Dodaj do ulubionych

ciężki los mężatek

19.06.09, 18:17
no i jak tu pójść do pracy? no jak? do MOPSu bliżej sad
forum.gazeta.pl/forum/w,88104,96843459,,Pomozecie_napisac_podanie_.html?v=2
Obserwuj wątek
      • kasia111177 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 13:15
        Chodzi o to, że gdyby samotna mama napisała, że nie pracuje i idzie
        do MOPSu to byłaby tutaj na nią taka nagonka, że hej.
        Tymczasem mężatce daje się prawo i do nie pracowania i do wyciagania
        łapy po państwowe pieniądze.
        Kiedy samotna mama wyciaga argument, że nie ma opieki dla dziecka to
        słyszy, ze są żłobki, przedszkola, nianie. Jakoś w drugą stronę to
        nie działa.
        Tego nie zauważyłaś?
          • kasia111177 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 20:17
            Nie mam na "stanie" przedszkolaka, więc dodatkowe punkty z tego
            tytułu mnie nie dotyczą. Kiedy mój starszy syn chodził do
            przedszkola, byłam na papierze ciągle jeszcze mężatką.
            Młodszy odczekał 10 miesięcy w kolejce do żłobka i fakt mojego
            samotnego rodzicielstwa nie był przy zapisie wyciagany - kartę
            zgłoszeniową do żłobka miałam podbitą zarówno przez mojego
            pracodawcę, jak i przez pracodawcę eksa - więc równie dobrze
            kierownictwo żłobka mogło uznać, żyjemy w konkubinacie.
            Nie lubię zgrywać sierotki i prosić o pomoc, skoro
            Bozia dała mi rączki i potrafię pracować.
          • zjawa1 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 22:51
            jowita771 napisał:

            > Ale chyba nie narzekasz, że są dodatkowe punkty dla samotnych rodziców przy
            > przyjmowaniu dzieci do przedszkoli?
            No trudno, żeby samotna matka nie miała pierwszeństwa w zapisach do tych instytucji!
            • epistilbit Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:02
              MOPS czy MOPR jest dla tych co potrzebują pomocy.
              Wolę żeby pieniądze z moich podatków trafiły do matki z dzieckiem (obojętnie
              samotnej czy nie) niż dla żula spod budki z piwem ( 90% beneficjentów MOPSu to
              alkoholicy).
              Ona ma męża, ty masz dodatkowe punkty do żłobka/przedszkola, których jej
              brakuje, tak trudno przejrzeć poza czubek własnego nosa?
            • epistilbit Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:06
              A dlaczego ma mieć?
              Czy jest w jakimś stopniu gorsza/lepsza od matki:
              której mąż pracuje na kontrakcie za granicą
              której mąż jest marynarzem
              która ma oprócz dziecka pod opieką np schorowaną matkę
              Miejsc w żłobkach, przedszkolach powinno być tyle ile chętnych, a wszelkie
              przywileje prowadzą do krętactwa, tak jak gwiazda tego forum: mieszka z ojcem
              dzieci, prowadzą jedną firmę, ba nawet dom mają jako współwłasność, ale przy
              zapisie podałą się jako samotna.
              Rzyg prosty.
            • zjawa1 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:07
              Samotne matki w sumie mają najlepiej: Dodatkowe punkty w przyjęciu do
              przedszkoli, kupę kasy, którą ,,wyzyskują" od eksów. Ogólnie-nie muszą wcale
              pracować bo te kokosy, które wyciągają za pośrednictwem alimentów wystarczają im
              np. na samotne wyjazdy do SPA.
              Więc czego one jeszcze chcą? Mężatkom też może być ciężko. Mężatkom wolno iść do
              MOP-su po zapomogę, przecież mają z kim w tym czasie zostawić swoje dzieci.
              Samotne nie mają, więc nie wypada. Bo jak to wygląda? Samotna matka powinna w
              każdej dziedzinie nieść swój krzyż sama. Bo przecież sama tego chciała i taki
              los sobie wybrała, a teraz narzeka! Wstyd i hańba!
              Ja w ogóle nie rozumiem w czym problemwink
              Każda samotna matka, to z założenia Terminator, więc nie powinny sie użalać nad
              trudem swojej egzystencji! A broń Boże, iść do MOP-su po zasilek. Bo przecież
              dostaje już kasiore od biednego ojca swojego dziecka, w wysokości(średnio)
              300zł! A te, które w dodatku nie pracują, to skończone hipokrytki! Tylko
              mężatkom wolno być ze swoimi dziećmi do 3-go roku życia albo i dłużej. Tylko im
              wolno wyjechać wraz z całą rodziną na Bora-Bora. Samotnej nie wypada.
              • epistilbit Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:12
                Piłaś coś?
                Tłumaczę Ci, że to iż w rubryce stan cywilny mam mężatka, nie oznacza z
                automatu: że jeżdżę na bora-bora, mam z kim zostawić dziecko i w ogóle super.
                Nie mogę np rozliczyć się wspólnie z dzieckiem, przez co wpadałam w II próg
                podatkowy.
                Mój mąż wielokrotnie jeździł na kontrakty np do Libii, i byłam sama z dzieckiem
                przez długie miesiące, żeby iść do dentysty musiałam załatwiać opiekunkę, albo
                zwalniać się z pracy w godzinach pracy przedszkola, a moja samotna koleżanka
                mieszkająca z matka emerytką miała full opszyn, i co?
                • zjawa1 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:23
                  Naćpałaś się??
                  Oj! To masz faktycznie straszne i biedne życie, bo wpadłaś w drugi próg
                  podatkowy! I nie dałaś rady wykręcić się z płacenia wyższych podatków!
                  Ty, to masz faktycznie problem! Teraz zamiast na Bora-Bora pojedziesz do Egiptu
                  na 2 tygodnie! Straszne! Tym bardziej, że jest to już tak oklepane miejsce.
                  Prawie każdy tam był. I czym, ty się po wakacjach pochwalisz swoim koleżanką?
                  Może jakbyś została, chociaż przez tydzień przeciętną, samotną matko, która
                  ledwo wiąże koniec z końcem. Która w całym swoim budżecie domowym ma na miesiąc
                  1300zł i dwa głodne brzuszki do wykarmienia, zero pomocy ze strony męża,
                  teściów. A jej największym marzeniem jest wyjście, chociaż na 1 godzinę do
                  pobliskiego lasu na spacer, to widziałabyś tą kolosalną różnicę!
                • izunia_milo Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 10:17
                  epistilbit napisała:

                  > Piłaś coś?
                  > Tłumaczę Ci, że to iż w rubryce stan cywilny mam mężatka, nie oznacza z
                  > automatu: że jeżdżę na bora-bora, mam z kim zostawić dziecko i w ogóle super.
                  > Nie mogę np rozliczyć się wspólnie z dzieckiem, przez co wpadałam w II próg
                  > podatkowy.

                  > Mój mąż wielokrotnie jeździł na kontrakty np do Libii, i byłam sama z dzieckiem
                  > przez długie miesiące, żeby iść do dentysty musiałam załatwiać opiekunkę, albo
                  > zwalniać się z pracy w godzinach pracy przedszkola, a moja samotna koleżanka
                  > mieszkająca z matka emerytką miała full opszyn, i co?

                  Oj, jakaś ty biedna! W tym roku II próg to ponad 85 tyś zł, skoro osiągnęłaś
                  go już teraz, to musisz zarabiać PONAD 17 tyś zł miesięcznie
                  , bidulko... Nie
                  stać cie na nianie jak idziesz do dentysty?? Nie stać cię przy tych zarobkach na
                  bora-bora?
                    • izunia_milo Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 13:32
                      Ubolewam szczerze nad przymusem płacenia II skali podatkowej w zeszłym roku. Mam
                      jednak nadzieję, że w tym roku nie dotrzesz do magicznych 85 tyś i zapłacisz
                      tylko 18%, tak jak 99% samotnych mam smile, mających w przeciwieństwie do ciebie
                      JEDNĄ pensję i w większości śmieszne 300 zł alimentów.
                      • freederike Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 01:09
                        "Mam jednak nadzieję, że w tym roku nie dotrzesz do magicznych 85
                        tyś i zapłacisz tylko 18%, tak jak 99% samotnych mam smile, mających w
                        przeciwieństwie do ciebie JEDNĄ pensję i w większości śmieszne 300
                        zł alimentów."

                        A to co przepraszam, może się jeszcze pociąć w solidarności z
                        samotnymi matkami? Kobiety, opanujcie się. Jak można ziać taką
                        zawiścią? Zazdrościsz dobrze płatnej pracy i tego, ze istnieje
                        ojciec, który potrafi zagwarantować dziecku więcej niż 300zł z
                        funduszu? No w końcu chyba ambitni chyba są skoro mają takie
                        dochody? To też źle? Przed chwilą gdzieś czytałam, że jak do MOPSu
                        się idzie to znaczy, że bez ambicji człowiek jest i to niedobrze...

                        • izunia_milo Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 08:21
                          freederike napisała:

                          > "Mam jednak nadzieję, że w tym roku nie dotrzesz do magicznych 85
                          > tyś i zapłacisz tylko 18%, tak jak 99% samotnych mam smile, mających w
                          > przeciwieństwie do ciebie JEDNĄ pensję i w większości śmieszne 300
                          > zł alimentów."
                          >

                          ********************
                          > A to co przepraszam, może się jeszcze pociąć w solidarności z
                          > samotnymi matkami? Kobiety, opanujcie się. Jak można ziać taką
                          > zawiścią? Zazdrościsz dobrze płatnej pracy

                          Absolutnie nie zazdroszczę, bo ja od lat wskakuję w II próg i tym roku
                          też tak będzie ale NIGDY nie przyszło mi do głowy, żeby wyrzygiwać samotnym
                          matkom możliwości korzystniejszego rozliczenia albo faktu, że się posiada mamę
                          emerytkę.


                          i tego, ze istnieje
                          > ojciec, który potrafi zagwarantować dziecku więcej niż 300zł z
                          > funduszu? No w końcu chyba ambitni chyba są skoro mają takie
                          > dochody? To też źle? Przed chwilą gdzieś czytałam, że jak do MOPSu
                          > się idzie to znaczy, że bez ambicji człowiek jest i to niedobrze...
                          >

                          Ja nie pisałam o funduszu tylko o normalnych alimentach. Niestety większość
                          tutaj tyle dostaje. I jakoś sobie radzą, pracują, dzieci oddają do żłobka,
                          przedszkola, babci, sąsiadki itp. Oczywiście, znam ojców którzy dobrowolnie
                          płacą 1600 zł/msc + kupują potrzebne i niepotrzebne rzeczy, ale TU w większości
                          są mamy, które otrzymują okolice tych 300 zł.

                          Chodzi właśnie o tą zaradność... I tak właśnie jest. W większości do mopsu
                          chodzą ludzie bez ambicji. Owszem, znam przypadki, kiedy rodzinie należałoby
                          pomóc (czyt. Państwo powinno), ale tych jest promil wśród wszystkich piszących
                          podania. A ten promil nie ma dostępu do internetu, bo ich najnormalniej w życiu
                          nie stać. Nie mają jak się poradzić, w jaki sposób napisać podanie, żeby
                          zapomogę otrzymać i... kółko się zamyka. Nadążasz za moim tokiem myślenia?
                          • freederike Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 11:41
                            izunia_milo napisała:

                            Nadążasz za moim tokiem myślenia?


                            Nie wymaga to nawet porannej kawy wink


                            > Ja nie pisałam o funduszu tylko o normalnych alimentach. Niestety
                            większość
                            > tutaj tyle dostaje. I jakoś sobie radzą, pracują, dzieci oddają do
                            żłobka,
                            > przedszkola, babci, sąsiadki itp. Oczywiście, znam ojców którzy
                            dobrowolnie
                            > płacą 1600 zł/msc + kupują potrzebne i niepotrzebne rzeczy, ale TU
                            w większości
                            > są mamy, które otrzymują okolice tych 300 zł.

                            I chwała im za to, że potrafią związać koniec z końcem, przecież
                            takiej postawy nikt tu nie potępia. I nikt tu nie zazdrości samotnym
                            matkom, które zarabiają lepiej niż niejedna przeciętna, pełna
                            rodzina, choć bardzo lubicie sugerować, że tak jest.
                            Co do żłobków i przedszkoli, przecież wiesz, że samotne matki mają
                            pierwszeństwo. Tego nie neguję, uważam że tak powinno być, bo
                            ludziom trzeba pomagać i w sytuacji, kiedy jest się samotnym
                            rodzicem to takie uprzywilejowanie się należy.
                            Moja matka też sobie radziła, nawet o alimenty nie wystąpiła, pomocy
                            z MOPSu nie zaznałam - taka była ambitna, ale moim zdaniem to jest
                            chora ambicja. Trzeba umieć prosić o pomoc, jako dziecko wolałabym
                            jechać na dofinansowane kolonie, czy latać w lepszych ciuchach niż w
                            imię ambicji mojej mamy siedzieć w wakacje w zasranej przez koty
                            piaskownicy pod blokiem w centrum miasta, w starych dresach po synku
                            sąsiada. Zresztą nie o tym ta dyskusja. Jestem przerażona, że tak
                            nasiadłyście na dziewczynę, a głównym waszym argumentem jest to, że
                            to mężatka, a nie potrafi sobie poradzić. Logika trochę pokrętna,
                            albo to zazdrość o męża, albo radość podszyta niezaradnością tej
                            rodziny - nie wiem co gorsze.

                            W większości do mopsu
                            > chodzą ludzie bez ambicji.

                            A ja tę dziewczynę popieram, dobrze, że jej priorytetm jest dziecko
                            i chęć poprawy jego bytu, a nie chora ambicja, tym bardziej, że do
                            tej pomocy się kwalifikuje.


                            Owszem, znam przypadki, kiedy rodzinie należałoby
                            > pomóc (czyt. Państwo powinno), ale tych jest promil wśród
                            wszystkich piszących
                            > podania. A ten promil nie ma dostępu do internetu, bo ich
                            najnormalniej w życiu
                            > nie stać. Nie mają jak się poradzić, w jaki sposób napisać
                            podanie, żeby
                            > zapomogę otrzymać i... kółko się zamyka.


                            Zaraz, zaraz, skoro piszą podania, to znaczy, ze do opieki już się
                            zwrócili. Jak to nie mają się kogo poradzić? A pracownik socjalny?
                            Z doświadczenia wiem, że jak się już zwrócisz do MOPSu to zostaniesz
                            poprowadzona za rączkę do tej zapomogi. Po to są pracownicy
                            socjalni, żeby ludziom nawet najbardziej niezorientowanym w ich
                            sytuacji pomóc.
                            • izunia_milo Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 13:05
                              freederike napisała:

                              > Nie wymaga to nawet porannej kawy wink


                              Super big_grin


                              > Moja matka też sobie radziła, nawet o alimenty nie wystąpiła, pomocy
                              > z MOPSu nie zaznałam - taka była ambitna, ale moim zdaniem to jest
                              > chora ambicja. Trzeba umieć prosić o pomoc, jako dziecko wolałabym
                              > jechać na dofinansowane kolonie, czy latać w lepszych ciuchach niż w
                              > imię ambicji mojej mamy siedzieć w wakacje w zasranej przez koty
                              > piaskownicy pod blokiem w centrum miasta, w starych dresach po synku
                              > sąsiada.

                              Tak, to jest chora ambicja. I tego też nie popieram.


                              Zresztą nie o tym ta dyskusja. Jestem przerażona, że tak
                              > nasiadłyście na dziewczynę, a głównym waszym argumentem jest to, że
                              > to mężatka, a nie potrafi sobie poradzić. Logika trochę pokrętna,
                              > albo to zazdrość o męża, albo radość podszyta niezaradnością tej
                              > rodziny - nie wiem co gorsze.

                              Raczej zazdrościć niezaradnego męża nikt tu nikomu nie będzie wink. Chodzi o to,
                              że ZAMIAST zorganizować swój czas, opiekę dla dziecka i iść do pracy, z której
                              by było pewnie więcej, woli napisać podanie do opieki o jakieś grosiki. U mnie
                              na osiedlu mieszka wielodzietna rodzina - 8 dzieci mają. Pomijam kwestie
                              antykoncepcji itepe itede. No mają te dzieci i już. Oboje rodzice pracują i im
                              nie wystarcza. I takiej rodzinie pomoc się należy, według moich kryteriów
                              oczywiście.

                              >
                              > A ja tę dziewczynę popieram, dobrze, że jej priorytetm jest dziecko
                              > i chęć poprawy jego bytu, a nie chora ambicja, tym bardziej, że do
                              > tej pomocy się kwalifikuje.
                              >

                              Priorytetem każdej matki jest dziecko, (no poza niektórymi Matkami Walczącymi z
                              Ojcami wink) ale (znów moja subiektywna opinia) nie tędy droga.
                              >
                              >
                              > Zaraz, zaraz, skoro piszą podania, to znaczy, ze do opieki już się
                              > zwrócili. Jak to nie mają się kogo poradzić? A pracownik socjalny?
                              > Z doświadczenia wiem, że jak się już zwrócisz do MOPSu to zostaniesz
                              > poprowadzona za rączkę do tej zapomogi. Po to są pracownicy
                              > socjalni, żeby ludziom nawet najbardziej niezorientowanym w ich
                              > sytuacji pomóc.

                              Skoro pomagają pracownicy socjalni i "prowadzą za rękę", to po co pytanie na
                              forum jak najlepiej napisać takie podanie?
                            • freederike ciężka dyskusja 22.06.09, 16:12
                              Żonglujesz argumentami jak ci wygodnie, promil sprawiedliwie
                              biednych, zasługujących na zapomogę nie dostaje jej bo nie ma się
                              kogo poradzić, netu nie ma, a dziewczyna ma jej nie dostać, bo net
                              ma? Nie bierzesz pod uwagę, że sytuacja materialna może się
                              pogorszyć, nie zawsze musiało tak być, że nie było ich stać na
                              internet, wypowiedzenie umowy jest czasem dość kosztowne, poza tym
                              to, że dziewczyna ma internet nie dyskwalifikuje jej w żaden sposób
                              w MOPSie.
                              Podobnie z ojcem ośmiorga dzieci, jego z braku antykoncepcji
                              rozgrzeszasz, tymczasem w tym wątku Hell jest piętnowana, że się na
                              dziecko zdecydowała, mogła przewidzieć, pomyśleć - podobnie jak wy,
                              kiedy wybierałyście ojca dla swoich dzieci, he? Szkoda, że wróżki
                              nie spytała, niektóre w tym widzą rozwiązanie.
                              Takie argumenty można mnożyć w nieskończoność. Nie znam dziewczyny,
                              nie chcę analizować sytuacji jej rodziny tak szczegółowo jak wy.
                              Widocznie jej bilans zysków i strat pokazał, że w obecnej sytuacji
                              nie może podjąć pracy, może za to skorzystać z pomocy, aby przterwać
                              ten trudny okres i jeżeli opinia pracownika OPSu będzie zbieżna z
                              jej, to pieniądze dostanie. Naprawdę czujesz się na siłach oceniać
                              czy zasłużenie? Ja w takiej dyskusji pasuję.
                • ca.melia Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 17:40
                  > Mój mąż wielokrotnie jeździł na kontrakty np do Libii, i byłam sama z dzieckiem
                  > przez długie miesiące, żeby iść do dentysty musiałam załatwiać opiekunkę, albo
                  > zwalniać się z pracy w godzinach pracy przedszkola, a moja samotna koleżanka
                  > mieszkająca z matka emerytką miała full opszyn, i co?

                  i wiadro.

                  ciekawe co zatem robisz na samodzielnej, mąż wyjechał? czy się zapomniał z inną?
              • cudko1 Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:15
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa uogólniacie kobity uogólniacie i to nie
                ładnie. Wycinacie jedną wypowiedź forumki, bez znajomości stanu
                rzeczy i na tym wydajecie jakże zdecydowane sądyuncertain bardzo
                niesprawiedliwe i krzywdzące do tego

                czy wy widzicie tylko czarne i białe?
          • attiya Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 11:20
            dokładnie....a ja zawsze myślałam, że dodatkowe punkty powinno się mieć za to,
            że nie jest się samotną matką - a dziś wręcz to moda....bo pierszeństwo w
            żłobku, przedszkolu, podczas przyznawania urlopów....sory - rozumiem, że życie
            może się komuś spieprzyć ale są ludzie, któzy specjalnie nie zawierają małżeństw
            bo bycie samotnym rodzicicem to dziś w wielu miejscach plusa
            • zjawa1 Re: attya 21.06.09, 12:21
              Przepraszam bardzo! Ale co wspólnego ma samotna matka ze związkiem w
              konkubinacie??? Przecież to ostatnie jest prawie tym samym co małżeństwo, tylko
              nie sformalizowane!
              Samotne matki to zbiór kobiet, które nie tylko trafiły na zwyrodnialców, którzy
              uciekli, bo ojcostwo ich przerosło, ale i rozwódki i wdowy!
              Ten Polski, zaściankowy sposób myślenia jest na porządku dziennym.
              Wiesz, ja lubię być modna, ale znajduje to odzwierciedlenie w zupełnie innej
              dziedzinie!
              Szczególnie zauważalne jest to na ulicach czy w przysłowiowej ,, piaskownicy".
              Kiedy widzę te, umęczone, zdesperowane, zaniedbane mężatki. Zastanawiające się
              ,, jak one przeżyją" 5 dni w tygodniu, same w domu, kiedy to ich mężów nie ma w
              domu przez, bite 8 godzin dziennie. Jak sobie dadzą radę wynieść wózek z
              piwnicy, żeby wyjść na spacer. Jak zrobią zakupy. itp itd. Sorry ale właśnie
              coś takiego widzę i słyszę na ulicach.
              Jak to nie mają czasu na nic. Nawet na to, żeby wymyć sobie włosy czy pomalować
              lakierem paznokcie.
              Ich głównym, przewodnim problemem egzystencjalnym jest walka z celulitem na
              dupie i udach.
              A ja zadaje pytanie!! To jakim cudem ja znajduję czas na to, żeby o siebie
              zadbać i wyglądać w miarę estetycznie? Jestem sama, z małym dzieckiem 24 godziny
              na dobę. Matka wpada, raz w tygodniu na 3 godziny, kiedy muszę pojechać na
              uczelnię i to tyle.
              Nie mam męża czy konkubina, który po powrocie z pracy zajmuje się jeszcze
              dzieckiem tak, żebym miała kilka godzin dla siebie.
              • attiya Re: attiya 21.06.09, 12:43


                zjawa1 napisała:

                > Przepraszam bardzo! Ale co wspólnego ma samotna matka ze związkiem w
                > konkubinacie??? Przecież to ostatnie jest prawie tym samym co małżeństwo, tylko
                > nie sformalizowane!

                sory albo jest się w związku małżeńskim albo nie jest - w tym wypadku nie widze
                trzeciej możliwości

                > Samotne matki to zbiór kobiet, które nie tylko trafiły na zwyrodnialców, którzy
                > uciekli, bo ojcostwo ich przerosło, ale i rozwódki i wdowy!

                nie pisze o rozwódkach, wdowach i konkubinach, samotną matką można być także w
                małżeństwie

                > Ten Polski, zaściankowy sposób myślenia jest na porządku dziennym.
                > Wiesz, ja lubię być modna, ale znajduje to odzwierciedlenie w zupełnie innej
                > dziedzinie!

                nie łapię - coż ma piernik do wiatraka?

                nie widzę powodu aby komukolwiek udzielać jakichkolwiek pierszeństw z takich czy
                innych powodów. Zakładam, ze jak złożę podanie do żlobka to kryteria będą takie
                same dla wszystkich a ni równi i równiejsi
                Poza tym nie widzę zwiazku - dlaczego to samotna matka moze iść do MOPS-u a
                mężatka już nie
                > Szczególnie zauważalne jest to na ulicach czy w przysłowiowej ,, piaskownicy".
                > Kiedy widzę te, umęczone, zdesperowane, zaniedbane mężatki. Zastanawiające się
                > ,, jak one przeżyją" 5 dni w tygodniu, same w domu, kiedy to ich mężów nie ma w
                > domu przez, bite 8 godzin dziennie. Jak sobie dadzą radę wynieść wózek z
                > piwnicy, żeby wyjść na spacer. Jak zrobią zakupy. itp itd. Sorry ale właśnie
                > coś takiego widzę i słyszę na ulicach.
                > Jak to nie mają czasu na nic. Nawet na to, żeby wymyć sobie włosy czy pomalować
                > lakierem paznokcie.
                > Ich głównym, przewodnim problemem egzystencjalnym jest walka z celulitem na
                > dupie i udach.

                sory very - przegięłaś - bo mam znajomą grupę meżatek z dziećmi i jakoś żadna z
                nich cellulitem na dupie się nie zajmuje. Aha żadna z nich z sianem na głowie
                tez nie chodzi...
                > A ja zadaje pytanie!! To jakim cudem ja znajduję czas na to, żeby o siebie
                > zadbać i wyglądać w miarę estetycznie? Jestem sama, z małym dzieckiem 24 godzin
                > y
                > na dobę. Matka wpada, raz w tygodniu na 3 godziny, kiedy muszę pojechać na
                > uczelnię i to tyle.

                Mój boże - a odznaczenie za swą odwagę chcesz? Mi nikt nie pomaga - ani teściowa
                ani tym bardziej nieżyjąca już mama

                > Nie mam męża czy konkubina, który po powrocie z pracy zajmuje się jeszcze
                > dzieckiem tak, żebym miała kilka godzin dla siebie.
                >
                trzeba było myśleć o tym zanim zaszłaś w ciążę, że jak sie ma dziecko to czasu
                dla siebie czasem - patrz pani nie ma się
                • zjawa1 Re: attiya 21.06.09, 13:20
                  attiya napisała:
                  > trzeba było myśleć o tym zanim zaszłaś w ciążę, że jak sie ma dziecko to czasu
                  > dla siebie czasem - patrz pani nie ma się

                  Oj ,,Polska język być trudny język".
                  A czy niektóre mężatki nie mają czasu nawet na to, żeby się porządnie
                  ,,wyedukować"? Chociaż w podstawach gramatyki j. Polskiego?
                  Sorry ale choć bardzo chciałam, nie byłam w stanie zrozumieć co chciałaś mi
                  przekazać.
                  Zresztą czytanie tekstu ze zrozumieniem, też nie należy do Twoich mocnych stron!
                  Bardzo chętnie polemizowałabym z Tobą, ale widzę, że jest to niemożliwe z
                  przyczyn technicznych- (czytaj,bariery językowejsmile)
                  A tak na marginesie( prościej już wytłumaczyć się nie da, ja, w swojej
                  wypowiedzi podkreśliłam, że to mężatki narzekają na brak wolnego czasu dla
                  siebie, a nie ja!
                  A jeśli chodzi 0 poczęcie mojego dziecka, to wierz mi, było świadomą i
                  przemyślaną decyzją, a nie wpadką jak u niektórych hipokrytek biorących ślub na
                  siłę. Te, na pewno stają się później ,,samotnymi matkami" w związku małżeńskim.
                  • attiya Re: attiya 21.06.09, 13:29
                    zjawa1 napisała:

                    > attiya napisała:
                    > > trzeba było myśleć o tym zanim zaszłaś w ciążę, że jak sie ma dziecko to
                    > czasu
                    > > dla siebie czasem - patrz pani nie ma się
                    >
                    > Oj ,,Polska język być trudny język".
                    > A czy niektóre mężatki nie mają czasu nawet na to, żeby się porządnie
                    > ,,wyedukować"? Chociaż w podstawach gramatyki j. Polskiego?

                    rozumiem, że twoja edukacja ograniczyła się do krytykowania mężatek - od razu
                    można domyśleć się iż do tej szacownej grupy nie należysz
                    > Sorry ale choć bardzo chciałam, nie byłam w stanie zrozumieć co chciałaś mi
                    > przekazać.
                    > Zresztą czytanie tekstu ze zrozumieniem, też nie należy do Twoich mocnych stron
                    > !
                    nie przejmuj się, Ty akurat nie musisz mnie rozumieć - aż tak bardzo na tym mi
                    nie zależy
                    > Bardzo chętnie polemizowałabym z Tobą, ale widzę, że jest to niemożliwe z
                    > przyczyn technicznych- (czytaj,bariery językowejsmile)
                    > A tak na marginesie( prościej już wytłumaczyć się nie da, ja, w swojej
                    > wypowiedzi podkreśliłam, że to mężatki narzekają na brak wolnego czasu dla
                    > siebie, a nie ja!
                    > A jeśli chodzi 0 poczęcie mojego dziecka, to wierz mi, było świadomą i
                    > przemyślaną decyzją, a nie wpadką jak u niektórych hipokrytek biorących ślub na
                    > siłę. Te, na pewno stają się później ,,samotnymi matkami" w związku małżeńskim.
                    >

                    łapię, łapię - ty jesteś świadomą i mądrą matka, a te wstrętne hipokrytki, które
                    biorą slub na siłę , to nie mają później czasu nawet na wyedukowanie się i uczesanie
                    Pomijam mężatki typu hell, które śmią iśc do Mopsu i starać sie o zasiłek -
                    wstrętne - a te które naprawdę na to zasługują - czyli samotne, takowego nie
                    otrzymają
                    • zjawa1 Re: attiya 21.06.09, 18:50
                      Pozostawię twoją wypowiedź bez komentarza. P.s Następnym razem przeczytaj i
                      przeanalizuj to, co zamierzasz tutaj wysłać!
                      • attiya Re: attiya 21.06.09, 23:00
                        dzięki za jasną krytykę - a przy okazji zanim dowalisz komuś na temat pisowni to
                        popatrz jak wpisałaś mój nick - ale co tam - ja się tylko czepiam...
                  • jowita771 Re: attiya 22.06.09, 14:44
                    > Oj ,,Polska język być trudny język".
                    > A czy niektóre mężatki nie mają czasu nawet na to, żeby się porządnie
                    > ,,wyedukować"?

                    zjawa1 20.06.09, 23:23 Odpowiedz
                    [...]
                    Prawie każdy tam był. I czym, ty się po wakacjach pochwalisz swoim
                    koleżanką?

                    Jak widać, niektórym samotnym również brakuje czasu na naukę big_grin
        • ba_warka Re: ciężki los mężatek 20.06.09, 23:39
          a dlaczego twierdzisz,że byłaby nagonka na samotną ,niepracującą mamę szukającą
          pomocy w MOPSie.Pomocy szuka osoba jej POTRZEBUJĄCA.
          I nie pisz o wyciąganiu łap po państwowe pieniądze bo to nie jest rodzina
          darmozjadów jakich pełno,podatki płacą i płacili uczciwie,więc skąd w Tobie tyle
          jadu?!?
          • kasia111177 Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 00:23
            Bo czytałam niejeden wątek tutaj. To raz.
            Dwa - kryterium dochodowe uprawnbiające do korzystania z MOPS to 316
            złotych na osobę w rodzinie. Przy zarobkach miesięcznych w wysokośći
            1000 zł - trzyosobowa rodzina pomocy nie otrzyma, więc szkoda pisac
            podanie.
            Trzy - bardzo często pojawia się na tym forum argument - trzeba było
            myśleć, zanim się dziecko na świat powołało. Gdybym chciała mieć
            dziecko i nie pracować do ukończenia przez nie 3 lat zadbałabym o
            środki finansowe na utrzymanie się w tym okresie, a nie szła do
            MOPSu.
            A jad??? Nie ma go we mnie - po prostu złości mnie fakt, że zdrowi,
            sprawni ludzie są tak straszliwie życiowo nieporadni, ze szukają
            pomocy w takich instytucjach zamiast iść do pracy.
            • karra-mia Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 01:07
              CytatA jad??? Nie ma go we mnie - po prostu złości mnie fakt, że
              zdrowi, sprawni ludzie są tak straszliwie życiowo nieporadni, ze
              szukają pomocy w takich instytucjach zamiast iść do pracy.


              nie ma jadu?
              to po co wyciągasz watek z jednego forum, pchasz na inne.
              Wypowiedziałas się tam, koniecznie masz potrzebę powtarzania się?
                • kasia111177 Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 10:06
                  Czyżby kolejne klientki MOPSu się odezwały w ramach solidarności?
                  Cytowanie jednych wątków na innych forach nie jest zabronione, na
                  emaglu, skąd zapożyczyłam ten wątek to stała praktyka. Ale wyszydzać
                  innych jest miło, a jak ktoś krytykuje nasze pomysły na życie to już
                  jest be? Pokrętna logika, nie ma co. Poza tym hell sama się
                  przyznała, że potrzebuje zasiłku celowego na ciuchy dla dziecka -
                  takowego nie dostanie, bo nie spełnia kryterium dochodowego. Może
                  liczyć na dotację do mieszkania i zasiłek rodzinny. Innej pomocy nie
                  otrzyma.
                  • e.logan Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 14:19
                    Zdecydowanie za długo i za duzo czytasz to forum.Walisz stereotypani
                    jakby kazdy człowiek i przypadek byl taki sam.Jesli zal Ci własnych
                    podatkow to umowmy sie ze to co dostanie ta hell pojdzie z moich.
                    Jestem na działalnosci prog wysoki wiec spoko starczy i dla hell.

                    A Ty moze po luzuj troche z netem bo przestałas byc obiektywna a tym
                    samym walisz jadem.
                  • hellious Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 17:25
                    Kasiu, wydaje mi sie, ze nie ty jestes od tego, by decydowac kto zasilek
                    dostanie, a kto nie. smile Panie z MOPR-u doskonale dadza sobie rade bez twojej
                    pomocy smile ja zaniose im podanie, one do mnie na wywiad przyjda a potem zdecyduja
                    czy cos nam sie nalezy, czy niesmile Zasilek rodzinny w wysokosci 49zl dostane na
                    100%. Straszne, co?smile
                    • ca.melia Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 17:50
                      tak, straszne. Straszne jest to, że Ci się tyłka do pracy ruszyć nie chce.

                      I wiesz co, żałosne jest, kiedy kobieta nie potrafi na siebie zarobić tylko
                      ciągnie kasę z faceta. Jest to wręcz żenujące.

                      pominę już sytuację, kiedy szanowny mąż zabiera się w cholerę z domu, i potem
                      czyta się płaczliwy wątek "całe życie nie pracowałam , co mam zrobić", "mąż każe
                      mi się rozliczac za wakacje" albo inne.
                      Ale widocznie są kobiety bez ambicji i braku chęci rozwoju.

                      Powtórzę, gratuluję zaradności i lenistwa.
                      • ca.melia Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 17:55
                        Poza tym droga hell, trzeba było zastanowić się czy stać Cię na dziecko i na
                        jego utrzymanie, a nie skazywać siebie i je na biedę, zbieranie ciuchów po
                        większych lub mniejszych znajomych.

                        No wiesz, to się nazywa odpowiedzialność. Chyba, że jesteś jedną z tych
                        zamężnych niewiast, co to MUSZĄ być szczęśliwymi mężatkami, bo niespodziewanie
                        zaszły w ciążę i dzieki temu mają męża ( że mało zaradnego - no cóż hell nie
                        można mieć wszystkiego)
                        • hellious Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 18:20
                          Och, to moze lepiej by bylo jakbym dziecko do adopcji oddala, skoro nie stac
                          mnie na nianie? to jak zaszlam w ciaze i dlaczego nie wydaje mi sie wasza
                          sprawa, jak i to, komu sie jaka pomoc nalezy. Waszym zdaniem komu sie nalezy?
                          Skoro kazdy skladajacy podanie o przyznanie pomocy jest darmozjadem co mu sie
                          dupy do roboty ruszyc nie chce, to po co istnieja takie instytucje jak MOPR? Z
                          reszta dlaczego tak latwo wam ocena przychodzi, skoro nie znacie ani mnie ani
                          mojego zycia?
                          • anyx27 Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 00:13
                            hellious napisała:

                            > Skoro kazdy skladajacy podanie o przyznanie pomocy jest
                            darmozjadem co mu sie
                            > dupy do roboty ruszyc nie chce, to po co istnieja takie instytucje
                            jak MOPR?

                            no wlasnie nie wiem, po co. nie powinyy istniec w ogóle. Masz dwie
                            zdrowe ręce, ale nie chce ci się 4 liter ruszyć. żałosne.
                      • freederike Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 01:02
                        ca.melia napisała:

                        tak, straszne. Straszne jest to, że Ci się tyłka do pracy ruszyć nie
                        chce.
                        I wiesz co, żałosne jest, kiedy kobieta nie potrafi na siebie
                        zarobić tylko ciągnie kasę z faceta. Jest to wręcz żenujące.

                        A widzisz, wszystko zależy od danej rodziny, mój mąż byłby
                        zażenowany, gdyby usłyszał, że ciągnę od niego kasę. Podobnie byłoby
                        mu głupio, gdybym musiała w naszej sytuacji wrócić do pracy.


                        pominę już sytuację, kiedy szanowny mąż zabiera się w cholerę z
                        domu, i potem czyta się płaczliwy wątek "całe życie nie pracowałam ,
                        co mam zrobić", "mąż każe mi się rozliczac za wakacje" albo inne.

                        Faktycznie, nijak to się ma do tematu.

                        Ale widocznie są kobiety bez ambicji i braku chęci rozwoju.

                        A pewnie, kwestia priorytetów i możliwości wink
                        Nie każda praca jest ambitna i daje możliwość rozwoju - nietrafne to
                        twoje założenie. Niektórzy pracują dla pieniędzy i dobrze, bo strach
                        pomyśleć co by było, gdyby wszyscy przerzucili się na ambitne
                        zajęcia big_grin


                        Powtórzę, gratuluję zaradności i lenistwa.

                        Nie będę się powtarzać, mam nadzieję, bo ta dyskusja jest jałowa.
                        Nikt trafnie nie oceni, czy dziewczynie nie chce się ruszyć tyłka do
                        pracy, czy też jej sytuacja jest na tyle skomplikowana, że nie ma
                        takiej możliwości. Ona sama wie to najlepiej.
                        Jeżeli pomoc z MOPS-u jej się należy, to nie widzę powodu, dla
                        którego miałaby z niej nie skorzystać. Ma do tego prawo, którego na
                        szczęście nikt na tym forum odebrać jej nie może.
                        • anyx27 Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 01:29
                          freederike napisała:
                          > Jeżeli pomoc z MOPS-u jej się należy, to nie widzę powodu, dla
                          > którego miałaby z niej nie skorzystać. Ma do tego prawo, którego
                          na
                          > szczęście nikt na tym forum odebrać jej nie może.

                          a co to znaczy, że się NALEŻY?
                          w związku z czym? czy autorka wątku jest chora? niepełnosprawna? nie
                          jest i nic jej się nie należy, a co najwyżej nalezy się wziąc do
                          roboty.
                          • freederike Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 02:31
                            " a co to znaczy, że się NALEŻY?"

                            Ano ni mniej, ni więcej to, że celem pomocy społecznej jest
                            wspieranie rodzin o niskich dochodach, które znalazły się w trudnej
                            sytuacji materialnej i życiowej. Nie dotyczy to tylko osób chorych,
                            niepełnosprawnych, czy rodziców samotnie wychowujących dzieci.
                            Jeżeli w tym przypadku dochody rodziny nie przekroczą kryteriów
                            ustalonych przez gminę to ta rodzina otrzyma NALEŻNE jej
                            WSPARCIE
                            . Z uwagi na to, że w tej rodzinie nie występuje problem
                            alkoholowy/przemoc zapewne będzie to pomoc czysto finansowa.
                          • attiya Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 07:51
                            anyx27 napisała:

                            > freederike napisała:
                            > > Jeżeli pomoc z MOPS-u jej się należy, to nie widzę powodu, dla
                            > > którego miałaby z niej nie skorzystać. Ma do tego prawo, którego
                            > na
                            > > szczęście nikt na tym forum odebrać jej nie może.
                            >
                            > a co to znaczy, że się NALEŻY?
                            > w związku z czym? czy autorka wątku jest chora? niepełnosprawna? nie
                            > jest i nic jej się nie należy, a co najwyżej nalezy się wziąc do
                            > roboty.


                            rozumiem, że z takowej tylko samotne matki mają prawo korzystac - o ludzka
                            zawiści....ja jestem sama to i niech inni mają źle i niedobrze i niech nic nie
                            dostaną nawet jak im się należy.
                            • anyx27 Re: ciężki los mężatek 23.06.09, 17:20
                              attiya napisała:

                              > anyx27 napisała:
                              >
                              > > freederike napisała:
                              > > > Jeżeli pomoc z MOPS-u jej się należy, to nie widzę powodu, dla
                              > > > którego miałaby z niej nie skorzystać. Ma do tego prawo,
                              którego
                              > > na
                              > > > szczęście nikt na tym forum odebrać jej nie może.
                              > >
                              > > a co to znaczy, że się NALEŻY?
                              > > w związku z czym? czy autorka wątku jest chora? niepełnosprawna?
                              nie
                              > > jest i nic jej się nie należy, a co najwyżej nalezy się wziąc do
                              > > roboty.
                              >
                              >
                              > rozumiem, że z takowej tylko samotne matki mają prawo korzystac -
                              o ludzka
                              > zawiści....ja jestem sama to i niech inni mają źle i niedobrze i
                              niech nic nie
                              > dostaną nawet jak im się należy.


                              nie, ztakowej pomocy nie powinien nikt zdrowy korzystać. jestem
                              mężatką. pracujemy oboje, choć ja z powodu choroby (objawy jak przy
                              stwardnieniu rozsianym), mogłabym polozyc sie na łóżku i mieć
                              wszystko w d... ale nie mam i mimo choroby, pracuję. nie mogę
                              pracować na etat, wiec pracuje w domu. leki mam nierefundowane,
                              sama musze na nie zarobic. tym bardziej dla mnie jest zenujące, ze
                              ktos jest zdrowy i wyciaga kase od innych. jesli ktos nie chce
                              pracowac, jego sprawa, ale niech nie wymaga od innych, ze beda mu
                              fundować to czy tamto.
                              • attiya Re: ciężki los mężatek 23.06.09, 17:38
                                nie ty jedna płacisz składki i podatki....
                                a ja do tego podchodzę ze zrozumieniem - wolę aby moja kasa szła na biednych
                                ludzi niż na pijaków.
                                Zresztą skoro jesteś chora to czego naprawde Ci nie życzę to moment, kiedy może
                                jednak będziesz musiała z tego skorzystać. Choćby dla sowich dzieci. A w życiu
                                bywa różnie...No i pomijam - nasza kasa idzie na tak wiele idiotyzmów, że nawet
                                sie cieszę, że skorzysta z tego ktoś potrzebujacy pomocy.
                                A z drugiej strony jeśli mam iść za 2 tysiące do pracy a wydać 1500 zł na niańkę
                                bo na żłobek się nie lapię i w moim miejscu zamieszkania nie ma takowego i w
                                takim to przypadku łapię sie na ów zasiłek to naprawdę nei wiem, dlaczego nie
                                mogłabym z tego skorzystac - przynajmniej na dobra, dużą pakę pampersiaków będzie...
                                • anyx27 Re: ciężki los mężatek 23.06.09, 20:19
                                  attiya napisała:
                                  > nie ty jedna płacisz składki i podatki....
                                  > a ja do tego podchodzę ze zrozumieniem - wolę aby moja kasa szła
                                  na biednych
                                  > ludzi niż na pijaków.

                                  a widzisz miedzy nimi roznice poza oczywistym uzaleznieniem tych
                                  drugich? jesli sa zdrowi, to niech sie wezma do pracy.


                                  > Zresztą skoro jesteś chora to czego naprawde Ci nie życzę to
                                  moment, kiedy może
                                  > jednak będziesz musiała z tego skorzystać. Choćby dla sowich dzieci

                                  chyba nie zauwazylas, ale napisalam, ze mowie o ludziach zdrowych.

                                  > A z drugiej strony jeśli mam iść za 2 tysiące do pracy a wydać
                                  1500 zł na niańk
                                  > ę
                                  > bo na żłobek się nie lapię i w moim miejscu zamieszkania nie ma
                                  takowego.

                                  1500pln za nianke to strasznie duzo, a z tego co piszesz,
                                  wnioskuję, że mieszkasz w małej miejscowości. jesli niania wezmie
                                  6pln za godzine, to wyjdzie 1000pln. a jak dziecko skonczy 3 lata,
                                  to jest przedszkole. do tego masz na pewno jakies tam alimenty,
                                  jesli jestes samotną mamą.

                                  a tak na marginesie, skoro nie pracujesz, to z czego sie
                                  utrzymujecie (jesli to nie tajemnica)?

                                  • attiya Re: ciężki los mężatek 25.06.09, 14:18
                                    tak, mieszkam w małej miejscowości ale koło cholernie dużej miejscowosci gdzie
                                    opłata za niańkę a dokładnie za godzinę nie schodzi poniżej 10 zł - o ile w
                                    ogóle uda mi się takową znaleźć.
                                    Jeśli chodzi o pomoc - to żeby to było bardziej oczywiste smile czasem tak sie
                                    zdarza, że trzeba z niej skorzystać - nie mówię o latach pobierania takowej
                                    tylko o pomocy doraźnej. Takiej, która pomoże przetrzymać kryzys, stanąć na nogi
                                    i iśc do pracy.
                                    Z pensji męża. Z tego się utrzymujemy. I jeszcze z zaległego urlopu
                                    wypoczynkowego. Mojego urlopu. W sumie urlop za ponad trzy lata.
                                    I lada dzień przechodzę na wychowawczy. Nieplatny.
                                    • anyx27 Re: ciężki los mężatek 25.06.09, 17:53
                                      attiya napisała:

                                      > tak, mieszkam w małej miejscowości ale koło cholernie dużej
                                      miejscowosci gdzie
                                      > opłata za niańkę a dokładnie za godzinę nie schodzi poniżej 10 zł -
                                      o ile w
                                      > ogóle uda mi się takową znaleźć.

                                      mieszkam we wrocławiu - teoretycznie (takie krążą plotki) stawki za
                                      nianie zaczynają się od 10pln. osobiście i ze słyszenia znam sporo
                                      osób, które z pomocy niań korzystają i płacą 5-7pln. Nie wiem, skąd
                                      sie biora te kosmiczne kwoty przytaczane np. na forach, ale to
                                      nieprawda, ze nianie tyle biorą.
                                      • attiya Re: ciężki los mężatek 27.06.09, 11:52
                                        mieszkam 10 m od w-wy i nikogo nie obchodzi, zę to nie jest w-wa - stawki są
                                        takie jak w w-wie
                                        przy okazji - za wodę i ścieki - można to w necie sprawdzić - w Ząbkach płacę
                                        więcej niż w w-wie.
                                        Ja też nie wiem skąd się biorą owe kosmiczne kwoty. Może to jakiś manieryzm
                                        w-wski. Nie potrafię Ci na to pytanie odp.
                                        • zjawa1 Re: ciężki los mężatek 27.06.09, 14:46
                                          Jezeli chodzi o takie oplaty jak np. gaz to Warszawa i Katowice
                                          placa tyle samo, czyli najwyzsza stawke w Polsce!
                                          Nie rozumiem dlaczego?? Moze mamy inny, lepszy gaz?
                                          Sprawdzcie to sobie, sama bylam zaszokowana kiedy mowiono o tym w
                                          TVN 24
                                    • patrice7 attiya 26.06.09, 23:59
                                      a dlaczego niepłatny?
                                      Nie łapiesz się na zasiłek?
                                      Ja zgadzam się z przedmówczynią, wolałabym zeby pieniadze dostała kobieta z
                                      dzieckiem niz jakis pijak.
                                      I nie rozumiem, co niektore z was tak boli,ze ktos inny z was dostanie cos za
                                      darmo a wy nie?
                                      Nie potrafię tego zrozumiec.Zwykła zazdrośc i tyle.
                                      • attiya patrice 27.06.09, 11:54
                                        no niestety się nie łapię. Niewiele ale jednak przekraczamy kwotę 507 zł netto
                                        na osobę.
                                        Z założenia wiem, że niektóre osoby boli zazwyczaj wszystko. Ja nie mam więc
                                        niech i inne nie mają.
                                        • patrice7 Re: patrice 27.06.09, 11:57
                                          attiya ,ale napisz pismo do Mopsu.zasami jak pisze sie oficjalne pismo to te
                                          kilka zlotych przestaje miec AZ takie zxnaczenie.
                                          Poza tym sprawdz czy nie przekroczyliscie tego przez ulge na dziecko.Jesli tak
                                          zlozcie korektę zeznania.
                                          • attiya Re: patrice 27.06.09, 12:46
                                            tak, ale dostaliśmy już zwrot podatku, poza tym na razie w rozliczenie wchodzi
                                            mój urlop wypoczynkowy więc za ten okres rozliczeniowy nie mamy szans.
                                            No i zreszta jak uda mi sie "załatwić" wrrr żłobek, to będę szukać pracy....więc
                                            może jakoś sobie poradzimy te kilka miesięcy - i dziękuję za rady smile
                                      • anyx27 Re: attiya 27.06.09, 18:47
                                        patrice7 napisała:

                                        > I nie rozumiem, co niektore z was tak boli,ze ktos inny z was
                                        dostanie cos za
                                        > darmo a wy nie?
                                        > Nie potrafię tego zrozumiec.Zwykła zazdrośc i tyle.


                                        Patrice, nie rozumiem, dlaczego tak jest, że ja musze cięzko
                                        pracować, zeby moje dziecko wszystko miało. a ktoś, komu się nie
                                        chce pracować, dostaje za darmo wyprawkę do szkoły, obiady dla
                                        dzieci, mieszkanie socjalne, zasiłki itd. Nie, to nie jest zazdrość,
                                        to jest złość. złość na to, że żyjemy wtakim kraju, gdzie im
                                        bardziej patologiczną rodziną jesteś i im bardziej nie chce ci się
                                        tyłka ruszyć do roboty, tym więcej dostaniesz od panstwa za free.
                                        absurd.
                                        • patrice7 Re: attiya 27.06.09, 20:15
                                          Zapominasz o czymś.
                                          Większośc tych które "wyciagają pieniadze od Panstwa" wczesniej je tam "włożyło".
                                          W kasie Państwa nie ma tylko Twoich pieniędzy.

                                          Co do opisywanej przez Ciebie sytuacji moim zdaniem powinni zapewnic posilki(do
                                          wykupu) tym ktorzy taką chęc deklaerują.
                                          Niemniej jednak skoro tak jest, nie bardzo łapię smutku dziecka.(może dlatego,ze
                                          mam jeszcze małe,nie dotknęła mnie osobiscie sytuacja) przecież to rola
                                          rodziców by wytłuaczyc,co jak i dlaczego.

                                          T
                                          • zjawa1 Re: patrice7 27.06.09, 20:29
                                            Oj!! To już trochę przegiełas!!!Ta ,,większość" w ogóle nie pracowała lub
                                            pracuje na ,,czarno", żeby okradać uczciwych podatników!!
                                            Mam znajomą która pracuje w MOP-sie! I wiesz co teraz robi ta Twoja ,,większość"
                                            jedzie przykładowo do Irlandi, tam pobiera socjałki i jeszcze ma czelność
                                            dzwonić do Polskiego MOP-su żądając całej kwoty becikowego tj. 2000tys.zł.
                                            No i ja dostaje, bo Polskie prawo nie jest w tej kwestii uregulowane!
                                            Aż rzygać się chcę!!
                                            • patrice7 Re: patrice7 27.06.09, 21:01
                                              skoro tak Cię to boli i rzygac Ci się chce wyjedz do innego kraju gdzie będą
                                              odpowiadały Ci rządy i inna polityka...

                                              Co do przeglądania cudzych postow by odszukac jaką pastą ktoś myje zęby uważam
                                              to za żalosne...
                                              Nie ocenia się ludzi nic o nich wiedząc!
                                              Ja mam znajomą, która pracuje w zakładzie dentystycznym i dostaję takie pasty w
                                              prezencie ...wcale nie muszę ich kupowac...
                                              Czasem trzeba wychylic się poza czubek swojego nosa i spojrzec dalej.
                                              • zjawa1 Re: patrice7 27.06.09, 21:04
                                                Nie rozsmieszaj mnie!
                                                Czyli u takich nierobow jest rzecza normalna i przywykli, ze
                                                wszystko dostaja od zycia gratis!! Ale sie usmialam!
                                                A niby dlaczego mam wyjechac z kraju?
                                                Przeciez ktos musi robic na takie nierobysmile))
                                          • anyx27 Re: attiya 27.06.09, 22:01
                                            patrice7 napisała:

                                            > Niemniej jednak skoro tak jest, nie bardzo łapię smutku dziecka.
                                            (może dlatego,z
                                            > e
                                            > mam jeszcze małe,nie dotknęła mnie osobiscie sytuacja) przecież to
                                            rola
                                            > rodziców by wytłuaczyc,co jak i dlaczego.

                                            a jak to wytłumaczysz? powiesz, ze rodzice pracują i mamy więcej
                                            pieniążków i dlatego jesteśmy "gorsi"?
                                        • zjawa1 Re: attiya 27.06.09, 20:22
                                          Faktem jest, ze im wieksza patologia, tym wieksze socjalne z budzetu
                                          panstwa czyli z naszej kieszeni.
                                          Moze warto pomyslec o ,,zwiazywaniu jajowodow" skoro zwykla
                                          prezerwatywa u nich nie przechodzi!
                                        • cudko1 Re: attiya 30.06.09, 12:31
                                          Patrice, nie rozumiem, dlaczego tak jest, że ja musze cięzko
                                          > pracować, zeby moje dziecko wszystko miało. a ktoś, komu się nie
                                          > chce pracować, dostaje za darmo wyprawkę do szkoły, obiady dla
                                          > dzieci, mieszkanie socjalne, zasiłki itd. Nie, to nie jest
                                          zazdrość,

                                          I tu jest pies pogrzebany jeszcze raz powtórze uogólniacie,
                                          szufladkujecie, robiąc tym samym krzywdę,
                                          o ile potępiam
                                          lenistwo i chęć wyłudzenia kasy hdy się ma mozliwości pójcia do
                                          pracy - jak to mówicie ruszczenia leniwej dupy - o tyle zdaje sobie
                                          sprawę że są osoby, rodziny, które takiej możliwośći nie mają.

                                          Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie nie
                                          mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście są
                                          takie osoby?????

                                          ja aż boje się myśleć co by było gdyby ,mój ojciec nie zgodził się
                                          opiekować moim dzieckiem, gdy zarz po maciezyńskim wróciłam do mojej
                                          AMBITNEJ PRACy - widzisz ruszyłam swoj leniwą szanowną i zapitalam
                                          po 10 godzin. wówczas również musiałabym szuakc pomocy w Państwie.

                                          chociaż nie, jestem samotną matka (cholera ale nie mam wyroku
                                          zasądzającego alimnety i postanowienia o nieskutecznościo egzekucji)
                                          i może jakimś cudem udałoby mi się dostać do żłoba - hell i wiele
                                          innych mężatek takiej możliwości nie ma
                                          • anyx27 Re: attiya 30.06.09, 17:37
                                            cudko1 napisała:
                                            > Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie
                                            nie
                                            > mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście są
                                            > takie osoby?????

                                            nie, nie dociera, bo zawsze jak jakieś wyjście - choćby prywatny
                                            żłobek/przedszkole, opiekunka do dziecka, praca w domu.
                                            • guderianka Re: attiya 30.06.09, 18:00
                                              Nie jesteś w skórze drugiej osoby-więc nie mów o tym, że zawsze jest
                                              jakieś wyjście. Dla wielu takim wyjściem jest tymczasowy zasiłek.Po
                                              to on jest-by wspomóc osoby w trudnej sytuacji.
                                              Przykro, że do ciebie do nie dociera. Wysil wyobraźnię
                                              • anyx27 Re: attiya 30.06.09, 19:15
                                                guderianka napisała:

                                                > Nie jesteś w skórze drugiej osoby-więc nie mów o tym, że zawsze
                                                jest
                                                > jakieś wyjście. Dla wielu takim wyjściem jest tymczasowy
                                                zasiłek.Po
                                                > to on jest-by wspomóc osoby w trudnej sytuacji.
                                                > Przykro, że do ciebie do nie dociera. Wysil wyobraźnię


                                                to ty wysil wyobraznię. Jestem cieżko chora, na leki wydaję 1500
                                                miesięcznie i mimo tego pracuję. nie mogę pracowac na etat, więc
                                                pracuję w domu. Jeśli chore osoby mogą, to zdrowe tym bardziej. W
                                                takim wypadku nie ma dla mnie wytłumaczenia.
                                                • patrice7 Re: attiya 30.06.09, 22:21
                                                  Niestety,ale pewne"słowa" rzucone w tym wątku są zupełnie nieodpowiednie i nie
                                                  na miejscu...
                                                  Punky widzenia zależy od punktu siedzenia,i nie życzę nikomu zeby musiał sie o
                                                  tym przekonywac...
                                                • guderianka Re: attiya 30.06.09, 22:36
                                                  Czy możesz chociaż na chwile wyjrzeć poza czubek własnego nosa i
                                                  pomyśleć, że nie każdy jest tobą? Skoro pracujesz to widocznie masz
                                                  pracę, która na to pozwala.Są ludzie, których sytuacja może na to
                                                  nie pozwalać-z różnych względów :kalectwo, śmierć bliskiej osoby,
                                                  groźny wypadek, pożar itepe
                                                  • anyx27 Re: attiya 01.07.09, 00:52
                                                    guderianka napisała:

                                                    > Czy możesz chociaż na chwile wyjrzeć poza czubek własnego nosa i
                                                    > pomyśleć, że nie każdy jest tobą? Skoro pracujesz to widocznie
                                                    masz
                                                    > pracę, która na to pozwala.Są ludzie, których sytuacja może na to
                                                    > nie pozwalać-z różnych względów :kalectwo, śmierć bliskiej osoby,
                                                    > groźny wypadek, pożar itepe

                                                    a czy ty czytasz, co ja piszę. jestem ciężko chora (objawy jak przy
                                                    stwardnieniu rozsianym - osłabione mięśnie, problemy z chodzeniem,
                                                    oddychaniem). choroba zrobiła ze mnie kalekę. i pracuję!
                                                    a co ma śmierć bliskiej osoby czy pożar do pracy? czyli jak spotka
                                                    mnie któraś z tych rzeczy, to mam powiedzieć dziecku, że mamusia od
                                                    dzisiaj nie pracuje i nie będzie pieniążków na to czy na to, bo ..
                                                    no wlasnie, bo co?
                                            • patrice7 Re: attiya 30.06.09, 22:22
                                              cudko1 napisała:
                                              > Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie
                                              nie
                                              > mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście są
                                              > takie osoby?????

                                              nie, nie dociera, bo zawsze jak jakieś wyjście - choćby prywatny
                                              żłobek/przedszkole, opiekunka do dziecka, praca w domu.

                                              Wytłumacz mi jak? iśc zarobic 1200, by dac opiekunce 1200?
                                              • anyx27 Re: attiya 01.07.09, 00:55
                                                patrice7 napisała:

                                                > cudko1 napisała:
                                                > > Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie
                                                > nie
                                                > > mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście

                                                > > takie osoby?????
                                                >
                                                > nie, nie dociera, bo zawsze jak jakieś wyjście - choćby prywatny
                                                > żłobek/przedszkole, opiekunka do dziecka, praca w domu.
                                                >
                                                > Wytłumacz mi jak? iśc zarobic 1200, by dac opiekunce 1200?

                                                Po pierwsze prywatny żłobek/przedszkole to koszt 600-800pln (jeśli
                                                nie ma państwowych), po drugie opiekunka to koszt nie większy, niż
                                                1000pln, po trzecie zostaje praca w domu, po 4 te, jeśli zarabiam
                                                1200pln i to mi nie wystarcza, to sobie dorabiam, po 5te głowna
                                                bohetarka ma jeszcze męża, o czym też zapominać nie należy.
                                                • attiya anyx 01.07.09, 08:56
                                                  gdzie taki jest koszt żłobka?
                                                  wrzuc sobie w-wę i hasło prywatny żlobek i zobaczysz ile on za miesiąc
                                                  kosztuje....to samo opiekunka - 1500 i wiecej ludzie krzyczą
                                                  • anyx27 Re: anyx 01.07.09, 18:11
                                                    attiya napisała:

                                                    > gdzie taki jest koszt żłobka?
                                                    > wrzuc sobie w-wę i hasło prywatny żlobek i zobaczysz ile on za
                                                    miesiąc
                                                    > kosztuje....to samo opiekunka - 1500 i wiecej ludzie krzyczą

                                                    a wyobraź sobie, ze w takiej małej wsi, jaką jest Wrocław tongue_out

                                                    a argument pracy w domu jak obalisz?
                                            • attiya Re: attiya 01.07.09, 08:53
                                              anyx27 napisała:

                                              > cudko1 napisała:
                                              > > Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie
                                              > nie
                                              > > mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście są
                                              > > takie osoby?????
                                              >
                                              > nie, nie dociera, bo zawsze jak jakieś wyjście - choćby prywatny
                                              > żłobek/przedszkole, opiekunka do dziecka, praca w domu.
                                              czy tobie się zdaje, że jak jest pelna rodzina to ie ma na co kasy wydawać tylko
                                              na prywatny żłobek? Dziewczyno - takowy w Warszawie kosztuje 1200 i więcej zł za
                                              miesiąc....Opiekunka jak już pisałam 1500 i więcej - ile musiałabym zarabiać aby
                                              stać mnie było na prywatny żłobek albo opiekunkę....
                                              Oczywiscie np w Białymstoku jest taniej ale i mniej się zarabia wiec na jedno
                                              wychodzi....a w Koziej Wólce zarabia się np 700 zł a opiekunka krzyczy 500 zł -
                                              rozumiem, że ty migiem pobiegłabyś za te 2 stówy pracować.
                                              • lisbeth25 Re: attiya 01.07.09, 20:32
                                                > > > Są kobiety, takie jak hell, które pracowac chcą ale utentycznie
                                                > > nie
                                                > > > mają co począć z dzieckiem - dociera to Ciebie, że rzeczywiście

                                                > > > takie osoby?????
                                                Kobieta sobie dziecka sama nie zrobiła, za dziecko jest także
                                                odpowiedzialny jego ojciec.
                                                > .a w Koziej Wólce zarabia się np 700 zł a opiekunka krzyczy 500 zł
                                                -
                                                > rozumiem, że ty migiem pobiegłabyś za te 2 stówy pracować.
                                                Lepiej wyciągać ręce do innych ludzi i żądać od nich pomocy bo ktoś
                                                raczył się rozmnożyć.
                                                Poza tym o ile dziecko ma dwoje rodziców, to przypominam, że matka
                                                zapłaciłaby 250 zł za opiekunkę, drugie 250 zapłaciłby ojciec.
                                                Więc argumenty które powtarzasz są od czapy dosłownie.
            • czar_bajry Re: ciężki los mężatek 21.06.09, 19:47
              kasia111177 napisała:

              > Bo czytałam niejeden wątek tutaj. To raz.
              > Dwa - kryterium dochodowe uprawnbiające do korzystania z MOPS to 316
              > złotych na osobę w rodzinie. Przy zarobkach miesięcznych w wysokośći
              > 1000 zł - trzyosobowa rodzina pomocy nie otrzyma, więc szkoda pisac
              > podanie.

              Kiepsko jesteś poinformowana, kryterium dochodowe to 504 w przypadku zasiłku
              rodzinnego a w przypadku zasiłku celowego 351 zł na osobę tak więc heliosus nie
              powinna mieć kłopotów z otrzymaniem pomocy.


              > Trzy - bardzo często pojawia się na tym forum argument - trzeba było
              > myśleć, zanim się dziecko na świat powołało. Gdybym chciała mieć
              > dziecko i nie pracować do ukończenia przez nie 3 lat zadbałabym o
              > środki finansowe na utrzymanie się w tym okresie, a nie szła do
              > MOPSu.

              Nie wszystko da się przewidzieć.

              > A jad??? Nie ma go we mnie

              tia a świstak siedzi i zawija te sreberka....

              - po prostu złości mnie fakt, że zdrowi,
              > sprawni ludzie są tak straszliwie życiowo nieporadni, ze szukają
              > pomocy w takich instytucjach zamiast iść do pracy.
              >
              >
              A mnie złości że ludzie są tak krótkowzroczni i nie widzą nic po za czubkiem
              swojego nosa.
              Najłatwiej krytykować innych będąc ukrytym za monitorem i przebierając palcami
              palcami po klawiaturze wylewać wiadro pomyj na innych.
              Nie przyszło Ci do głowy że nie zawsze łatwo jest znaleźć pracę, szczególnie
              mając małe dziecko.
              Wolę aby moje podatki szły na pomoc biedniejszym rodziną niż na gorzałę dla
              bandy alkoholików i w tym wypadku prawdziwych nierobów i obiboków.
    • zjawa1 Re: chellious 21.06.09, 19:00
      Skoro cała afera rozchodzi się o te,, marne 45 zł", to wiesz co????... Olej
      MOPs!!!! Ja, samotna matka będę Ci wypłacać co miesiąc taką kwotę!
      ...Jak widać faktycznie Samotne Matki mają o wiele lepiej niż mężatki, bo są
      bardziej zaradne życiowe i po długoletnim związku małżeńskim nie zostają,, z
      ręką w nocniku"smile
      Same też opłacają swoje wakacje, choć rzadko kiedy, łapią się na drugi próg
      podatkowy.
        • czar_bajry Re: hellious 21.06.09, 19:28
          Nie przejmuj się głupią pisaniną i tak połowa z tych najbardziej krzyczących o
          Tym że jesteś "darmozjadem" i muszą Cię utrzymywać ze swoich podatków korzysta z
          pomocy MOPS-U/MOPR-U:p
          Osobiście wolę aby pomoc od państwa otrzymywała rodzina/ samotna matka niż banda
          pijaków i narkomanów od rana wystająca pod sklepem z monopolem.
          Jakoś żadnej z forumek nie przeszkadza to że z ich podatków są utrzymywani
          alkoholicy, dostają darmowe obiady, talony na żywność, oraz różnorakie zasiłki,
          ale jak ktoś na forum przyzna się do korzystania z pomocy OPS-u to od razu huzia
          na niego, że darmozjad, niech do pracy idzie itp. a czasami jest taka sytuacja
          że nie ma pracy a jak jest małe dziecko to też nie ma go z kim zostawić a z
          miejscem w żłobku różnie to bywa.
          Więcej tolerancji a mniej zjadliwości.
          • zjawa1 Re: hellious-znalazłam dla Ciebie rozwiązanie!!!!! 21.06.09, 20:05
            Jesteś nie zaradna życiowo-to, tak w ramach wstępu.
            Dlaczego nie idziesz do pracy???!!!!... Za każdym razem kiedy czytam to forum i
            pojawia się samotna matka, która nie pracuje( bo jak już wcześniej uzgodniłyśmy,
            tylko mężatki mają prawo zostawać ze swoimi dziećmi w domu, to inne odpisują
            jej, żeby wzięła się za robotę a nie biadoliła.
            Nie pracujesz bo co?? Bo masz tylko jeden żłobek w okolicy? to jedź i poszukaj
            innego.
            Nie znajdziesz, a nie stać Cie na nianię?
            A widzisz.. samotne matki nie mogą sobie pozwolić na to, żeby nie znaleźć
            wolnego miejsca w takiej placówce... AAaaa już zapomniałam, że mamy dodatkowe
            punkty, za nicwink)
            Dlatego mam dla Ciebie proste rozwiązanie!!
            Zacznij szukać pracy, zarejestruj się jako bezrobotna w urzędzie pracy. Jak
            znajdziesz pracę i faktycznie jesteś taka biedna jak opisujesz, to zgodnie z
            zasadami tam panującymi otrzymasz dotację do wynajętej przez Ciebie niani. Z
            tego, co piszesz żyjesz w skrajnym ubóstwie, więc możesz liczyć na ok 700zł.
            Więc w czym dalej widzisz problem???
            Może Urząd pracy za daleko,albo w Twoim mieście go w ogóle nie ma????

            Sprawdź to, co napisałam a przekonasz się, że czasami warto coś robić,a nie
            siedzieć i wyciągać rękę po pieniądze podatnika!
            W sumie tak najprościej!
              • zjawa1 Re: hellious-znalazłam dla Ciebie rozwiązanie!!!! 21.06.09, 20:21
                A czy ja coś pisałam o ,,chłopie" czy o kolejnym nierobie w tym państwie??
                ... Tak, na marginesie, to grubo się mylisz!
                Na brak ,,chłopa" to ja akurat nie narzekamwink
                A co do męża... Sama mogłam być mężatką z czego( na szczęście) zrezygnowałam!!
                Takie czar_bajry muszą zrozumieć, że nie dla wszystkich Polek posiadanie męża
                jest priorytetowym sensem ich istnieniasmile
          • diin Re: hellious 21.06.09, 20:20
            ja to się tak zastanawiam.. skoro w rodzinie sytuacja finansowa taka
            sobie i rozbija się tu o jakieś dodatkowe 43 zł (chyba tak? tyle
            wynosi ten zasiłek?) i ta śmieszna kwota ma być w jakiś sposób
            pomocna dla tej biednej 3 osobowej rodziny, to za co ta biedna
            rodzina ma internet?? czy to nic nie kosztuje???
            wg mnie są potrzeby podstawowe które człowiek musi mieć i w sytuacji
            gdy bieda do talerza zagląda - hmmmmmm no ja bym sobie nie
            wykupowała abonamentu na internet tylko dziecku za to obiadów kilka
            nagotowała.. wg mnie internet w takiej sytuacji to rarytas, którego
            nie powinno być bo są rzeczy znacznie ważniejsze.. nie mówię teraz
            konkretnie o hell bo nie wiem - może teraz u ciotki siedzi, brata
            czy tam kogoś innego kto ma internet na stałe więc cieszy się tą
            chwilą jak szalona - odnoszę to ogólnie do wszystkich płaczących na
            swoją sytuację finansową a przesiadujących na int 24/dobę..

            a co do konkretnie tego wątku moje zdanie jest takie że mopsu w
            ogóle być nie powinno wszak w państwie są ważniejsze wydatki niż
            utrzymywanie pijaków, żonatych, mężatych i samotnych matek. lepiej
            jakby za te pieniądze dodatkowe przedszkola i żłobki pobudowali -
            żeby miejsc więcej było i żeby ludzie mogli pracować i się ROZWIJAĆ
            a nie cofać rozwojowo w domach...
            • jolunia01 Re: hellious 21.06.09, 20:48
              Diin, tak ogólnie się z toba zgadzam, ale wpisuję się w wątku tylko
              w jednym celu: żeby ci powiedzieć, że masz piękną sygnaturkę.
            • the_last_guardian_angel Re: hellious 27.06.09, 11:47
              diin napisała:

              > a co do konkretnie tego wątku moje zdanie jest takie że mopsu w
              > ogóle być nie powinno wszak w państwie są ważniejsze wydatki niż
              > utrzymywanie pijaków, żonatych, mężatych i samotnych matek. lepiej
              > jakby za te pieniądze dodatkowe przedszkola i żłobki pobudowali -
              > żeby miejsc więcej było i żeby ludzie mogli pracować i się ROZWIJAĆ > a nie
              cofać rozwojowo w domach...

              A najlepiej jakby państwo nie okradało tych którzy te pieniądze wypracowują. I
              za te pozostawione w kieszeniach pieniądze każdy by się rozwijał jak chce. Albo
              w domu, albo i na łące...

              Ja nie potrafię zrozumieć dlaczego mojemu dziecku zabiera się pieniądze
              wypracowane przeze mnie, żeby dać innemu dziecku, bo mu się NALEŻY.

              W.
                • the_last_guardian_angel Re: hellious 28.06.09, 11:54
                  zjawa1 napisała:

                  > Bo tak funkconuje kazde panstwo na swiecie!

                  (1) Nawet jeżeliby to było prawdą to nie widzę uzasadnienia, dla stwierdzenia,
                  że skoro wszyscy kradną, to ja mam dać okradać moje dziecko.

                  > Z wyjatkiem takiej Ruandy, przykładowo!

                  (2) Są państwa, gdzie pomoc od państwa jest symboliczna i ludzie umierają na
                  ulicach, ale za to ci, którym się chce pracować i zarabiać, płacą bardzo niskie
                  podatki, mają bardzo tanie towary i benzynę poniżej 2 PLN za litr. A i
                  bezrobocie wynosi ok 5-6%...

                  (3) Są państwa gdzie pomoc przejawia się w obniżaniu podatków i stosowaniu
                  systemu przeróżnych ulg dla tych, których dotknęły nieszczęścia i nie tylko.
                  Czyli mówiąc prosto, państwo kradnie mniej pieniędzy wypracowanych przez
                  podatnika, dzięki temu opłaca się pracować i zarabiać. I pozwala, żeby podatnik
                  sam sobie pomógł.

                  (4) I jest w końcu Polska, która zabiera naprawdę potężne pieniądze. Tak, tak
                  podatki wszędzie dookoła są niższe, a poziom obciążeń podatkowych jest już
                  niewiele niższy od legendarnej Szwecji. Nie dając tym co pracują w zamian prawie
                  nic. Przez ostatnie 15 lat pokasowano w zasadzie wszelkie ulgi: na
                  dokształcanie, na pomoce naukowe, na prywatną opiekę medyczną, na remonty... itp
                  itd. Dając śmieszne 1200PLN na dziecko, które i tak jest ciągle krytykowane, że
                  znowu 'rozdają bogatym' zamiast pochylić się nad biednymi.
                  Prowadzi to do tego, że w Polsce się nie opłaca pracować. Przynajmniej legalnie.
                  Stąd szara strefa szacowana na ok. 30%, bezrobocie na poziomie 11% (na koniec
                  roku 14-15%), i 2 mln, a może nawet 3 mln ludzi, którzy wola zasilać swoimi
                  podatkami budżet: UK, Irlandii, RFN, Belgii, Czech itp itd

                  Ciekawe jak to się skończy smile

                  W.
              • anyx27 Re: hellious 27.06.09, 18:38
                the_last_guardian_angel napisał:
                > A najlepiej jakby państwo nie okradało tych którzy te pieniądze
                wypracowują. I
                > za te pozostawione w kieszeniach pieniądze każdy by się rozwijał
                jak chce. Albo
                > w domu, albo i na łące...
                >
                > Ja nie potrafię zrozumieć dlaczego mojemu dziecku zabiera się
                pieniądze
                > wypracowane przeze mnie, żeby dać innemu dziecku, bo mu się NALEŻY.
                >
                > W.


                BRAWO!
                • anyx27 opowiem wam coś 27.06.09, 18:44
                  Usłyszałam te historie kilka dni temu i dopiero coś mnie trafiło.
                  Koleżanka ma córkę w drugiej klasie podstawówki i na początku roku
                  dziewczynka wróciła do domu z płaczem i spytała, czemu jest gorsza
                  od innych. rodzice oboje pracuja, nie wyciagaja kasy od państwa,
                  sami się utrzymują. otóż okazało się, że do klasy weszła jakas pani
                  i rozdawała prezenty "biednym" dzieciom. oczywiscie te z normalnych
                  rodzin, gdzie rodzice uczciwie pracują, nie dostały prezentów
                  (wyprawka do szkoły) i poczuły się gorsze. to samo na stołówce. moja
                  kolezanka pracuje od 7 rano, wiec mała od 6.30 jest w świetlicy i
                  mama chciała jej wykupić śniadania. podkreślam WYKUPIĆ (zapłacić z
                  własnej kieszeni) i co usłyszała? że nie może, bo sniadania dostają
                  tylko biedne dzieci. i co? i mała znów poczuła się gorsza, bo ona
                  nie może jesć śniadań w stołówce.

                  w głowie mi się to nie mieści! dochodzi do takich absurdów, żę
                  dzieci normalnych, pracujących rodziców, czują się gorsze, niż
                  dzieci z patologicznych rodzin.
                  • zjawa1 Re: Szok!!!!!!!!!!!! 27.06.09, 20:13
                    Bo jest to wina doroslych i zlego wychowania, albo raczej jego
                    braku! A czy to dziecko tez czuje sie ,,gorsze" kiedy widzi i slyszy
                    w telewizji o tym, ze wysyłane sa dary dla tych biednych ludzi
                    ktorych dotknela powodz???
                    A tak na marginesie, kazdy moze wszystko stracic-pieniadze rzecz
                    nabyta. Pamietaj o tym!? Lub poinformuj swoja kolezanke!smile))...

                    A co tyczy sie kobiety, ktora ma przeszlo dwu letnie dziecko i nie
                    chce sie jej isc nawet do urzedu pracy, zeby sie
                    zarejestrowc...pozostawiam bez komentarza!
                    • zjawa1 Re: Szok!!!!!!!!!!!! 27.06.09, 20:19
                      p.s. przejzalam jej posty z ciekawosci i w jednym z nich pisze, ze
                      myje zeby pasta, o nazwie ktorej nie napisze( nie robie darmowych
                      reklam)a ktora kosztuje 28zł(malutka tubeczka 20ml). Wiec chyba nie
                      jast az tak biedna jak piszesmile
                      Zreszta na forum,,Pomocna mama", tez byla taka jedna, co prosila o
                      wsparcie i wszystko jej bylo potrzebne, zwlaszcza klocki DUPLO, bo
                      jak napisala,, jej dziecko najlepiej sie takimi bawi".
                      Jak widac sa ludzie w naszym panstwie, zyjacy w skaryjnym ubustwie,
                      urzywajacy past do zebow za 28zł i bawiacych dzieci chyba
                      najdrozszymi klockami na naszym rynku!
                    • hellious Re: Szok!!!!!!!!!!!! 28.06.09, 12:29
                      zjawa1 napisała:

                      >
                      > A co tyczy sie kobiety, ktora ma przeszlo dwu letnie dziecko i nie
                      > chce sie jej isc nawet do urzedu pracy, zeby sie
                      > zarejestrowc...pozostawiam bez komentarza!
                      >

                      Jesli to o mnie, to musze nieco sprostowacsmile moje dziecko nie jest ponad
                      dwuletnie a ja zarejestrowana w urzedzie jestem juz dlugo smile Gdybym nie byla,
                      nie mialabym nawet po co isc do mopr-usmile
                      • anyx27 Re: Szok!!!!!!!!!!!! 28.06.09, 13:36
                        hellious napisała:
                        > Jesli to o mnie, to musze nieco sprostowacsmile moje dziecko nie jest
                        ponad
                        > dwuletnie a ja zarejestrowana w urzedzie jestem juz dlugo smile
                        Gdybym nie byla,
                        > nie mialabym nawet po co isc do mopr-usmile

                        rozumiem, ze ten usmieszek za pogrubionym tekstem jest wyrazem
                        zadowolenia i dumy z tej sytuacji. a może to ironiczny uśmieszek -
                        wy pracujcie jelenie, a ja będę za waszą kasę się obijać.
                      • zjawa1 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 28.06.09, 19:53
                        ,, Jestem zarejestrowana w urzędzie pracy i to długo"!! Lenistwo wręcz tryska z
                        Twojej osoby!
                        Skoro jesteś zarejestrowana, to nawet nie chciało ci się zapytać jakie masz
                        przywileje???? Piszesz, że nie możesz iść do pracy, bo nie stać cie na
                        opiekunkę! A ja napisałam Ci, że będąc zarejestrowana w Urzędzie, ten będzie Ci
                        ja opłacał!
                        Skoro w Twoim mieście jest tylko jeden żłobek, to jest to bardzo małe miasto, a
                        więc i ceny opiekunek są niskie! Te ok 700zł w zupełności ci wystarczy na jej
                        wynajęcie!
                        A co do pracy, w urzędach pracy jest kupę ofert, ale ja rozumiem, że takim
                        leniwym złodziejką jak ty,nie chce się pracować za ok 800zł, więc siedzą na ,,
                        garnuszku państwa", podatników i wygłaszają hałaśliwe orędzia na temat swojego
                        ubóstwa! Straszne!! Ja bym się wstydziła!!!
                          • zjawa1 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 28.06.09, 20:39
                            Nie pisz bzdur! Jak zobaczyła takiego lenia jak ty, to nic dziwnego,
                            ze tak ci wlasnie odpowiedziala!
                            A wiec dostawalas oferty pracy, ale odpowiadalas,, ze nie opłaca Ci
                            sie pracowac"?!!
                            Z tego co wiem, w całym naszym kraju, we wszystkich urzedach panuja
                            takie, same zasady, wiec nie pociskaj kitow tylko bierz sie do
                            roboty.
                            • annula09 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 28.06.09, 20:55
                              Zwrot kosztów opieki nad dzieckiem, czyli żłobka, przedszkola lub opiekunki, przysługuje osobie niepracującej, która otrzymała propozycję szkolenia lub pracy z Urzędu Pracy. Jeśli bezrobotna mama, która samotnie wychowuje dziecko do lat 7, chciałaby skorzystać ze szkolenia czy podjąć pracę, ale nie stać jej na przedszkole czy żłobek, może liczyć na zwrot kosztów opieki nad dzieckiem z budżetu starosty powiatu (przez okres 3 lub 6 miesięcy - zalezy to od długości szkolenia lub umowy o pracę). Można się ubiegać o kwotę w wysokości połowy zasiłku dla bezrobotnych, który teraz wynosi 551,80 zł. Zwrot kosztów nalezy się, gdy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 477 zł netto (przy jednym dziecku) lub 351 (więcej dzieci). Wniosek składa się w Urzędzie Pracy.
                              • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 28.06.09, 21:02
                                annula09, to bardzo cenne informacje - sama o tym nie wiedziałam i
                                chętnie wiedze te przekaże dalej smile

                                Ale hellious na pewno z tego nie skorzysta, bo zaraz wymyśli inny
                                powód na usprawiedliwienie swojego lenistwa i pasożytnictwa.
                                    • ula-lo Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 09:51
                                      Wstyd być pasożytem bez ambicji...
                                      Gdyby ludzi oceniać wg pisowni, trzeba by większość ludzi przekreślić. Błąd w
                                      pisowni nikomu krzywdy nie robi, a złodziejstwo publicznych pieniędzy, jak się
                                      ma dwie ręce i głowę na swoim miejscu - owszem.
                                        • patrice7 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 12:48
                                          anyx27 napisała:

                                          > Kurcze, ja jestem chora i pracuję, a takie coś pasożytuje. ŻENADA

                                          Ale przecież to tylko Twój wybór.
                                          Skoro jesteś chora przysługuje Ci zasiłek, a skoro go nie bierzesz to tylko Twój
                                          wybór i nie możesz mieć o to do nikogo pretensji.
                                          • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 13:25
                                            patrice7 napisała:

                                            > anyx27 napisała:
                                            >
                                            > > Kurcze, ja jestem chora i pracuję, a takie coś pasożytuje. ŻENADA
                                            >
                                            > Ale przecież to tylko Twój wybór.
                                            > Skoro jesteś chora przysługuje Ci zasiłek, a skoro go nie bierzesz
                                            to tylko Twó
                                            > j
                                            > wybór i nie możesz mieć o to do nikogo pretensji.

                                            Patrice, to nie jest mój wybór, bo po pierwsze żaden zasiłek mi nie
                                            przysługuje, a po drugie nawet, jak by przysługiwał, to ile by to
                                            było? 200? 300pln? i co ja bym z tym zrobiła?
                                            • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 13:28
                                              anyx27 napisała:
                                              > >
                                              > > > Kurcze, ja jestem chora i pracuję, a takie coś pasożytuje.
                                              ŻENADA
                                              > >
                                              > > Ale przecież to tylko Twój wybór.
                                              > > Skoro jesteś chora przysługuje Ci zasiłek, a skoro go nie
                                              bierzesz
                                              > to tylko Twó
                                              > > j
                                              > > wybór i nie możesz mieć o to do nikogo pretensji.

                                              to nie zmienia też faktu, że hellious powinno byc wstyd, że nawet
                                              osoby chore na nią pracują.
                                              • patrice7 Re:anyx 29.06.09, 13:48
                                                zgadzam się z Tobą, ze otrzymac zasiłek to raz a zyc za to to juz inna sprawasad(

                                                Konczę wypowiadanie się w watku.
                                                Kazdy ma swoje zdanie i takie nasze prawo.
                                                w kazdej wypowiedzi jest tez po czesci prawdy.
                                            • guderianka Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 18:57
                                              , to ile by to
                                              > było? 200? 300pln? i co ja bym z tym zrobiła?

                                              Co ty byś z tym zrobiła ?200-300zł to dla ciebie taki ochłap ?
                                              A wyobraź sobie że dla wielu-pracujących i nawet mężatek 300zł to
                                              nie jest byle co, ale czasem kwestia być albo nie być
                                              • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 19:41
                                                guderianka napisała:

                                                > , to ile by to
                                                > > było? 200? 300pln? i co ja bym z tym zrobiła?
                                                >
                                                > Co ty byś z tym zrobiła ?200-300zł to dla ciebie taki ochłap ?
                                                > A wyobraź sobie że dla wielu-pracujących i nawet mężatek 300zł to
                                                > nie jest byle co, ale czasem kwestia być albo nie być

                                                To nie jest dla mnie ochłap, ale gdybym miala taki zasiłek, to jak
                                                bym się według ciebie utrzymała, jeśli same opłaty pożerają z
                                                naszego budżetu domowego ponad 4000pln miesięcznie? ja MUSZĘ
                                                pracować.
                                                • guderianka Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 21:26
                                                  W tym wątku jest mowa o zasiłkach z MOPRu. A zasiłki te tylko w
                                                  jedym wypadku sa przyznawane rodzicom za rezygnację z pracy :wtedy
                                                  gdy dotyczy to zajmowania się dzieckiem niepełnosprawnym

                                                  W innych przypadkach są to dodatki do zasiłków. W różnej kwocie -w
                                                  róznym celu. Ty na same opłaty wydajesz 4tys. Ale jest wiele,
                                                  bardzo wiele rodzin, które utrzymuje się za połowę tej kwoty i dla
                                                  nich suma dodatków z zasiłków jest ogromną pomocą. te 200-300zł
                                                  stanowi nieraz o wyżywieniu lub leczeniu.
                                                  Rodziny te to nie zawsze patologia i margines społeczny ale często
                                                  ludzie , których życie postawiło pod ścianą-w wyniku choroby,
                                                  redukcji zatrudnienia, wypadku itp. DLA nich istnieje ta instytucja
                                                  i pomoc finansowa.
                                                  • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 29.06.09, 22:32
                                                    guderianka napisała:
                                                    > te 200-300zł
                                                    > stanowi nieraz o wyżywieniu lub leczeniu.
                                                    > Rodziny te to nie zawsze patologia i margines społeczny ale często
                                                    > ludzie , których życie postawiło pod ścianą-w wyniku choroby,

                                                    no popatrz, a ja to zdrowa jestem sad
                                                    na same leki wydaję teraz ok. 1500pln miesięcznie sad

                                                    ja nie mówie o osobach chorych, tylko o tych, którzy są zdrowi, mają
                                                    2 ręce i im się po prostu nie chce.
                                        • cudko1 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 30.06.09, 12:53
                                          anyx27 napisała:

                                          > Wstyd to powinno być hellious!
                                          >
                                          > Kurcze, ja jestem chora i pracuję, a takie coś pasożytuje.
                                          ŻENADA

                                          no i ku.... mnie poniosło, wiesz co przegięcie i jednka trzymałabym
                                          ten niewyparzony język na wodzy - reprezentujesz sobą strasznie
                                          niski poziom - takie coś
                                          • anyx27 Re: hellious Kobieto pogrążasz się! 30.06.09, 17:40
                                            cudko1 napisała:

                                            > anyx27 napisała:
                                            >
                                            > > Wstyd to powinno być hellious!
                                            > >
                                            > > Kurcze, ja jestem chora i pracuję, a takie coś
                                            pasożytuje.
                                            > ŻENADA
                                            >
                                            > no i ku.... mnie poniosło, wiesz co przegięcie i jednka
                                            trzymałabym
                                            > ten niewyparzony język na wodzy - reprezentujesz sobą strasznie
                                            > niski poziom - takie coś
                                            >

                                            a od kiedy pasożyt to ktoś ?
      • deodyma Re: chellious 21.06.09, 20:18

        zjawa1 napisała:


        ...Jak widać faktycznie Samotne Matki mają o wiele lepiej niż
        mężatki, bo są
        > bardziej zaradne życiowe i po długoletnim związku małżeńskim nie
        zostają,, z
        > ręką w nocniku"smile

        tos blysnelasmile
        a jakie masz wyjscie?
        chyba logiczne, ze bedac samotna matka, musisz jakos radzic soebie
        sama, zeby nie zdechnac z glodu.
        no i przede wszystkim o dziecko musisz zadbac, wiec zaradnosc w
        Twoim wypadku jest jak najbardziej wskazanasmile
        • kasia111177 Re: chellious 21.06.09, 20:38
          deodyma napisała: >
          > tos blysnelasmile
          > a jakie masz wyjscie?
          > chyba logiczne, ze bedac samotna matka, musisz jakos radzic
          soebie
          > sama
          , zeby nie zdechnac z glodu.
          > no i przede wszystkim o dziecko musisz zadbac, wiec zaradnosc w
          > Twoim wypadku jest jak najbardziej wskazana:
          )
          >
          Mężatek zaradność nie dotyczy, bo one sobie mogą iść do MOPSusmile I
          całą pokrętna logika wyszła na jaw.

          Kryterium dochodowe macie tutaj i jest to 316 złotych, więc najpierw
          doczytajcie, a potem się mądrzcie.

          www.mops.radom.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=27&Itemid=30

          Decydując się na dziecko, trzeba wiedzieć, z czego się je utrzyma.
          Mogą pracować setki kobiet z małymi dziećmi to i hell korona z głowy
          nie spadnie.
      • freederike Re: chellious 22.06.09, 01:20
        zjawa1 napisała:
        > Skoro cała afera rozchodzi się o te,, marne 45 zł",

        Przecież ta afera rozchodzi się o to, że niepracująca mężatka
        śmiała prosić o pomoc? Na wstępie nie było mowy o kwocie zapomogi,
        zbulwersował już sam fakt, że o takowej pomyślała?
    • demonii.larua Re: ciężki los mężatek 22.06.09, 13:35
      To samo co z samotnymi, po co uogólniać? Jakby ten mops czy inne coś tam było
      instytucją wyłącznie dla samotnych matek, to wtedy mogłabyś sobie podnosić
      larum. W "znajomym" mopsie samotne matki są największą grupą petentek (ani
      jednej wdowy) i co, ktoś mógłby powiedzieć po kiego państwo ma je wspierać tylko
      z powodu tego, że nieudolnie dobrały ojca dla swojego dziecka/dzieci? Mops jest
      dla ludzi, czy się to komu podoba czy nie. Zasiłek celowy, bo pewnie o takim tu
      mowa tez nie jest przyznawany na wieczność i w kwotach powalających, więc daj
      sobie na luz.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka