Dodaj do ulubionych

pzrechowywanie ubranek

25.03.06, 09:59
jak i gdzie przechowujecie ubranka z ktorych Wasze dzieci powyrastaly?
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 20:09
      boszzz a co to za problem?? do torby i do szafy
      • 111a4 Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 20:28
        ano normalnie.worek i do szafy.a czesc oddaje do komisu.
        • jovix Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 20:29
          w woeku po ziemniakach pod zlewemwink
          • wi0la Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 20:38
            to bylo powazne pytanie i nie rozumiem skad te zlosliwosci.Mam male dosyc
            mieszkanie i nasze rzeczy sa poupychane w szafach do tego dochodzi duzo ubran
            synka.Po prostu chcialam sie dowiedziec czy w worku ciuchy beda "bezpieczne"
            Bardzo dziekuje za wszelkie zlosliwosci, na nie szczegolnie czekalam
            • mimi15.10.05 Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 21:03
              Ja mówię poważnie. osobiście ubranka wyprałam, i włożyłam do reklamówki i mam
              taki pojemnik drewniany i tam trzymam ubranka. nie ma jakiegoś specjalnego
              sposobu, przynajmniej ja takiego nie znam. Możesz raz na rok zajrzeć do nich i
              przewietrzyć.
              Pozdrawiam
    • gusia210 Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 21:07
      Wszystko zawożę do mojej mamy,która mieszka sama i ma trzy pokoje.Więc ma miejsce.
      • wi0la Re: pzrechowywanie ubranek 25.03.06, 21:15
        dziekuje
    • asia06 Re: pzrechowywanie ubranek 26.03.06, 05:17
      W wilekim pudle po telewizorze u mojej mamy smile Stoi sobie na piecu. Tam też
      leżały zwykle ubranka mojej bratanicy. Przeleżały tak 10 lat i nic im nie było.
    • kamea78 Re: pzrechowywanie ubranek 26.03.06, 11:37
      Ja kupiłam worki z których po napakowaniu ich wysysa się odkurzaczem powietrze.
      • utalia Re: pzrechowywanie ubranek 05.04.06, 00:27
        Nie przerazajcie mnie! A po cholere trzymacie te ciuchy???? Jeszcze rozumiem,
        te ktore planuja zaraz byc znowu w ciazy i miec juz ciuchy dla nastepnego. Ale
        znam drugie tyle co wlasnie trzymaja, gromadza przez 5,6-10 lat.
        Ludzie przeciez to wariactwo. Ja oddawalam wszystkie ciuchy na beizaco.
        Niektore pojedyncze sztuki czekaly odlozone dla dzieci znajomych gora 2-3
        miesiace. A jesli bede miala drugie to z pewnoscia dostane cale gory ciuchow.
        Dzieki temu mam dom przestronny, w szafach tylko to co aktualnie potzrebuje.
    • xyzzxy Re: pzrechowywanie ubranek 05.04.06, 18:40
      Wiesz ja nie mam pieniążków pod dostatkiem, drugą ciążę planuję za 2-3 lata, a
      ubranka po moim dwuletnim synku zostawiam i przechowuję. Nie są zniszczone więc
      drugie dziecko będzie z nich korzystało. Nie wiem czy dostałabym od kogoś
      ubranka dla swojego drugiego dziecka, a wydatki na ubranka nie są małe.
      Ja ubranka piorę, chowam w karton i wynoszę do piwnicy. Zaglądam do nich 1-2
      razy w roku i sprawdzam czy nic się nie dzieje(mole, wilgoć).
      • utalia Re: pzrechowywanie ubranek 05.04.06, 18:47
        No widzisz a tak bys rozdala potrzebujacym znajomym te ciuchy nie musialabys
        sie martic o mole i wilgoc a oni by Tobie za te 2-3 lata ofiarowali ubrania.
        Nie wierze, ze nie zostalabys obdarowana. Z pewnoscia w Twoim srodowisku co i
        raz jaks znajoma, kuzynka rodzi dziecko wiec wystarczy tylko zasygnalizowac a
        ciuchy sypia sie.
        • dazzle Re: pzrechowywanie ubranek 06.04.06, 09:15
          Droga Utalio,
          owszem, pod warunkiem, że znajomi gromadzą, a nie rozdają na bieżąco tak jak,
          na przykład, Ty. Bo wtedy, gdy urodzę swoje dziecko za 2-3 lata, to będzie ono
          mialo szansę otrzymać ciuszki rocznego lub dwuletniego dziecka, reszta bowiem
          zostanie rozdana wcześniej. Moi znajomi, poza tym, nie mnożą się, niestety, jak
          króliki, w związku z czym postanowiłam jednak posegregować rzeczy córeczki,
          spakować je do worków, do tekturowych pudeł i zanieść do piwnicy. NIe obawiam
          się, że wyjdą z mody, bo poza kilkoma parami śpioszków 56-62 z metką GAP i
          Dior - w fasonach mocno klasycznych - nie posiadam hitów dziecięcej mody,
          króluje u mnie klasyka śpiochów i pajaców, stonowane wzory i kolory. Śmiem
          nawet pokusić się o tezę, że mojemu następnemu dziecku będzie, że tak z
          cudzoziemska rzeknę ganz egal czy ulewa na kaftanik-przebój sezonu, czy na body
          po starszej siostrze. Być może nie wychowam konesera mody od pieluch, ale snu z
          powiek mi to nie spędza.
          • edytek1 Re: przechowywanie ubranek 06.04.06, 12:40
            U nas było tak najpierw planowal trzymać wszystko dla drugie , bo ciuchy mala
            miaął ładne markowe i te pierwsze niezzniszczone. Ptem zobaczyłam ile tego jest
            i oddawałam tym którzy by nie mogli sobie na takie ubrania pozwolić. Moze to
            głupie, ale kiedy przestałam być chytra to jakoś więcej łask nam z nieba
            spadało. Poprawiło się finansowo mała dostwała coś ładnego. Potem zaczęła
            niszczyć rzeczy, ale nie było problemu z oddaniem ubrań. Zostawiaąłm
            pojedyńcze sztuki z sentymentu i kiedy teraz do nich zajrzałam to już nie
            wydały mi się ładne poza tym widać na nich ślady przechowywania ( np.
            wybarwienie w miescu złożenia). Teraz nie wtrzymam nic. Gdyby nie było mnie
            stać na odanie sprzedałabym.
            Przypomina mi się pewna sytacja po moim ślubie mam dała nam ręczniki
            nieużywane, bo tylko no powiedzieć aby były nowe( niektóre były starsze ode
            mnie) i po wypraniu poprostu się rozleciały. Nadwały się tylko do wyrzucenia.
            • utalia Re: przechowywanie ubranek 07.04.06, 20:12
              Dazzzle nie do konca mnie zrozumialas. Wlasnie taki model jaki ja proponuj jest
              mozliwe wrecz przeciwnie przy takich jak ja. U mnie np. wsrod znajomych zaraz
              po mojej corce urodzila kolezanka niecaly rok poznie, nastepnie w rok pozniej
              dwojka dzieci i teraz prawie dwa lata potem nastepne dziecko. Wiec jak moja
              Malwinka miala pol roku to juz moglam oddac "pierwsza wyprawke" kolezance
              bedacej w ciazy. Ona juz byla spokojna bo miala ciuchy dla dziecka . Kiedy
              urodzilo sie dziecko juz one czekaly. Kiedy dziecko podroslo na biezaco
              przekazywalam jej rzeczy, z ktorych wyrastalo moje dziecko. A moje dziecko
              dorastajaxc dostawalo od siostry meza, ktora miala tez coreczke rok starsza. U
              mnie tez sie nnie mnoza jak kroliki. Wystarczy, ze wsrod rodziny, sasiadow,
              znajomych urodza sie w ciagu roku 2-3 dzieci i juz mozna sie wymieniac.
              Mowiac o modzie wcale mi nawet nie chodzilo o spiochy ale juz 3-letnie dziecko
              w spodniach sprzed 5lat wygl;ada archaicznie. Nie mam na mysli markowych
              ciuchow tylko kroj. Teraz wszyscy chodza w biodrowkach z rozszerzanym dolem ale
              jeszcze nie tak niby dawno panowal krotj odwrotny. I wyglada sie wtm dziwnie.
              Teraz juz owe biodroweczki od kilku sezonow probuja odejsc w zapomnienie. I
              pewnie sie w koncu tak stanie. I Twoje 4- letnie dziecko wyskoczy w nich na
              ulice kiedy beda modne np. rurki..... Niby nic straszengo. Ale jak mozna
              inaczej?
              Zgadzam sie oczywiscie z edytek1. Wiele niby nieuzywanych rzeczy ale lezacych
              po 100 lat pozniej juz sie nie daje uzyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka