Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka

14.06.05, 14:49
Czy są tu jakies mamy, które mają za sobą przeprowadzkę z dziećmi? Za miesiąc
przeprowadzamy się do nowego domu i kompletnie nie wiem, jak to wszystko
zorganizować. Dzieci są małe, nie ma tez na co liczyć, że ktoś się nimi przez
parę dni zajmie. A przez siedem lat małżeństwa nazbierało się trochę gratów,
oj nazbierało. Macie jakieś pomysły na "bezbolesną" przeprowadzkę. W co się
pakowałyście, w jakiej kolejności? Pomóżcie proszę, bo mi skóra cierpnie.
Obserwuj wątek
    • tennessee Re: Przeprowadzka 14.06.05, 15:39
      Mam za soba dwie "dziecinne" przeprowadzki: zmiana mieszkania (do własnego!)
      jak córeczka miała 3m-ce, oraz druga-rok później, kiedy jechalismy za granice z
      całym dobytkiem.
      Za pierwszym razem: kanapa, stół, komody, książki sznurkami w paczki, ciuchy i
      reszta w mocne worki+plecaki+walizki, szkło w gazety i równiutko w plastikowe
      skrzyneczki. Kwiatki na końcu. Udało się za jednym zamachem, wszyscy kumple
      pomagali, taśmowo podając sobie i nosząc. W godzinę było pusto i mogłam wymyc
      podłogi.
      Za drugim razem firma przeprowadzkowa pakowała w papier (alez go namarnowali!)i
      w kartony, oklejała, opisywała. Ja tylko pokazywałam palcem co teraz pakować.
      I potem patrzyłam przez okno, jak sobie jada nasze rzeczy wink

      Jestem fanką tej drugiej wersji!

      Acha! Przy okazji, bez skrupułów pożegnałam się z nadliczbowymi świecznikami,
      wazonikami, paterami, puszeczkami - moje przyjaciółki i sąsiadki miały dzien
      Dziecka wink
      • mifka Re: Przeprowadzka 14.06.05, 18:06
        ja po kilku przeprowadzkach pozbylam sie calego zbednego bagazu. dzieciaki maja
        zabawki w ozdobnych pudlach,ktore w razie czego latwo zapakowac w samochod bez
        specjalnego przekladania.zaopatrzylam sie w cale stosy koszy i koszykow, do
        ktorych po prostu przekladam dobytek tak jak stoi w szafkach.jest z tym troche
        wiecej biegania do samochodu ale za to pakowanie i rozpakowywanie trwa bardzo
        krotko. pakujemy sie zawsze w nocy gdy baki spia.wtedy tez robimy cale
        soprzatanie,ktore mozna.podczas przeprowadzki dziecko ma specjalne zadania do
        wykonania zeby z nudow nie umarlo,a gdy sie nie da-ja ide na spacer,maz zajmuje
        sie przeprowadzka.
        pewnie kazda z nas ma inny sposob. zycze ci znalezienia wlasnego i powodzenia
    • agata_to_ja Re: Przeprowadzka 14.06.05, 18:52
      Przeprowadzałam się pół roku temu w obecności trzylatki i pięciolatka. Moja
      metoda, to pakowanie rzeczy przeze mnie w "starym" miejscu, mąż wozi. jak już
      jest wieziona ostatnia porcja, wtedy jadę do "nowego" ja i tam rozpakowuję.
      Udało nam się na trochę oddać dzieci do babci, ale nie na cały czas i jakoś to
      było. Aha, dużo prac wykonywałam wieczorami, gdy już spały. Podobnie zmieniałam
      mieszkanie, gdy starszak miał 1 miesiąc, podobna organizacja.
    • emi1777 Re: Przeprowadzka 14.06.05, 23:17
      A moi znajomi robią to tak: Zapraszają kogo się da i dziewczyny pakują do
      kartonów i worów, a chłopy noszą do ciężarówki, którą przyjeżdża móm mąż.
      Dzieci na cały dzień i noc do babci, bo wieczorem impreza.
      Dwa razy już tak zrobiliśmy i wszystko super działało. Acha, tylko rzeczy b.
      osobiste lub, nie daj Boże, kompromitujące najlepiej spakować na początku
      samemu i zakleić karton.
    • mmmammma Re: Przeprowadzka 14.06.05, 23:58
      Właśnie jestem w trakcie przeprowadzki a w zasadzie pakowania. I jest to już
      drugie moje przeniesienia w krótkim odstępie z dwójką małych dzieci (mają 2 i
      3,5r ; poprzednio 0,5r i 2lata). Ja najpierw chodzę przez jakiś czas po
      sklepach (często przy okazji zakupów) i pytam, ewentualnie proszę o zostawianie
      dla mnie niepotrzebnych kartonów). Potem, systematycznie pakuję sobie
      wieczorami, gdy dzieci już śpią wszystkie rzeczy do kartonów. Pakowanie
      zaczynam około miesiąc przed przeprowadzką, dzięki czemu nie jestem zmęczona,
      robię to powoli bez pośpiechu, mam czas zastanowić się co wyrzucić co zostawić.
      Przy okazji robię generalne porządki (myję zabawki dzieci, sklejam książki,
      itd). Przy przeprowadzce u mnie istotne są następujące sprawy:
      1. Zaczynam pakowanie od najmniej potrzebnych rzeczy - w pierwszej kolejności
      książki, albumy, używane od święta naczynia, ubrania zimowe itd. Na ostatni
      tydzień zostawiam sobie rzeczy, które używamy codziennie.
      2. W duże pudła pakuje lekkie rzeczy, w mniejsze cięższe. Dzięki temy pudła nie
      rozwalają się przy przenoszniu tak łatwo.
      3. Podpisuję na każdym pudle z dwóch stron, co jest w pudle (tylko nie
      wymieniam tam wartościowszych rzeczy - patrz p-kt5). Dzięki temu w nowym
      mieszkaniu szybko mogę znaleźć to co w danej chwili potrzebuję. Ułatwia mi to
      też znacznie rozpakowywanie.
      4. Przy rozpakowywaniu stosuję taką taktykę jak w p-kcie 1-szym tylko w
      odwrotnej kolejności: najpierw rozpakowuję najpotrzebniejsze rzeczy, potem już
      nie muszę się spieszyć z resztą. Przy rozpakowywaniu najlepiej od razu pudła
      powynosić do docelowych pomieszczeń (tzn. pudła z zabawkami do dziecięcego, z
      naczyniami do kuchni, itd). Ułatwia to znalezienie czegokolwiek w razie
      potrzeby.
      5. Ten p-kt być może jest zbędny ale znajomemu w trakcie przeprowadzki zginęło
      kilka pudeł, więc my jeszcze numerujemy pudła i robimy krótki spis, co jest w
      którym pudle - potem mamy oko na te najbardziej wartościowe pudła. A poza tym
      potem w razie gdy coś zginie, to chociaż wiemy czego nie ma.
      Pozdrawiam i życzę pomyślnej "przeprawy". aha, jeszcze jedno: jeśli na dzień
      transportu nie masz komu "podrzucić" dzieci, to warto wziąć ze sobą jakieś
      jedzenie w słoiczkach czy coś do przygotowania dla dzieci na szybko.
      • bedada Re: Przeprowadzka 15.06.05, 09:10
        Przeprowadzałam się w zeszły czwartek(w końcu do własnego)! Wzieliśmy z mężem
        dzień wolnego i zastosowaliśmy metodę juz tu opisywaną czyli ja z małym(3 lata)
        pakowałam ,a mąż z kolega woził.Jeden dzień i mieliśmy wszyStko z
        głowy.Natomiast teraz na nowym mieszkaniu jest istny sajgon.Połowa rzeczy
        rozpakowana ,połowa dalej w katronach. Nie mam czasu rozpakować wszystkiego! A
        w sobotę parapetówa!
    • cruella Re: Przeprowadzka 15.06.05, 09:45
      Przeprowadzałam się dwa razy, zawsze z dziećmi. Zaczynałam od gromadzenia pudeł,
      kartonów...
      Potem, na "starych śmieciach",pakowałam zgodnie zasadą:
      1.ręczniki, pościel,
      2.przyprawy, art. spożywcze
      3. kosmetyki, chemia...
      4. zabawki
      5. zawartość szuflad z komody (pisma, dokumenty)

      Każdy karton opisywałam, jeśli w jakimś miałam ważne rzeczy (o których nie
      chciałam pisać na pudle), ustalałam jakiś "kod" typu "puzzle" i od razy
      wiedziałam, gdzie jest dana rzecz. Ponadto (było to wygodne dla panów)
      opisywałam kartony w ten sposób: kuchnia, łazienka, salon, pokój dzieci, nasza
      sypialnia, pokój beżowy, pokój niebieski...
      Panowie początkowo się śmiali ale potem błyskiem roznosili do konkretnych pokoi
      a ja nie musiałam przestawiać kartonów z pokoju do pokojusmile)))
      Jeden karton zostawiłam sobie na artykuły pierwszej potrzeby (szczoteczki do
      zębów, bielizna na kilka dni, ręcznik, mydło, czajnik, kubki do kawy, kawa,
      cukier, najpilniejsze jedzenie, sztućce...) i ten karton stał w głównym miejscu.

      Co do dzieci, jeśli nie rodzina to może choć sąsiadka posiedziałaby kilka godzinsmile
      • cruella i nie zapomnij... 15.06.05, 09:49
        zaopatrzyć się w wyraźne, duże kartki z napisem "UWAGA SZKŁO" i umieszczać je na
        pudłach z talerzami, szklankami (tak na wszelki wypadeksmile

        uwierz, że to pomagasmile)), mnie w ten sposób nic się nie stłukło podczas
        przeprowadzki
    • agata_to_ja Re: Przeprowadzka 15.06.05, 11:53
      Aha, dodam jeszzce, że ja przeprowadzałam się 22-23 grudnia ubiegłego roku, a 24
      już miałam u siebie rodzinę na Wigilii. Nigdy nie miałam tak wyluzowanych świąt
      smile Niczego ode mnie nie oczekiwano, wszystko przynieśli.
    • trzebowianka Re: Przeprowadzka 15.06.05, 13:40
      Dziewczyny, dziękuje Wam bardzo, Wasze rady są fenomenalne! Mam nadzieję, że i
      u nas wszystko pójdzie sprawnie i gładko. Zresztą, ponieważ dom jest w budowie
      i strych juz jest ukończony, to w zasadzie przeprowadzkę już zaczęłam, wywożąc
      najrzadziej uzywane rzeczy. Ale najgorsze jeszcze przede mną. Dzięki jeszcze
      raz, bo rady Wasze naprawdę bardzo praktyczne i godne wykorzystania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka