od wrzesnia mojego synka meczy nawracajacy katarek, krople nie pomagaja, na
pewno nie jest przeziebiony a z nosa leci

nie wiem czy to sprawka ogrzewania centralnego czy cos innego? nasza pediatra
bedzie dopiero w kwietniu a inny lekarz pewnie znowu przepisze kolejne
krople, woda morska tez nie pomaga. a
alergia? centralne? czy cos innego?
poradzcie