leyla76
08.04.25, 20:20
Od jakiegoś czasu męczą mnie bóle brzucha. Wg mnie żołądka, ale mogę się mylić.
Wcześniej ataki tylko czasami , od paru miesiecy dość często.
Zazwyczaj po jedzeniu, godzinę, góra dwie. Zaczyna się od bólu jakby kolkowego , takie kłucie od szyi po prawej stronie, promieniuje na ramię i łopatkę. Po parunastu minutach klucie w prawym boku pod żebrami, tak że ciężko głębszy oddech wziąć. Potem już boli żołądek, taki tępy ból i strasznie mi sie wtedy odbija.
Ból trzyma czasami chwilę, czasami cały dzień.
Byłam oczywiście u lekarza.
Miałam USG jamy brzusznej, nic nie wykazało. Wsystko w porządku, kamieni żółciowych brak.
Krew - wyszła niska vit B12, ale ciągle w normie.
Parietal Cell Antibodies poziom 20.0 czyli podwyższony.
Reszta w normie
Endoskopia żołądka - lekarz stwierdził refluks, reszta w porządku.
Pobrane wycinki do biopsji, wyniki w porządku, zaznaczone też, że nie ma wskazań do celikali.
Co dalej, bo żołądek jak bolał tak boli. Dzisiaj dosłownie ledwo się ruszam, bo od rana mnie boli żołądek i to promieniowanie na bark i szyję.
Dodam, że od lat mnie męczą afty, a raczej owrzodzenia jamy ustnej, bo ranki się robią wszędzie. Na dziąsłach, gardle, pod językiem itp.
Lekarka rodzinna mnie wysłała do dermatologa . Byłam dzisiaj , dostałam vit d3 i cynk. Mam wrócić jutro rano na wymaz z ust, mam nie szczotkować zębów. Zobaczymy co wyjdzie.