Wiem że wiele emam jest studentkami, wiele też jest wykładowczyniami. Sesja
zbliża się ku końcowi.
Jak Wam poszło? Jak idzie?
Ja się musze pochwalić że i tym razem się udało. I to baaaardzo dobrze,
średnia baaardzo wysoka, a ja szczęśliwa, bo to nie był łatwy semestr.
A teraz WYPOCZYWAM (czyli "odgruzowuję" zaniedbany dom, sprzątam, czyszczę,
myję, pucuję, układam, by wszystko wytrzymało klejny semestr tak by tylko
wystarczały bieżące porządki)
Pozdrawiam wszystkie mamy-studentki i mamy-uczące nas