Dodaj do ulubionych

............................... ...................

24.01.05, 19:31
wiem że znowu sie użalam ale mam dziś fatalny dzień... same złe mysli chodza
mi po głowie... i tak starsznie , strasznie mi smutno sad
w lutym miałaby sie urodzić moja córeczka - tak czułam , żebyłaby to
córeczka... im bliżej tego terminu tym gorzej to znosze , coraz częściej o
niej myśle... wiem że może powinnam była napisac na forum "poronienie" ale
wy , tutaj , jestescie mi bliższe...
dzisiaj dowiedziałam sie że żona mojego kuzyna jest w ciąży , to dopiero
poczatek... i wiecie co ja poczułam? takie ukłucie jakby zazdrości...
oczywiście życze im jak najlepiej... ale sama przypomniałam sobie siebie i to
wszystko co wtedy czułam - ten strach , przerażenie , niepewność... a później
pragnienie tego maleństwa...
nie zadręczam sie tym na codzień , mam cudownego syna... ale mimo to
strasznie tęsknie za moim drugim dzieckiem... czuje taką pustke... nie mam z
kim o tym porozmawiać... wstydze sie , boje... mam wrażenie że kompletnie
nikt z mojego otoczenia mnie nie zrozumie...
poryczałam sie...

dzieki za wysłuchanie po raz enty...
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: ............................... ............. 24.01.05, 19:56
      Sówko kochana. Tak bardzo bym Ci chciała napisać coś pocieszającego ale
      przyznaję szczerze, ze nie wiem co.... Nie byłam nigdy w takiej sytuacji i
      ciężko jest mi sobie to wyobrazić, to co czujesz i co przezywasz...
      Wiedz, że mysle o Tobie pozytywnie i przytulam Cię wirtualnie.
    • dagella Re: ............................... ............. 24.01.05, 19:58
      kochana sowko
      misisz byc dzielna.
      wiem ze to boli ale musisz przetrwac ten okres....
      trzymam kciuki aby szybko minal ten luty i aby na twojej twarzy znow pojawil sie
      usmiech.
      pozdrawiam cieplutko
      dagmara
    • sakada Re: ............................... ............. 24.01.05, 20:50
      Sówko ścikam Cię ciepło.
    • mapta Re: ............................... ............. 24.01.05, 20:51
      A ja wiem co czujesz i dlatego moooooooooooocno Cie przytulam!!!
      Za kazdym razem, kiedy przychodza blizniaki do mojej zaprzyjaznionej sasiadki
      (jej 2,5 letnie wnuki) to widze w jakim wieku byloby moje pierwsze dziecie...
      mialysmy z corka sasiadki terminy bardzo blisko siebie. I zawsze te mysli: juz
      same pija, juz chodza, juz siadaja na nocniku itd, itp.
      Minelo sporo czasu, a ja do dzis mam te okropne mysli pt "mialoby dzis
      urodziny."
      I dopiero duzo pozniej urodzil mi sie synek i teraz jestem cala jego. I staram
      sie nie zadreczac tymi starymi myslami, ale tez nie karce siebie za to, ze mi w
      ogole przychodza do glowy! Masz prawo odczuwac bol, masz prawo miec poczucie
      straty i marzyc sobie co by bylo, gdyby los Ci sie ulozyl inaczej. ALe tez
      staraj sie (przynajmniej ja tak robie) wyciagnac dla siebie jakies korzysci z
      tego, ze dane Ci bylo przezyc ten fragment zycia inaczej niz na poczatku sie
      wydawalo! Moze jest jakis duuuuuuuuuuuzy plus albo chociaz maly plusik? smile
      Staraj sie go czesto przywolywac, to ulatwia!
      Pozdrawiam Cie bardzo cieplutko!!!
      I zawsze mozesz tu pisac! smile
    • 18lipiec Re: ............................... ............. 24.01.05, 22:06
      sowa_hu_hu napisała:

      > wiem że znowu sie użalam ale mam dziś fatalny dzień... same złe mysli chodza
      > mi po głowie... i tak starsznie , strasznie mi smutno sad
      > w lutym miałaby sie urodzić moja córeczka - tak czułam , żebyłaby to
      > córeczka... im bliżej tego terminu tym gorzej to znosze , coraz częściej o
      > niej myśle... wiem że może powinnam była napisac na forum "poronienie" ale
      > wy , tutaj , jestescie mi bliższe...
      > dzisiaj dowiedziałam sie że żona mojego kuzyna jest w ciąży , to dopiero
      > poczatek... i wiecie co ja poczułam? takie ukłucie jakby zazdrości...

      Dziwi mnie to,przecież masz dziecko...Jaka zazdrość?


      > oczywiście życze im jak najlepiej... ale sama przypomniałam sobie siebie i to
      > wszystko co wtedy czułam - ten strach , przerażenie , niepewność... a później
      > pragnienie tego maleństwa...
      > nie zadręczam sie tym na codzień , mam cudownego syna... ale mimo to
      > strasznie tęsknie za moim drugim dzieckiem... czuje taką pustke... nie mam z
      > kim o tym porozmawiać... wstydze sie , boje... mam wrażenie że kompletnie
      > nikt z mojego otoczenia mnie nie zrozumie...
      > poryczałam sie...
      >
      > dzieki za wysłuchanie po raz enty...


      Sowa, wydaje mi się że Ty w ogóle jeszcze nie dojrzałaś do dzieci, a co dopiero
      do drugiego. No i z tymi Twoimi problemami z pracą, niemężem, matką. Daj sobie
      spokój narazie.Młoda jesteś...
      • sowa_hu_hu lipiec 25.01.05, 08:45
        18 lipiec a co ty wiesz o dzieciach i o tym jaką jestem matką ze wyrokujesz czy
        ja sie nadaje czy nie?

        poza tym żadne dziecko nie zastapi ci tego którego nie ma...

        a spokój z czym mam sobie dać? bo nie rozumiem... z mysleniem że miałam kiedyś
        dziecko...? bo jak na razie nie planuje kolejnego więc nie mam z czym dawac
        sobie spokoju... a tak sie składa że ty jestem najmniej kompetentną osoba do
        udzielania mi rad czy mam rozmyslac czy też nie...

        ani o mnie ani o moich problemach nie wiesz nic... potrafisz tylko oceniać i
        czerpać z tego satysfakcje nieziemską...
        nie wiem z czego to wynika ale pewnie z jakichś kompleksów... no cóż...

        a co do mojej pracy? to jakie ja mam z nia problemy? razcej zadne z tego co
        wiem smile
        • 18lipiec SOWO 25.01.05, 09:31
          Nie musze wiedzieć nic o dzieciach by wiedzieć czy ktoś jest dojrzały czy nie.
          Ty nie jesteś, co rusz pakujesz się w jakieś afery swoich koleżanek ktore
          Ciebie nie dotyczą, związałaś się z kimś kto do niedawna nie chcial pracować
          itp.
          Daj sobie na luz dziewczyno...
          • sowa_hu_hu lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 09:36
            ale tylko wyobraźnia niestety...

            tak sie składa ze jak sie związałam z moim facetem miał swoją firme... a
            dalszych losów nie będe ci opowiadać bo i po co... ty juz masz swoją wersje...

            z tego co wiem to miałam tylko jedną koleżanke w której "afery" sie
            pakowałam... więc skąd liczba mnoga?

            a skoro ja nie ejstem dojrzała do tego by mieć dzieci to ty jesteś komleptnie
            niedojrzała do czegokolwiek - tak w całokształcie...
            częto złośliwość ludzka wynika z samotności i frustracji... tak więc lipiec
            znajdx sobie może jakąś koleżanke w realu bo jest coraz gorzej...

            powodzenia!

            jak widzisz doskonale daje sobie na luz smile
            • 18lipiec Re: lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 09:45
              a skoro ja nie ejstem dojrzała do tego by mieć dzieci to ty jesteś komleptnie
              niedojrzała do czegokolwiek - tak w całokształcie...
              częto złośliwość ludzka wynika z samotności i frustracji... tak więc lipiec
              znajdx sobie może jakąś koleżanke w realu bo jest coraz gorzej...


              Spoko Sowa.A kto tu mówi że ja jestem dojrzała? Może i nie jestem i dlatego
              troszkę wstrzymuję się z poważnymi decyzjami na życie. Mieszkanie u mamy z
              dzieckiem i facetem, pakowanie się w problemy koleżanek, narzekanie że facet
              nie pracuje i na dodatek do tego drugie dziecko?????No pomyśl...
              Dla mnie jestes młoda i niedojrzała. Sorry jeśli CIę uraziłam, a pewnie tak bo
              jesteś też nadwrażliwa, ale tak właśnie sądzę.

              Samotna nie jestem, sfrustrowana też.Koleżanki w realu mam więc nie zmyślaj mi
              tu i nie czepiaj się takich pierdół bo akurat PUDŁO.


              Słabo dajesz na luz,bardzo słabo.Więcej odporności...
              • sowa_hu_hu Re: lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 09:55
                chcesz za wszelką cene wyprowadzić mnie z równowagi... ale ci sie to nie udaje
                jak na razie...
                a to ze ci odpisuje - taki mam dziś dzień - akurat mi sie chce...

                skoro tak duszo masz refleksjii na temat innych ludzi i życia to pomysl nad tym
                ze to co pisze sie na forum to jest tylko część jakiejś większej całości...
                tak więc nie osądzaj tak łatwo...
                nie każdemu sie zycie układa kolorowo , ludzie popełniają błędy...
                czy ty myslisz że ja chciałam zeby moje zycie tak wyglądało? otóż nie! ale mam
                jeszcze troche czasu przed sobą żeby coś zmienić...
                a jaką jestem matką , dojrzałą czy nie to mogłabys osoądzić tylko przebywając
                ze mną... - dlatego nie masz o tym pojęcia i kropka.

                tak więc tez pudło...

                ps. a ze nadwrazliwa jestem - to fakt - moze dlatego tak wiele rzeczy przezywam
                tak głęboko i moze dlatego tak bardzo angażuje sie w innych ludzi - moze to nie
                najlepsze dla mnie ale nie jest to jakimś pernamentnym złem...
                to co do "afer" z kolezanką - chciałam pomóc i wierzyłam że to sie opłaci... -
                pomyliłam sie... byłam naiwna... ale wiem że poprostu chciałam dobrze...
                to tyle w tym temacie

                z resztą temat watku byl zupelnie inny

                • 18lipiec Re: lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 09:58



                  Nie ma mowy o tym żebym chciała wyprowadzić Cię z równowagi.Cieszyłabym się
                  gdybyś pozostała spokojna.
                  Jak dla mnie jesteś małą,nadwrażliwą i niedojrzałą dziewczynką.
                  • sowa_hu_hu Re: lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 10:06
                    dla mnie istotne jest zdanie bliskich mi osób a oni mają owe zdanie odmienne od
                    twojego - a znają mnie już wiele lat... tak więc to ich opinie i rady będe brac
                    pod uwage - bo to oni sa dla mnie wartościowi - nie ty...

                    więcej nie napisze - choć mogłabym - ale nie w mojej naturze jest odgrywanie
                    sie... zwłaszcza że cieszysz sie jak z twojego powodu kogoś nerwy poniosą - ale
                    nie mnie smile


                    pa
                    • 18lipiec Re: lipiec twoja wyobraźnia jest bardzo bogata... 25.01.05, 10:47
                      sowa_hu_hu napisała:

                      > dla mnie istotne jest zdanie bliskich mi osób a oni mają owe zdanie odmienne
                      od
                      >
                      > twojego - a znają mnie już wiele lat... tak więc to ich opinie i rady będe
                      brac
                      >
                      > pod uwage - bo to oni sa dla mnie wartościowi - nie ty...
                      >
                      > więcej nie napisze - choć mogłabym - ale nie w mojej naturze jest odgrywanie
                      > sie... zwłaszcza że cieszysz sie jak z twojego powodu kogoś nerwy poniosą -
                      ale
                      >
                      > nie mnie smile


                      Już dawno Cię poniosło. Inaczej byś tego tak nie podkreślała.Spoko Sowa, wdech
                      wydech...

                      >
                      >
                      > pa
      • sowa_hu_hu dziewczyny 25.01.05, 08:47
        dzięki ogromne! już mi lepiej troche smile choć z wielu innych powodów humor
        nadal nie najlepszy mam...
        no ale jest tez wiele rzeczy ktore napawają bądź co bądź otymizmem tak więc
        jakos trzymac sie trzeba...

        pozdrawiam
        • moonicaa Re: dziewczyny 25.01.05, 09:28
          Ja wprawdzie nie stracilam dziecka, ale próbuje wyobrazic sobie, co to za ból
          (cześciowo mi sie to udaje). Trzymam kciuki za Ciebie i synka.Twoja Córeczka
          pewnie jest szczęśliwa i czeka na Was z niecierpliwością. Pozdrawawiamsmile
        • natiz Re: dziewczyny 25.01.05, 12:55
          Cześć Sówko!
          Chciałabym Cię mocno przytulić i pocieszyć. Musisz być dzielna- chociażby dla
          Twojego synka, przecież on też potrzebuje mamy. O córeńce też nie zapomnisz,
          ale może nauczysz się z tym żyć.Na to potrzeba czasu...Brakuje mi słów, żeby
          Cię pocieszyć, dlatego pomilczę w smutku razem z Tobą.
          P.S. Lipiec - wstrętna, wyrachowana gó..aro, uszanuj czyjś ból po stracie
          dziecka i chociażby dlatego zamknij paszczę i oddal się z tego forum. Chyba
          jeszcze nie dostałaś kopa od życia.Adios!
    • oluncia Re: ............................... ............. 24.01.05, 22:19
      Trzymaj sie Sowkosmile
      Pozdrawiam mocno Ola
    • ma.dzia Re: ............................... ............. 25.01.05, 09:15
      Sowa ja tez jestem z Tobasmile mam nadzieje,ze sobie z tym poradzisz i jutro
      bedzie lepiej.
      Lipiec jestes okropna, zimna osoba. Bedziesz miala szczescie jesli Cie ktos w
      zyciu pokocha. Jestes paskudna i lepiej czasem sie nie odzywaj zamiast kogos
      ranic. To Ty nic nie wiesz o zyciu glupia gowniaro.
    • kasia_sapulka Re: ............................... ............. 25.01.05, 09:22
      Sówko trzymaj się.
      Jestem przy Tobie i przytulam Cię wirtualnie.
    • lyszeczka Re: ............................... ............. 25.01.05, 09:32
      Ja też miałam termin na luty....też nachodzą mnie smutne myśli,że właśnie
      prawie bym rodziła. Córeczkę....
      Trzymaj się ciepło
      Lyszka.
      • sowa_hu_hu lyszeczka 25.01.05, 09:40
        dziękuje i pozdrawiam cie bardzo ciepło!!! będzie jeszcze dobrze smile zobaczysz..

        ale wspomnienie zawsze pozostanie...

        ty tez sie trzymaj cieplutko!

        8647857 to mój gg jakbyś chciała pogadac(chociaz na gg rzadko jestem) albo
        jakby co możesz napisac na priva

        patrycja
    • cytrynka3 Re: ............................... ............. 26.01.05, 04:24
      Sóweczko, zawsze możesz ze mną porozmawiać. Wiesz przecież. Ostanio myślałam o
      Tobie i Twoim Aniołku...
      Ściskam Cię mocno.
      Cytrynka
      • kalina_p Re: ............................... ............ 26.01.05, 07:02
        Nawet sobie nie robuje wyobrazic, co czujesz. Trzymaj sie, sowko! Masz synka,
        niech jego usmiech Cie pocieszy...uszy do gory! Przyjdzie wiosna...a czas leczy
        rany. Pozdrawiam serdecznie!!!
    • makowapanienka2 Re: ............................... ............. 26.01.05, 10:57
      Ja też mam podobną rocznice w lutym, tylko, że moje maleństwo kończyłoby 2 lata.
      Teraz jest już lepiej ale 2 lata temu w przewidywanym terminie porodu ryczałam
      jak bóbr. Nie załamałam się dzięki mojej córeczce. Z czasem będzie łatwiej.
      Dzisiaj chyba wybierasz się na spotkanie z mamami z forum to może humor ci się
      troche polepszysmile (ja też miałam wielką ochote ale niestety dzisiaj nie moge).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka