agnrek Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 10:27 Mam dwie licealistki w 3 klasie w dwóch liceach w Warszawie. Miały praktycznie komplet punktów po podstawówce (bez olimpiad) i mogły wybrać praktycznie każde liceum (oczywiście, poza IB i pojedynczymi klasami, gdzie prób był powyżej 182 pkt). Obie chciały uczyć się angielskiego dosyć intensywnie. Wyszły z podstawówki z poziomem B2+ (oczywiście, uczyły się 8 lat prywatnie w małej grupie). Jedna wybrała klasę dwujęzyczną w liceum z pierwszej 10, a druga klasę lingwistyczną, która obecnie jest nr 50. Obie szkoły mają swoje plusy i minusy. Ta z pierwszej 10 na starcie uczy angielskiego na poziomie C1 i po 1,5 roku już bierze poziom C1, a ta druga robi test kwalifikacyjny i wyszło, że tylko trzy osoby mogłyby zacząć na tym poziomie, więc to za mała grupa i trafiła do B2+. Dla niej to oznaczało 1,5 roku nudy. No trudno. Obie rozszerzają ten sam przedmiot i od początku widać było, że wyższy poziom nauki i wymagań jest w liceum z 10. Za to w tym z nr 50 jest fantastyczny polski, a w drugim tragedia. Mogę tak długo porównywać, ale generalnie wyższy poziom nauki i wymagań, a co za tym idzie - wyższy poziom wiedzy ma córka z top 10. Nie ma żadnego wyścigu szczurów obu liceach - w każdej klasie są osoby, które lubią się uczyć i poświęcają temu cały swój czas. W topowym liceum są olimpijczycy i to są naprawdę tęgie głowy. W tym drugim olimpijczyków brak, szkoła nawet nie za bardzo wspiera w tym temacie. Nie ma, to nie ma. Topowe liceum Dale mojej córce jeszcze możliwość wyboru kolejnego przedmiotu w klasach 3 i 4 i jest on uczony na poziomie rozszerzonym. Fajna opcja, bo można ten przedmiot zdawać na maturze dodatkowe lub zamiast tego, który jest kierunkowy. Drugie liceum takiego wyboru nie daje. Klasa dwujęzyczna daje możliwość zdawania matury dwujęzycznej z języka i każdego przedmiotu (poza polskim)- za to są dodatkowe punkty do rekrutacji. Akurat w sytuacji moich córek ma to znaczenie, bo razem z nimi poszło 1,5 rocznika i walka o miejsca na uczelniach będzie potężna. Jeśli chodzi o presję, to w obu liceach nie ma absolutnie żadnej. W topowym często uczą nauczyciele z tytułami doktorów i profesorów z uczelni i są to naprawdę wybitni nauczyciele. Lekcje są przyjemnością. Wielu absolwentów idzie na zagraniczne uczelnie, wielu zna 2 czy 3 języki obce na wysokim poziomie. W tym drugim jest totalnie inaczej.Mało kto zna bardzo dobrze chociażby angielski. Jeśli chodzi o atmosferę w szkole i o znajomości, to zdecydowanie plus dla tego topowego. O wiele więcej się dzieje w szkole, fajne inicjatywy, festiwale. To drugie to takie raczej zawody sportowe czy jakieś konkursy organizuje - tak trochę jak w podstawówce. Córka z typowego ma w klasie i w innych klasach wieku znajomych, spotykają się na imprezach wielkimi grupami, są ekstra wycieczki i nikt nie wymięka. Skład klasy jest praktycznie bez zmian od początku, szkoła jest dosyć hermetyczna i wejścia z zewnątrz nie uznaje. Pojedyncze przejścia mogą być tylko między klasami, jest też jedna osoba drugoroczna. W tej drugiej szkole jest pełen przekrój, ale zdecydowanie są w niej grupki klasowe, mało się znają między klasami. Jest spora rotacja- wielu uczniów przychodzi i odchodzi i to nawet w ciągu roku. Wynika to z faktu, że sobie nie poradziły lub nie odnalazły w szkole. Obie córki są zadowolone ze swojego wyboru. Obie będą chodziły na dodatkowe przygotowania do matury z matematyki - jedna, bo ją rozszerza i w topowym liceum niby na lekcji rozumie, a sprawdzian zawsze jest od czapki, a druga jest na podstawie i ma zaledwie 3 godziny tygodniowo. Obie będą chodziły na przygotowania z polskiego, bo jedna ma tragiczną nauczycielkę (w topowym), a obie mają opóźnienia w realizacji materiału i wątpię, żeby udało się w klasach ogarnąć powtórzenia. Dodam jeszcze, że córka w topowym liceum od początku ma więcej lekcji w tygodniu, bo szkoła dokłada godziny ( na przykład matematyki miała 7 godzin, dokłada godziny z języków i w 4 klasie - na wniosek rodziców - dokłada godziny z przedmiotem maturalnych, jeśli jest opóźnienie w realizacji materiału). Drugie liceum nie dokłada nic- idzie godzinami takimi, jakie dać musi. A jak to wszystko wyjdzie na maturze, to zobaczymy za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
subskrybcja Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 10:48 wrota.do.lasu napisała: > Dziwi mnie presją na " topowe" licea. > Uczeń , który chce się uczyć zda rozszerzenia i dostanie się na wymarzoną uczel > nie. > Marnujecie najpiękniejsze lata własnych dzieci wysyłając je do tzw topowych szk > ol. > Potem kończą w korpo i z kredytem na x lat...I po co? Ależ bez sensu. A Ci z nie topowych liceów, czy ci, którzy powtarzali klasy pare razy i nie skończyli nauki w szkole - też przecież biorą kredyty z x lat, jako nie pracownicy korpo. A czasy licealne czy to najpiękniejszy okres życia? Nie. Po 20 czy 30 też moze być pięknie, a nawet jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 13:53 Ja swoje licealne lata wspominam jako koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 13:52 Wypraszam sobie, moja córka "zmarnowała" najlepsze lata na swoje własne i bardzo wyraźne życzenie, my nie mieliśmy nic do gadania. Serio masz takie bezwolne dzieciaki? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 14:30 Część rodziców zapewne ciśnie na tzw topowe a to wygląda tak, że takie licea nie są dla wszystkich, można dziecko zajechać, wybierając mu szkolę, profil klasy. jak to w życiu bywa, cześć osób po topowym nie osiągnie nic a ktoś po branżowej może odnieść sukces. Odwrotnie tak samo. Oczywiście mowa o życiu zawodowym. Pisanie autorytarnie o marnujecie najpiękniejszych lat dzieci to totalna porażka, nie znasz cudzych dzieci i nie wiesz co jest dla nich najlepsze. Każdy z nas ma inne dziecko, każde z nich inne potrzeby, charaktery, zainteresowania, ambicje. Jeśli ktoś np kocha "dłubanie" w samochodzie to można zrobić mu krzywdę wysyłając do liceum bo rodzić widzi w dziecku prawnika. Moje dziecko jest absolwentem topowego polskiego liceum. Zbiera owoce tego wyboru w postaci fantastycznych studiów. Podejrzewam, że gdyby wybrało inna szkołę to w odpowiednim czasie nie otrzymało by informacji odnoście studiów, na których jest obecnie i życie wyglądało by całkiem inaczej. Szkoła średnia to droga do dalszej pracy/edukacji i pod tym względem ma kolosalne znaczenie. Nie chodzi tylko o przygotowanie do matury ale do otwarcia umysłów, pokazania możliwości, wskazania uczniowi kim jest i w czym jest dobry. Moje dziecko otrzymało odpowiedzi na te pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:25 Moje nie skonczą z kredytem bo mają już kupione mieszkanie...czyli moge dać do topowego? Odpowiedz Link Zgłoś