Dodaj do ulubionych

Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-(

03.07.05, 23:32
Chciałbym się dowiedzieć jak działa, a przede wszystkim jakie ma skutki po
dłuższym paleniu. Może wyda Wam się to śmieszne, ale nie mam pojęcia "jak to
działa". Tzn wiem, jak wygląda i zachowuje się "najarany" człek, ale co się
dzieje? Czy jest tak jak z "twrdymi" narkotykami? Czy to już narkomania? Czy
ma jakieś nieodwracalne skutki?

Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 03.07.05, 23:38
      to poczytaj w necie i wejdź na stronę Monaru
      odradzam i nie eksperymentuj
      Ma
      • hanka_79 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 03.07.05, 23:47
        Haha, dzięki- nie chcę sksperymentować!!!!!!!!!
        Chcę poprostu wiedzieć co to jest. Wpisywałam w googlach, ale jakoś ciężko mi
        dać wiarę, że wypowiedzi i teksty na ten temat są obiektywne, jeśli obok są
        zamieszczone adresy stron gdzie można nabyć trawkę itp. Przyznaję się, że nic
        nie wiem na ten temat. Ale już wchodzę na stronę monaru i czytam.
        Proszę jednak o odpowiedź osoby, które w jakiś sposób miały z tym do czynienia.
        • aszar.kari Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 00:03
          Dziala relaksujaco i kojaco. Nie uzaleznia fizycznie. Ludzie "uzaleznieni" od
          marihuany nie maja zmian chemicznych w organizmie i nie przezywaja cierpien
          typowego odwyku, jest to bowiem wylacznie uzaleznienie psychiczne! Istnieja
          powiazania pomiedzy wieloletnim uzywaniem marihuany i roznymi formami raka, np.
          pluc i krtani ale dowodow nie ma i powiazania nie sa na takim poziomie jak
          pomiedzy nikotyna a rakiem pluc.
          Poniewaz dziala relaksujaco, jest dosc mocnym srodkiem napedzejacym apetyt
          dlatego np. jest zbawieniem dla ludzi poddawanych terapiom chemo powodujacym
          klopoty z laknieniem i nieustajacy odruch wymiotny. Marihuana (zapalona lub
          lepiej zjedzona w ciasteczku) pozwala w takich warunkach normalnie jesc. Koi
          bol fizyczny - rowniez poprzez bycie wysmienitym relaksantem.
          Ogolnie rzecz biorac - wszystko jest dla ludzi. Marihuana jest zdecydowanie
          lepszym srodkiem niz papierosy. Oczywiscie, podobie jak z alkoholem, naduzycie
          nie jest wskazane.
          Obysmy tylko zdrowi byli,
          Aszar
          PS.
          Jesli wladasz angielskim, poszukam odpowiednich stron - po polsku nie znam sad
          • hanka_79 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 00:10
            Niestety z angielskim u mnie kiepsko,ale dziękuję za odpowiedź. To co napisałaś
            wyczytałam przed chwilą na stronie monaru. Hm, albo jestem bardzo zmęczona,
            albo nie wyczytałam tam zbyt wielu negatywnych opinii...
            Szczerze mówiąc moja opinia (jako zupełnego laika w tym temacie) zawsze była
            lekko anty, bo tak do końca nie wiem co to, więc nie krytykuję ostro. No i po
            przeczytaniu troszkę zdębiałam. Spodziewałam się większej krytyki trawki.
            Czekam na więcej odpowiedzi.
            • babka71 zapalisz trawkę raz czy dwa OK ale to nie jest Ok 04.07.05, 00:23
              a potem "maryśka" wdychanie koki i różnych wynalazków, a potem równia pochyła
              czyli śmierć, bo potem czekasz na inne doznania
              polecam rozmowę z kimś kto zna Twoje problemy....
              hanka 79 szukasz atrakcji czy masz problem,
              a może czekasz na relację tych co maryśkę wąchały????i ćpały
              dziecko drogie idź Ty spać
              • hanka_79 Re: zapalisz trawkę raz czy dwa OK ale to nie jes 04.07.05, 00:34
                Oj baka71, nie martw się aż tak bardzo moim losem- nie mam problemów (pomijając
                podłą teściową, brak forsy, "niemanie" pracy itp, hehe)
                Szczerze mówiąc bardzo zainteresował mnie ten temat, bo mam obok siebie ludzi,
                którzy palą. A ja tylko szukam odpowiedzi na ww pytania. Wiem jak działa
                alkohol i jakie robi w organizmie spustoszenie, podobnie papierosy, ale nic nie
                wiem na temat trawki! I wkurza mnie fakt, że na jaką stronkę bym nie weszła,
                wszędzie suche fakty, bla bla bla, a obok adresy gdzie nabyć itp. Nie mogę się
                też doszukać czy powoduje uzależnienie czy też nie, tzn nie szukam na siłę, ale
                znam opinie ludzi (wydaje się, że ludzi " na poziomie"), którzy twierdzą, że
                trawka, jak każdy narkotyk, powoduje trwałe spustoszenie szarych komórek itp, a
                ja nigdzie nie mogę się doszukać dowodów, że trawka jest narkotykiem. To co
                przeczytałam do tej pory w niecie nie wnosi do mojej opinii niczego negatywnego
                na temat trawki.
                Dlaczego jest krytykowana? No i co ma myśleć taka sierota w temacie trawki jak
                ja?
                • babka71 Re: zapalisz trawkę raz czy dwa OK ale to nie jes 04.07.05, 00:50
                  chcesz się przekonać zapal sobie trawkę, maryśkę czy co tam sobie wolisz!!
                  papierosy znam bo palę
                  % też czasami używam ALE
                  jak zapodasz to coś, które Twoim zdaniem nie różni się niczym od papierosa czy
                  piwa to uważaj , jeśli masz problemy lepiej nie wąchaj, nie pij, nie ćpaj,
                  UWAŻAJ , że trawka to to samo co papieros, po papierosie odlotów nie masz, a po
                  trawce ludzie coś tam mają więc...???
                  ZASTANÓW SIĘ ??
                  trawka jest narkotykiem dowody: proszę bardzo indianie przed Kolumbem znali
                  środki znieczulające.....
                  martwię się bo masz chęć coś zrobić, a tego nie popieram
              • aszar.kari [...] 04.07.05, 00:40
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • hanka_79 Re: zapalisz trawkę raz czy dwa OK ale to nie jes 04.07.05, 01:12
                  Qrde! Właśnie chcę pojąć jaka jest różnica między trawką a alkoholem (bo do
                  fajek tego się nie da porównać). Problem w tym, że nie znajduję dowodów na zło
                  za jakie powszechnie uważa się trawkę. Z tego co wyczytałam i wypytałam wiem,
                  że nie ma po tym żadnych halucynacji, nie uzależnia, nie powoduje agresywnego
                  zachowania. Za co więc do ... jest tak bardzo krytykowana???
              • carmelaxxx Re: zapalisz trawkę raz czy dwa OK ale to nie jes 07.07.05, 23:48
                wachac maryske ? haha dobre
        • sol_bianca Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 08:28
          Nigdy nie trafiłam na adresy stron gdzie można kupić trawkę.
          (w internecie? znaczy wysyłkowo czy jak?) wink))))
    • janet3 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:06
      hanka_79 napisała:

      > Chciałbym się dowiedzieć jak działa, a przede wszystkim jakie ma skutki po
      > dłuższym paleniu. Może wyda Wam się to śmieszne, ale nie mam pojęcia "jak to
      > działa". Tzn wiem, jak wygląda i zachowuje się "najarany" człek, ale co się
      > dzieje? Czy jest tak jak z "twrdymi" narkotykami? Czy to już narkomania? Czy
      > ma jakieś nieodwracalne skutki?


      Większość moich znajomych pali raz na jakiś czas trawke na imprezkach tak po
      prostu żeby się zrelaksować wyluzować ja nie mam nic przeciwko temu chociaż mi
      to osobiście nie smakujesmileJeszcze żadnen z nich nie próbował twardych
      narkotyków i nie zaćpał się na smierć trawąsmile)))Nie jestem przeciwniczką Maryhy
      lub jej wielbicielką a do narkomani myslę że bardzo daleka droga,ale takie to
      moje osobiste przemyślenia.
    • babka71 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:26
      hanka 79 chcesz to sobie zapal trawkę , maryśkę Twoja wola
      ...zobaczysz , poznasz itp..
      ja nie zapalę trawki ani maryśki ani w żyłę sobię nie dam
      • hanka_79 Re: Do babki71 04.07.05, 01:39
        Wiesz co, chodziło mi tylko o poznanie opinii innych ludzi- jak np odpowiedź
        janet3. Nie gniewaj się babka, ale Twoje wypowiedzi zaczynają być już nudne.
        Zrozum dziewczyno: to, że pytam, nie znaczy, że chcę zapalić!
        • babka71 do hanka_79 04.07.05, 01:45
          poznałam Twoją opinię
          zrozum dziewczyną , że odpowiadam na Twoje pytania
          i nie zmuszam Cię do niczego
    • babka71 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:41
      zapal raz zapal dwa potem trzy "maryska" gadzia jest ok, a potem cztery,
      a potem pięć!!!!!!!!!!!!
      poczekam co napiszesz za tydzień?????????????

      szukaj normalnych ludzi ale nie w necie OK??
      • hanka_79 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:43
        A Tobie nie radzę już rzucania palenia- i tak Ci nie pomoże.
        Qrde, jakąś fanatyczką jesteś?
        Obłęd w oczach normalnie.
        • babka71 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:51
          ja też na ten temat nic niewiem, a chętnie się dowiem????????????
          Marrihuana?? what is it??!!!!!!!!
          • babka71 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 01:54
            bez jednego r
            przepraszam
            powinno być Marihuana???
    • edytkus Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 05:07
      Znam wiele osob ktora pala to swinstwo, po zapaleniu tweirdza ze im dobrze a ja uwazam ze dostaja
      glupawki i chyba na zawsze beda mi sie kojarzyc z debilowatymi spojrzeniami i usmieszkami. Pisalam
      kiedys prace na temat szkodliwego wplywu marihuany na organizm czlowieka. Pracy juz nie mam, ale
      pamietam ze dlugotrwale palenie m. pogarsza pamiec, przyczynia sie do zmiennosci nastrojow, odbiera
      motywacje itd. W porownaniu do papierosow eden joint zawiera wielokrotna ilosc smoly.

      www.marijuananews.com/marijuananews/cowan/califano_and_friends_lie_to_us_a.htm
      The effects of one marihuana joint on the lungs are equivalent to four cigarettes, placing the user at
      increased risk of bronchitis, emphysema and bronchial asthma. The active ingredient in marihuana,
      tetrahydrocannabinol (THC), is fat soluble and remains in the brain, lungs, and reproductive organs for
      weeks.
      adolescents who smoke marihuana are twice as likely to attempt suicide and carry a weapon as those
      who do not. Adolescent marihuana smokers are three times as likely to have sex and far more likely to
      do so without a condom, putting themselves at much greater risk of teen pregnancy and sexually
      transmitted diseases

      Since 1988, the Dutch have seen a 22% increase in the total number of registered addicts, and a 30%
      increase, from 1991 to 1993, in the number of registered cannabis addicts (108).

      • allga Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 07:22
        Problem leży w uzależnieniu psychicznym od "zewnętrznego relaksanta".
        Jeśli "po" jest lepiej niż "przed", to jest problem. Człowiek w miarę
        ustabilizowany emocjonalnie kontroluje i dawkuje sobie takie przyjemności i nie
        każdy zostaje alkoholikiem/narkomanem. Ale często jest tak, że rozkręca się
        mechanizm, w którym nie da się już funkcjonować "bez". Nawet po krótkim czasie,
        nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak... Można się uzależnić psychicznie od
        tabletki przeciwbólowej Apap-Noc, bo mówią, że ułatwia zasypianie, a ty masz
        megaproblemy, potworne bóle głowy i po miesiącu bez Apapu ani rusz... Niestety
        nie znamy/nie uświadamiamy sobie dokładnie poziomu naszej wrażliwości na takie
        mechanizmy (baaaardzo indywidualna sprawa) i najczęściej wiedza przychodzi wraz
        z doświadczeniem, często bardzo bolesnym. I tego warto być świadomym paląc
        imprezowego jointa, pijąc kolejne relajsujące piwenio w upalny dzień. I już.

        Pzdr.
    • ma.dzia Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 09:25
      Tak sie skalda,ze ja pale juz od 10 lat (pomijaca ciaze i okres karmienia oraz
      czas przed zajsciem) i nic sie ze mna nie dzieje. Roznica miedzy alkoholoem a
      trawa jest taka,ze to po piciu ludzim odwala naprawde, powoduja wypaki i topia
      sie w jeziorze. Nie wiem czy alkoholikow jest nie jest wiecej niz ludzi
      normalnie palacych trawke. Palacze trawki nie robia awantur i nie bija zon.
      Trawka uspakaja i nie jest agresorem. A jesli ktos po trawce zachowuje sie jak
      debil to juz poprostu taki przypadek. Osobiscie wole raz w tygodniu zapalic
      trawke (i nigdy nie mialam odlotu ani nie korcily mnie inne narkotyki twarde)
      niz palic codzien paczke fajek i pic wodke (po ktorej dopiero odbiera mozg).
      Marihuana wykorzystywana jest nawet w leczeniu niektorych ciezkich chorob np
      stwardnienia rozsianego ale to w Holandii. Trawka to ziolo i jest naturalna.
      Choc zdarzaja sie osoby palace "skuna" a to juz trawka nasaczana w jakiejs
      chemii,wiec co po tym sie dzieje to juz inna bajaka. Trawki prosze sie nie bac.
      Babka nie plec glupstw jak czegos nie probowalaswink pozdrawiam.
      • redmiss Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 10:38
        Ma.dzia dzięki za tego posta. Już myślałam, ze ja inna jestem, hehehe.

        A jaka dlaczego jest tak krytykowana? otóż, powód jest błahy, chodzi o
        pieniażki. Marihuana jest bardzo łatwa w uprawie i tania w przeróbce,
        zrujnowałaby nie jedną kompanię tytoniową, dlatego między innymi, jest tak
        krytykowana i przez te lobba prowadzona jest propaganda antymarihuanowa.
        oczywiście z ukrycia. Nic jawnie.
        Jęzeli chodzi o "głupawkę" to jest to całkiem normalny stan po paleniu trawki.
        Jesteś szczęśliwa i wszystko Cię śmieszy, nawet mrugniecie okiem wydaję się
        mega śmieszne, zauważasz rzeczy, których "trzeźwy" nie widzisz. Masz wyostrzony
        zmysł. Ale w pozytywną stronę. Zycie jest piękne po trawce, po prostu.
        Nikogo nie namawiam, jak również do pici i palenia papierosów. To uzywka, jak
        każda inna. Wszystko dla ludzi.
        • carminamama Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 12:49
          No coż ja przeciwnikiem trawki nigdy nie byłam, na studiach kilka razy z
          ciekawości zapaliłam (przy jakichs imprezach)i w życiu! absolutnie nie sadziłam
          jak moze byc szkodliwasad mialam mase znajomych ktorzy palili latami i nic,
          czesc popala nadal czesc zakładajac rodziny przestała (jak ja) a tydzień temu
          moj młodszy brat wyladował w osrodku dla narkomanówsad tylko i wyłacznie z
          powodu trawkisad palił od kilku lat, od roku wiedzielismy o tym, miał zakaz,
          kary, rozmowy,prośby i groźby,w końcu badania moczu, ale oszukiwał,
          Na codzień studiował , zachowywal sie calkowicie normalnie, az ostatnie pol
          roku zaczał robic sie coraz bardziej agresywny, cos tam zdemolował w domu,
          awanturował sie, groził... był u psychologa, nie zgodzil sie na dłuzsza terapie
          (terapie z powodu napadów złosci) az ktoregos dnia zwiał z domu...jak wrocil i
          rodzice nie wpuscili go do domu okazalo(przyznał sie) sie ze zawalil studia, ze
          od dawna na nie nie chodzi, ze wlasciwie codziennie pali, ze ma juz wszystkiego
          dosc, ze nie widzi sensu w zyciu...bo niestety jak pali jest super, jak
          przestaje nadchodzi wielki dółsad depresja i pustka wiec pali wiecej i wiecej,
          błedne koło.....wlasciwie cale zycie podporzadkowane chwilowemu nierealnemu
          szcześciu w trakcie palenia i depresji pomiedzy...stad te napady wsciekłosci,
          pretensje i gniew...jak tylko nie mogł zdobyc pieniedzy lub musial cos robic w
          domu i nie mogł wyjsc....teraz czeka go budowanie zycia na nowo...bez
          trawki....i osrodek przez co najmniej połtora roku...i oby wytrzymał...

          ...a rodzina to rodzina wykształcona, dośc zamożna, chłopak był na prestiżowych
          studiach, podróżował, wczesniej(zanim zaczał palic na dobre) uprawiał sport ,
          zdobywał w swojej dysyplinie medale, jest przystojny, wesoły i
          inteligentny.........a teraz siedzi w osrodku i z takimi jak on i z cpunami po
          wyrokach za kradzieze....i innego wyjscia niestety nie masad((

          ...a zaczeło sie od nowych znajomych na studiach, od clubbingu (którego nie
          znosze osobiście), od własnej gotówki, od typowych konfliktow z rodzicami
          chłopaka dojrzewajacego w dodatku o ironio o silnym charakterzesad ...trawka
          fajnie relaksuje no i przeciez nie jest szkodliwa...jak widac wiekszosc tak
          uważa.

          nie strasze nikogo, daleka jestem od moralizowania....ale trawka roznie dziala
          na roznych ludzi a juz zupełnie nie polecałabym jej młodym osobom ktore jeszcze
          nie wiedza co maja robic w zyciu i sie dopiero "szukaja"

          brat ma w tej chwili prawie 22 lata.
          • menadka Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 14:20
            Wszystko jest dla ludzi ale we wszystkim trzeba zachować umiar. Na imprezie
            wolę zapalić jointa niż napić się wódki - głowa nie boli, żadnych sensacji
            żołądkowych itp.
            Aaaa, często stosowałam marihuanę jako lek: na powalające migreny lub jako
            środka nasennego czy przeciwbólowego.

            Carminmama, faktycznie brak przesadził z codziennym palenie. Znam ludzi, którzy
            palą codziennie i faktycznie, wtedy nie ma już chichotu i zabawy, a jest
            zmęczenie i dół. Mam nadzieję, że w ośrodku mu pomogą.

            Pozdrawiam
            • aszar.kari Mika_p??? 04.07.05, 15:17
              Uprzejmie prosze o wyjasnienie czym zlamalam regulamin w swoim poscie, ktory
              zostal usuniety? Czyzby propozycja wyjazdu do Amsterdamu, gdzie marihuane mozna
              palic legalnie, zostala potraktowana jako krypto-reklama tego wspanialego pod
              kazdym wzgledem miasta?
              Marihuana uratowala mi zycie juz dwa razy. W przeciwienstwie do alkoholu i
              nikotyny, ma niewiarygodne wlasciwosci kojace i relaksujace. Gdy dopada
              czlowieka rak, MS, gdy jest sie ofiara strasznych oparzen lub innych schorzen
              powodujacych dulogotrwale cierpienia, marihuana bywa najwspanialszym
              wybawieniem. Dodam, ze mieszkam w kraju, w ktorym moje potrzeby byly
              zaspokajane w 100% legalnie!
              Mika_p, czy mozesz uprzejmie wyjasnic, czym urazilam forum?
              Aszar
              • mika_p Re: Mika_p??? 04.07.05, 16:20
                Wątek został przeniesiony z emamy już z usunietym postem, ja dopiero w tej
                chwili zaczełam go czytać.
                • aszar.kari Re: Mika_p??? 04.07.05, 19:23
                  mika_p napisała:

                  > Wątek został przeniesiony z emamy już z usunietym postem, ja dopiero w tej
                  > chwili zaczełam go czytać.
                  >

                  Dzieki za odpowiedz smile Chyba jest za goraco na prowadzenie sledztwa - pozostane
                  wiec w blogiej nieswiadomosci coz takiego napisalam, ze zarobilam [...]
                  Jak mawial Tuwim w XXleciu - "prosze cenzora nie krepowac mi ozora!" wink
                  Pozdrawiam,
                  Aszar
    • mika_p Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 04.07.05, 16:43
      W ramach kampanii "Bliżej siebie - dalej od narkotyków" na Forum Gazeta.pl
      gościł Robert Rejniak, ekspert z Polskiego Towarzystwa Zapobiegania
      Narkomanii. Wątek z pytaniami do eksperta i odpowiedziami Gościa Forum znajduje
      się tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=667&w=23474698&v=2&s=0
      Moze tam, Hanko, znajdziesz część odpowiedzi na swoje pytania.
      • hanka_79 Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 05.07.05, 00:31
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Trochę mnie uspokoiły- do tej pory nie miałam
        do czynienia z trawką i kiedy się pojawiła byłam lekko zszokowana, nie
        wiedziałam co myśleć- siedziałam cicho i nie krytykowałam głośno, ale trochę
        się tego bałam, a raczej bałam się o ludzi, którzy palą. Mam nadzieję, że źle
        to się nie skończy i mimo odpowiedzi, które mnie "uspokoiły" mam też nadzieję,
        że moim znajomym szybko minie zainteresowanie trawką. Raz jeszcze dzięki.
    • tynia3 --- 05.07.05, 21:52


      Do poczytania:
      abc.narkotyki.webpark.pl/
      narkotyki.esculap.pl/
      Zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176
    • carmelaxxx Re: Marihuana...a ja nic na ten temat nie wiem:-( 08.07.05, 09:37
      niektore wypowiedzi forumowiczek wrecz przerazajai brzmia prawie jak: raz
      zapalisz i juz jestes narkomanka".
      ja uwazam ze warto sprobowac , jednym to smakuje innym nie, mam wielu znajomych
      co tak sobie popalaja juz wiele lat i jakos nie przezucaja sie na inne
      narkotyki, nie staczaja sie tylko sa normalnym,i ludzmi zesteresowanymi
      codziennoscia i pala czasem na rozluznienia, relaksu itd.
      a dlaczego uwazam ze warto sprobowac? zeby wiedziec jak to dziala, jak sie
      czlowiek po tym czuje i rozpoznac jakie niesie zagrozenia. A jesli ktos straszy
      nalogiem? nalogiem groznym moze sie okazac np siedzenie przy kompie, robienie
      zakupow itd. Jesli ktos ma sklonnosc do popadania w nalogi to lepiej niech
      nawet nie probuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka