Dodaj do ulubionych

W spódnicy na rowerze

13.06.25, 13:17
Koleżance z pracy dłuższa luźna spódnica wkręciła się w koło i mąż przyjeżdżał na ratunek 😃

Jezdze głównie w spodniach i teraz boje się w spódnicy. Macie jakiś dobry patent na zabezpieczenie spódnicy? jakas specjalna klamerka, gumką, żeby było i wygodnie i żeby się nie pogniotla.
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 13:49
      Ja nawet w szerokich spodniach nie jeżdżę, a co tam w długiej spódnicy.
    • tiffany_obolala Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 14:30
      Podwijam pod cztery litery na maksa. Szerokie spodnie zabezpieczam takimi odblaskami, co da się wyprostować jak linijkę, i rolują się od uderzenia. I osłona na łańcuch i tylne koło, taka siateczka.
    • piataziuta Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 14:49
      Oplotłabym sobie wokół szyi, a pod spód włożyła spodenki rowerowe. 🙄
      • danaide2.0 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:13
        Przyszła prawdziwa rowerzystka i trolluje.
        Rany, całe szczęście, że to nie forum rowerowe.

        W temacie - nie wiem, raz wsiadłam w ulubionej spódnicy i miałam po spódnicy (mimo że próbowałam jakiś supełek z niej ukręcić), od kilku lat jeżdżę w spodniach więc moje letnie sukienki nie mogą się wyżyć, ale może rzeczywiście można kombinować z długością (nie za długa) i powinięciem całości pod tyłek... a, nie, cofam, choć ostatnio w jednej udało mi się przejechać.
        • witamina_d_3 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:33
          Prawdziwe rowerzystki zwykle maja za soba pare upadkow. Kwestia statystyki, jak sie duzo i intensywnie jezdzi to sie czlowiek czasem wywali. I wtedy sobie zdaje sprawe w jak glupi sposob mozna sobie zrobic kuku.
          • danaide2.0 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:36
            Ech, moja spódnica była ze sztucznego jedwabiu, więc główną ofiarą była ona.

            Nie pomyślałam o tym, że grozi mi przez to upadek. Co ze mnie za rowerzystka?!
            • piataziuta Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 21:54
              >Nie pomyślałam o tym, że grozi mi przez to upadek. Co ze mnie za rowerzystka?!

              Jaka forumowiczka, taka rowerzystka.
              • danaide2.0 Re: W spódnicy na rowerze 14.06.25, 10:03
                Jak mawiała moja mama: nieważne, co mówią, ważne, kto mówi.
        • piataziuta Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 20:10
          danaide2.0 napisała:

          > Przyszła prawdziwa rowerzystka i trolluje.
          > Rany, całe szczęście, że to nie forum rowerowe.

          Nie jestem "prawdziwą rowerzystką", jestem rowerzystką rekreacyjną. Jeżdżę rowerem (górskim, nie szosowym) tylko 7-8km do pracy, tempem medytacyjnym.
          Niemniej, cenię sobie komfort i po przyjeździe do pracy, zmieniam ciuchy rowerowe na normalne, bo te rowerowe nie są jednak już super świeże.
    • klaramara33 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 14:53
      Spodnica w plecak oczywiście niegnietliwa.
    • swiecaca Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 14:55
      jeżdżę do pracy i próbowałam, jednak wyleczyłam się z tego. po prostu biorę ubranie na przebranie.
      jedyna która się w miarę sprawdza to krótka i dość obcisła.
    • marta.graca Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 15:09
      Noszę tylko spódnice nie dłuższe niż do kolan, więc nic mi się nie wkręca.
    • ajajaj_toja Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 15:18
      Ja mam swój patent: spodnica midi ale przyległa
      • piataziuta Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:05
        Zgadza się.
        Do tego szpilki - pomogą wsiąść na siodełko.
    • turzyca Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 15:43
      Są trzy ryzyka przy spódnicy i rowerze:
      1) łańcuch
      2) szprychy tylnego koła
      3) tylny hamulec ręczny.
      Łańcuch - betka, osłony są popularne.
      Są osłony na szprychy tylnego koła.
      Nie znalazłam ochrony na hamulec a to mój największy problem, spódnica dostaje się między oponę i klocek.
      Nie dostają się tam spódnice do kolan i takie, które są dość proste w kroju, o szerokości niewiele większej niż długość kroku.
      Całą resztę wiążę gumką do włosów, takie cieńsze są lepsze. Albo recepturki.
      Są też wyspecjalizowane sprzęty, ale gumka daje radę i zazwyczaj mam jakąś przy sobie.
      • turzyca Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 15:44
        *spódnice do kolan LUB takie, które są dość proste w kroju, o szerokości niewiele większej niż długość kroku.
    • ritual2019 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 18:47
      Jedynie spodnica nie dluzsza niz do kolan.
      Nie jezdze rowerem w spodnicach/sukienkach dluzszych czy szerokich dlugich spodniach.
      Wyglada ladnie w tv ale jest to niepraktyczne i moze byc niebezpieczne.
    • droch Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:19
      Kluczowa jest długość spódnicy, jak koleżanki już napisały. BTW, kumpeli rozwiązał się but w czasie jazdy i sznurówka wkręciła się w mechanizm. Nie dość, że rymnęła w glebę na pełnej, to jeszcze nie mogła uwolnić buta, bo leżała pod rowerem, a wszystko zacisnęło się na amen sad
      • witamina_d_3 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:31
        Tak, to jest proszenie sie o wypadek, z tych najglupszych, gdzie nie mozesz zareagowac i podeprzec sie noga. Upada sie na bok jak belka i wali glowa w podloze, bokiem, tam gdzie najbardziej boli i dosc latwo peka czaszka jak sie nie ma kasku.
    • kura17 Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 19:25
      wlasnie dzis jechalam w dlugiej powiewnej spodnicy na rowerze!
      ja albo wiaze supel, albo z jednej strony lapie dol i trzymam w rece (na kierownicy) - tak bylo dzis. tutaj by mi sie jakas klamerka przydala, byloby wygodniej.
      to przy szerokiej spodnicy, w przypadku waskiej i dlugiej podciagam do gory.
      z tym, ze mnie lekkie wymiecie nie przeszkadza.

      jezdze prawie codziennie do pracy rowerem i nie mam ochoty rezygnowac z moich spodnic wink
    • andaba Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 20:14
      Zbieram zwoje i trzymam przy kierownicy.
      Nigdy mi się nic nie wkręciło.
    • shmu Re: W spódnicy na rowerze 13.06.25, 21:11
      Jak jadę w dłuższej to rąbek spódnicy wpycham za pasek. Ale nie jeżdżę tak na dłuższych dystansach. Jak mam jechać dłużej to zakładam spodenki na rower a spódnice mam w plecaku.
    • leepka Re: W spódnicy na rowerze 14.06.25, 00:05
      Jeżdzę codziennie, często w dlugiej sukience. Kiedyś wiązałam węzeł ale było mi niewygodnie. Teraz spinam klipsem między nogami, robią sie jakby nogawki i jest super. Widziałam też gdzies w sprzedaży (!) zwykłą drewnianą klamerkę do bielizny z przyklejonym magnesikiem którą spina się spodnicę i przyczepia do ramy. 15 euro... I coś w rodzaju krótkiej szelki też do spięcia między nogami dla odmiany zaczepia się to o siodełko. Za 20 euro. Nic tylko sie inspirować!
      • marta.graca Re: W spódnicy na rowerze 14.06.25, 07:00
        Trzeba mieć tę żyłkę biznesowąsmile
        • leepka Re: W spódnicy na rowerze 14.06.25, 13:25
          Oj tak, szczeka mi opadla jak zobaczylam klamerke do bielizny big_grin
          Natomiast te szelki sa calkiem ladne, no ale nie za 20 euro...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka