Dodaj do ulubionych

KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF

11.03.05, 10:29
No i stało się. Mój synek został pozbawiony kolejnego atrybutu dzieciństwa.
Jak na 20 miesięcznego chłopca to myślę że i tak długo wytrwaliśmy.
Wczoraj zauważyłam że smoczek ma rozgryzioną gumę. Bałam się że Maks odgryzie
resztę i się nią udławi. Odcięłam więc nadgryziony kawałek nożyczkami i ze
smoczka został "kikutek". Jako że w żaden sposób nie da się tego ssać Maksiu
wieczorem nie ssał. W nocy jakoś wcale nie płakał ani nic. Nad ranem nadszedł
mały kryzys ale jak sobie przypomniał że smoczek jest zepsuty to dał sobie
spokój z płakaniem. Zobaczymy jak będzie dalej.
Oj dorośleje mi Maksiu. Dwa dni temu zaczął pić z normalnego kubeczka (bez
zatyczek, słomek i innych udogodnień) a wczoraj zakończyła się era smoczka.
Przed nami jeszcze tylko pożegnanie z pieluchą i ...
Obserwuj wątek
    • paraga Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 10:33
      Gratuluję! To rzeczywiście milowy krok na drodze ku "dorosłości" smile)))
    • edzio_grubas My też mamy malutki sukces 11.03.05, 10:35
      Ja też chciałabym, żeby mój mały oduczyl się smoka, ale to jeszcze za wcześnie
      (Kuba ma 7 miesięcy). Mokuś jest jego najlepszym przyjacielem. Ale za to mamy
      już mały sukces: od kilku dni codziennie rano Kuba robi kupkę do nocnika. Jakoś
      tak wyczaiłam, że tuż po porannej flaszce przyspiesza się trawionko i mały robi
      klocek. No i teraz łapiemy go do nocniczka. A jaka frajda przy tym! Aż nie chce
      z niego schodzić. Pozdrawiam mamy maluszków.
      • mamadwojga Re: My też mamy malutki sukces 11.03.05, 11:02
        Edziu, to wcale nie jest MAŁY sukces. Maksiu w sprawie nocnika ma wyrobione
        zdanie. Bardzo chętnie siada, sam woła "SIKU" pokazując na nocnik, po czym
        siedzi na owym nocniku z 15 sekund i trzeba już go ubierać. Jeszcze nic nigdy
        do nocnika nie zrobił, choć już próbowałam i czytania i filmu i innych atrakcji
        żeby wydłużyć czas pobytu na "tronie".
        Ciekawe ile jeszcze czasu do nauczenia nocnikowania??
        • edzio_grubas Re: My też mamy malutki sukces 11.03.05, 11:14
          Myśmy kupili duży nocnik i jak mały na nim klapnie, to mu się (za
          przeproszeniem) pupa rozwiera i może dlatego kupka idzie (bo łatwiej)? Muszę
          jeszcze tylko obczaić, kiedy wieczorem jest następny klocek i też spróbuję
          małego wysadzić. PS. dla pocieszenia - chłopcy uczą się później kontrolować
          defekację niż dziewczynki. Powodzenia!
          • yellow1 Re: Edzio! 11.03.05, 11:32
            Edzio, zainteresowalo mnie, co napisalas, kiedy pierwszy raz posadzilas synka
            na nocniczku? Pytam, bo moja cora ma 6,5 m-ca, kupki strzela regularnie jak w
            zegarku wink Moze wiec wkrotce warto by zaczac ja sadzac na nocnik?
            • edzio_grubas Yellow! 11.03.05, 13:58
              Mały siada od kilku dni. Najlepiej zacznij już teraz malutką sadzać jak tylko
              wiesz kiedy będzie kupka. My mamy nocnik Graco (ten największy) - podobno jest
              bardzo dobrze wyprofilowany. Mały wygląda na nim jak na koniu, ale jest
              zadowolony.
              Moja mama podobno też mnie wcześnie wysadzała na nocnik i ponoć jak skończyłam
              roczek to potrafiłam się kontrolować "tych" sprawach. Ja trochę to traktuję z
              przymrużeniem oka, ale na pewno warto wcześniej zacząć 'zabawę' z nocnikiem.
              Pozdrawiam - Justyna
      • ania.silenter_exunruzanka Re: My też mamy malutki sukces 11.03.05, 11:57
        edzio_grubas napisał:

        > Ale za to mamy
        > już mały sukces: od kilku dni codziennie rano Kuba robi kupkę do nocnika.
        Jakoś
        >
        > tak wyczaiłam, że tuż po porannej flaszce przyspiesza się trawionko i mały
        robi
        >
        > klocek. No i teraz łapiemy go do nocniczka. A jaka frajda przy tym! Aż nie
        chce
        >
        > z niego schodzić.

        To tak jak moja Olcia - kiedy zrobi do nocniczka jest bardzo z siebie dumna,
        uśmiecha się i nie chce zejśćsmile.
        pozdrawiam
        • edzio_grubas Do Ani Silenter...... (cośtam) :-) 11.03.05, 14:01
          Hehe... to chyba po rodzicach... ja czasem jak wezmę gazetkę do WC to też mnie
          wyganiają po 15 minutach. A jak się ma brzusio? Wszystko ok?
          • ania.silenter_exunruzanka Re: Do Ani Silenter...... (cośtam) :-) 12.03.05, 23:29
            edzio_grubas napisał:

            > A jak się ma brzusio? Wszystko ok?

            Brzusio ma się nieźle, a jego mieszkanka czyli Ada waży już prawie 1800gsmile)).
            Oleńka jak się urodziła miała 1120gsad - mały, kochany skarbek.
            pozdrawiam
    • sakada Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 14:01
      Nie wiem. Oskar jest chyba jakiś dziwny. Ma 9 miesięcy obecnie i radzi sobie
      bez smoczka. Używamy go tylko w charakterze pomocy przy zasypianiu, ale jak się
      gdzieś zgubi to też nie ma tragedii. Właściwie mogłabym się go pozbyć na dobre,
      ale nie widzę narazie takiej potrzeby. Od czego to zależy?
    • sowa_hu_hu Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 17:29
      moj mały nie ssie juz smoczka jakis czas , myslałam ze bedzie problem aby sie z
      nim rozstał... a nie było zdanego wink
      pewnego dnia go przegryzł i później juz w ogole nie chciał ssać! kupiłam mu nowy
      i zaczął nim pluć... kiedys nie bylo mowy zeby zasnął bez "dundasa" a teraz nie
      ma zadnego problemu...
      jesli chodzi o picie z butelki to nadal pije ale od bardzo dawna umie pic tez z
      kubeczka smile
      niestety sikac do nocnika nie chce...
    • kopytko1 Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 18:11
      Gosiu moje gratulacje!Pozbyć się smoka to jest naprawdę coś.Wiem bo sama byłam
      fanką smoczka...oj byłam.
      A i przyjdzie czas na pożegnanie się z pampersami,my mamy to za sobą.Co mnie
      bardzo cieszy.A smoka...Adaś jakoś nigdy nie potrzebował.

      Pozdrwiam,Ewa

      ps,bywasz czasem jeszcze na gg?
      • mamadwojga Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 18:47
        Adaś już nie pampersuje??? Oj takiej to dobrze... Na gadu jestem prawie
        codziennie tylko jestem ukryta smile Taki ze mnie skryciulek smile
    • ma.dzia Re: KONIEC ERY SMOCZKA. UFFFFFFF 11.03.05, 19:12
      Inka wychowala sie bez smoczka. Kupe w w wieku 9 miesiecy tez robila nocnik i
      byly to piekne chwilewinkaz do czasu gdy odstawilam ja od piersi i przeszlam na
      mleko modyfikowane... zaczely sie problemy z kupa i zanim odkrylam kozie mleko,
      ktore sprawe uregulowalo to juz Inka zapomniala co to nocnik, niestety. Teraz
      jestesmy na etapie siusiania na nocnik zaraz po przebudzeniu, wtedy zawsze
      nasika pol nocnika i cala rodzina chwali Inke. Mam nadzieje,ze latem sie
      odzwyczai calkowicie, do wrzesnia musimy sie od pieluch uwolnic,zeby miec
      lagodne przejscie z jednych do drugich pieluszekwink
    • nanuk24 No to ja tez sie pochwale:-) 11.03.05, 19:26
      Moj siedmio-miesieczny synek dzisiaj sie podciagnal do pozycji siedzacejsmile
      Tylko raz, dalej juz nie probuje, ale to juz cos!
      pozdrawiam
      • ledzeppelin3 Re: No to ja tez sie pochwale:-) 11.03.05, 20:58
        Oczywiście, to Wasza sprawa, ale jedna uwaga: sadzanie dzieci na nocnik do 1,5
        roku a nawet 2 lat nie jest dobrym pomysłem. Wiąże się z nadmiernym obciążeniem
        układu kostnego, szczeg. kręgosłupa i pasa miednicy. Tak przynajmniej twierdzą
        koledzy-pediatrzy. A już w wieku 7 m-cy szczególnie. Dziecko wtedy dopiero uczy
        się siadać, jego układ kostny jest niedojrzały. Pozdr.
        • maxim31 Re: No to ja tez sie pochwale:-) 11.03.05, 21:21
          Mamodwojga, gratulacje! Ja dwa miesiące temu czułam się podobnie, kiedy córka
          odzwyczaiła się od "smoka" w postaci kawałka swojej mamy...
          Do ledzeppelin3 - mojej znajomej syn zaczął chodzic pod koniec 7 mies.
          Jakkolwiek brzmi to nieprawdopodobnie - byłam tego świadkiem.Podsumowując,
          dzieci są różne i to co niektórym zagraża, innym zapewne służy.
          • 7malina a ja mam taki problem... 11.03.05, 21:53
            Witam wszystkich! Nasz synek Radek, kiedy miał ok 10 m-cy zaczął wołać,kiedy
            chce zrobić kupkę (siusiu wtedy kiedy mu sie bardzo chciało - tym
            samym "ee"). Teraz ma 15m-cy i od jakiś dwóch tygodni nic nie mówi tylko robi
            w pieluchę. Jak jestem obok niego i zauważe to go wysadzam, a jak nie to "po
            frytkach". Zazwyczaj dzieje sie to o stałej porze, ale przeciez nie co do
            minuty-potrafi siedziec na nocniku zrobić siku, ja go zawinę a tu
            niespodzianka. Już tak się cieszyłam... Na lato zostawiłam odzwyczajanie od
            pieluch (czyt.sikania w nie).Z góry dzieki za odpowiedzi.Pozdrawiam
            p.s.pisałam to na innym forum "niemowlę" ale niestety bez odzewu
            • grenta Re: a ja mam taki problem... 12.03.05, 00:11
              7malina napisała:

              > Witam wszystkich! Nasz synek Radek, kiedy miał ok 10 m-cy zaczął wołać,kiedy
              > chce zrobić kupkę (siusiu wtedy kiedy mu sie bardzo chciało - tym
              > samym "ee"). Teraz ma 15m-cy i od jakiś dwóch tygodni nic nie mówi tylko robi
              > w pieluchę.
              Z moja córeczką było identycznie. Nie przejmuj sie, dzieci czasem zapominają,
              ale jak będziesz konsekwentna i cierpliwa to z czasem mu się znowu "odwidzi" i
              zacznie wołać. U nas po okresie wołania i niewołania mamy teraz wspaniały czas
              chodzenia bez pieluch!!!!! (Niunia ma 20 m-cy)
        • edzio_grubas Do Ledzeppelin3 12.03.05, 00:42
          Pani doktor, trochę wyrozumiałosci wink
          dzieci siedzą od 6go miesiaca zycia, więc te 5 minut 4 x dziennie im za wiele
          nie zaszkodzi. Ja ponoć jak miałam rok, to żeby "nie przeszkadzać" przy
          remoncie mieszkania, siedziałam na nocniku cały czas (no, oczywiście z
          przerwami). I żyję, chodzę. Przeciez w wieku 1 roku, to dzieci już pierwsze
          kroki stawiają, więc nie przesadzajmy z tym sadzaniem na nocnik.
          Kiedyś na forum 'niemowlę' jedna mama spytała się, jak powinien spać noworodek
          i dostała takie odpowiedzi:
          -nie wolno na brzuszku bo sie udusi,
          -nie wolno na boku bo źle na stawy biodrowe,
          -nie wolno na plecach bo się mu uleje i się zachłyśnie

          i wyszo na to, że dziecko powinno spać na wisząco smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka