Dodaj do ulubionych

Praca męża/partnera

26.11.23, 21:02
Czy praca waszych partnerów wpływa znacząco na wasze domowe życie?
Mój w służbach mundurowych miał częste wyjazdy, zostawałam sama z małymi dziećmi po kilka tygodni, zmienił miejsce i wyjazdy są rzadsze, ale i tak nie lubię gdy zostaję sama ze wszystkim. Dziś wyjechał na ok. tydzień i dostałam info że przez cały czas ma zakaz używania telefonu.
No szlag mnie trafił. Mnie ogarnia rodzaj paniki( nad którym staram się panować) gdy nie mogę się skontaktować, do głowy przychodzą myśli, a co jeśli coś się wydarzy itp. Jakos mnie to mocno obciąża i źle sobie z tym radzę. Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:08
      Nie, nie przesadzasz. Ja po prostu nie myślę, gdy mój jest "na wyjeździe". Ale testament jest zdeponowany.
      • wiosennedni5 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:11
        Co robisz żeby nie myśleć?
        • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:34
          Zajmuje się córkami, chałupä, rzucam się w wir pracy. Czytałaś "Miłość z kamienia" Jagielskiej? Mnie paradoksalnie pomogła nie zwariować.
    • daniela34 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:30
      Wpływa na moje. A moja na jego. Tak, czasem nie da się do mnie dodzwonić, a czasem do niego. Tak, czasem odbieram telefon podczas obiadu w restauracji. Life. Cheers!
    • asiairma Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:35
      Nie przesadzasz, albo sobie z tym poradzisz albo rozważcie zmianę zawodu.
      A martwisz się, że Ty sobie nie poradzisz, czy że jemu cos się stało? Chyba lepiej, że z góry ustalony jest brak kontaktu. Gorzej jakbyś miała się zastanawiać czy dziś zadzwoni lub nie mogła się dodzwonić. A jeśli martwisz się, że w krytycznej sytuacji zostaniesz sama, to pamiętaj, że nie mieszkasz na pustyni.
      • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:43
        Moja matka uważa, ze jestem psychopatka i dlatego znoszę to tak "spokojnie". Ona "szalała" zawsze, jak ojciec był na morzu (a kontaktu regularnego ponad 30 lat temu nie było, bo jak).
        • joana.mz Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:48
          to brzmi jak szantaż (mam nadzieję, że przesadzam), ale znam takie przypadki wzbudzania poczucia winy i strachu: "jak możesz się nie przejmować???!!!"
          • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:54
            Hehe. Jestem już odporna.
            • memphis90 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:08
              Chyba zależy jeszcze jaka praca. Inna sprawa, jak statkiem żaglowym mężczyźni wyruszali przez nieznane morza odkryć nowe lądy, cierpiąc na gruźlicę, czerwonkę i szkorbut, inna sprawa- jak zawodowy cukiernik rusza w X tygodni na rejs luksusowym wycieczkowcem, by bogatym klientom produkować wymyślne deserki na ich rejsie życia (mój osobisty kolega). W tym drugim przypadku to ma mniejsze ryzyko zgonu , niż jadąc codziennie autem do roboty, choć rodzina oczywiście tęskni…
    • mikams75 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:37
      Wplywa. Teraz mniej ale jak dziecko bylo male, to bardzo, glownie ze wzgledu na logistyke, samemu bylo to o wiele trudniejsze. Natomiast w sytuacji jak cos sie wydarzy to i tak sie dowiesz. A gdyby tobie sie cos przytrafilo, to dobrze jest miec kogos zaufanego blisko. Ja mialam taka jedna znajoma w poblizu, ona tez czesto zostawala sama w domu z dzieckiem. Pewnego razu w domu w nocy miala jakies dziwne objawy, cos z sercem, na szczescie akurat wtedy nie byla sama, ale potem jak rozmawialysmy, to doszylsmy do wniosku, ze kazdej z nas moze sie cos nagle przytrafic. I co wtedy? Co z dzieckiem jak trzeba nagle jechac do szpitala? Ustalilysmy, ze w takich sytuacjach po prostu bez skrepowania ma jedna isc do drugiej, chocby to byl srodek nocy i bedziemy sie dobudzac w razie czego. Na szczescie sie nie przydalo, ale sama wiedza, ze w razie czego jest ktos blisko, cos tam dawala.
    • kaki11 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:42
      Jasne, że jakoś tam wpływa. Po pierwsze chyba zawsze i każda praca jakoś wpływa. Po drugie u mnie choćby to, że mąż ma pracę zmianową, sprawia, że czy planujemy opiekę nad dzieckiem, wspólne wyjście, weekendową wycieczkę albo dojazd autem trzeba to dograć to pod godziny jego pracy w danym tygodniu.
      A Tobie się nie dziwię. Może ja nie wpadam w panikę jak nie mam możliwości kontaktu, ale u nas po pierwsze zupełnie inna praca a ten brak możliwości występuje przez max kilka godzin a nie dni, i wiem, że może się zdarzyć. Pewnie na Twoim miejscu też bym się denerwowała.
    • princy-mincy Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:46
      Wpływa jego praca a mnie i moją na niego.
      Kiedyś nie było go prawie co weekend od maja do października. Gdy dzieci były małe dość moc o to odczuwałam, nie lubiłam gdy wracał w nocy.
      No ale to inna praca niż jak u Ciebie.
    • mayaalex Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 21:46
      Tak, bardzo. Troche sie przyzwyczailam, troche zrobilo sie latwiej bo dzieci sa wieksze (mniej choruja, moga zostac chwilke same, nawet ze szkoly ostatecznie same wroca) a poza tym dzieki pandemii maz moze pracowac zdalnie przez okolo pol miesiaca wiec jest w domu duzo czesciej. No ale tez zawsze mozna sie z nim skontaktowac i w razie czego moze wsiasc w pociag i przyjechac do domu w ciagu kilku godzin.
      Raz w miesiacu ja wyjezdzam na 4 dni, wiec wtedy moja praca wplywa na jego zycie domowe bo musi wszystko ogarniac sam smile
    • clk Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 22:15
      Wpływa, i jego na mnie i odwrotnie.
      Nauczyłam się z tym żyć - a na lodówce wisi kalendarz 3 miesięczny gdzie zaznaczamy kto gdzie jest i kiedy
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 22:29
      Wpływała, moja i jego na nasz związek. Ciągle w rozjazdach, już po rozwodzie.
    • prosbaoporade5 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 23:25
      Przez 24 h ma zakaz telefonu? Czy to stacja kosmiczna?
      • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 03:36
        "Wystarczy", że front.
      • wiosennedni5 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:19
        Ma zakaz używania telefonu na czas ćwiczenia, w którym uczestniczy. Będzie trwało prawdopodobnie do końca tygodnia, bo to też niewiadoma i nie wiadomo czy będzie mógł w jakimś momencie z niego skorzystać, myślę że nawet nie będzie miał kiedy.
        • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:48
          Och, myślałam, że on na misję wyjechał... Nie martw się w takim razie, to luz. Mój był na paru wojnach, w tym aktualnych też, dlatego nauczyłam się "wyłączać mózg". No i syn też przez "moment" był, to dopiero był stres.
      • ichi51e Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:56
        Też mnie zdziwiło. Dopiero później pomyślałam że misja wojskowa.
      • princy-mincy Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:58
        Nie, wystarczy tajna akcja sluzb mundurowych.
        mamy w rodzinie dalszej policjanta, takie rzeczy byly norma, ze jechal na akcje i nie bylo z nim kontaktu
    • koko8 Re: Praca męża/partnera 26.11.23, 23:53
      Wplywa. Żyjemy wg grafików pracowych i wyjazdowych, czasem mijamy się w domu i nie widzimy się przez kilka dni. Przywykliśmy do takiego zycia. Progenitura takoż. Mamy swoje wypracowane metody w sytuacjach awaryjnych.
    • gorzkie.nic Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 00:22
      wiosennedni5 napisała:

      > Dziś wyjechał na ok. tydzień i dostałam info że p
      > rzez cały czas ma zakaz używania telefonu.
      >

      Jaaasne
      • wiosennedni5 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:19
        To znaczy?
        • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:51
          No wiesz, na pewno na ściemniał, a w ogóle to z kochanką w hotelu baraszkuje, no przecież to oczywiste 😉
          • wiosennedni5 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:19
            Ok, rozumiem😳
    • princesswhitewolf Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 01:02
      Nie, to normalne. Wspolczuje 🤗. Bo w dzisiejszych czasach to naprawde coraz bardziej niebezpieczny zawod i masa stresu
    • sloneczna_paraolka1 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 01:44
      Jaka praca wymaga zakazu uzywania telefonu w godzinach wolnych od obowiązków?
      Sprawdziła bym te wyjazdy nie wierze ze nie może uzywać telefonu przez okragly tydzień.
      A i tez mam w pracy zakaz posiadania przy sobie telefonu ,ale kiedyś jest sie po pracy.
      • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 03:34
        Na misji jest się "po pracy" dopiero po jej zakończeniu. Przecież napisała, że jest mundurowy. Myślisz, że żołnierze na wojnie dzwonią codziennie albo w ogóle mają fajrant?!
      • kiddy Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:42
        Facet jest w służbach mundurowych 🙄
      • princy-mincy Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:00
        W sluzbach mundurowych jak najbardziej mozna byc w pracy (akcja, misja) tydzien lub dluzej. Wtedy dla bezpieczenstwa wlasnego, rodziny i przyjaciol nie uzywa sie telefonu.
        Po pracy w tym wypadku oznacza po zakonczeniu akcji.
    • ichi51e Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 08:54
      Bardzo dziwne. A nie może zadzwonić że stacjonarnego? Z budki tel?
      • princy-mincy Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:03
        No nie moze, co w tym dziwnego, ze na akcji komunikacja jest scisle regulowana?
      • ayelen40 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:05
        O qrde, faktycznie, można wyjść nawet z okopów I wojny i zadzwonić z budki. Przekażę mojemu, właśnie znów zero kontaktu od paru dni. A przeciez wystarczy przejść się do budki...
        • princy-mincy Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:10
          Zwlaszcza ze budek telefonicznych teraz chyba juz po prostu nie ma.
          Nie pamietam kiedy ostatni raz widzialam jakakolwiek, ale na pewno wiekszosc zlikwidowano.
        • wiosennedni5 Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:18
          😀😀
    • gorzka.gorycz Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:00
      Wyjazdy nie bardzo, ale ja jestem z marynarskiej rodziny i jestem przyzwyczajona, że trzeba sobie radzić. Nie lubię, gdy nie mam kontaktu, nie mogę zadzwonić.
    • chlodne_dlonie Re: Praca męża/partnera 27.11.23, 09:00
      Mój od ponad pół roku pracuje pn-pt ok trzysta km ode mnie. Niby nie aż tak daleko, ale te regularne weekendowe dojazdy jego męczą fizycznie, a mnie psychicznie..
      Sama świadomość, że po intensywnym tygodniu pracy (o charakterze takim, że często pracuje także 'po godzinach' ) wsiada w samochód i jedzie 'co koń wyskoczy', bez względu na pogodę, martwi mnie mocno i uruchamia proces intensywnego myślenia o tym gdzie aktualnie może być i ile jeszcze km do domu mu zostało..
      Praca z założenia nie dłużej niż na rok, ale ja, szczególnie od nastania jesieni, a teraz już zimowych warunków, regularnie 'truję' mu, by przymierzał się do skrócenia tego kontraktu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka