Dodaj do ulubionych

Kto ma dziś doła?

24.01.05, 12:55
Według naukowców dzis jest najbardziej przygnebiający dzień w roku. Po
przeczytaniu tego juz nie mam watpliwości ,że mam dzis dołasad
Jak radzicie sobie z takimi dniami, kiedy wydaje Wam się,że macie tyyyle
problemów do rozwiązania, czujecie jakiś nieuzasadniony lęk itd?
Obserwuj wątek
    • kubusala Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 12:58
      Tylko mi nie piszcie,że do fryzjera mam isc itd..bo na obecna chwile nie mam
      nawet na pilniczek do paznokcismile
    • sowa_hu_hu Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:01
      ja ogólnie mam duzo takich dni sad jestem pesymistką chyba... dziś np. cały czas
      mysle o ludziach którzy mnie skrzywdzili i zawiedli - często mam takie
      myslenice - i chociaz wiem że nie nalezy sie nakręcać to nierzadko nie potrafie
      przestać myslec o tych przykrych dla mnie sprawach...
      tak to jest - kiedy zaczynam myslec o pewnych dwóch osobach to łapie doła na
      maxa sad wiadomo robie w domu to co trzeba zrobić (np. teraz robie galaretke z
      owocami smile ale myślami jestem gdzies daleko... i się zadręczam...
      taka już jestem masochistka!
      i dziś też mam taki własnie dzień...

      dlatego pozdrawiam wszystkie zdołowane - oby jutro było lepiej smile
    • oluncia Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:01
      No to witaj w klubie. Wlasnie postanowilam sie wyprowadzic, powiesic siebie lub
      jego a jeszcze lepiej jego mamusie, dola mam stad do ksiezyca buuuuuuuuu.
      Pozdrawiam Ola
      P.S. na pilniczek tez nie mam moze zaczne obgryzac?smile
      • sowa_hu_hu Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:03
        zakupy to dobry "naprawiacz" samopoczucia - ale - jak sie już człowiek
        nacieszy - to wszystko wraca jak bumerang...

        i jak tu rzucic palenie w takim stresie smile
      • mamciama Re: Kto ma dziś doła? 25.01.05, 13:06
        Dobry temat!Mialam wlasnie tak napisac...Ostatnio wogole nie chce mi sie rano
        wstawac. Wszystko mnie meczy i drecza mnie mysli typu,ze ktos mnie obserwuje i
        pewnie cos mysli, ze ja cos zrobilam... brrr.. nachodza mysli,po co czlowiek
        zyje?Tak mija dzien za dniem, tydzien za tygodniem, od swiat do swiat...
        Chcialabym sie cieszyc,bo na prawde nic mi nie brakuje...nie mam powodow do
        zmartwien a jednak lzy same sie cisna i dol sie poglebia...

        poradzcie !!!! pomozcie !!!
    • magda1711 Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:03
      Witaj w klubie.
      Też mnie wzięło przygnębienie z powodów finansowych...
      Naraz zebrało nam się mnóstwo przyjęć, na które trzeba iść z prezentem...
      Urodziny czterech osób+duża rocznica ślubu(nie naszasmile,urodziny jakoś przejdą ,
      tylko martwię się tą rocznicą,a raczej kasą na prezent.
      Mam nadzieję że jakoś to dobrze będzie.
      W ogóle ostatnio mam jakieś takie chwiejne nastroje,raczej smutne(ale
      przeważnie o tej porze roku -co rok, dopada mnie taki podły nastrój)
      • kubusala Magda... 24.01.05, 13:22
        magda1711 napisała:

        > Witaj w klubie.
        > Też mnie wzięło przygnębienie z powodów finansowych...
        > Naraz zebrało nam się mnóstwo przyjęć, na które trzeba iść z prezentem...
        > Urodziny czterech osób+duża rocznica ślubu(nie naszasmile,urodziny jakoś
        przejdą ,
        >
        > tylko martwię się tą rocznicą,a raczej kasą na prezent.
        U mnie styczeń to miesiąć prezentów 4 przyjęcia urodzinowe, dni babci itd...
        w tym roku wybrnełam super, wszystkim pozamawiałam kalendarze, te które
        dziewczyny robią, na prawde efekt super, trzeba sie tylko troche natrudzic z
        tymi zdjęciami. Na rocznice ślubu moich teściów tez amierzam to zrobić-
        pozbieram jakies ciekawe zdjęcia z ich najlepszych chwil w zyciu i heja na
        kalendarz, na prawde robi wrażenia i wszyscy mieli łzy w oku- na pewno to
        milsze niz kolejny serwis do kawy czy wazon smile
        Pozdrawiam
        • magda1711 Re: Magda... 24.01.05, 13:32
          No to masz podobniesmileZapomnaiałam jeszcze dodać, że przecież Dni Dziadków były
          i trzeba było jakieś prezenciki tez kupić.
          Tak a propos to poszłam do kwaiciarni kupić ramki na zdjęcia wnuczka(strasznie
          się babcie ucieszyły)no i tak jakoś niefartownie stanęłam wózkiem,że Mały
          chwycił za taki a la porcelanowy świecznik(taka podstawka i na tym 5świeczek w
          porcelanowych kubeczkach)i stłukł to.Oczywiście musiała pokryć koszty(dobrze że
          tylko/aż 10zł-w sumie koniec m-ca jest i każdy gorsz się liczy).
          W domu jak wkładałam zdj do ramki to stłukłam szybkesad(Co za pecha miałam.
          Na dodatek tydzień wcześniej stłukłam klosz od lampy...Wmawiam sobie tylko, że
          to na szczęście.
          Muszę jeszcze pomyśleć nad tym prezentem na rocznicę...
          Pozdrawiam!
    • koleandra Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:08
      A ja usiadłam do komputera z zamiarem napisania podobnego postu ale widzę, że
      juz nie muszę. Nie dośc, że mam doła potwornego to jeszcze wściekła jestem jak
      diabli. Wszystko mi przeszkadza, wszystko mnie denerwuje, jest mi zimno i nic
      mi się nie chce. Takie ciążowe napięcie przedmiesiączkowe....

      A czemu dzisiejszy dzień jest uznany przez naukowców jako najbardziej
      przygnebiający?
      • kubusala Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:11
        Psycholog dr Cliff Arnalls z Uniwersytetu w Cardiff opracował wzór, z którego
        wynika, że 24 stycznia to dzień najbardziej dołujący ze wszystkich.
        Naukowiec wziął pod uwagę szereg czynników, które najbardziej mogą zrujnować
        nam nastrój właśnie tego dnia.
        Dr Arnalls za nasze złe samopoczucie obwinia fatalną pogodę, rosnące długi,
        czas, jaki upłynął już od świąt i niedotrzymane noworoczne postanowienia. Do
        tego dochodzi brak motywacji do dalszego działania.
        Po dodaniu tych wszystkich czynników okazało się, że suma przygnębienia jest
        największa właśnie 24 stycznia.

        No i wszystko się zgadza,jak widze nie jestem sama, może troche słonka
        poprawiłoby nam humor.
        • sowa_hu_hu Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:20
          mnie dodatkowo dobiła ta zima brrrrrrrrrrrrrrr sad
          było już 7 stopni na plusie - cmogłam założyć wiosenne buty - słonko świeciło...
          a teraz znou ten przebrzydły snieg... ja rozumiem jakby jakaś ciągłośc była -
          to by sie człowiek przyzwyczaił - a nie jednego dnia na plusie , drugiego na
          minusie...

          blee
          • zaneta21 Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 13:25
            Ja sie musze dopisac Mam dzis potwornego dołą ide na usg szyjki i drże z
            niepewnosci co mi powie lekarz........brrr az mam dreszcze Co za dzień....
            Pozdrawiam
          • kubusala W takim razie... 24.01.05, 13:32
            ogłaszam konkurs na najwiekszego doła...smile)
            Masz racje Sowa pogoda samopoczuciu nie sprzyja.Pamietam jak pare tygodni temu
            był słoneczny weekend, az chciało sie zyc, tak świetnie sie wtedy czułam!
            A wczoraj to był dramat: przesiedziałam z dzieckiem w domu,mały jest
            przeziebiony, więc siedział z nosem przylepionym do szyby i ze łzami w oczach
            patrzył jak dzieci sie bawia na sniegu i tylko co chwile sie do mnie obracał i
            mówił: mamusia pa,pa, a na koniec przyniósł czapke i szalik abym mu załozyła.
            Normalnie chciało mi sie ryczeć, do tego ten Jego straszny kaszel!!
            • justas16 Ukradli nam radio!! 24.01.05, 14:08
              Witajcie,
              dzisiejszy dzień zaczął się dla mnie fatalnie.
              Rano mój ukochany mąż zbił słoik z sałatką, którą chciałam sobie wziąć do pracy
              na drugie śniadanko. Ale to nic, przeszło mi i stwierdziłam, że bułka z serem
              mi wystarczy. Kilka godzin później zadzwonił do mnie z informacją, że pod
              Urzędem Skarbowym ukradli mu panel od radia (zresztą nowego, kupionego kilka
              dni temu). Co prawda panel ukradli już po raz drugi, ale widać, że niektórzy
              nie uczą się na błędach. Nie wiem, co jeszcze może się dziś wydarzyć, aż strach
              pomyśleć.
              Pozdrawiam
              Justyna
    • meggg Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 14:17
      oh fatalnie sie czuje. Moze to pogoda a moze brak znajomych i mozliwosci. Dół
      bez dna
      goska z wawy
    • aari Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 14:22
      No to widzę,że przynajmniej sama nie jestem smile

      Wogóle ostatnio moje zycie to jedno pasmo nieszczęść i wciąż się tym dołuję - w
      ciąży jak nie wymioty to niestrawność albo skracająca się szyjka - a teraz dla
      odmiany ( na szczęśćie kończące sięjuż ) zapalenie stawu skokowego ....

      Pogrzeb za pogrzebem - najgorsze jest włąśnie to,ze odchodzą bliscy - i ten
      czas jest takim zatrzymaniem rzeczywistości - i człowiek zaczyna sobie zdawać
      sprawę jak wielu rzeczy im nie powiedział, nie dał - i, ze trzeba kochac
      bliskich i okazywać im to bo tak szybko odchodzą - no to już ktoś kiedyś
      powiedział ....

      A dziś jestem sama w domu, za oknem śnieg pada i wiatr wieje, nie mogę wyjść bo
      boli mnie noga, jeden syn w szkole, drugi z mężem daleko.
      Dziś jest pogrzeb mojego wujka ( jedynego brata mojego Taty ) - a mnie tam nie
      ma ... mąż własnie pojechał. Wolałabym być tam z bliskim z rodziną,
      przedewszystkim przytulić Babciunię ( przecież straciła syna ) ...ale dzieli na
      500 km.

      No i właśnie dlatego dziś mam doła .... ( mimo iż mieszkanko wysprzatałam na
      błysk )

      a i znowu przyjaciółka mnie w trąbę zrobiła - miała przyjść na kawę - nie
      przyszła ...

      ufff spłakałam się .... sad
      • allaxx1 do Aari:))) 24.01.05, 14:59
        Dawaj Violka kawę na adres gazetowy--wypiję za Twoje zdrówkosmile)
        Aha--coś Ci wyslę--coś miłegosmile Alka.
        • aari Re: do Aari:))) 24.01.05, 15:31
          no to czekam smile

          Jejciu z taką werwą napisałaś,że się nawet ( jak ta głupia ) do kompa
          uśmiałam .....
    • kasia_sapulka Re: Kto ma dziś doła? 24.01.05, 14:49
      Jaaaaaaaaaa!!! Mam doła i to duuuuuuuużego. Kolejny egzamin w sesji i dała nam
      takei pytania, że niech ją... Ale cóz w czartek następny egzamin, wiec dół
      dołem, a do roboty trzeba się wziąć. jak sobei radzę: dzisiaj kawa i tabletka
      od bólu głowy, a przeważnie poduszka i płacz. Jak się wypłaczę to mi lzej.
      Czasami zakupy (ale umie to żadkość, bo kasy zawsze brak), ewentualnie ramiona
      mężą jak juz jest w domu.
      • odalie Re: Kto ma dziś doła? 25.01.05, 19:13
        A pomyśl Kasiu, ja "miło" to sprawdzać... tyle się człowiek nagada, nagada,
        nagada, materiałów narozdaje, a tu... a jak "przyjemnie" sprawdzać prace,
        składające się w 99,9% z tekstów z sieci (copy&paste)...

        Z powodu sesji też mam doła.
    • ania.silenter_exunruzanka u mnie jak zwykle - wszystko na odwrót;) 24.01.05, 14:55
      mam dziś niezwykle dobry humor i to zupełnie bez powoduwink. Myślę, że to
      hormonalna huśtawka w czasie ciążysmile.
      pozdrawiam
      • wegatka Re: u mnie jak zwykle - wszystko na odwrót;) 24.01.05, 18:41
        He, he, ja też nie mam dziś doła, ja mam wręcz górę smile))
        • mayessa Re: u mnie jak zwykle - wszystko na odwrót;) 24.01.05, 23:05
          A u mnie dzis bardzo kiepsko i nawet nie wiedzialam,ze to taki dzien.Juz dawno
          nie mialam tak przykrego dnia
          • kubusala Jeszcze 50 minut 24.01.05, 23:09
            i koniec tego fatalnego dnia, obyśmy jutro już nie miały doła, tego Wam i sobie
            życzęsmile)
            • mayessa jeszcze 16 minut 24.01.05, 23:44

              • paquita1 na moim zegarku juz 13..... 24.01.05, 23:47
                kubusala...widzisz...teraz wpize sie na twoj wateksmile bo dola mam
                totalnego...powod prozaiczny az wstyd pisac...sad((((((((((((((((facet of course...)
                • kubusala faceta do doła a my usmiech 24.01.05, 23:49
                  Dobranoc zdołowane kobitki, jutro tez jest dzień, i co pozytywne, juz gorszy
                  byc nie możesmile))
    • ewitek01 Re: Kto ma dziś doła? 25.01.05, 08:38
      ja mam dzisiaj sad((
      • zibi62 Re: Kto ma dziś doła? 25.01.05, 15:50
        i ja GIGANTA!!!!!!!!!!
        • mayessa Re: Kto ma dziś doła? 25.01.05, 18:32
          Wczoraj byl przykry dzien a dzis zwariowany.Pisze na wariata ta moja mgr bo
          jutro musze sie pofatygowac do promotora.A jutro dzien pieniezny-
          stypendium!!!!!!!hurrrra!!!
    • jagienkaa Re: Kto ma dziś doła? 26.01.05, 15:37
      o nareszcie jakiś wątek dla mniesmile
      ja mam dzisiaj doła! w domu kupa roboty (wróciłam z Polski od mamy i mam kupę
      sprzątania, prasowania), pieniędzy nie mam (a chciałam kupić bilet znowu do
      Polski na Święta), jest mi niedobrze, mam nowy semestr na uniwerku i więcej
      przedmiotów/egzaminów i prac do zrobienia (plus stare zaległe); młody nie je co
      zwykle jest oznaką zbliżającej sie choroby i w ogóle nie mam energii.
      Uff, już mi lepiej.
      • lily23 hej 27.01.05, 09:59
        jejku,ten watek to akurat dla mnie.Ja mam dola kilka razy dziennie.Maz daleko
        (UK),przyjedzie na porod w marcu-o ile zdazy ,bo przeciez moge rodzic
        wczesniej-to juz jeden powod deprechy.Siedze w domu i mysle co on
        porabia-2.Mecze sie nad pisaniem prac semestralnych na uniwerek-3.Ogolnie to nie
        mam co robic-4.Zastanawiam sie jak przezyje porod-5.Ciagle chce mi sie jesc-6.I
        kombinuje jakby tu najszybciej poleciec z nowonarodzona
        dzidzia(marzec,20.2005),do meza-7.
        no i codziennie ,mniej wiecej mam takie chore mysli iproblemy.Ale glownie to
        chyba wszystko przez to ,ze maz daleko.i mi smutno.A no przeciez
        zapomnialabym,czasem tez mam jakies myslenice na temat tego,czy takie malzenstwo
        na odleglosc,nie "uspi"naszej milosci.
        Dziewczyny ,kto da wiecej smile
        • malgi2 Re: hej 27.01.05, 17:52
          ja nie jestem daleko od meza, ale daleko od reszty rodziny (jestem w Belgii)i
          jak sie z nim pokloce to juz koniec swiata, nawet nie mam sie komu wyplakac i
          wyzalic. Czuje sie jak na bezludnej wyspie. Mam teraz strasznego dola. Dziecko
          chore, a on nawet sie nie ruszy w nocy zeby zrobic pic czy podac lek, wszystko
          na mojej glowie, nie wspomne o codziennych obowiazkach, pranie, sprzatanie,
          prasowanie, wszystko na mojej glowie, chociaz pracujemy oboje na caly etat. On
          w ogole nie widzi potrzeby pomocy, tak go wychowali, w domu mama wszystko
          podkladala pod nos i co ja teraz mam z nim zrobic? Jak wychowac takiego...?

          wyzalilam sie to teraz cos do Ciebie:
          nie lec samolotem z malcem przed ukonczeniem przez niego 3 miesiaca zycia.
          Dziecko jeszce dobrze nie umie przelykac i przy zmianach cisnienia w samolocie
          moze miec duze problemy z uszkami. Jesli jednak bedziesz leciec, podaj malcowi
          cos do picia w trakcie ladowania (niech pije powolutku)i zadbaj by mial czysty
          nosek, mozesz podac odpowiednie kropelki do noska (jednorazowo na godzine przed
          ladowaniem-ale jakie to spytaj lekarza, moze otrivin dla niemowlat, nie wiem co
          polecaja w Polsce).
          Porodu sie nie obawiaj, fajne przezycie, ale jesli Cie stac to popros od razu
          jak wejdziesz na sale porodowa o to zeby Ci podano znieczulenie
          (zewnatrzoponowe) jak przyjdzie odpowiednia pora. Bol czujesz dopiero jak
          znieczulenie przestanie dzialac. To wszystko oczywiscie tylko sugestie, babsie
          rady. Ja sama urodzilam tydzien przed terminem i wszystkie moje kolezanki
          tutejsze tez, moze to jakas nowa moda dziecieca, warto miec to na uwadze i
          wczesniej przygotowac torbe do szpitala.
          Pisanie prac to strasznie nudna sprawa, ale im szybciej tym lepiej.
          A co do malzenstwa na odleglosc to nie mam dobrego zdania, wszystkie pary jakie
          znam mieszkajace z dala od siebie rozeszly sie. Ja tez sie rozeszlam z moim
          nazeczonym jak wyjechal na rok, jak wrocil to juz nic do niego nie czulam
          chociaz caly czas pisalismy do siebie milosne listy i wydawalo sie ze jak sie
          spotkamy to bedzie super, a tu taki niewypal. Oczywiscie nie strasze Cie i nie
          zawsze tak musi byc, ale na waszym miejscu to bym zrobila wszystko zeby byc
          razem. Choc czasem ciezko wytrzymac z facetami, np z moim...
          • lily23 do malgi2 28.01.05, 10:10
            wiesz,ja czesto w Belgii bywalam ,bo moja bliska rodzina mieszka w Wavre(pod
            BRX),mialam nawet tam jechac na swieta ,ale jednak zostalam w polsce.a co do rad
            dotyczacych dziecka,to oczywiscie zanim wsiade do samolotu ,to wypytam
            lekarza,czy moge,bo przeciez nie musze leciec na sile jesli beda
            przeciwwskazania.wczoraj wlasnie rozmawialam z mezem na temat tej rozlaki i
            moich obawach.Jedyne pocieszenie to takie ze bedziemy sie czesto widywac,co
            jakis miesiac na ok. tydzien,ale wiem ,ze czasami to za malo.Dobrze ,ze w
            czerwcu lece do niego na 2 miesiace,a potem tylko 6 tyg spedze w polsce i juz
            zostaje u niego w anglii.
            Dzis mam lepszy humor ,bo mnie uspokajal ,ze kocha itp.Wierze mu,ale wiem,ze
            pewnie jutro znowu mnie dopadna jakies czarne mysli i znowu sie zacznie.
            eh,z drugiej strony mysle,co ma byc to bedzie,czego bym nie zrobila to i tak
            bedzie tak jak Bog chce,wiec jestem dobrej mysli ,ze uda nam sie te miesiace
            jakos przezyc.
            • malgi2 Re: do lily23 28.01.05, 11:53
              Ciesze sie ze masz lepszy humor dzisiaj, u mnie tez juz lepiej, wczoraj mialam
              dluga rozmowe z mezem no i dzis rano juz wstal na czas zeby sie zajac nasza
              corka, wiec wszystko jest znowu na dobrej drodze. Co do Waszej rozlaki to widze
              ze nie jest tak zle jak myslalam, przetwacie na pewno, tymbardziej ze dzidzia w
              drodze. Dzieci wnosza niesamowita ilosc energii i zycia do zwiazku. Czy to
              Twoje pierwsze dziecko? Chlopiec czy dziewczynka? Pamietaj, ze kobiety w ciazy
              powinny jak najwiecej sie usmiechac i byc spokojne, bo to wplywa na pozniejsze
              usposobienie dzidziusia (ja w to wierze). Marzec to juz nie dlugo, pewnie sie
              malenstwo juz mocno rusza, a Ty nie mozesz sama zawiazac sznurowek, pamietam
              jak to bylo ze mna, super!!! Pozdrawiam Ciebie i caluski dla malenstwa.
              • lily23 do malgi2 28.01.05, 14:32
                bedzie dziewczynka,a co do sznurowek to juz sobie nie moge poradzic.najbardziej
                mi brakuje pomocy meza przy...wstawaniu z lozka.oj dzidiza juz mocno daje sie we
                znaki,calymi dniami cos kombinuje w brzuchu.
                pozdrawiam
      • malgi2 Re: Kto ma dziś doła? 28.01.05, 12:03
        glowa do gory Jagienka, ja mam to samo, a moja mala co 2 miesiace bierze
        antybiotyki, albo zapelenie oskrzeli, albo pluc albo gardla. Chyba lapie to ze
        zlobka, a moja mama (choc w ogole jest kochana)to w tym przypadku zamiast mnie
        pocieszyc to mnie jeszcze dobija mowiac,ze pewnie nie dbam o dziecko. Zadnego
        oparcia i to jest najgorsze.
        • jagienkaa ja już dzisiaj nie mam:) 28.01.05, 14:35
          dziękuję za ciepłe słowa, już lepiej, czasem trzeba się po prostu przespać i
          odpocząć sobiesmile pozdrawiam was
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka