Dodaj do ulubionych

tragedia - ofiara wichury

19.11.04, 10:27
na pewno już słyszałyście - mam wyszła z dzieckiem półrocznym (to tak jak mój
Tomeczek, może dlatego mnie tak poruszyło). złamane drzewo spadło na wózek...
i aniołek poszedł do nieba
nie wnikam czy to była bezmyślność tej kobiety, nie sądzę żeby ktoś o
zdrowych zmysłach spacerował z dzieckiem przy takiej wichurze. Prawdopodobnie
musiała iść gdzieś i musiała zabrać dziecko
nie potrafię przestać myśleć o tej matce, o tym co teraz czuje. wychodzisz z
domu ze zdrowym dzieckiem...
nie jestem specjalnie wierząca, ale modliłam się o siły dla tej matki, by
potrafiła dalej żyć
i świeczka ['] dla maluszka... tak mi smutno
Obserwuj wątek
    • jasmina251 Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:31
      Ja także uważam że ta kobieta musiała po prostu wyjśc i nie miała z kim
      zostawić swojego dziecka.
      Boże co za tragedia.
      • wieczna-gosia Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:47
        ja tez wczoraj musialam wyjsc. W pewnej chwili tak dmuchnelo ze podrzucilo mi
        wozek. Ale sie strachu najadlam. Wrocilam do domu, przeczytalam o tym...
        kurcze... ja szlam tam gdzie nie bylo drzew, ale co, niby ceglowka z dachu mi
        spasc nie mogla?
        co za swiat sad(
        • joasiiik25 Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:48
          dziewczyny nie nam dochodzic czego ta kobieta wyszla z dzieckiem


          wspolczuje
    • mamaszyma Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:49
      Tragedia, wczoraj jak uslyszałam w radio to sie popłakałam. Z całego serca
      współczuje Matce. Boze daj jej siły...
    • le_lutki Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:51
      Ofiar wichury bylo wczoraj w Polsce wiecej...
      Pomyslmy moze nie tylko o tym maluszku, ale o wszystkich, ktorzy wczoraj
      zgineli.
      Pozdrawiam
      • ursgmo Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 11:01
        Biedna kobieta naprawdę........... ,będzie jej bardzo ciężko.
        Takich rzeczy sie niestety nie da przewidzieć.
        Ja też musiałam wyjśc z domu ze swoim synkiem ,dziecko strasze ze szkoły
        odebrać...........

        biedne maleństwo[*]
    • i2h2 Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 10:56
      Koleżanka odebrała mi wczoraj syna ze szkoły- sama zadzwoniła i to
      zaproponowała. Gdyby nie ona, być może Krysia i ja też trafiłybyśmy
      do "Wiadomości": droga, którą idę do szkoły, jest obsadzona starymi, ogromnymi
      topolami... Zdrętwiałam, kiedy usłyszałam o tym maluszku.
      • malgog Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 16:07
        Rzeczywiście straszna tragedia,

        kiedy o tym usłyszałam od razu przypomniała mi się sytuacja sprzed 2 lat,
        której sama byłam świadkiem :
        dookoła placu zabaw przy Morskim Oku (W-wa Mokotów)(obok restauracji kiedys
        Blue kaktus czy jakos tak)rosną bardzo stare i wysokie topole.
        Przy pieknej, bezwietrznej pogodzie, w środku lata złamała się gałąź i upadła
        na parkujące obok placu samochody i furtkę wejściową na plac.
        Na placu bawiło się ok. 8-10 dzieci z opiekunami - wszyscy zamarliśmy z
        wrażenia.
        Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo w poblizu nikt się bawił.
        Gałąź miała coś ze 3,4 metry.

        Od tamtej pory omijam place zabaw z drzewami szeroki łukiem.
    • mapta Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 22:02
      nie znamy dnia ani godziny...

      Swieczka dla maleństwa i długa modlitwa za rodziców, za tatę też!!!
    • maw51 Re: tragedia - ofiara wichury 19.11.04, 22:13
      Nie potrafię opisać jak współczuje tej kobiecie. Przy takich wypadkach
      zastanawiam się jak Bóg mógł jej to zrobić i temu małemu niewinnemu aniołkowi.
      Naprawdę nie rozumiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka