marcin-kaminski
11.02.05, 11:00
Moje Drogie,
Mam wspaniałego synka, pracę itd...
Ale ciągle mnie napada smutny nastrój. Każdy dzień jest taki sam, nuda i
nuda. Nic mi się nie chce, mąż ma ciągle pretensje, że uciekam od seksu. Nie
potrafimy ze sobą rozmawiać, bo każda rozmowa powoduje kłótnie.
Zauważyłam, że mam coraz mniej cierpliwości, coraz mniej we mnie uśmiechu.
Dajcie mi jakiegoś kopa w tyłek, bo sama nie wiem jak się otrząsnąć.
Pozdrawiam
Monika