Dodaj do ulubionych

Odzywka pani do pomocy

14.04.26, 15:42
Cześć dziewczyny, czasami nie wiem co myśleć, więc zwracam się do was o pomoc.
Podczas ostatniego sprzątania, tzn przed moim wyjściem do pracy dziś, pani M opowiedziała mi o 6-letnim psie swojej bliskiej znajomej, która z racji wykonywanego zawodu (agentka nieruchomości) nie ma czasu dla pupila. Pies został jej po rozwodzie z mężem, a nowy 80-letni partner nie chce się nim zajmować, prowadzi firmę, więc pies siedzi całe dnie w samotności i źle to znosi.
Niestety mam mało tolerancji na tego typu sytuacje i zawsze mówię ludziom w takich i podobnych sytuacjach słowa, które najczęściej powtarzała mi mama, czyli- „ Ola, w życiu trzeba myśleć”.
Nie mniej jednak przejęłam się psem, podałam pani M parę informacji, gdzie można zamieścić ogłoszenia adopcyjne, równocześnie krytykując tę znajomą być może za mocno. I w którymś momencie moja pomoc mówi- „niech już pani nie przesadza..”. Zatkało mnie (serio) i zmieniłam sprawnie temat na temat użycia ścierek, jednak niesmak pozostał.

Czy uważacie, że zostałam urażona?

* pies to gończy polski jak coś i jest w Szczecinie.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 15:49
      Ty urażona? Czym?
    • piataziuta Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 15:53
      >słowa, które najczęściej powtarzała mi mama, czyli- >"Ola, w życiu trzeba myśleć”.

      Krew w piach.
      • szarmszejk123 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:07
        A my nie pomagamy 😅

        "czasami nie wiem co myśleć, więc zwracam się do was o pomoc."
        • asia.sthm Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:12
          szarmszejk123 napisał(a):

          > A my nie pomagamy 😅
          >
          > "czasami nie wiem co myśleć, więc zwracam się do was o pomoc."


          No jak tu pomóc?
          Niech na wszelki wypadek nie złoży tej pani życzeń i kara będzie namacalna.
          • bujakajamajka Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 20:06
            asia.sthm napisała:

            > szarmszejk123 napisał(a):
            >
            > > A my nie pomagamy 😅
            > >
            > > "czasami nie wiem co myśleć, więc zwracam się do was o pomoc."
            >
            >
            > No jak tu pomóc?
            > Niech na wszelki wypadek nie złoży tej pani życzeń i kara będzie namacalna.
            >

            Zapomniałaś jeszcze dodać, by nie wręczala jej czekoladek z okazji świąt lub rodzin big_grin
            • bujakajamajka Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 20:06
              *Urodzin
      • heca007 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 17:08
        big_grin
    • szarmszejk123 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 15:54
      No ale to ty powinnaś wiedzieć, czy poczułaś się urażona 😂
      Bo to raczej subiektywne odczucie jest. A czy zasadne, to już inna sprawa.
      Ja w tej sytuacji nie poczułabym się urażona. Wydaje mi się, że pani poczuła się niezręcznie po tym, jak zjechałam jej znajomą i tyle.
      • szarmszejk123 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 15:55
        Ś*
    • szafireczek Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 15:58
      Odczucia mają to do siebie, że są indywidualne, czyli sama musisz ocenić, czy to była uraza.
    • nenia1 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:16
      Kobieta pewnie chciała poobgadywać swoją znajomą, niektórym to poprawia samopoczucie i mniemanie o sobie, a ty jej wrzuciłaś misję ratowania psa.
    • alpepe Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:21
      Moja gończa może i mogłaby być sama cały dzień, ale rano spacer jest do lasu i trwa półtorej godziny i to jest mus. Potem jedzenie i spanie. Po południu krótkie wyjście na siku, ona nie chce nawet więcej, wieczorem różnie, ale boi się ciemności, więc to raczej ciągnięcie psa na sikupę niż dla jej przyjemności.
      Kurczę, biję się z myślami, bo w internecie jest tyle bid tej rasy, ale nie wyobrażam sobie ciągnąć dwóch na raz na jeden spacer, a nie mam czasu na oddzielne.
      I rozumiem twój niesmak, mnie szlag trafia, jak mi ktoś powie "już nie przesadzaj". Każdy ma prawo widzieć rzeczywistość, jak chce. Mnie też się serce kraje, jak zwierzę jest źle traktowane.
    • default Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:29
      a nowy 80-letni partner nie chce się nim zajmować, prowadzi firmę,

      Wyrazy uznania że w tym wieku wciąż prowadzi firmę, nie dziwne że nie ma już głowy do zajmowania się psem.
      A z tym "urażeniem" to nie wiem o co chodzi 🤷 Wg pani przesadzasz - i tyle, wyraziła swoje zdanie.
      Chyba że podtekst Twojego posta jest w stylu "jak ona śmiała tak do pracodawcy" 😀
      • alexis1121 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:32
        Też zrobiłam duże oczy, kiedy usłyszałam że pan wychodzi na pół dnia do firmy i że pani jest trochę po 50- siątce 🤪 Tak, dokładnie- uważam, że „niech pani nie przesadza” jest takie umniejszające.
        • alpepe Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:40
          też uważam, że jest umniejszające
          • snakelilith Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 17:34
            Co jest umniejszające? Wiadomo, że alexis uważa się za coś w rodzaju nowobogackiej arystokracji, na widok której wszyscy mają wstrzymywać oddech, ale najwyraźniej pani sprzątająca jej 60 m2 za taką ją nie uważa. To nie te sfery.
            W tych naszych, przaśnych, profesjonalny szacunek funkcjonuje w OBIE strony. Jeżeli alexis pozwala sobie na KRYTYCZNE komentarze zachowania (tu znajomych pani do pomocy), to pozwala na podobne reakcje pani sprzątającej. Pozwoliłabyś szefowi, by wypowiadał się negatywnie o twoim mężu, dzieciach, czy znajomych? Ja odebrałabym to jako niewłaściwe, nie na miejscu i w żadnym wypadku dozwolone w naszej, nie intymnej relacji.
            • alpepe Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:16
              "Niech Pani przesadza" umniejsza. Odpowiedź, sądzę, że Pani przesadza, nie umniejsza.
              • bene_gesserit Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:30
                Ale czy to naprawdę temat na wątek?

                1. umniejsza
                2. nie umniejsza (chociaż widać, że autorka wątku uwaza, że jednak umniejsza)

                I co teraz? Poważna rozmowa, że autorka poczuła, że pani sprzątająca jej umniejsza? Plus analiza uczuć, lekka łezka nawet, że dobra pani jest, no właśnie, dobra, z sercem i piniądzem na ręku, a jest traktowana bez szacunku? Uroczyste przeprosiny pani sprzątającej, też łezka w oku, pojednanie, ale jednak niesmak pozostal, kurtyna?

                Borze, chciałabym mieć problemy pierwszego świata, zwykle jednak ich po prostu nie zauważam, czego życzę wszystkim, życie i bez tego jest zbyt skomplikowane.

                PS Określenie "umniejszać komuś" zakłada złą intencje, a podejrzewam, że pani sprzątająca po prostu chlapnela bez zastanowienia, może i niezbyt grzecznie, ale nie chciała deprecjonować dobrej pani. Zero grzechu.
                • alpepe Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:36
                  Ale kto o tym decyduje, czy to temat na wątek?
                  Kto o tym decyduje, który z naszych pierdów kończy się dla nas nieprzyjemnie?
                  • bene_gesserit Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:43
                    alpepe napisała:

                    > Ale kto o tym decyduje, czy to temat na wątek?

                    Jak to kto? Komisja międzygalaktyczna.

                    > Kto o tym decyduje, który z naszych pierdów kończy się dla nas nieprzyjemnie?

                    Przecież temat jest tyleż błahy, co oczywisty. Autorka zastanawia się, czy czuje się urażona, a gołym okiem widać, że czuje się urazona.
            • szarmszejk123 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:19
              Obie skróciły dystans tyle, że Alexis po czasie zajarzyla, że jej się to nie podoba :p A teraz ta kobieta się stresuje, że jej zleceniodawczyni narobi jej koło doopy próbując ratować psa jej znajomych :p
              • bazia_morska Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:35
                Pytanie brzmi, jak wyglądała ta mocniejsza krytyka, bo do tego nasza Alexis już się nie przyznała.
                • alexis1121 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 19:50
                  To był ewidentnie mój błąd, nie powinnam „jechać” po obcej kobiecie, na dodatek bliskiej koleżance. Ale nie powiedziałam nic strasznego 😅
                  • angazetka Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 21:15
                    Wiemy, jesteś dobrym człowiekiem smile
                  • bene_gesserit Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 21:53
                    Mhm, i "jesteś dobrym człowiekiem".
                    Wracaj smarować donos na sąsiadkę sad
    • geez_louise Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:33
      W sensie urażenia uczuć religijnych? Bo uważasz się za bóstwo a pani od sprzątania za mało czci okazała?
      • alexis1121 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:35
        Takie słowa możesz powiedzieć do bliskiej koleżanki (nawet nie znajomej), nie pracodawczyni.
        • geez_louise Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:38
          Jesteś tylko usługobiorcą, żadna pracodawczynią.
          • asia.sthm Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:42
            geez_louise napisała:

            > Jesteś tylko usługobiorcą, żadna pracodawczynią.
            >

            No i masz babo placka, tym razem alexis już sama wie, że jà znieważyłaś śmiertelnie.
            Ta zniewaga krwi wymaga 😂
        • szarmszejk123 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:38
          Zwracasz się do bliskich koleżanek "pani" ? 🤔
        • snakelilith Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:53
          alexis1121 napisała:

          > Takie słowa możesz powiedzieć do bliskiej koleżanki (nawet nie znajomej), nie p
          > racodawczyni.


          Jesteś tylko usługobiorcą, a nie lady Cavendish z Chatsworth House.
          Ale jak zależy ci na profesjonalnym dystansie pomiędzy tobą a proletariatem, to nie wdawaj się z nim w przyjacielskie pogawędki, bo tym zapraszasz do werbalnego spoufalania się.


    • elinborg Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:41
      Przeczytałam "odżywka"
      I już myslałam, że pani do pomocy zarekomendowała Alexis jakaś super odzywkę i Alexis przustapiła do samodzielnej operacji specjalnej pod kryptonimem " mycie wlosów".
      • asia.sthm Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:46
        > Alexis przustapiła do samodzielnej operacji specjalnej pod kryptonimem " mycie wlosów".

        Prędzej jej kaktus na dłoni... o taki wielki 🌵
        • elinborg Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:52
          asia.sthm napisała:

          > > Alexis przustapiła do samodzielnej operacji specjalnej pod kryptonimem "
          > mycie wlosów".
          >
          > Prędzej jej kaktus na dłoni... o taki wielki 🌵
          >

          No dlatego tu weszłam..
          Żeby oczy wybałuszyć😉
      • homohominilupus Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 17:24
        A ja, ze Alexis jej sprezentowała odżywkę
        • bene_gesserit Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:44
          ...hibiskusową.
      • la_felicja Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 22:42
        A ja, że pani do pomocy zostawila w łazience Alexis swoją odżywkę i Alexis nie wie, co z tym zrobić. Bo się teraz brzydzi korzystać z łazienki, tej odżywki za żadne skarby świata nie dotknie, więc wyrzucić nie da rady, a pani do pomocy przyjdzie dopiero za dwa dni...
      • memphis90 Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 06:57
        Ja obstwialam, ze jej ukradła odżywkę…
    • iwles Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:47
      Przeszkadzalas kobiecie w wykonywaniu obowiązków. I gdyby nie wróciła ci uwagi, to dalej byś paplała o psie zamiast o ściereczkach.
      • aankaa Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:54
        obawiam się, że pani wie dużo więcej o ściereczkach niż Alexis big_grin
    • marzenka12 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:48
      Powinnas ją tą scierką zdzielic przez łeb, co za bezduszne babuszusko
      • sztalugi1234 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 17:54
        marzenka12 napisała:

        > Powinnas ją tą scierką zdzielic przez łeb, co za bezduszne babuszusko

        Mówisz tak, bo zazdrościsz, ja na pewno zazdroszczę, pani sprzatającej u mnie podlizuję się ze wszystkich sił, żeby jej nie przyszło do głowy pójść gdzie indziej!
        Ale osobiście uwielbiam von tagi Alexis <3
    • aankaa Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:52
      "Ola, w życiu trzeba myśleć”.... przejęłam się psem, podałam pani M parę informacji, gdzie można zamieścić ogłoszenia adopcyjne, równocześnie krytykując tę znajomą być może za mocno... „niech już pani nie przesadza..”. Zatkało mnie (serio) i zmieniłam sprawnie temat na temat użycia ścierek

      następnym razem pomyśl zanim coś powiesz...
    • beneficia Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 16:56
      Ola, wystarczy
      • healios Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:14
        Ale to nie ta sama kotka😄
        • beneficia Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 00:31
          Jeden pies xD
    • beata985 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 17:49
      Czytam i kombinuję o jaką odżywkę do włosów chodzi 😳🫣
    • aqua48 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:08
      alexis1121 napisała:

      > nie wiem co myśleć, więc zwracam się do was o pomoc.
      > mówię ludziom słowa, które najczęściej powtarzała mi mama, czyli-
      >„ Ola, w życiu trzeba myśleć”.
      > zmieniłam sprawnie temat na temat użycia ścierek,

      Moja dorada - słuchaj mamusi, pomału wprowadzaj jej słowa w czyn i na razie trzymaj się wyłącznie tematów których użycie sprawnie Ci idzie.
    • sitniczek Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:26
      Ochrystepanie. Tak! Ukarz ją
      • aankaa Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:35
        nie dostanie czekoladek na święta!
      • chatgris01 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 18:57
        Nahajem! Nahajem po białych plecach!
    • primula.alpicola Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 19:58
      Tak, zostałaś urażonoa.
      I co teraz zrobisz?
      • alexis1121 Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 20:01
        Chciałabym ją zwolnić pod wpływem emocji, ale nie mogę 😅
        • asia.sthm Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 20:08
          Zwolnij jà w afekcie a gówna z balkonu same się zeskrobià.
    • pani.asma Re: Odzywka pani do pomocy 14.04.26, 20:29
      Przesadziła zdecydowanie

      ja myślę że to była po prostu zawoluowans aluzja powinnaś zmienić psa na młodszego i zdrowszego ( te kokardki i doczepiane pasma z gofrownicy nie każdy zniesie )
      Myśli że nie jesteś inteligentna

      ja bym zaczęła od sprawdzenia jej mieszkania w tym rejestrze żeby zobaczyć czy nie ma długów bo ty ją będziesz mogła długo i boleśnie dręczyć
    • feniks_z_popiolu Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 06:52
      Odzywka - czyja? - Pani Alexis -do kogo? - do pomocy sprzątającej.
      Tak początkowo zrozumiałam tytuł wątku
      • iwles Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 10:41

        "Marysiu! Pan mówi" big_grinbig_grinbig_grin
        • asia.sthm Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 10:47
          iwles napisała:

          >
          > "Marysiu! Pan mówi" big_grinbig_grinbig_grin
          >


          Tu pani jest z zawodu.... trudno powiedzieć...
          Premium pozerkà bez ambicji?
    • conena Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 10:26
      no i po czekoladkach. czy "pomoc" jest świadoma konsekwencji?
    • palacinka2020 Re: Odzywka pani do pomocy 15.04.26, 15:51
      Urazona to zostala pano sprzatajaca. Po co zarzucasz jakimis fundacjami? Psa nikt nie zechce, chybaze rasowy. Kuzynka przygarnela znajde „na chwile”, nie zdolala go oddac przez 3 lata mimo ogloszen, az pies sam zdechl śmiercią naturalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka