beata985 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:06 niestety nie pomogę,nie oglądam Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:13 Za szybko kliknęłam upsss Pewnie rozpętam awanturę, tu na forum, ale ... No właśnie przeżywanie utraconej ciąży przez Kingę, zaczyna mnie drażnić. Bo tak naprawdę ile kobiet, które tego doświadczyły, mogły angażować znajomych, rodzinę, pracodawcę /o dziwo wyrozumiałego !/ w swoj dramat ??? Ile musiało zaciskać zęby i się uśmiechać w pracy i pracować. Funkcjonować w otaczającym je świecie i ludziach. Wiem, że swój żal, stratę, odczucia opisują dziewczyny na forum. A czy ma się takie oparcie w rodzinie i znajomych, jak ma Kinga??? Skoro w tym kraju, traci się prace bo zaszlo sie w ciążę, albo po powrocie z macierzynskiego okazuje się, że czeka wypowiedzenie. Przeżywanie tego stanu przez Kingę wydaje mi się przejaskrawione. I dalekie od rzeczywistości, która nas otacza. No i ile kobiet może liczyć na taką wyrozumiałość ze strony męża?? Sorry ale nie chcę nikogo urazić, sprawic przykrości tym co napisałam. Oglądam wyrywkowo, bo jestem ciekawa jak zakonczy się historia Żanety i Grzegorza. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:17 Pomijając już fakt, że to serialowa, nie rzeczywista postać, to co Ci we wsparciu męża, bliskich, przyzwoitości pracodawcy przeszkadza? Odpowiedź "bo inne mają gorzej" jakoś do mnie nie przemawia. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:23 Zgadzam sie z melka. Poza tym Tamaro- zaloba jest zaloba. Niezaleznie od wyrozumialego meza i przywoitego pracodawcy- Kinga zalicze depresje. I to dosyc ostra. I zachowuje sie jak osoba w depresji, przytloczona rozpacza. geralnie mysle ze odbior osoby z depresja jest trudny- czlowiek nie widzi sensu w niczym, nie mozna go zalatwic prostym "wez sie w garsc" Mam kolezanke ktora stracila dziecko. Zachowania Kingi sa mi bardzo znajome wcale nie wygladaja bardzo przesadnie. Kolezanka miala wsparcie meza, pracodawcy i przyjaciol i wszystkim nam sie niezle oberwalo. Bo zalobe po prostu trzeba przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:33 Wiesz jest tak landrynkowo, że aż mdli. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:36 wiadomo ze seriale to taki nasz wspolczesny socrealizm znaj zasady rzadzace gatunkiem a nie bedziesz oczekiwac naturalnosci od telenoweli na marginesie, chcialabym miec takie problemy Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:41 Moofka, to nie problem swoje problemy też mam Czasami człowiek potrzebuje odskoczni od swoich i ogląda te seriale. Traktuję je raczej z przymrużeniem oka. Ale wątek Kingi drażni. Byłam ciekawa, co Wy myślicie Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:45 pamietam jak kiedys wciagnelam sie w dziki ksiezyc - jakas latino taka ale to było cudo, piekne panie, ladni opanowie, klasyka, dobra marija niedobra leticja i boski szlachetny manipulowany gonzalo szczerze mnie ta konwencja bajki cieszyla i ostatniej rzeczy jakiej bym oczekiwala, to naszej przasnej naturalnosci ) im durniej bylo tym bardziej ja sie cieszylam, o to chodzi w serialu wszak, czysh nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:48 Moofko, dla mnie nie, wole realną sytuację, pokazaną z drugiej czy trzeciej strony, tak by zmusiła człowieka do myślenia, zastanowienia się, jak ja bym postąpiła, zrobiła itd. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:49 tamara30 napisała: > Moofko, dla mnie nie, wole realną sytuację, pokazaną z drugiej czy trzeciej str > ony, tak by zmusiła człowieka do myślenia, zastanowienia się, jak ja bym postąp > iła, zrobiła itd. to chyba trzeba troszke wyzej na filmowa półke siegnąć Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:01 Sięgam, siegam Moofko. Ale przydałoby się też takich sytuacji w serialach trochę. Większa część społeczeństwa wzorce czerpie właśnie z nich, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x chciałabyś? 30.03.06, 11:52 moofka napisała: > na marginesie, chcialabym miec takie problemy Chciałabyś w 4 miesiącu poronić? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
natiania Re: chciałabyś? 30.03.06, 11:56 ja bym nie chciała być na miejscu żadnego z serialowych bohaterów bo oni w ciągu jednego sezonu mają więcej problemów niż normalny człowiek przez lat 10. A co do Kingi przeżyje... nie jedną jeszcze tragedię Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: chciałabyś? 30.03.06, 12:39 nie, to była odpowiedz na to ze mdli od landrynkowowsci serialu i ze w serialu nie tak jest jak byc powinno o poronieniu melko droga zdaje sie nic nie pisalam Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: chciałabyś? 30.03.06, 13:04 moofka napisała: > nie, to była odpowiedz na to ze mdli od landrynkowowsci serialu > i ze w serialu nie tak jest jak byc powinno > o poronieniu melko droga zdaje sie nic nie pisalam Nie chciałam być zaczepna, ale wątek jest poświęcony Kindze oraz zachowaniu jej i otoczenia po poronieniu. I dlatego myśl, że chciałabyś mieć takie problemy wydawała się nieco... eeee... dziwaczna)) Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: chciałabyś? 30.03.06, 13:25 melka_x napisała: > I dlatego myśl, że chciałabyś mieć takie > problemy wydawała się nieco... eeee... dziwaczna)) > mnie nawet w głowie nie zaświtała Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:17 boszsz a jakiego ty realizmu oczekiwałaś po takim gniocie, po jakimkolwiek serialu, kobieto, oczywiście że jest przejaskrawione i odrealnione inaczej nikt by nie zwrócił uwagi na to, że poroniła. A czy się ma oparcie od znajomych i rodziny to już inna sprawa. A co jej serialowego pracodawcy to o ile dobrze pamiętam to chyba kiedyś się w niej kochał, może ma do niej sentyment Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:54 powiem tak....moim zdaniem rozpacz Kingi jest jak najbardziej usadadniona bo ja sama przez to przeszlam wiec nikomu tego nie zycze.....zastanawia mnie tylko jedno .. Aktorka gajaca Kinge jest naprawde w ciazy i zeby by;lo smieszniej z aktorem grajacym Grzeska hihi, wiec jak oni to zrobia??? wysla Kinge do psychiatrka czy co? przeciez niedlkugo zacznie byc widac ta ciaze Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:03 ja się może źle wyraziłam w moim poprzednim poście i wyszło, że rozpacz z powodu straty dziecka jest przesadzona, oczywiście wcale tak nie myślę, wyobrażam sobie tylko jaki to ból i pustka, miałam na mysli, że w serialu musi to być dość jaskrawie pokazane, bo inaczej nikt nie zwróciłby uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: to oni sa para???? 30.03.06, 15:31 tak i spodziewaja sie wspolnego dziecka : ) tez bylam zaskoczona Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 racja 30.03.06, 12:10 dobrze to napisalas..mnie tez to troche wkurza. ma laska fajnego meza a mysli tylko o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
julia246 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:17 Ostatni tak wieje nudą że przestałam ten serial oglądać, też Ci nie pomgę bo nie widziałam tego)) Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:37 Julio ja oglądam bo mnie perypetie Żanety wciągnęły. I ten wątek ma więcej realizmu, niż każdy inny. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:45 A ja uważam wprost przeciwnie: Kinga ma za małe wsparcie, bo wszyscy ci bliscy zachowują się bardzo źle. Najgorszą rzeczą jaką można usłyszeć to : weź się w garść, nie myśl o tym, jak ty sie zachowujesz, tak nie można itp.... A już ten mąż - to dla mnie szczyt egoizmu. Wiem, bo sama to przeżyłam. Wsparcie - to bycie z tą osobą, po prostu bycie i pozwolenie przeżyć te wszystkie emocje i uczucia., które towarzyszą stracie. Bez dydaktyki, pouczania, napominania ... Odpowiedz Link Zgłoś
july.29 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:54 wg mnie seriale mogłyby mieć ciekawą rolę edukacyjną. Oglądają to miliony ludzi. Właśnie z seriali mogliby się dowiedzieć czegoś prawdziwego, a nie zbywanego byle słowem. Ostatnio w "Egzaminie z życia" zaistniał temat konieczności przerwania ciąży ze względu na stan zdrowia matki (ma b. poważną wadę serca, musi mieć przeszczep, a dawca właśnie się znalazł). Jestem ciekawa, jak ten temat zostanie poprowadzony (mama nie godzi się na terminację ciąży). j. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:50 sa dwie opcje: 1. mamusia sie nie zgodzi na terminacje, ale stanie sie cud, nowa technika operacyjna i jej trud zostanie wynagrodzony 2. mamusia dokona aborcji i przyplaci to ciezka depresja. W polskich serialach aborcja konczy sie depresja lub smiercia zainteresowanej Odpowiedz Link Zgłoś
july.29 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 12:00 wieczna-gosia napisała: > sa dwie opcje: > 1. mamusia sie nie zgodzi na terminacje, ale stanie sie cud, nowa technika > operacyjna i jej trud zostanie wynagrodzony > 2. mamusia dokona aborcji i przyplaci to ciezka depresja. > > W polskich serialach aborcja konczy sie depresja lub smiercia zainteresowanej : > ) ----- ale przyznasz, że w życiu terminacja ciąży (np. ze względu na b. poważne wady dziecka) przeważnie kończy się ciężką depresją. Dlatego pokazanie tego w serialu uważałabym za coś normalnego i prawdziwego. j. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 10:58 Mąz sam też przeżywa, może inaczej ale jego też to dotyczy. Zdaje sobie sprawę, że nie umie pomóc żonie i próbuje, namówic na spotkanie ze specjalistą. Nawet najlepszy przyjaciel, znajomy czy tez rodzina, nie mając takich przeżyć, nie są wstanie pomóc. Nie wiedzą, właśnie co powiedziec, jak się zachowac, co zrobić by pomóc. A stan Kingi, jest nienajlepszy. Tym bardziej, że jak tu ktoś zauważył, ona ma ostrą depresję. Ja ze swoja depresja, zostałam sama. Mąz nie wymyśla/ to tak w skrócie/, dziecko- mamo to mamo tamto, rodzinka wez się w garść, czego ty chcesz, masz zdrowe dziecko, męża, masz gdzie mieszkac, co jeść itd. Pomogła zupełnie nieznana lekarka, do której trafiłam z chorym dzieckiem będąc u rodziny w innym mieście. Skończyło się leczeniem farmakologicznym. Teraz jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:15 No właśnie: najgorsze jest to, że innym wydaje się, że wiedzą, co powinniśmy czuć i jak się zachowywać i używają tego, jako formy pocieszenia. A nie tędy droga, nie słowami: powinnaś..., musisz .... zrób ... idź .... itd. Jak dla mnie - to oni jako małżeństwo za bardzo od siebie oddalają się. Michał jezeli jest silniejszy psychicznie ( a widać, że jest, bo jakoś wrócił do rzeczywistości i codzienności) - mógłby skupić się bardziej na żonie i jej uczuciach, zapomnieć choć na chwilę o sobie. Zresztą - właśnie to zniechęca mnie ostatnio do tego serialu i oglądam go teraz tylko od przypadku do przypadku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara30 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:18 Ja poczekam na finisz wątku Żanety i Grzegorza Odpowiedz Link Zgłoś
wesolek11 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:53 Dokładnie, ja oglądam ze wzgledu na Grzegorza, fajny aktor i super gra. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 11:56 Jak na razie poza ogólnikami o landrynkach nikt jednak nie odpowiedział mi na pytanie; co w wątku dot. poronienia jest nierealnego? Konkrety proszę Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 12:07 Niestety, on jest realny. Bo właśnie zdarza się często, że niektórzy bliscy zachowują się tak - jak bliscy wobec Kingi, czyli zupełnie odwrotnie niż ona potrzebuje .... Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 12:49 malo wiarygodna histeryca. Dopiero nie wiedziala jak sobie zycie poukladac i ryczala ze jest w ciazy tera ryczy ze nie jest. Przeciez to sie zdarza, wujek klimek jeszcze nie rzyga jej do garnka. Zamiast ryczec powinna dzialac Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 13:01 Wiesz Oxygen dla niektórych kobiet poronienie to nie utrata ciąży w którą można jeszcze zajść, ale strata konkretnego dziecka. A wtedy myśl o kolejnych ciążach okazuje się niewystarczającym pocieszeniem. Wdowie zaraz po smierci męża też byś powiedziała "jesteś młoda, do grobu się jeszcze nie kładziesz, możesz mieć jeszcze wielu mężów, więc czego ryczysz?". I jeszcze jedno Oxygen. Uchylę Ci rąbka pewnej tajemnicy, a co mi tam)). Nie jesteś miarą wszechrzeczy, a ludzie różnią się wrażliwością. Może Ci to się nie podobać, może Cię to dziwić ale dyskutowanie z rzeczywistością jest mało sensowne. Postać jest bardzo wiarygodna, są takie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 13:26 nie wdowie po smierci meza powiedzialabym ze jesli sie bedzie tak nad soba uzalac nikt jej juz nie bzyknie. NIGDY. Nie jesteś miarą wszechrzeczy... Znaczy ze jestem zalosna? tak? ) --- Z wiekiem zrozumialam Babę Jagę z Jasia i Małgosi. Zbudowała sobie wymarzony dom a bachory przylazły i zaczęły go jeść. Coco: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=41382&q=moja%20kocina&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 13:58 oxygen100 napisała: > nie wdowie po smierci meza powiedzialabym ze jesli sie bedzie tak nad soba > uzalac nikt jej juz nie bzyknie. NIGDY. Czy rozważyłaś choć minimalne prawdopodobieństwo, że dla niektórych kwestia tego kto je bzyka ma jednak jakieś znaczenie? Choćby minimalne? I że na pogrzebie męża można myśleć o kilku innych sprawach? Czy też Twoim zdaniem to absolutnie niemożliwe? > Nie jesteś miarą wszechrzeczy... > Znaczy ze jestem zalosna? tak? ) Znaczy, że nie jesteś miarą wszechrzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 14:43 oxygen100 napisała: > nie wdowie po smierci meza powiedzialabym ze jesli sie bedzie tak nad soba > uzalac nikt jej juz nie bzyknie. NIGDY. Dzięki oxygen na radę, biorę ją sobie do serca ................. Odpowiedz Link Zgłoś
utka2 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 21:00 Nie wiem, czy przejaskrawiona, czy nie. Może są kobiety, które się tak zachowują - te niestabilne emocjonalnie. Straciłam dwie ciąże - pojedynczą i bliźniaczą, obie w okolicach 10 tygodnia. Był ból, żal, współczucie bliskich. Wrociłam do pracy i starałam się żyć normalnie. Wycie non stop i odwracanie się od innych naprawdę na nic sie nie zda. Tylko pogarsza sytuacje. Śledziłam kilka ostatnich odcinków i stwierdzam, że jak widzę buźkę tej aktorki to zaczynam jej mieć dość. Beznadziejny scenariusz dla niej mają. Okazuje się totalną histeryczką. Skoro tak wyolbrzymiony jest watek straty ciąży - dziecka, którego nigdy nie miała okazji przytulić, ba, nawet poczuć jego ruchów, to jak powinna być pokazana reakcja matki, która rodzi dziecko nieuleczalnie chore, niepełnosprawne, lub traci ciąże w 38 tygodniu? Histeria i tyle. Nie zman tak dobrze tej postaci, ale moze już wczesniej zachowywała sie jak histeryczka? i to tylko kontynuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Kinga z "Na Wspólnej 30.03.06, 13:20 Tamara mam to samo zdanie. I tez ogladam dla Grześka i Żanetki ) a Kinga faktycznie jest denerwująca. za dużo tej kinki w serialu Odpowiedz Link Zgłoś
nic.nie.wiem Re: Co z ta ciaza Kingi? 30.03.06, 16:24 Jezeli naprawde byla w ciazy, to naprawde juz nie jest... W takim razie ja podziwiam za gre, placz, stres, depresja, chyba nie jest latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Co z ta ciaza Kingi? 30.03.06, 21:41 nic.nie.wiem napisała: > Jezeli naprawde byla w ciazy, jest , jest - ma bardzo ładny zaokrąglony brzuszek............. Odpowiedz Link Zgłoś
nic.nie.wiem Re: Co z ta ciaza Kingi? 31.03.06, 13:39 Hmm, niemozliwe, ja nie widze brzuszka. Poza tym Zanetki ciaza rosnie jak na drozdzach w takim razie Odpowiedz Link Zgłoś