zonkakrzysia1
30.03.06, 10:00
jutro są pierwsze urodzinki mojego adasia i oczywiście przyjedzie teściowa
(nie moge jej tego zabronić kiedyś mi wykrzyczała że pójdzie do sądu bo ona
też ma prawa) wiem jak bedzie wyglądała ta wizyta przedewszystkim ogromny żal
że niechce mieszkać na kupie w warszwie z nią i ze szwagrem w dwóch pokojach
z kuchnią dla niej jedyne miasto to warszawa a reszta to są wiochy. dla tej
kobiety tylko to sie liczy że jej synek bedzie miał daleko do pracy ale że do
żony i dziecka bedzie miał daleko to jest mało ważne. mało zarabia a ona
jeszcze od niego pieniądze wyciąga na opłaty, zamiast jeszcze dać bo wie że
dziecko potrzebuje wiecej niż dorosły człowiek żeby nie miała to zrozumiałe
ale ona ma oprucz emerytury jeszcze pieniądze z innego źródła w sumie jakieś
1500 zł a my na trzy osoby 750-850 bo ja jeszcze wypłaty nie dostałam a
zarobie ok 200 zł a wdodatku jutro kończy mi sie umowa . jutro są urodzinki a
ja nawet na tort nie mam ba na świeczke .jedyny dodatkowy dochód to 43 zł
rodzinnego TA OSOBA KTÓRA WYMYŚLIŁA TAK ŚMIESZNĄ KWOTE NIE MIAŁA SAMA
DZIECI . ..........
jak ja przeżyje te pierwsze urodzinki mojego dziecka sama radość a jednak
strach mnie ogarnia