mamadwojga
11.03.05, 10:29
No i stało się. Mój synek został pozbawiony kolejnego atrybutu dzieciństwa.
Jak na 20 miesięcznego chłopca to myślę że i tak długo wytrwaliśmy.
Wczoraj zauważyłam że smoczek ma rozgryzioną gumę. Bałam się że Maks odgryzie
resztę i się nią udławi. Odcięłam więc nadgryziony kawałek nożyczkami i ze
smoczka został "kikutek". Jako że w żaden sposób nie da się tego ssać Maksiu
wieczorem nie ssał. W nocy jakoś wcale nie płakał ani nic. Nad ranem nadszedł
mały kryzys ale jak sobie przypomniał że smoczek jest zepsuty to dał sobie
spokój z płakaniem. Zobaczymy jak będzie dalej.
Oj dorośleje mi Maksiu. Dwa dni temu zaczął pić z normalnego kubeczka (bez
zatyczek, słomek i innych udogodnień) a wczoraj zakończyła się era smoczka.
Przed nami jeszcze tylko pożegnanie z pieluchą i ...