jeste_m_sobie
11.07.26, 11:03
W marcu pożegnałam swoją ukochaną, niemal 15-letnią sunię lhasa apso. Dojrzałam do kolejnego psa i tutaj mam dylemat: szczeniak z hodowli czy nieco starszy ze schroniska? Jestem teraz wolontariuszką w schronisku, więc jakiś tam ogląd mam. Pomoc psu w potrzebie to coś pięknego, budowanie razem relacji, zmienianie jego opinii o człowieku... W schornisku psów małych gabarytowo i młodych jednocześnie jest niewiele. Ponadto te psy często fdunkonują w trybie przetrwania i w domu mogą ujawnić całkiem inne cechy - troche to loteria. Mnie zależy na tym, by pies był mi towarzyszem także poza domem i wsparciem emocjonalnym. Jestem gotowa na inwestycję czasu i pienędzy, ale patrzę na siebie realistycznie i wiem, że mam pewne ograniczenia, choćby zdrowotne. Z drugiej strony - pies z hodowli też może okazać się chory albo mieć problemy behawioralne. Kwestia ceny nie jest całkiem bez znaczenia: dobre hodowle życzą sobie za szczeniaka nawet 10 tysięcy. Jakie są Wasze doświadczenia?