Dodaj do ulubionych

rozwód?????????

04.05.05, 16:07
Mam dziwna sytuację domową. Pracuje i zarabiam około 1 000zł.(na ręke), mój
mąż dłuższy czas nie pracował teraz znalazł stałą pracę ale za 900zł. Jego
pensja wystarcza na bieżące opłaty+ bilet miesięczny. Pali papierosy Malboro
2 paczki dziennie, czyli miesięcznie potrzebuje ok. 300zł.Daje mu te
pieniądze z mojej wypłaty. Podzielilismy się on opłaca, ja daje pieniążki na
wyżywienie i ewentualne opłaty szkolne. Mamy synka, ucznia III klasy. Nie
kupuje sobie ubrań, dziecku jeżeli jest to konieczne. Moja zarobki
pzreznaczane są na jedzenie i Używki męża. Wiele razy rozmawiałam z nim na
ten temat. Aby ograniczył(jeżli nie jest w stanie przerwać)palenie. Nie
interesuje go to! oprócz tego dochodzi wątek mojej teściowej. Jego matka
nigdy nie ma pieniędzy. Kupuje sprzęt rtv itp. rzeczy na raty, następnie
spłaca je z emerytury, pozostaje jej na życie 200 zł. On wyciąga z naszego
budżetu co miesiąc około 100zl. na potrzeby mamy. Nie miałabym nic przeciwko
temu gdybysmy zarabiali kilkakrotnie więcej. Nasze zarobki sa beznadziejne.
Teraz pożyczył od kolegi w pracy 1000zł. na remont mieszkania mamy. Jest
38letnim synem z nie odciętą pępowiną!!! Codziennie chodzi do mamy, bo jest
sama-tak się tlumaczy. Obiad ugotowany w domu mu nie smakuje(u mamy nie je,
bo przecież mama nie ma pieniędzy). Cały czas chodzi zły, prawie codziennie
są jakies kłutnie. Jeżeli ma pieniądze nadużywa alkoholu w postaci piwa.
wtedy staje się bardzo agresywny. Niszczy sprzet domowy, glośno krzyczy.
Musimy chodzić z dzieckiem na paluszach. Wybij kiedys szybę w oknie. Nogą
rozbił tv, przy tym złamał palec u nogi.Mam tego dosyć. On tlumaczy się że
trzeba sobie pomagać, ale ja cały zcas go sponsoruje. Nie chodzę do
fryzjera,nie kupuje ubrań. liczy sie tylko PAN i jego używki. Jestem prawie
zdecydowana na rozwód. Gdybym nie miała dziecka nastąpiłoby to szybko. Waham
się czy dam sobie rade? Ale czasami mysle, że lepiej życ sama z synkiem niż
mieć takiego "męża", który wyzywa nie pozwala mi się do siebie odezwać itp.
Napiszcie co o tym myślicie, czy moja decyzja jest słuszna, czy jest co
ratować???
Obserwuj wątek
    • mama_oli_i_tomka Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:22
      Przepraszam jesli to co napisze zabrzmi brutalnie, ale ja bym sie nie
      zastanawiała. Skoro masz pensję 1000 zł i byłabys sama z synem to mogłabys
      postarac się o jakieś dodatkowe pienadze z opieki soł. Mże nieduże ale jednak
      by Ci pomogły. A mąż niech płaci na dziecko alimenty. Ciekawe jak wtedy bedzie
      śpiewał.
      Skoro przyjemności i nieodpowiedzialność mamusi sa na pierwszym miejscu przed
      zoną i dzieckiem to dla mnie nie ma o czym mówic.
      Może ostatni raz powiedz mu co o tym myslisz, bez żalu pretensji czy awantur.
      Po prostu powiedz. I dodaj ze ma okreslony czas na zmianę postępowania albo sie
      rozejdziecie.
      Jesli nie b.edzie zainteresowany odejdź od niego jak najszybciej będziesz mogła.
      Sama lepiej sobie dasz radę niz z nim w takim układzie.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • kubusala Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:27
        Ja rozwiodłabym się już za to,że przepala 1/3 swojej wypłaty, brrrr co za
        egoista!
        A tak na serio, to nie wiem czy rozwód, ale na pewno taki wstrząs w postaci
        separacji mógłby pomóc, skoro rozmowy nie przynoszą skutku.
    • lola211 Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:28
      Grosza na papierochy bym mu nie dala.Caly miesiac jadłby placki
      ziemniaczane.Sorry, kochany, nie stac nas na luksusy.
    • zaholec Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:30
      Rozwód? Cóż za pytanie, na co Ci taki chłop? Uwolnij się póki możesz.
    • kawka74 Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:33
      A rozmawiałaś z nim o CAŁEJ sytuacji, nie tylko o sprawie używek? Jak długo to
      trwa? Jak Ty to widzisz - czy Twoim zdaniem jest jeszcze co ratować? A jeśli
      tak, to z jakiego względu? Czy chcesz być cały czas z mężem, bo go mimo
      wszystko kochasz, czy dlatego, żeby synek miał oboje rodziców? Czy zamierzasz
      użyć rozwodu jako straszaka czy rzeczywiście jesteś gotowa to zrobić?
      Ja to widzę tak: Twój mąż jest nieodpępnionym, dużym dzieckiem, w dodatku bywa
      agresywny. To ostatnie zupełnie skreśla go w moich oczach jako męża i ojca, a
      to ze względu na doświadczenie osobiste.
      I jeszcze parę spraw - czy masz wszystko przemyślane na okoliczność rozwodu?
      Czy wiesz, co i jak zrobisz, jeśli przestaniecie być małżeństwem? Jak wygląda
      sprawa mieszkania?
      W każdym razie zanim podejmiesz decyzję, jeszcze raz, spokojnie (o ile się da)
      przeprowadź z nim rzeczową rozmowę. Jeśli zadeklaruje chęć zmienienia się,
      możesz dać mu szansę, jeśli chcesz, rozwód nie zając, nie ucieknie. Jeśli tych
      szans było już kilka, to... cóż, rozwiodłabym się, nie chciałabym, żeby moje
      dziecko miało w domu piekiełko, znerwicowaną, zmęczoną matkę i nieobliczalnego
      ojca.
      Ale dobrze wszystko pięć razy przemyśl, zanim cokolwiek zrobisz.
    • marcelino1 Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:34
      iwonesik napisała:

      Niszczy sprzet domowy, glośno krzyczy.
      > Musimy chodzić z dzieckiem na paluszach. Wybij kiedys szybę w oknie. Nogą
      > rozbił tv, przy tym złamał palec u nogi.Mam tego dosyć.

      Dziewczyno, to jest ewidentna przemoc w rodzinie. Za coś takiego Twój mężuś
      mógłby trafić do aresztu na 48 godz. Broń sie przed tym. Napisz na niebieską
      linię i dostaniesz od nich adresy w Twoim mieście gdzie będziesz mogła szukać
      wsparcia. Nie marnuj życia swojego i dziecka. O finansach nie wspomne, bo z
      pewnościa będzie łatwiej bez tego balastu w postaci faceta przywiązanego do
      mamusi. Życzę wytrwałości w dążeniu do własnego szczęścia smile
    • 18lipcowa Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:46
      Twój mąż ma 2 poważne nałogi.
      Picie i palenie. Oba można wyleczyć tylko trzeba chcieć.
      Jeśli on tego nie zmieni to odejdź bo jak wyobrażasz sobie życie z kimś kto
      kopie TV, pije, przeznacza 300 na pety zamiast np. prezent dla Ciebie, czy coś
      do domu.Nie ma szacunku do Ciebie, chociaż Ty go miej do siebie.
    • escape5 Re: rozwód????????? 04.05.05, 16:55
      Bardzo słuszna decyzja,nie ma co ratować.Wasz spokój-Twój i dziecka jest najważniejszy.Bierz nogi za pas i uciekaj,on się nie zmieni-chyba że na gorsze.
      Pracujesz,masz dochód-poradzisz sobie.Nie ma na co czekac,takie jest moje zdanie.
      • iwonesik Re: rozwód????????? 04.05.05, 18:18
        Dziewczyny, jesteście wspaniałe. Dziękuje za tak szybki odzew.Oczywiście dam mu
        jeszcze jedną szansę, ale rozmowa z nim nie ma sensu.Zasłania się mężczyzną,
        który nie istnieje.Chcesz mni wyrzucic, bo masz kogoś-to jego jedyny argument!
        Wiele razy prosiłam o ograniczenie palenia chociaż do 1 paczki,nie skutkuje.
        Moje wydatki to codzienny jogurt, dziecko soczek do szkoły.Teraz synek
        wyjeżdża na obóz więc ja musiałam wziąść pożyczke z pracy, a mężulek wziął
        1000,- dla mamusi. Świętego zalałaby krew. Aha mieszkanie jest moje
        własnościowe, on jest niestety zameldowany. Mam stałą pracę.Pewnie od razu nie
        zdecyduje się na rozwód, tym bardziej, że synek nie chce wychowywać się
        bez taty. Ma brata ciotecznego, który nie ma ojca i nie chce być taki jak
        on.Ale ja muszę dbać również o siebie i dziecka zdrowie. Na razie po daniu mu
        ostatniej szansy-jeżeli jej nie wykorzysta,zdecyduje się na separacje-potem
        zobacze. Pozdrawiam was. PA
        • escape5 Re: rozwód????????? 04.05.05, 19:06
          Mądra z Ciebie kobieta.Fajnie że masz pracę i mieszkanie-to bardzo dużo.
          Pozdrawiam,życzę powodzenia i dużo siły!
        • asiul_78 Re: rozwód????????? 30.09.05, 22:14
          podejdź taktycznie do niego, niech się zamelduje u mamusi (np. aby mieszkanie
          nie przepadło jakby nie daj boże coś się stało), bo jak jest zameldowany to
          będzie Ci utruwał życie bardzooooo długo, moja ciotka mieszka z mężem po
          rozwodzie już 15 lat i nic nie pomogło, ani policja ani sądy...
    • agniesia33 do iwonesik 05.05.05, 10:28
      zaniepokoił mnie twój jogurt i soczek dla dziecka jako codzienny wydatek.
      powiem ci tak: ja bym wykupiła obiady dla dziecka w szkole, codziennie kupowała
      po soczku i serku, bananku, kilka plasterków szynki dla dziecka,a w domu bym
      robiła kluski i placki ziemniaczane.jeśli nie chcesz się rozwieść, to ustal
      sepatrację, alimenty i przede wszystkim wywal go ze swojego mieszkania, jeśli
      rozwala sprzęty.
      • iwonesik Re: do Agniesi 33 05.05.05, 15:10
        Agniesiu synek je obiady u babci, ja robie zawsze zupę w weekend są obiady 2
        daniowe. Do szkoły dostaje sniadanie + owoc, miałam na myśli jakies dodatkowe
        wydatki np. jogurt dla mnie czy soczek dla dziecka.Trudno jest podjąć decyzje o
        rozwodzie mając dziecko, ale jeżeli rozmowa nie da rezultatu, bedzie musiał się
        wyprowadzić przynajmniej na jakiś czas. Może sam zrozumie co stracił??? W co
        wątpie!!!PA
    • mamciama Re: rozwód????????? 05.05.05, 16:13
      Jak najbardziej. Albo wstrząs separacją , wyrzuceniem go z domu do mamusi!
      Bozesz co za nieodpowiedzialny czlowiek.
      Sama mialabys na pewno lepiej.No chyba ze zmieni sie on o 180.
      Jestem z Tobą i trzymam kciuki !!!

      Odwagi!
    • jzabro Re: rozwód????????? 05.05.05, 16:53
      A dlaczego dajesz mu te pieniądze na papierosy? Ja nie dałabym ani grosza. Na
      bieżące opłaty ustal stały przelew z jego konta, resztą pieniędzy gospodaruj
      sama. Jego pożyczki nie spłacaj, to on ma zobowiązania, a nie Ty. Przede
      wszystkim musisz przejąć kontrolę nad domowym budżetem. A rozwód nie jest aż
      takim strasznym wydarzeniem. Sama przez to przeszłam wieki temu. Ale zdążyłam
      się przekonać, że faceci kochają pieniądze, także te cudze. Trzymaj się.
    • berecik7 Re: rozwód????????? 30.09.05, 22:03
      Mnie z kolei zaniepokoiły te pożyczki. Przecież macie wspólnotę majątkową jako
      małżeństwo. Jesli on narobi jakichś długów, ty też będziesz musiała je spłacać.
      Niezaleznie od decyzji o separacji lub rozwodzie NATYCHMIAST złożyłabym pozew
      do sądu o rozdzielność majątkową. Pomysl, co Twoje dziecko może stracic, jeśli
      on weźmie kiedyś pozyczkę z jakiegoś Providenta i przyjdzie do was komornik.
    • sowa_hu_hu Re: rozwód????????? 30.09.05, 23:29
      decyzja jest jak najbardziej słuszna!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka