Dodaj do ulubionych

Pies z hodowli czy ze schroniska

11.07.26, 11:03
W marcu pożegnałam swoją ukochaną, niemal 15-letnią sunię lhasa apso. Dojrzałam do kolejnego psa i tutaj mam dylemat: szczeniak z hodowli czy nieco starszy ze schroniska? Jestem teraz wolontariuszką w schronisku, więc jakiś tam ogląd mam. Pomoc psu w potrzebie to coś pięknego, budowanie razem relacji, zmienianie jego opinii o człowieku... W schornisku psów małych gabarytowo i młodych jednocześnie jest niewiele. Ponadto te psy często fdunkonują w trybie przetrwania i w domu mogą ujawnić całkiem inne cechy - troche to loteria. Mnie zależy na tym, by pies był mi towarzyszem także poza domem i wsparciem emocjonalnym. Jestem gotowa na inwestycję czasu i pienędzy, ale patrzę na siebie realistycznie i wiem, że mam pewne ograniczenia, choćby zdrowotne. Z drugiej strony - pies z hodowli też może okazać się chory albo mieć problemy behawioralne. Kwestia ceny nie jest całkiem bez znaczenia: dobre hodowle życzą sobie za szczeniaka nawet 10 tysięcy. Jakie są Wasze doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • mabel_mora Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 11:08
      juz byla, były takie jadki, tak, ze sama zdecyduj, badz z rodzina, przyjaciolkami
      albo wez 2 smile

    • heca007 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 11:14
      Będzie jatka tongue_out
      Ustal sobie jakie cechy są pożądane w przypadku psa, którego chcesz mieć w domu. Na jaką wielkość możesz sobie pozwolić przy swoich warunkach zdrowotnych i mieszkaniowych. A potem przeglądaj strony schronisk i fundacji. Jak nie znajdziesz żadnego, który skradnie twoje serce popatrz na dobre hodowle. Z tym, że jeśli nie stać cię na hodowlę która ma świetne opinie i wzbudza zaufanie to wróć do schroniska lub fundacji.
    • elinborg Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 11:36
      Jest jeszcze opcja- pies niechciany, prosto z domu.
      Tak, też można się naciąć, ale jest naprawdę wiele ogloszeń- ktoś zachorował, wyjeżdża- chce oddać psa w dobre ręce.
      Sama mam teraz takiego. Pies ponad roczny, z hodowli, nie mógł zostać w domu dotychczasowym. I jest nasz, wyprlnił miejsce po swoim poprzedniku, który odszedł niedawno.
      Znaleziony przez mojego męża na FB. Nie od razu, najpierw było parę nieudanych rozmów, dziwnych ludzi, ale się udało. I teraz cały czas wyswietlają się na FB takie psy do wzięcia. Chętnie bym przygarnęła jeszcze jednego, gdyby tylko była mozliwość🙁.
      • bazia_morska Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 11:51
        Bardzo dobra rada.
        • ophelia78 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 16:46
          Tez tak sądzę.
          Na fb bardzo często wyświetlają mi się takie ogłoszenia, najbardziej rozdzielają serce to o psach, których starszy właściciel poszedł do szpitala i juz nie wrócił...
    • celandine Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 12:07
      Mam trzy psy że schroniska i są perfekcyjne. Nie mają żadnych problemów. Poprzednio miałam psa straumatyzowanego ale wiedziałam o tym adoptując. Moja mama ma trzy psy rasowe z hodowli, wybierane długo pod kątem użytkowości, wyglądu i charakteru. Każdy ma poważny problem (jeden zdrowotny a dwa behawioralne). Tak więc hodowla niczego nie gwarantuje i można mieć pecha i tu o tu. Najlepiej chyba wziąć psa z domu tymczasowego od ludzi, którzy go znają i są uczciwi.
    • mizantropka65 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 12:37
      Ze znikąd.
    • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 12:45
      tylko hodowla:
      1) dla schronisk psy to biznes, więc z zasady dostaniesz psa chorego, problematycznego lub chorego psychicznie który robi im problemy
      2) tam gdzie nie ma biznesu będzie tak samo: oszalałe wolontariuszki i wolontariusze zechcą ci w pierwszej kolejności "z litości" wcisnąć psa chorego, problematycznego lub chorego psychicznie, a potem będą cię nachodzić i molestować

      a najlepiej to od kogoś za darmo, komu się rozmnożyły przypadkowo
      • jeste_m_sobie Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 13:14
        Jestem wolontariuszka, znam innych wolontariuszy i uważam, ze tak opinia jest krzywdzące. Dużo zależy pewnie od schroniska, alr tu, gdzie jestem, wszystkim zalezy na dopasowaniu psa i rodziny. Rzecz w tym, ze pewnych rzeczy nie wiadomo, a nie w ich celowym ukrywaniu.
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 14:46
        abria napisała:

        > tylko hodowla:
        > 1) dla schronisk psy to biznes,

        Nie kłam bezczelnie.

        > a najlepiej to od kogoś za darmo, komu się rozmnożyły przypadkowo

        Nie zachęcaj do popierania mnożenia bezdomności psiej, istoto nienawidząca psów bezinteresownie.
        • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 17:35
          10 lat temu, te kłamstwa wam jeszcze przechodzily

          obecnie, po wielu skandalach juz nikt w to nie wierzy, ze nie robicie na tym biznesu
          • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:25
            abria napisała:

            > obecnie, po wielu skandalach juz nikt w to nie wierzy, ze nie robicie na tym bi
            > znesu

            Opowiadasz banialuki - agresywne, jak to masz w zwyczaju, trolu.
            • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:35
              jedynym agresywnym trolem to ty tu jestes
              • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:49
                Tak tak, agresywny trolu.
                • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 20:26
                  tak tak agresywny trollu
                  • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 21:50
                    Jesteś tu doskonale znana. Nie musisz się aż tak reklamować.
                    • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 11:38
                      tak tak trollu
                      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 13:20
                        Ta dyskusja jest bez sensu. Od lat tu trolujesz i nie przestanę uważać, że jest inaczej tylko dlatego, że zaczniesz mnie nazywać trolem. Długo cię miałam wygaszoną, więc był spokój.
                        • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 14:12
                          z tego co widze, wszyscy maja tu z ciebie beke i twojego kundlofilstwa
                          • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 20:01
                            Jeśli widzisz wszystkich, to idź do psychiatry. Może cię przy okazji wyleczy z trolingu.
                            • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 08:33
                              no widze widze
      • basiastel Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 20:00
        Co za głupoty wypisujesz. Mamy trzeciego psa ze schroniska. Nikt nam niczego nie wciskał, nikt nie nachodził i nie molestował. To był wyłącznie nasz wybór. Wolontariusze sporo wiedzą o tych psach, można psiaka wcześniej poznać, chodząc z nim na spacery. To "z zasady dostaniesz......." to jakiś wydumany absurd.
    • czarna_kita Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 12:51
      Takiego jakiego Ty chcesz. Nam nic do tego i nie my powinniśmy tu o tym decydować. To Tobie ma pasować i Ty masz wybrać- a mozesz wybrać jak Ci sie podoba.
    • homohominilupus Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 13:10
      Nie kupuj psa.

      Wez z fundacji.
    • alpepe Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 13:19
      Mnie stać na psa z hodowli, nawet całe stado. Kupić i utrzymywać. Piszę to, by ktoś nie miał wątpliwości. W ub. roku wzięłam ogłaszaną na olx sukę ze schroniska w typie GP. Z prowincji, gdzie piękne krajobrazy i spokój. I sprowadziłam ją do Berlina. Niedługo będzie rok. Miałam jakie takie doświadczenie, ale i tak moja suka nie znała pomieszczeń, schodów, wind, każde trzaśnięcie drzwiami auta wywoływało u niej chęć ucieczki. Od tamtego czasu dużo się zmieniło na lepsze i nie żałuję, bo wzięłam psa, którego potrzebowała, a potrzebowałam dość dużego, o dużej potrzebie ruchu. I to mam. I jestem za tym, by rasy myśliwskie wygaszać, więc tu bym do hodowcy nie poszła, inna sprawa, że większość z nich to czynni myśliwi. Aha, jeszcze jedna sprawa. Moja suka na pewno nie wychowywała się w domu. Mimo to, owszem, zaraz na początku, ze stresu, nie sygnalizowała potrzeb, więc i kałuża się zdarzyła i dwójka na dywanie. Ale to w ciągu dwóch pierwszych tygodni i się to już nie powtórzyło. Jestem szczęśliwa ze swoim wyborem, nawet się rozglądam, może jeszcze jedną GP sobie dokoptuję schroniskową, dorosłą. Na pewno nie chciałabym na tym etapie szczeniaka, bo nauka czystości, jak się mieszka w mieście, jest upierdliwa. Aha, moja suka na początku oczywiście nam pogryzła klapki, przyjaciela córki hapsła zębami w czasie zabawy z ekscytacji. Jak ktoś nie zna psów, mógłby się przestraszyć. U mnie jej się zdarzyło, że o mało co, ale od razu zrozumiała, że nie można i przeszło. Gdybym miała małe dzieci, to bym się pewnie nie zdecydowała. Ale w mojej sytuacji dorosłych w domu, nie miałam problemu z tym, że ten pies jest trochę jeszcze nieokrzesany.
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 14:47
        alpepe napisała:

        > Na pewno nie chciałabym na tym etapie szczeniaka, bo nauka czystości, jak się m
        > ieszka w mieście, jest upierdliwa.

        Zgadzam się. Szczeniak znacznie dłużej by się uczył czystości, niż twój dorosły pies.
      • alpepe Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:29
        Aha, jedna rzecz. Nie brałabym psa, który jest przez wolontariuszy opisywany jako taki, który miałby być jedynakiem. Moja suka jest superzsocjalizowana, ma opanowaną świetnie psią mowę. Nie chciałabym psitulaka, którego musiałabym stale pilnować, by nie leciał z mordą i zębami do innych psów. Jest cała masa psów normalnych, a jak się mieszka w dość dużym mieście, to lepiej się nie brać za trudne przypadki. Już i tak mam czasem problem, jak nagle ktoś obok przejedzie autem z przyczepą i ta przyczepa nagle się zatłucze. Niepotrzebne mi gorsze problemy.
    • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 14:50
      Jak najbardziej możesz mieć gigantyczne problemy z psem z hodowli, jak kilkoro moich znajomych. Nawet bym się nie zastanawiała, tylko brała psa z odzysku, dzięki czemu któremuś pomożesz, ale przedtem bardzo mocno się zastanowiła, czego chcę, a czego nie chcę, i pogadała z doświadczonymi wolontariuszami a propos doboru zwierzęcia do twoich potrzeb. Dopuściłabym też wzięcie psa dorosłego (tzn. ja osobiście brałabym wyłącznie dorosłego).

      Wybór jest ogromny, od schronisk po domy tymczasowe, być może też część wolo schroniskowych z twojego schroniska powyciągało już jakieś psy do siebie na DT, są one doskonale znane i mogą ci je wydać, a sami zwolnią sobie miejsce na następnego psa.
      • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 17:36
        wręcz odwrotnie: wszyscy moi znajomi mieli gigantyczne problemy z psami ze schronisk

        a nikt z psem z hodowli (przy czym niektóre z tych hodowli były niezarejetrowane)
        • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:26
          Jesteś tak wiarygodnym trolem, ze w odróżnieniu od innych ufam każdemu twojemu słowu.
          • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:36
            idz do schroniska i wsadz glowe do klatki z amstafem
            • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:49
              Spadaj.
              • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 20:26
                te kity to przechodziły 10 lat temu: teraz sie wszyscy normalni ludzie juz na was poznali
                • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 21:49
                  Nie chrzań jak potłuczona.
                  • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 11:38
                    wychodzące co chwilę przekręty finansowe w schroniskach przeczą twoim slowom
                    • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 13:19
                      Istnieją patologiczne schroniska, których jest mniejszość. Najczęściej pobyt w nich jest opłacany jednorazowym ryczałtem, więc schronisku nie zależy na leczeniu ani dobrym żywieniu zwierząt. Największe i najbardziej znane zostały w końcu zlikwidowane (tj. zamknięte w dotychczasowej formie). Z nadal istniejących tym bardziej należy wyciągać zwierzęta. Całe środowisko prozwierzęce o nich wie, a jedyną realną przeszkodą w ich likwidacji jest to, że takie idiotyczne trole jak ty oraz cała rzesza niezbyt mądrych osób zachęca do nieprzygarniania zwierząt i jest dużo za dużo bezdomniaków w stosunku do ludzi i środków niezbędnych do zapewnienia im sensownej, niepatologicznej opieki.

                      Im bardziej w schroniskach będzie pusto, tym mniej będzie patologii.
                      • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 14:14
                        uśpijcie je jak nie macie co z nimi zrobic - a my nie potrzebujemy wciskania nam schroniskowych psow o wątpliwej psychice i uzerania sie potem jeszcze z wolontariuszkami
                        • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 20:00
                          abria napisała:

                          > uśpijcie je jak nie macie co z nimi zrobic

                          Równie dobrze sobie radzisz z trolowaniem, jak tragicznie z domyślnością. Mogę tak samo pousypiać psy schroniskowe jak i ty.

                          I okrutna idiotko, nie nawołuj jednych do rozmnażania, żeby innych następnie wzywać do usypiania.
                          • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 08:36
                            psy w schronisku to nie mój problem (tzn. moj, bo to ja place na nie podatki)

                            wy róbcie sobie z nimi co chcecie (możecie wysłać je do Danii na zjedzenie w zoo: "władze zaapelowały do właścicieli zwierząt domowych o oddanie im niechcianych pupili. Stworzenia nie trafiłyby jednak na wybiegi, ale stały się pokarmem dla mieszkających w zoo drapieżników") - a my wolimy hodowlane
                            • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 20:28
                              abria napisała:

                              > psy w schronisku to nie mój problem (tzn. moj, bo to ja place na nie podatki)

                              Więc po co namawiasz do wspierania rozmnażaczy? Przez to będziesz mieć więcej psów w schronisku na utrzymaniu. Logiki w twoim działaniu nie ma za grosz, poza logiką jątrzenia.
    • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 14:54
      Było, było wielokrotnie, ale powtórzę swoje zdanie w tym temacie:
      Odkąd mam mojego wariata wiem jedno, nigdy psa ze schroniska/po przejściach/z interwencji/z dziwnych warunków itd.... Nie, nie, i jeszcze raz nie.
      A ty, cóż, zrobisz jak uważasz, i cokolwiek nie zdecydujesz życzę ci powodzenia. Niech decyzja będzie dobra dla ciebie (i twojej rodziny).
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 14:56
        pepsi.only napisała:

        > Odkąd mam mojego wariata wiem jedno, nigdy psa ze schroniska/po przejściach/

        Po przejściach może być pies z hodowli z głupim właścicielem, a jedynym przejściem psa ze schroniska może być trafienie do schroniska, więc nie sklejaj psów ze schroniska z psami po przejściach, bo od razu widać, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz.
        • alpepe Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:06
          Niestety, tu się podpiszę. Oglądam sobie filmiki LSD, gdzie psy rasowe z papierami FCI były popsute przez właścicieli z powodu dużego chcenia, małej wiedzy i małej konsekwencji.
          • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:36
            A, ok.
            Ardzunie odpowiadasz, nie mnie, bo nieco zgłupiałam, że zgadzasz się, ale jednak ja nic nie pisałam o właścicielach, hodowlach, psach rasowych.
            (a laska od daaaawna wygaszona, dała się poznać w niejednym wątku, nie tylko schroniskowym- dyskusji z nią nie ma od daaawna).
            • alpepe Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 16:04
              Ardzuna ma swoje Ecken und Kanten, jak to się mowi po niemiecku. Ja też nieraz się z nią starłam. Pierwszego mojego psa miałam z hodowli FCI i to był świetny wybór wtedy. Nie ma dnia, bym nie tęskniła za moją cavi. Ale cavalier nie spełniałby teraz warunków brzegowych, a ja chciałam też dać dom psu, który miałby ze mną dobre życie. I oczywiście moja upasiona gończa pewnie ma inne zdanie na ten temat, kiedy jej ucinam żarcie, ale jest wybiegana, wyniuchana, wybawiona, zmęczona i nawet jeśli może tylko krótko potarzać się w trawie, bo nie mam domu z ogrodem, to szczęśliwa. Psim szczęściem.
              • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 16:24
                „Ecken und Kanten” - ładne, nie znałam
        • abria Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 11:59
          Po przejściach może być pies z hodowli z głupim właścicielem,

          Nie: po przejściach to są zawsze psy ze schronisk. Do tego wolontariusze z zaburzoną percepcją i empatią i potem katastrofa gotowa.
          • kocynder Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:31
            Abria, w tym temacie z ardzuną nie ma co rozmawiać, ona ma pod tym względem fioła. Jeśli nawet napiszesz o swoich doświadczeniach, to się dowiesz, że kłamiesz, bo wcale tak nie było. big_grin
            • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 13:21
              Za mądra to ty nadal nie jesteś. Nie ma sensu ze mną o tym rozmawiać, pisząc oczywiste kłamstwa, bo w odróżnieniu od ciebie i trola mam jakieś własne doświadczenie w tym temacie.
        • kotejka Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:46
          Zgadzam się. Pies to zawsze loteria czy z hodowli - tam tez jest duzo patologii, czy ze schroniska. To zywe stworzenie i jest jakie jest, pewne cechy po prostu juz ma, a pewne mozna wypracowac. Znam cudne schroniskowe psiaki i niestety problemowe z hodowli. Ja akurat uwazam, ze tyle jest psiego i kociego nieszczęsci, ze jesli mozna choc jedno takie zycie uczynic lepszym to warto to zrobic i cala moja ekipa - pies i 3 koty sa po prostu przygarniete
      • homohominilupus Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:05
        2 przypadki psów rasowych, bliskie mi osoby kupily psy z dobrych hodowli, obydwa psy lękliwe, jeden dodatkowo agresywny (agresja wynika ze strachu), behawiorysta w obu przypadkach nie pomógł za bardzo.

        To szkodliwy mit, ze adoptowany pies bedzie zawsze z problemami.
        • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:38
          Mit, nie mit,
          a dla mnie to aktualna rzeczywistość, i długie jeszcze lata przed nami. Mogę uśpić, ale nie chcę.
          • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 17:18
            Mhm, i wszystkie 700 psów, które masz aktualnie ze schroniska, są z problemami, a wszystkie 700 z hodowli, które również masz aktualnie, są bez problemów.

            Zawsze jakiś się może trafić z problemami ze schroniska, podobnie jak może się trafić z problemami z hodowli i to mit jak złoto, że z hodowli są bezproblemowe, a ze schroniska "po przejściach". I poza wszystkim, pies problemowy mógł nie mieć żadnych "przejść", a pies z "przejściami" może być bezproblemowy - zarówno z hodowli, jak i z adopcji.
        • celandine Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 17:18
          Moja matka ma Springera z rage syndrom z hodowli...to dopiero jest jazda. Pies praktycznie powinien być uśpiony moim zdaniem. Hodowca w końcu wyznał, że babcia psa też to miała ale owszem rozmnożył, bo suka z tytułami.
          • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:43
            Nie wiem co napisać... zabrakło mi słów, by to skomentować.
            • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:51
              Niestety nie jest to pierwszy tego typu przypadek, o którym słyszałam. Mnożenie zwierząt bez odpowiednich cech charakterologicznych jest spotykane w prawdziwych hodowlach, o ile zewnętrzne cechy rasy są dobre.
              • celandine Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 19:50
                Pierwszy pies mojej mamy, Golden, po którego jechała do jakiejś super super hodowli niby na Węgry, miał dysplazję, natomiast Cavalier to już najgorszą rzeczą, syringomielię, mózg temu biednemu, uszkodzonemu zwierzęciu eksplodował w czaszce,.pies na silnych sterydach,.w końcu uśpiony, hodowla FCI, znana,.jak mama napisała o tym na forum rasy to ją zablokowali od razu, bo oni się kryją nawzajem.
                Wolę sto razy moje psy że schroniska, wiem, że pewnie miałam szczęście ale takich bym nie znalazła w żadnej hodowli
                • nenia1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 22:06
                  celandine napisała:

                  > Pierwszy pies mojej mamy, Golden, po którego jechała do jakiejś super super hod
                  > owli niby na Węgry, miał dysplazję, natomiast Cavalier (...)
                  > Wolę sto razy moje psy że schroniska, wiem, że pewnie miałam szczęście ale taki
                  > ch bym nie znalazła w żadnej hodowli

                  Ale prawda jest taka, że twoja mama wybierała nienaturalne rasy, a już szczególnie cavalier, który jest ofiarą mody na "dziecięce" rysy i skracanie pyszczków. Problem w tym, że w takim wątkach wrzuca się wszystko do jednego worka. Również rasy naturalne, zdrowe. Mnie się ogólnie te wszystkie silniej modyfikowane rasy nie podobają i uważam, że w to powinno wejść prawo. Powinien być zakaz takiego nienaturalnego ingerowania, które powoduje cierpienie zwierząt. Te wszystkie mopsy, cavaliery, buldożki.

                  Ale już np. owczarek belgijski to wspaniała rasa użytkowa.
                  • login-zajety321 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 11:35
                    Golden nie jest naturalną rasa??
                    Już pomijam ten wcześniejszy wpis o tej dysplazji - akurat dysplazja może być też często nabyta, także nie zrzucalsnym na hodowlę, bez przesady
                    • nenia1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 21:57
                      login-zajety321 napisała:

                      > Golden nie jest naturalną rasa??

                      nie jest.
          • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 18:45
            Oczywiście solidaryzuję się z twoją mamą, i ślę dobre myśli.
            • celandine Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 19:52
              W ogóle nie wiadomo, co z tą suką zrobić, jest piękna, inteligentna tylko tak raz na kilka miesięcy ma atak i próbuje rozszarpać wszystko dookoła, to jest straszne, moim zdaniem trzeba uśpić. Nie mogę odwiedzić mamy w domu, bo się boję o dzieci.
              • bona.sforza Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 15:08
                Znałam takiego psa, wiele lat temu, ale dopiero dzisiaj zrozumiałam co to bylo. To byl piękny cocker spaniel, który miewał napady wściekłości i nic do niego nie docierało, najpierw sztywnial i jego oczy robiły sie dziwne.
                Pogryzł kilka osób z rodziny, łącznie ze swoją wlaścicielką, jak byl u mojej babci to bałam sie przejść do kuchni - a on uwielbiał leżeć na wejściu do kuchni.
                Wtedy myśleliśmy, ze to kwestia błędów wychowawczych.
    • bernadetta-pijaczka Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 15:44
      Długo miałam psy z hodowli, dzis mam ze schronisk. Sama musisz zdecydować, co Ci bardziej pasuje. Jeśli o mnie chodzi, przed zabraniem psa ze schroniska sprawdzałam jego cechy charakteru, jaki ma stosunek do dzieci. Ze schroniskowymi psami nie miałam żądnych problemów, choć każde z nich było po przejściach.
      Co do szczeniaka z hodowli, tu już zależy wszystko od wychowania i genów.
    • pupu111 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 16:18
      Absolutnie ani jedno ani drugie. Jakbym chciala pieska, szukalabym ogłoszeń oddam w dobre ręce, tak pisza ludzie, którzy mają do wydania kundelki szczeniaki. Raz mialam rasowego psa, byl piekny, ...i mial wszystkie mozliwe choroby do tego cos z psychika, znormalnial w wieku ok. 8 lat, a rok później zmarł na raka. Nie miałabym sily ani chęci na użeranie się z wolontariuszami od schronisk czy z psami, które od wieloletniego pobytu w klatce postradaly zmysły, ale jak ktoś chce to nikt nie broni.
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 17:19
        Wątkodawczyni sama jest wolontariuszką ze schroniska, więc jej nie obrażaj wypisywaniem o użeraniu się z wolontariuszami. I nie popieraj mnożenia bezdomności, dość już mamy bezdomnych psów, żeby nagradzać bezmyślnych rozmnażaczy. Szczeniak ze schroniska też jest od rozmnażacza, ale został wyrzucony i ratuje się go bez związku z nakręcaniem dalszego rozmnażania.
        • tilmen1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 22:00
          Nie wiem kim jest wątkodawczyni, mam prawo pisac co sądzę, to ty tutaj wszystkich obrazasz. . Mnożenie psów nierasowych ma duzo większy sens niz rasowych bo te drugie sa hodowane wsobnie i chorują. Obecnie sie kastruje i sterylizuje coraz wiecej psów, a twoje poglądy sa juz zupełnie nieprzystające do obecnych czasów, żeby nie uzywac brzydszych słów bo mi post skasują. Niedługo o takie pieski kundelki które ktos rozmnozyl przypadkowo ludzie się beda zabijac.
          • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 22:06
            tilmen1 napisał(a):

            > ch obrazasz. . Mnożenie psów nierasowych ma duzo większy sens niz rasowych

            Mnożenie psów nierasowych nie ma żadnego sensu, chyba że nienawidzisz psów i zależy ci na tym, żeby więcej cierpiały - wtedy proszę bardzo, ale musisz liczyć się z krytyką (i to nie jest żadne obrażanie, po prostu zwykłe stwierdzenie, że jesteś bezlitosna wobec tych niewinnych, zależnych od nas w pełni, ufnych istot).

            > ów, żeby nie uzywac brzydszych słów bo mi post skasują. Niedługo o takie piesk
            > i kundelki które ktos rozmnozyl przypadkowo ludzie się beda zabijac.

            Na razie takie pieski i kundelki wsadzają do dożywotnich więzień, zwanych schroniskami, w których siedzą z przejmująco smutnymi oczami całymi latami, najczęściej nie wychodząc nawet na spacery. Bo jest ich za dużo. Tego właśnie życzysz jeszcze większej liczbie psów niż teraz.

            Z powodzią nie walczy się dolewaniem wody, wbij to sobie do głowy.
            • tilmen1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 22:26
              Ja lubię psy nierasowe i dla mnie maja jak największy sens, takze ich mnożenie, jak nie lubisz psów, to przestan udawac amatorkę zwierząt, wypisując te głupoty, bo im tylko robisz krzywdę. Do schronisk trafiają rózne psy, nie tylko nierasowe, i jedno do drugiego ma się jak piernik do wiatraka.
              • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 23:28
                tilmen1 napisał(a):

                > Ja lubię psy nierasowe i dla mnie maja jak największy sens

                Więc je przygarniaj, a nie namawiaj do rozmnażania. Bo jeśli namawiasz do rozmnażania, to znaczy, że chcesz je dręczyć, w jak największej, pomnożonej liczbie. Psów jest już obecnie duży nadmiar.
    • nenia1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 11.07.26, 20:20
      no to jak jesteś wolontariuszką to wiesz, że do schroniska trafiają również psy, których właściciele zmarli. Wcale nie muszę być w schronisku długo. W "moim" schronisku bardzo różnie to wygląda, zdarza się i to wcale nie tak rzadko że pies idzie do adopcji po 2 tygodniach od przejścia kwarantanny. Faktem jest, że nie ma dużo młodych i małych, ale nie że nie ma wcale. W tej chwili nawet jest u nas mała suczka, młodziutka i to zapewne będzie moment jak pójdzie. Z drugiej strony ja nie mam zdania, że tylko pies ze schroniska. Dobra, legalna hodowla to też źródło etycznego pozyskania psa, zwłaszcza że psy o określonych rasach służą ludziom niewidomym czy w policji.
      Przy obecnej polityce psy w schroniskach stale będą, niezależnie od tego czy istnieją hodowle legalne. Na pewno rasa zwiększa prawdopodobieństwo określonych cech, więc rasowy pies czy kot jest bardziej przewidywalny (oczywiście nie w 100%).
      Koniecznie jest całkowite wygaszenie przypadkowego rozmnażania kundelków w gospodarstwach domowych i wszelkich pseudohodowli, a nie likwidacja wszystkich legalnych. Ale w Polsce zamiast skupiać się i ostro walczyć o to pierwsze najlepiej bić pianę o to drugie.
      • kocynder Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:16
        100/100
    • nieobiektywnie Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 11:50
      Z dobrej hodowli. Schronisko to dla mnie zbyt duże ryzyko i nie czuję się gotowa na takie wyzwanie. Jest większa szansa, że trafi się pies z problemami behawioralnymi po trudnych przejściach, a nie każdy ma ocean cierpliwości, doświadczenie i mnóstwo wolnego czasu, żeby z takim psem pracować.

      Irytuje mnie też powszechne nawoływanie, że każdy powinien adoptować psa ze schroniska. Te internetowe trendy są nieodpowiedzialne. Adopcja jak najbardziej ma sens, ale przede wszystkim dla osób, które mają doświadczenie z psami, dużo czasu, są w stanie poświęcić zwierzęciu naprawdę sporo uwagi i w razie potrzeby pracować z nim miesiącami. To zupełnie inna sytuacja niż u kogoś, kto normalnie pracuje, ma rodzinę, życie towarzyskie, wyjeżdża na wakacje i po prostu chce mieć psa jako towarzysza i nie jest gotowy na pełnoetatowy obowiązek.

      Nie uważam, że jest w tym cokolwiek złego kupowanie psów z hodowli. Każdy powinien dobrać psa do swoich możliwości, a nie kierować się poczuciem, że tak wypada bo takie są trendy w internecie.
      • partytura2026 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 09:55
        Zgadzam się z tym. I wcale się nie dziwię, że nasz adopciak wracał do schroniska, bo ludzie sobie nie radzili. Przez chwilę sama załapałam taką bezsilność, że o tym pomyślałam, zwłaszcza że schronisko dało nam na ten zwrot przestrzeń i absolutną akceptację.
        Teraz jest dobrze.
        Ale wymaga zaangażowania, cierpliwości, siły i nie oszukujmy się - środków finansowych (wet, behawiorysta, zniszczenia mebli 🫣).
        Odradzałabym adopcję ludziom z małymi dziećmi. Zdecydowanie.
        Nawet mały pies może ugryźć, może być nieprzewidywalny i zwyczajnie niezrównoważony psychicznie.
        Natomiast radość z obserwacji postępów w zachowaniu, odzyskiwania stabilności i radości psa - ogromna.
        Bardzo mądrze powiedział mi behawiorysta, że ludzie adoptują licząc na wdzięczność zwierzęcia i bywają rozczarowani, bo zdarza się, że zamiast wdzięczności otrzymują zgoła coś innego.
        I że to musi być przemyślana decyzja. Zupełnie jak przy decydowaniu się na dziecko.
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 19:58
        nieobiektywnie napisała:

        > Irytuje mnie też powszechne nawoływanie, że każdy powinien adoptować psa ze sch
        > roniska.

        Nie ma takiego nawoływania, więc wyruguj je ze swojej głowy, bo istnieje tylko tam.
        Nawołuje się ludzi do adoptowania, ale niekoniecznie ze schroniska. Są też domy tymczasowe, w których psów jest mniej i w warunkach domowych, są więc znacznie lepiej znane i każdy, kto się boi wziąć psa ze schroniska, może udać się do domu tymczasowego.
        • nieobiektywnie Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 14:21
          ardzuna napisała:

          > nieobiektywnie napisała:
          >
          > > Irytuje mnie też powszechne nawoływanie, że każdy powinien adoptować psa
          > ze sch
          > > roniska.
          >
          > Nie ma takiego nawoływania, więc wyruguj je ze swojej głowy, bo istnieje tylko
          > tam.
          > Nawołuje się ludzi do adoptowania, ale niekoniecznie ze schroniska. Są też domy
          > tymczasowe, w których psów jest mniej i w warunkach domowych, są więc znacznie
          > lepiej znane i każdy, kto się boi wziąć psa ze schroniska, może udać się do do
          > mu tymczasowego.


          Nawołuje, nawołuje, a potem ostro ocenia jeśli kogoś ta adopcja przerośnie.

          Np tak: Byłam świadkiem niezliczonych idiotycznych zwrotów z adopcji, które nic nie miały wspólnego z niczyim bezpieczeństwem (poza bezpieczeństwem dla zwracanego zwierzęcia, na co wpływały ujemnie) i tylko nielicznych, które jakoś można było zrozumieć.


          Po co komu taki kłopot, wytykanie palcami i ocenianie przez obcych?
          • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 20:26
            nieobiektywnie napisała:

            > Nawołuje, nawołuje, a potem ostro ocenia jeśli kogoś ta adopcja przerośnie.

            Ciebie przerosło przeczytanie jednego postu, więc zasługujesz ze wszech miar na bycie ostro ocenioną. Nawołuje się do przygarniania bezdomnych zwierząt, a nie do adopcji ze schroniska. Adopcje ze schroniska to podzbiór przygarniania bezdomnych zwierząt.

            > Po co komu taki kłopot, wytykanie palcami i ocenianie przez obcych?

            Ktoś, kto chce traktować żywe istoty jak zabawkę, powinien trzymać się z daleka od każdego żywego zwierzęcia, z hodowli także. Hodowcy też oceniają porzucających zakupione zwierzęta. Negatywnie. I też są obcy.
      • bona.sforza Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 15:20
        Problem w tym, ze mało ktora rasa niewiele wymaga. Ludzie kupują psa z hodowli, a potem okazuje się, ze to nie pluszowa maskotka, tylko np. border collie, który potrzebuje opieki na cały etat w pierwszych latach życia.
        Więc tutaj nie kwestią jest skąd, a jakiego. I tak, fajnie by bylo gdyby to byl dorosły pies, już nauczony pewnych kwestii, z miejsca w którym ludzie mogl8by coś powiedzieć na jego temat. A czy to hodowla, schronisko, czy dom tymczasowy, to kwestia drugorzędna.
    • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:14
      Nie ma się nad czym zastanawiać. Schronisko czy dom tymczasowy. Ja mam psiaka takiego złapanego przy trasie, później schronisko, później dom tymczasowy blisko mnie. Psa opisano z jego wadami I zaletami, co w tym było istotne - przyjazny wobec ludzi. Niczego nie żałuj. To była jedna z najlepszych decyzji w nim życiu. Pewne trudy były, ale mniejsze niż się nawet spodziewałam. Sporo osób w głowę się stukał, co ja chcę zrobić. Szkoda, że tyle się mówi o złych adopcjach, natomiast mało o udanych. Kupiłam grubą książkę o psach, żeby jego zrozumieć, i nauczyc zasad w domu z szacunkiem do niego. To też warte wspomnienia.
      • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:38
        klaramara33 napisała:

        > Nie ma się nad czym zastanawiać. Schronisko czy dom tymczasowy. Ja mam psiaka
        > takiego złapanego przy trasie, później schronisko, później dom tymczasowy blisk
        > o mnie. Psa opisano z jego wadami I zaletami, co w tym było istotne - przyjazny
        > wobec ludzi. Niczego nie żałuj. To była jedna z najlepszych decyzji w nim życi
        > u. Pewne trudy były, ale mniejsze niż się nawet spodziewałam. Sporo osób w gł
        > owę się stukał, co ja chcę zrobić. Szkoda, że tyle się mówi o złych adopcjach,
        > natomiast mało o udanych. Kupiłam grubą książkę o psach, żeby jego zrozumieć, i
        > nauczyc zasad w domu z szacunkiem do niego. To też warte wspomnienia.
        Miało być, że niczego nie żałuję. Nasz psiak z dijest bardzo kochany, oddany I mądry. Ma wszystkie cudowne cechy jakie przypisuje się psom. On za rodziną w ogień poszedłby. Kocha z nami spędzać czas, i szanuje nasze granice. Potrzebuję bardzo o dużo ruchu, ale ja mam czas zwykle na długi spacer. Jeszcze bieganie przy rowerze dochodzi. Jest kundelkiem średniej wielkości . Nie choruje.
      • pepsi.only Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:55
        klaramara33 napisała:

        > Szkoda, że tyle się mówi o złych adopcjach,
        > natomiast mało o udanych.

        Przeciwnie. O dobrych adopcjach mówi się.
        O tych nieudanych prawie wcale, a jeśli już, to często tonem atakującym ludzi, którzy chcieli dobrze, ale nie podołali opiece nad takim zwierzakiem. A przecież nie chodzi tu tylko o niedogodności czy poświęcony czas-
        na szali bywa też bezpieczeństwo innych domowników.
        • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 13:27
          pepsi.only napisała:

          > Przeciwnie. O dobrych adopcjach mówi się.
          > O tych nieudanych prawie wcale,

          Bynajmniej. Cały czas kłapie się paszczą o rzekomych przejściach psów i kotów ze schronisk, powtarzając, co powiedział wuj Zdzisio przy grillu, a wujowi Zdzisiowi powiedział to stryj Wiesio i już są obaj pewni, że powtarzają świętą prawdę.

          Wszyscy to klepią bez opamiętania, nawet w tym wątku. Nikt za to nie mówi o tym, że na przykład zwierzęta dorosłe z adopcji często cudownie się odnajdują w domu, najczęściej nie mają żadnych problemów, a jeśli trzeba je do czegoś przyuczyć, to jest to znacznie mniej kłopotliwe niż wychowanie szczeniaka (także z hodowli).

          Za to praktycznie wcale nie mówi się o nieudanych zakupach z hodowli.

          a jeśli już, to często tonem atakującym ludzi,
          > którzy chcieli dobrze, ale nie podołali opiece nad takim zwierzakiem.

          Byłam świadkiem niezliczonych idiotycznych zwrotów z adopcji, które nic nie miały wspólnego z niczyim bezpieczeństwem (poza bezpieczeństwem dla zwracanego zwierzęcia, na co wpływały ujemnie) i tylko nielicznych, które jakoś można było zrozumieć.
          • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 15:34

            > Za to praktycznie wcale nie mówi się o nieudanych zakupach z hodowli.
            >
            > a jeśli już, to często tonem atakującym ludzi,
            > > którzy chcieli dobrze, ale nie podołali opiece nad takim zwierzakiem.
            >
            > Byłam świadkiem niezliczonych idiotycznych zwrotów z adopcji, które nic nie mia
            > ły wspólnego z niczyim bezpieczeństwem (poza bezpieczeństwem dla zwracanego zwi
            > erzęcia, na co wpływały ujemnie) i tylko nielicznych, które jakoś można było zr
            > ozumieć.
            Moj pewien znajomy, usłysząwszy zee ja chcę adoptować, ostrzegał z kilku powodów po kilka razy bo on słyszał, t to take wielkie problemy ludzie mają. Teraz on ma więcej klopotów ze swoim boksrekiem francuskim z powodów zdrowotnych, niż ja ze swoim ogolnie. Inna znajoma retrivera kupiła z nivby wspaniałej hodowli. Niestety piesek cierpi na zwyrodnienie stawów i jeszcze czasem na inne choroby. Ona twierdzi że została oszukana , że niby tak super dbają o hodowlę, gdyż to wady genetyczne.
            • kocynder Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 15:58
              No, jeżeli kupił rasowego z rodowodem "bokserka francuskiego" to nie wątpię, że ma problemy, bo takiej rasy po prostu nie ma, czyli kupił nie wiadomo co od pseudo hodowcy...
              • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 16:54
                Buldog francuski
                • nieobiektywnie Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 14:38
                  klaramara33 napisała:

                  > Buldog francuski

                  50-70% psów tej rasy ma problemy z oddychaniem. Co czwarty ma problemy z alergiami i problemy skórne. Natomiast praktycznie 80% suk tej rasy rodzi przez cesarskie cięcie. Ta rasa powinna być wygaszona bo kupno takiego psa to męczarnia dla zwierzaka i dla i 100% problemów dla kupującego więc akurat jeżeli chodzi o tę rasę to było to do przewidzenia że będą problemy. Problemy są właściwie gwarantowane.
                  • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 15:23
                    nieobiektywnie napisała:

                    > klaramara33 napisała:
                    >
                    > > Buldog francuski
                    >
                    > 50-70% psów tej rasy ma problemy z oddychaniem. Co czwarty ma problemy z alergi
                    > ami i problemy skórne. Natomiast praktycznie 80% suk tej rasy rodzi przez cesar
                    > skie cięcie. Ta rasa powinna być wygaszona bo kupno takiego psa to męczarnia dl
                    > a zwierzaka i dla i 100% problemów dla kupującego więc akurat jeżeli chodzi o t
                    > ę rasę to było to do przewidzenia że będą problemy. Problemy są właściwie gwara
                    > ntowane.
                    >
                    >
                    No widzisz a kolega myślal,że tylko przy adopciakach ludzie mają problemy. Mój mąz jak jego posłuchał, to stwerdził,że jednak nie chce psa, przez co znowu go musiałam przekonywać. Teraz mój mąż jest również bardzo zadowlony z psa, i widzi jak tamten znajomy ma problemy , który nas przestrzegał, a my nie. No więc tak naprawde nigdy nie waidomo co nas czeka.
                    • nenia1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 15:44
                      klaramara33 napisała:

                      > >
                      > No widzisz a kolega myślal,że tylko przy adopciakach ludzie mają problemy.

                      wybacz, ale twój kolega za dużo nie myślał, żeby nie powiedzieć dosadniej. Kupowanie tak zdegenerowanej rasy nie świadczy o zbyt dużym myśleniu. Natomiast potwierdza też to o czym wyżej pisałam. Część osób wrzuca wszystkie rasy do jednego worka, a tymczasem pies rasowy to nie jest jeden symboliczny pies rasowy, a wiele różnych psów z różnych ras, również ras zdrowych i użytkowych. Niczego nie umniejszając kundelkom ale np. w policji czy w asyście osób niewidomych wykorzystuje się psy rasowe. Ale nie są to mopsy czy buldożki francuskie, tylko np owczarki belgijski. Dlaczego? Bo co by tu nie pisać rasa jest po prostu bardziej przewidywalna. Co znowu nie znaczy, że każdy pies z danej rasy jest w 100% taki sam.

                      Chodzi mi o to, że podział "pies rasowy" vs "pies nierasowy" to jest bardzo uproszczony podział. Rasy, szczególnie te wystawowe faktycznie bywają niestety zniekształcane przez człowieka, który szuka "nietypowego wyglądu" a to kończy się problemami zdrowotnymi danej rasy. Takich ras się po prostu nie powinno kupować, bo to wspieranie eksperymentów przez które zwierzęta cierpią.
                      • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 16:22

                        >
                        > Chodzi mi o to, że podział "pies rasowy" vs "pies nierasowy" to jest bardzo upr
                        > oszczony podział. Rasy, szczególnie te wystawowe faktycznie bywają niestety zni
                        > ekształcane przez człowieka, który szuka "nietypowego wyglądu" a to kończy się
                        > problemami zdrowotnymi danej rasy. Takich ras się po prostu nie powinno kupować
                        > , bo to wspieranie eksperymentów przez które zwierzęta cierpią.
                        O to ja wiem,że są rasy obiążone gentycznie. Wiem,że nie mysłał, ale nie jestem typem,żeby komuś wmawiać co ma robić. Sam się przekonał. Ja teżmu mwóiłam o obciązeniu genetycznym bo jestem wieką przeciwniczką hodowli psów obciązonych gentycznie. Tak naprwdę większośc ras ma jakiśe obiążenia z racji małego miksu genów.
                        • nenia1 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 16:46
                          klaramara33 napisała:

                          > Tak naprwdę większośc ras ma jakiśe obiążenia z racji małego miksu ge
                          > nów.

                          Psy rasowe są bardziej narażone na określone choroby dziedziczne niż psy o mieszanym pochodzeniu.
                          Rasy są bardziej zbadane genetycznie i wiadomo, na jakie choroby może dana rasa zapaść. Co ma też pewien
                          plus, ponieważ wiesz na co ewentualnie wcześniej zwracać uwagę i jakie badania wykonać.

                          Ale różnice są duże między rasami i nie można powiedzieć, że każdy pies rasowy jest mniej zdrowy od każdego kundelka.
                          • klaramara33 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 15.07.26, 09:42
                            nenia1 napisała:


                            > Ale różnice są duże między rasami i nie można powiedzieć, że każdy pies rasowy
                            > jest mniej zdrowy od każdego kundelka.
                            No tak zgadzam się,i najzdrowsze rasy, to te najbliższe naturalnemu wilczemu wyglądowi. Absolutnie nie pwoinno się skracać pysków, sierści itp.
    • wicehrabia_julian Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 12:24
      jeste_m_sobie napisał(a):

      > W marcu pożegnałam swoją ukochaną, niemal 15-letnią sunię lhasa apso. Dojrzałam
      > do kolejnego psa

      świat czeka na to byś dojrzała do nieposiadania psa wcale

      > Mnie zależy na tym, by
      > pies był mi towarzyszem także poza domem i wsparciem emocjonalnym.

      pies to nie zabawka ani tampon na emocjonalne deficyty - kiedy wreszcie psiarze rozglądną się dookoła i zobaczą, że psów jest zdecydowanie za dużo?
      • ardzuna Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 13:22
        wicehrabia_julian napisał:

        > świat czeka na to byś dojrzała do nieposiadania psa wcale

        Nie jesteś światem.
      • maly_fiolek Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 14:06
        pies to nie zabawka ani tampon na emocjonalne deficyty
        Masz rację. Pies to zwierzę gospodarskie, do pilnowania obejścia. Ma płoszyć szkodniki typu kuna. Pomaga przeciw złodziejom.
    • magdulecp Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 12.07.26, 14:05
      Wzięłam szczeniaka z fundacji. Jest ze mną 8 lat i nie widzę żadnej różnicy między poprzednia z rodowodem a obecna bez. Jest cudowna, a dużo zmian w naszym wspólnym życiu się zadziało.
    • maly_fiolek Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 14:05
      Tylko i wyłącznie ze schroniska (ale nie z Palucha!), i tylko i wyłącznie kundel.
      Kundle zdecydowanie mniej chorują (koszt weterynarza jest niewielki), dobrze pilnują domu, płoszą/eliminują wszystko co chce nam zniszczyć dom (kuny, szczury), dobrze znoszą warunki zewnętrzne.
    • ponis1990 Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 13.07.26, 15:17
      Myślę, że już zdecydowałaś, że pies z hodowli smile Ja tam nie potępiam ani jednej ani drugiej opcji.
    • wena-suela Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 09:21
      Mam psa z hodowli, to cavalier king charles spaniel. Jest uroczy i przekochany ale albo nie umieliśmy go wychować, albo trafił się trudniejszy egzemplarz, bo wcale nie jest słodkim przytulakiem. Rzadko pozwala na dotyk. W zasadzie daje się tylko (z grubsza) wyczesać, przemycie oczu już jest problemem, wyciagnięcie czegoś z futerka niemożliwe, podobnie obejrzenie łap gdy cos mu się przyczepi. Warczy, potrafi ugryźć. Sika w domu, pomimo tego że ma 3 solidne spacery na dobę i stały dostęp do ogrodu. Gdyby był adopciakiem, pewno problemy byłyby wiązane z jego wcześniejszymi doświadczeniami. Mam też kotkę ze schroniska. Przeurocze, wdzięczne stworzenie, zupełnie bezproblemowe. Przyszłości nie przewidziszsmile
      • alpepe Re: Pies z hodowli czy ze schroniska 14.07.26, 09:29
        Może go boli? Moja też po piętnastu minutach rozczesywania uznawała, że wizyta fryzjerska dobiegła końca i chowała się pod stół.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka