyt krótka" jest uznaniowe, a 250 słów, to 250 słów i ani nauczyciel nie przegnie, ani sprytny dziadziuś nie będzie udowadniał, że jego 10 zdań prostych to wystarczająca praca maturalna.
          • triss_merigold6 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:14
            Och, ta regulacja jest po to, żeby zachwycona autystycznym Jasiem mamunia nie tłumaczyła, że on taki lotny i zwięzly więc napisał trzyzdaniowe wypracowanie.
            • te_de_ka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:23
              Tak, tylko gdzieś jest granica absurdu
              Polonistka dziecka zaklinała się, że ona musi przeliczyć te slowa co do jednego, bo jeśli tego jednego jedynego xabraknie, to musi odjąć punkty. Absurd polegal na tym, że prześwietna polonistka zajmuje się żmudnym didawaniem słówek dzieci z dysgrafią☹️ Z drugiej strony dziecko, które nie ma sprawnosci w produkowaniu tekstów też siedzi i liczy, żeby na pewno spełnić konieczny wymóg ilościowy. Nie samo założenie jest bezsensowne tylko sztywne ramy.
              • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:59
                To jedno jedyne słowo robi różnicę, jeśli praca jest na granicy. Większość osób nie pisze prac na granicy, wiec nie trzeba przy każdym wypracowaniu liczyć każdemu słów. Przecież polonista wie, ile to "mniej więcej" jest i że wypracowanie, które czyta ma dużo więcej. Czy to liczenie słów nie padło jako odpowiedź na sugestię, że dzieci mało piszą?
                • te_de_ka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 15:18
                  Tak, mniej więcej można oszacować i nie liczyć z dokładnością do jednego słówka
                  Też mi się tak wydawało, dopóki nie zobaczyłam wypracowań dysgrafików i innych "dys", co do których nie przypuszczałam, że istnieją.
                  Polonistka została zobowiązana do nie budzącego wątpliwości tłumaczenia, jakich warunków nie spelniają poszczególne wypracowania. Ja próbowałam zawalczyć o to, zeby wysoko wykwalifikowana osoba nie musiała mozolnie doszukiwać się słów w bazgrołach. Niektórzy uczniowie podpuszczani przez rodziców produkowali sieczkę slowną, żeby tylko osiągnąć limit słów. Nie pytaj mnie, dlaczego nie pozwolono im pisać komputerowo. Argumenty utajnili przede mną a polonistka liczyła. Dla mnie to już historia, szkoda polonistki i mlodszych niż moje dzieci roczników.
                  • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 16:55
                    Cóż, jestem może wredna, ale w 7 czy 8 klasie "sieczka słowna" byłaby oceniana zgodnie z jej treścią i walorami stylistycznymi i do tego tego komentarz, dlaczego ten bełkot jest tak oceniony. Co innego, jak ktoś nie umie, ale się stara, a co innego, jak sobie w uja leci.
                  • little_fish Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:12
                    A kto im nie pozwolił pisać na komputerze?
                    • te_de_ka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:41
                      Ja nie jestem matką dziecka z dys, więc nikt ze mną nie rozmawiał nt. rozwiązań dla uczniów z wszelkimi orzeczeniami, opiniami itp. Mnie interesowało, dlaczego polonistka nie oddaje sprawdzonych prac w regulaminowym terminie. I się dowiedziałam. Oprócz swoich klas, dostawała mnóstwo zastępstw a w każdej klasie liczni dys. Dyrekcja wydała polecenie służbowe, jak ma postępować i nie ma zmiłuj. Ja bym jej przydzieliła asystenta tylko do liczenia tych słów, ale moje pomysły to ja mogę na swoim podwórku wdrożyć. I finito.
                      • marzeka11 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:44
                        Tyle że aby praca pisemna w SP w klasach 7-8 była liczona wg kryteriów egzaminacyjnych, wymagają 200 słów, ale kryteria są stosowane jak jest co najmniej 180 słów.
                        Przypominam, że matura to jeszcze w tym roku 300 słów, a za rok 400 słów.
    • ekstereso Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 19:30
      Jednak trudno pominąć to, że młodzież żyje w anglojęzycznym internecie i naprawdę nauczyciel robi drobną cześć roboty. Przy czym angielski jest sprawdzany w aspekcie komunikacji czyli właśnie tego, czego młodzież uczy się sama. Wiem, że wspomniałaś w pierwszym poście o tym i żeby to pominąć, ale moim zdaniem się nie da: dzieciaki uczą się same i mimochodem, więc odtrąbienie sukcesu systemu nauczania w porównaniu do innych przedmiotów jest zupełnie, zupełnie nie fair.
      • hanusinamama Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 20:24
        Tu składa się na sukces wiele czynników. Dzieci uczą się prywatnie, gry/internet często filmy są właśnie obsługiwane w tym języku. Ale też nie można zapomnieć, że często angliści (czy nauczyciele innych jezyków) są zwyczajnie fachowcami. Studia nie są takie łatwe, nie każdy się tam dostanie. Ci nauczyciele często pracują też w prywatnych szkołach językowch lub dają prywatne lekcje (byle kto wypada). To jest mam wrażenie inna liga.
        Plus podręczniki są sensowniejsze. Wszystko tu działa na plus.
        • manala Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:09
          Tak, ale to wszystko działa w obie strony. Moja osobista córka, która nigdy nie chodziła na angielski prywatnie, twierdzi, że ona nie widzi sensu lekcji angielskiego w szkole. Nudzi ją robienie ćwiczeń. To pokolenie rzeczywiście świetnie łapie język z internetów i gier wink. Oczywiście są wyjątki...
          Do czego zmierzam - na angielskim też coraz trudniej jest zainteresować ich treściami programowymi. Te podręczniki, to mogły być atrakcyjne parę lat temu. Dodatkowo są też takie osobniki, które nie korzystają na lekcjach - bo rodzice i tak kasę wywalą na korki (i te najczęściej też przeszkadzają innym). Poza tym oni też mają świadomość, że angielski najłatwiej zdać, więc mało kto się przykłada. Stąd słabsze oceny u tych, którzy się powiedzmy, dość sprawnie komunikują..ale do biernej, albo sławnictwa nie chce im się siąść.
          • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:14
            Te podręczniki musiały się bardzo zmienić w ciągu ostatnich 15 lat, bo pamiętam, że moje były ładne, kolorowe i zupełnie do niczego. Ja miałam świetną nauczycielką, ale jeśli ktoś czegoś nie załapał na lekcji albo na tej lekcji nie był, to podręcznik był ostatnim miejscem, w którym znalazł pomoc.
    • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 20:42
      Na polskim, przynajmniej rozszerzonym, historia literatury liniowo wystarczyłaby w pierwszej klasie, jako przedawnienie głównych nurtów. Potem praca już nie na fragmentach kwiatków św. Franciszka czy innych wycinkach, tylko blokowo. Wybrany temat i książki pokazujące do niego różne podejście w różnych epokach, u różnych autorów. I wpływ największych dział na innych pisarzy i na kulturę popularną, Boska komedia czy Faust przewijają się co chwilę, ale ludzie tego nie widzą, jeśli nie jest nazwane wprost.
      • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:28
        Ale chyba coś się powoli w tę stronę rusza. Bo nowe wytyczne prac pisemnych każą pokazać kontekst kulturowy. No i przecież dany problem zawarty w temacie pracy pisemnej trzeba pokazać w różnych dziełach, w różnych epokach.
        Tylko omawianie na lekcjach jest inne, liniowe, a później trzeba umieć poruszać się płynnie przez wszystkie epoki.
    • danaide2.0 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:43
      Nie wiem jak z tym dobieraniem materiałów z angielskiego do poziomu grupy, ale moje dziecko w czwartej klasie na sprawdzianie miało czytankę o rozmowie o pracę, a w szóstej czy siódmej słówko, którego miało się domyślić na podstawie rysunku przedstawiającego kontrolkę stanu paliwa w samochodzie. A to tylko pierwsze z brzegu, zapamiętane przeze mnie przykłady.
      • barbaram1 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 18:07
        Dziwne. Bo ja mam odwrotne wrażenie. W książkach od angielskiego jako chyba jedynych dzieci mogą zobaczyć głównie swoich rówieśników i tematy są adekwatne do wieku.
        • danaide2.0 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 13:29
          Pisałam o sprawdzianach. Od podręcznikowych opowieści "z życia dzieci" sztuczność bije, ale sprawdziany jednak wygrywają. Na jednym z nich była historyjka o kierowcy, który zostawił przy drodze swoją ciężarówkę (żaden kierowca nie zostawia ot, tak, przy drodze ciężarówki, bo odpowiada np. za ładunek; zresztą - przy jakiej drodze można zostawić ciężarówkę i co na takiej drodze robi ciężarówka, z tego co pamiętam, typu "lorry"?) i poszedł pomóc dziewczynce szukać zagubionego zwierzaczka (eee... skojarzenia jednoznaczne, niestety).

          Nawet z tego wątku wynika, że dzieci znające język mają problemy na sprawdzianach.
          • triss_merigold6 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 16:02
            Co to znaczy "znające"? Potrafią grać w gry online w międzynarodowych składach i zrozumieć youtubera czy napisać poprawnie dłużyszy tekst, omówić specjalistyczną treść, wziąć udział w panelu?
            • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:17
              10-latek omawiający specjalistyczną treść w czasie panelu XD Z czego ten panel biochemii czy homegrown terrorism?
              • triss_merigold6 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:30
                Dlatego pytam, o jaki poziom znajomości języka chodzi. Sorry, jeśli rozmawiamy o 10-latkach, to cofam tematykę nieadekwatną do wieku ucznia.
                • butelka_bombelka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 22:28
                  A jaka jest twoja znajomość języków?
                  Na linkedinie się specjalnie tym nie chwalisz.
                  Zresztą to co jest to nie jest jakoś wiele warte na rynku.
                • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 23:40
                  Myśl że po 10 laku można się spodziewać znajomości na poziomie 10 latka to chyba jasne. Przecież o byłoby genialnie gdyby Polski 10 latek mówił jak angielski…
    • 123zielona123 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 21:50
      Angielski ma obecnie jedną niepowtwrzalną cechę. Ma odniesienie do rzeczywistości, do życia i widać, że się przydaje. Dawno temu nieuczyłam się rosyjskiego i w LO niemieckiego, bo wiedziałam, że ani do NRD, ani do ZSRR nie pojadę.
      wydaje mi się,że zwłaszcza w podstawówce, trzeba mocno zmnieszyć podstawę zostawiając to co można pokazać doświadczalnie, w okolicy, jako przydatne na danym etapie
    • turzyca Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 22:12
      Problem z matematyką zaczyna się, co zostało porządnie udowodnione, już w trakcie nauczania początkowego. Nauczycielki nie czują matematyki, więc jej nie umieją nauczyć, więc dzieci nie czują matematyki, więc kółko się zamyka.
      Można zmienić program nauczania na studiach, tylko to zmiana pokoleniowa, długo będzie trzeba czekać na owoce. Ale można też wprowadzić nauczycieli matematyki do nauczania początkowego. I dopracować program tak, żeby skupić się na "czuciu" matematyki, na radości z obcowania z nią. Co wymagałoby pewnie zwiększenia liczby godzin. Ale to miałoby zalety. Dzięki temu skończyłby się problem, że do wytłumaczenia fizyki (czy chemii) potrzebne są umiejętności matematyczne, których uczniowie jeszcze nie mają. Obciążenia godzinowe byłyby lepiej rozłożone, nie byłoby takiego nawału pod koniec podstawówki. Porządne ugruntowanie podstaw procentowałoby w dalszym nauczaniu.


      PS Pomijam oczywiście fakt, że matematyków brakuje w ogóle.
      • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:21
        Pomysł może fajny, ale tez wymaga zmian na studiach, bo większość obecnych matematyków to z kolei bardzo słaby dydaktycy, czasami można wręcz odnieść wrażenie, że konieczność tłumaczenia "tych banałów" uczniom urąga ich poczuciu godności, bo jak tego można nie rozumieć. Puszczenie takich ludzi do małych dzieci mogłoby się skończyć totalna katastrofą. Nie oszukujmy się, na studiach matematycznych nie uczą radości z obcowania z matematyką na poziomie 8-latka. Moim zdaniem w młodszych klasach brakuje zagadek logicznych. Dzieci zazwyczaj je lubią, to taka matematyka nie kojarząca się z matematyka, a porządkują myślenie.
      • manala Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:14
        Coś w tym jest co napisałaś. Syn miał w 1-3 babkę, która była wcześniej matematyczką (godzin zabrakło) i teraz żadnego problemu z matmą. łatwo mu przychodzi, liczy szybciej niż ja. U córki było inaczej.
      • barbaram1 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 18:26
        A ja się nie chyba nie zgodzę. Nauczanie zintegrowane w młodszych klasach jest bardzo dobrym pomysłem i nie widzę wchodzenia innego nauczyciela w ten system. Oczywiście jest b. dobrym pomysłem, jeśli nauczyciel wczesnoszkolny jest dobrym nauczycielem. Moja starsza córka miała świetną panią, która nie stawiała ocen, nie zadawała prac domowych i świetnie była przygotowana do każdej lekcji. Miała wiele pomysłów, aby powiązać wiele lekcji w jedną, zagadki, zabawy edukacyjne, projekty. Matematyka przez cały okres edukacji ukończona z najwyższymi ocenami, łącznie z dostaniem się na studia politechniczne. Młodsza córka - pani wczesnoszkolna to dramat - wieczne prace domowe bez ładu i składu, na początku II klasy kazała się nauczyć tabliczki mnożenia na pamięć! 7 latki miały się same tej tabliczki uczyć w domu niby?? Nigdy ani ja, ani mój mąż, ani moja starsza córka się tego na pamięć nie uczyliśmy - po pierwsze było to podzielone na etapy - mnożenie do 20, do 50, na końcu do 100. Po drugie to jest logiczne, tego nie trzeba się uczyć na pamięć, ale ta kobieta nie potrafiła tej logiki przekazać I to jest dramat edukacji - nauczyciele (nie wszyscy) tylko wymagają, nie potrafią przekazać wiedzy i to już na etapie edukacji wczesnoszkolnej.
    • princesswhitewolf Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 23:33
      A ja Wam, rodzicom w Polsce i Waszym dzieciom zycze by katecheza byla wywalona z programu i odbywala sie w salkach przykoscielnych jak to kiedys bylo
    • joana.mz Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 16.11.23, 23:51
      Przede wszystkim odchudzenie podstawy programowej. Mniej zakuwania, więcej myslenia, logiki, doświadczeń, dyskusji.

      Likwidacja HIT, powrót WOS.

      Podręczniki.... Nie rozumiem aktalnych podręczników, nie umiałabym się znich uczyć. Jak poszłam na studia (po wielu latach od ukończenia liceum) fizyki uczyłam się z podręczników do szkoły średniej sprzed 30 lat. Dla mnie najlepiej wyłożona wiedza.

      Etyka (prawdziwa) obowiązkowa zamiast religii.
    • paszczakowna1 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 12:20
      W kwestii nauczania języków (na którym się nie znam), ja bym w szkole podstawowej w klasach 1-3 (a może i 1-4) organizowała angielski jako oglądanie świnki Peppy i śpiewanie piosenek. Wszystko inne to IMO strata czasu i niepotrzebne męczenie dzieci (mózg ludzki w tym wieku nie jest przystosowany do nauki języka w warunkach sztucznych, a już szczególnie gramatyki) i fundowanie im problemów z angielską wymową na całe życie. Nauka, ale taka porządna, z większą ilością godzin, od klasy 5.

      A drugi język obcy albo z podstawówki wyrzucić w ogóle jako stratę czasu (i tak w liceum de facto jest w praktyce od podstaw, czy ktoś miał czy nie), albo zrobić na zasadzie "nauki o językach": proszę, tu jest niemiecki, wygląda tak i tak, popatrzcie jakie śmieszne długie słowa, posłuchajcie tekstu, czy rozumienie jakieś słowa, a tu ukraiński, tu rosyjski, widzicie cyrlicę, a tu grecki, kto umie przeczytać litery?

      Zaoszczędzony czas przeznaczyć na matematykę, której powinno być znacznie więcej. I nowe pojęcia matematyczne powinny być wprowadzane od razu z zastosowaniem, na każdym etapie edukacji. Na przykład wektory wtedy, gdy zrobią się potrzebne na fizyce, najlepiej razem z fizyką. Tak samo pochodne - gdy zaczyna się od prędkości chwilowej, wszystko robi się magicznie proste.

      Fizyka oparta na doświadczeniach i rozważaniu problemów, nie zadaniach - trzaskanie zadań w znikomym stopniu zwiększa rozumienie fizyki. To samo dotyczy chemii.

      Matura z rozszerzonej matematyki - do wywalenia obecna forma. To jest test na wytrzymałość, umiejętność szybkiego pisania i bezbłędnego przepisywania, oraz odporność na stres, nie egzamin z matematyki. Proponuję wrócić do pisemnej matematyki sprzed lat 35, to przynajmniej był egzamin z matematyki.

      Ditto polski, po cholerę coś innego niż dłuższa wypowiedź na piśmie? Dać to i ustny,
      • runny.babbit Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 12:36
        Angielski w początkowych klasach właśnie po to jest by dzieci osluchiwaly się z wymową, melodią języka. Wszystkie słówka i zasady gramatyki które wtedy są wprowadzane można spokojnie opanować w kilka tygodni w starszym wieku. Kompletnie nie rozumiem czemu każą tak wcześnie dzieciom pisać po angielsku, kiedy część z nich nie pisze jeszcze poprawnie po polsku.
        A drugi język obcy jest potrzebny. Całkiem sporo można się nauczyć nawet przez rok w ósmej klasie, tylko kwestia jak to się robi. Imo metodyka nauczania angielskiego jest nie do pobicia, wystarczy porównać podręczniki np. z angielskiego i niemieckiego.
    • ewa_mama_jasia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 12:43
      A mnie się marzy pakt "poprawa edukacji" zawarty na najbliższe 10 lat, bez względu na to, kto będzie rządził. Określenie efektu końcowego - kogo chcemy z jakiej szkoły wypuścić? dopasowanie do tego podstawy programowej, nauczycieli pozyskanych w trakcie selekcji pozytywnej i podręczników tak ułożonych, żeby dzieciak potrafił się sam z nich nauczyć (może być wsparty sprawdzonym zasobem internetowym). Znacząca podwyżka za te 10 lat dla nauczycieli, ale poparta wysokimi wymogami na wejściu do zawodu. Żeby nauczyciele to byli ludzie odpowiedni na właściwym miejscu (etos), a nie nieudacznicy, którzy trafili do szkoły z braku innych perspektyw. Żeby znali swój obszar wiedzy, ale również umieli uczyć, a nie tylko sprawdzać i wymagać. Żeby gros wiedzy dzieciak wynosił ze szkoły, a nie z korepetycji. Bo teraz wszyscy sankcjonują jedno wielkie oszustwo. I po 10 latach od wejścia paktu sprawdzamy poziom wiedzy uczniów i zgodność wyników z założonym celem.
      • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:27
        Znacząca podwyżka ale związana albo z realną możliwością zwolnienia, albo przynajmniej uelastycznieniem płac. Czyli dobrzy nauczyciele zarabiają więcej kosztem tych, którym się nie chce, bo na razie jest wszystkim równo po g.wno, niezależnie czy ktoś na lekcji z siebie flaki wypruwa, czy na niej śpi, co moim zdaniem bardzo demoralizuje cała grupę i zachęca do krycia bałwanów.
        • ewa_mama_jasia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:32
          No, ja rozumiem, że jeśli robimy pozytywną selekcję do zawodu nauczyciela, dajemy odpowiednie profity, ale i wymagamy od nich dużo.
      • asia_i_p Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:05
        To by było idealne - opracowanie jednego pomysłu i zabetonowanie go na 10 lat, bo w tym momencie każdy minister chce się wykazać, a że i tak za większość realnie płacą samorządy - teoretycznie powinny dostawać dość pieniedzy w subwencji, ale jak jest za mało, to nie mają żadnych narzędzi, żeby wyciągnąć więcej - więc można zaszaleć.
        • ewa_mama_jasia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:31
          I efekt jest taki, że myślą po kawałku. Obniżenie wieku wejścia w system edukacji szkolnej sprawiło, że w szkołach branżowych I st. dzieciaki nie mogły mieć praktyk (dopiero musieli się zbuntować pracodawcy), w ramach praktyk nie wszystko mogli robić, a w ramach szkoły masz takie kwiatki, że wychodzą z SB I st. mechanicy samochodowi bez prawa jazdy. Dzieciaki po zakończeniu kształcenia zawodowego, przygotowane zawodowo i mentalnie do podjęcia pracy, często u tych samych pracodawców, gdzie mieli praktykę, nie mogą tego legalnie zrobić, bo obowiązek nauki jest do 18 lat. Każdy chciał dobrze, tylko w ciągu swoich kilku lat i tylko w jednym kawałku a nie całościowo.
          • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 19.11.23, 22:09
            A kandydaci na studia musieli stawiać się z rodzicem, bo byli niepełnoletni. Ciekawe, jak rozwiązano sprawę akademików, co z nieletnimi studentami, kto za nich odpowiada? Muszę dopytać koleżanki (która ze swoim synem na egzaminy sprawnościowe na AWF musiała jeździć, bo niepełnoletni był).
            • ichi51e Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 19.11.23, 22:12
              Przecież są akademiki dla licealistów pewnie nieletni wg podobnych przepisów.
    • atoness Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:19
      Znam wiele osób, które nie mają pojęcia o ułamkach, procentach, proporcjach i podstawach geometrii. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić, jak ja bym żyła bez takiej wiedzy, a oni jednak żyją. Uważam, że tego powinno się uczyć na matematyce, nie limesów i macierzy, których związek z życiem trudno zauważyć. Matematyka jest niesamowitym opisem świata, a szkoła w ogóle nie pokazuje, że tak jest.
      To samo z innymi przedmiotami: obstawiam, że 90% ludzi nie wie, skąd się biorą pory roku. Nie ma sensu uczyć na geografii, jakie zakłady działają w Myszkowie, jak mnie uczono. Uczyłabym raczej tego, jak wygląda i działa świat i gdzie na Ziemi jest dół.
      • paszczakowna1 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:39
        > nie limesów i macierzy, których związek z życiem trudno zauważyć.

        Macierzy nie ma w programie szkolnym (i bodaj nigdy nie było, chyba że na informatyce), a granice są w stopniu minimalnym. I w liceum, a "pojęcie o ułamkach, procentach, proporcjach i podstawach geometrii" to program szkoły podstawowej.
        • atoness Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 13:45
          Macierze i limesy były tylko przykładem, przyznaję. Limesy miałam w szkole na pewno.
          Nie ma znaczenia to, że to, co wymieniłam, to program szkoły podstawowej. Nie twierdzę, że innej. Twierdzę, że ludzie nie mają o tym pojęcia.
    • mamalgosia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:09
      Podzielić nauczycieli na wychowawców i przedmiotowców. Powiedzmy od 4 klasy SP.

      Wychowawca miałby np 4 klasy wychowawcze. Wykształcenie pedagogiczne, psychologiczne. Wyjścia, wycieczki, usprawiedliwienia, wigilijki, imprezy, uzupełnianie dziennika, dostosowania i IPETów, kontakty z rodzicami.
      Przedmiotowiec: uczy swojego przedmiotu i tyle.

      Trudno jest być omnibusem. Wykształcony fizyk niekoniecznie potrafi poradzić sobie z taką ilością problemów natury wszelakiej, jakie są obecnie. I wicewersal. Byłoby z korzyścią dla wszystkich
      • marzeka11 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:18
        "Wychowawca miałby np 4 klasy wychowawcze. Wykształcenie pedagogiczne, psychologiczne. Wyjścia, wycieczki, usprawiedliwienia, wigilijki, imprezy, uzupełnianie dziennika, dostosowania i IPETów, kontakty z rodzicami.
        Przedmiotowiec: uczy swojego przedmiotu i tyle."


        Tylko jak przełożyć to na godziny? Bo zajęcia GW to 1 godzina w tygodniu- etatowo byłyby 4 godziny- jak zapisać "etatowo" pozostały czas. I myślę, że większość wolałaby być przedmiotowcami niż wychowawcami w wersji, która jest. Tylko raz, gdy chorowałam, miałam rok wolny od wychowawstwo po powrocie, byłam tylko przedmiotowcem i widzę,jak duża to różnica.

        Zdecydowanie odchudziłabym liczbę lektur (naprawdę 7-klasista nie musi znać z okresu romantyzmu aż 4 dramatów), gramatykę (o ile poznawanie różnych rodzajów zdań i ich konstrukcji, to nie widzę sensu, że muszą znać rodzaje zdań podrzędnych okolicznikowych i rozważać, czy to zdanie podmiotowe czy orzecznikowe).
    • nena20 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:14
      Na angielski dzieci uczęszczają prywatnie już od przedszkola. Dlatego taka super zdawalnosc.
      • ewa_mama_jasia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 14:45
        Kwestia szkoły i nauczyciela. Mój syn nie chodził prywatnie. A w tej chwili przerabiają poziom C2. Ale: w podstawówce miał 5 godzin angielskiego tygodniowo, z dobrą nauczycielką, w grupie 8 - 9 osobowej (podział na poziomy), w 7 - 8 klasie (klasa językowa) było jeszcze więcej. Wystarczyło, żeby spokojnie zdać egzamin do klasy dwujęzycznej. To wszystko potem wsparł samodzielnie internetem, grami, kontaktami z jakimiś znajomymi obcokrajowcami.
        • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 15:02
          W zwykłym liceum te grupy to często 20 osób, 3 razy w tygodniu na podstawie i zachwyt, że dzięki szkole tak dobrze piszą egzaminy.
          • ewa_mama_jasia Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 15:40
            W podstawówkach pewnie też. I wszyscy udają, że szkoła spełnia swoje zadanie. Otóż nie, nie spełnia i wreszcie ktoś powinien to głośno powiedzieć.
    • elkas11 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 15:28
      Patrząc na wyniki egzaminu ósmoklasisty dobrze nauczany jest jedynie język polski.
      cke.gov.pl/images/_EGZAMIN_OSMOKLASISTY/Informacje_o_wynikach/2023/20230703%20Informacja%20wstepna%20E8_23%20ROZKLADY.pdf
      Rozkład jest tu zbliżony do normalnego. Najwięcej jest dzieci, które zdają ten egzamin na średnim poziomie.
      W przypadku matematyki i angielskiego mamy rozkład wklęsły. Czyli albo dzieci mieszkają w dużym mieście, chodzą do dobrej szkoły publicznej lub niepublicznej, mają korepetycje i są zaopiekowane przez rodziców. Po drugiej mamy wyniki dla średnich dzieci, które nie mają tyle szczęścia....
      Cała dydaktyka w Polsce jest postawiona na głowie.
      Najpierw dzieci trafiają do klas I - III z minimalnymi wymaganiami, potem trafiają na klasę IV, kiedy wymagania wzrastają dziesięciokrotnie, a potem na klasy VII i VIII, w których upchnięto 3 lata gimnazjum, a podręczniki robiono na zasadzie kopiuj - wklej.
      Moim zdaniem powinien zostać powołany zespół dydaktyków, który przejrzy cały program od I do VIII klasy i przygotuje wytyczne całościowe, tak aby program nie był zbyt łatwy, ani zbyt trudny - 1 rok. Następnie trzeba przeprowadzić konsultacje - 1 rok, wypracować całościowe wytyczne z uwzględnieniem konsultacji - 1 rok i dopiero po tym czasie należy wydać wytyczne do tworzenia nowych podręczników.
      Każde pospieszne łatanie będzie tylko wprowadzać chaos i mścić się na dzieciach. Chyba nasze dzieci przeszły już wystarczająco wiele.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 16:34
        Zgadzam się. Aczkolwiek nawet pomio tego, że w klasach 1-3, a zwłaszcza w 1-2 jest tak lajtowo, to i tak dzieci łapią jedynki. Czego ja nei potrafię zrozumieć. I nie wiem, czy nauczyciel naprawdę aż tak słabo uczy, czy dzieci aż tak nie ogarniają. Z matematyki jest po prostu dramat.
        • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 17:05
          Dzieci są tez często potężnie zaniedbane, maja bardzo mały zasób słownictwa, nauczyciel do nich mówi niby normalnie, a dla niech to jak język obcy. Ciężko to nadrobić, bo na wejściu jedno dziecko zna najróżniejsze baśnie, nie tylko te najpopularniejsze i mnóstwo wierszyków, a inne nawet Czerwonego Kapturka nie kojarzy. Problem bierze się m.in. stąd, że przedszkoli jest za mało, a ludziom się wydaje, że opieka matki jest najlepsza i po co takiego maluszka oddawać obcym i jeszcze płacić. No i siedzą: matka w telefonie, dzieciak w tablecie bajki ogląda, bo tak to często wygląda.
          • ga-ti Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 10:56
            Mam koleżankę, która pracuje w zerówce, część rodziców podchodzi bardzo lajtowo, dzieciaki opuszczają sporo dni, nie nadrabiają materiału, na info, że dziecko nie zna literek, że nie próbuje czytać, że coś się dzieje nie tak, że odstaje na tle grupy nie ma odpowiedzi albo śmieszki, że to jeszcze przedszkole, prawdziwa nauka to w szkole, że dziecko ma czas.
            Z jednej strony rozumiem, nie ma co na siłę dzieciaka w ławkę wciskać, z drugiej później są duże różnice wśród pierwszaków już na starcie.
            • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:23
              Dziecku nie czytają, dziecko nie ma kredek, plasteliny czy piłki, przedszkole to komunistyczny wymysł, a potem "szkoła nie nauczyła" i dziecko w 4 klasie nadal słabo czyta, czyli jest skazane na tyły ze wszystkiego.
        • alewcale Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 15:54
          Brak nawyków z etapu przedszkolnego, kiedy to mało który rodzic uważa ten etap za korzystny ("przedszkole to zabawa"). Nierówny poziom z jakim dzieci przychodzą do zerówki szkolnej /kl.I, bo w przedszkolu jedne nauczycielki faktycznie przyuczają wstępnie do szkolnej dyscypliny a inne wpisują w dziennik co trzeba.
          • alewcale Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 15:57
            Zaangażowanie rodziców w naukę ich dzieci, żeby mniej było takich, którzy uważają, że "szkoła ma nauczyć i wychować". Wiedzę się utrwala w domu, uczy się samodzielnego wysiłku w celu przyswojenia wiedzy a nie uczy dzieci, że ktoś im naleje do głowy a one nic nie muszą łącznie z niemuszeniem nie przeszkadzania nauczycielowi na lekcji (zastrzegam: piszę o wybranych przypadkach).
            • nick_z_desperacji Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 17:25
              Przede wszystkim zaciska się zęby i odpowiada na tysięczne dzisiaj pytanie "a dlaczego?", co rodzic zrobił z ta naturalną ciekawością ma kolosalny wpływ na to, czy dziecko cokolwiek w tej szkole zainteresuje.
            • bajgla Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 18:12
              alewcale napisała:

              > Zaangażowanie rodziców w naukę ich dzieci, żeby mniej było takich, którzy uważa
              > ją, że "szkoła ma nauczyć i wychować". Wiedzę się utrwala w domu, uczy się samo
              > dzielnego wysiłku w celu przyswojenia wiedzy a nie uczy dzieci, że ktoś im nale
              > je do głowy a one nic nie muszą łącznie z niemuszeniem nie przeszkadzania naucz
              > ycielowi na lekcji (zastrzegam: piszę o wybranych przypadkach).


              Ale to piszesz o polskiej szkole? Sprawdzanie obecności, odpytywanie, kartķówka tudzież sprawdzian, niemakiedyuczyć, praca domowa?
    • geez_louise Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 15:43
      Chciałabym, żeby w szkołach była pozytywna selekcja i żeby szkodliwi i popaprani nauczyciele byli zwalniani.

      Moje dziecko ma już dwoje prześladowców, w tym anglistkę, która postanowiła pokazać, że dzieciak właściwie dwujęzyczny „u niej umie najwyżej na 4”.
      • astramastra Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 18.11.23, 13:05
        O właśnie tak, już pisałam w innym wątku: weryfikacja nauczycieli. Poza kontrolą nauczania to jeszcze sprawdzanie czy dany nauczyciel to faktycznie pedagog. Ktoś może być świetnym fachowcem, ale nie pedagogiem. Uczyć trzeba umieć, nie wsadzać wszystkich do jednego wora i nie uczyć każdą grupę, klasę szablonowo. Neuropedagogika ogrywa tu ważną rolę. I taka najprostsza a chyba najważniejsza zasada jaką powinien kierować się nauczycie: traktuj każde dziecko tak, jakbyś chciał by inni traktowali twoje dziecko.

        Co do tej anglistki co wspomniałaś to baba ewidentnie chce pokazać kto rządzi i boi się utraty pozycji. Słabe to. Może nie zna nazw czasów i to wg pani straszna zbrodnia wink
    • magdalena8606 Re: edukacja - wątek do postulatów programowych 17.11.23, 16:57
      Więcej godzin matematyki, brak prac domowych (jedynie zadania, które mają utrwalić wiedzę i absolutne nie wystawianie ocen za brak ich zrobienia), lekcje oparte o prezentacje lub inne pomoce aktywujące uczniów (+ quizy, doświadczenia, ciekawostki), brak religii w szkole i brak jej dofinansowania z publicznych środków.

      Wysoki poziom języka angielskiego na egzaminie ósmoklasisty to zasługa głównie tego, że obecna młodzież ma styczność z żywym językiem angielskim każdego dnia. Nie jest to zasługa nauki w szkole, ani dodatkowych lekcji (moje dzieci nigdy nie chodziły na dodatkowy angielski), a wielu godzin spędzonych na youtubie, a także grach.

      Matematyka w szkole podstawowej jest nauczana źle, przekazywana w sposób schematyczny, mało ciekawe, bez związku z praktyką, nie zachęca uczniów do zgłebiania zagadnień, a jest to wiedza na prawdę podstawowa i każdy powinien ją opanować na poziomie bardzo dobrym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka