Dodaj do ulubionych

LaBomba...

09.04.06, 10:54
To jest wątek odszczekująco-kajający się.

Przyznaję, nie wierzyłam dziewczynom, które opisywały Cię jako zwykłego chama,
o poziomie menela spod budki z piwem. Nie widziałam Twoich najlepszych
"popisów", a tylko ich efekty w postaci "Wiadomość została usunięta itp.".
Moje wczorajsze wpisy pod Twoim adresem to była świadoma próba zaczepki, żeby
zobaczyć, co z tego wyniknie. Zauważ, że nie obraziłam Cię, nie byłam chamska,
ot - takie przekomarzania. Do pewnego czasu obustronne, dopóki Ci się nie
znudziło i nie zechciałeś pokazać, na co Cię stać.

Przyznaję - powinnam przestać się do Ciebie odzywać po pierwszym epitecie w
moją stronę. Kajam się, bo jednak cały czas sądziłam, że jesteś inteligentnym
złośliwcem, a Twoje przytyki w stronę innych dziewczyn są w jakiś sposób
uzasadnione. Posypuję głowę popiołem, bo jeszcze broniłam Cię przed innymi,
tłumacząc, że nie, nie taki zły labomba, jak go malują, on sobie tylko tak
żartuje... Myliłam się.

Wstyd mi, bo kojarzyłeś mi się z człowiekiem, którego znam z innego forum, a
który jest dla mnie ucieleśnieniem złośliwej inteligencji. Wstyd mi, bo tym
porównaniem go obraziłam.

Chyba zasłużyłam na miano największej idiotki forum.

Możesz ten wątek wywalić, powiedziałam, co miałam do powiedzenia, reszta mnie
nie interesuje. Twoje ewentualne bluzgi tez nie.
Obserwuj wątek
    • labomba666 Re: LaBomba... 09.04.06, 11:37
      Skarbie, wzruszyłaś mnie do łez. No prawie ...

      Skoro poświęciłaś tyle czasu, żeby napisać te paręe zdań, byłoby niefair
      zostawić je bez wyjaśnienia. Podobną próbę przeprowadziłem już podczas dyskusji
      z Mrs_ka, a Ona (co mnie zupełnie nie dziwi) pojęła wszystko w lot. Zatem
      specjalnie dla Ciebie, oraz innych Pań ponawiam.
      To się nazywa akomodacja wypowiedzi. Zupełnie inaczej będziesz rozmawiać z
      księdzem proboszczem podczas proszonego obiadu, a zupełnie inaczej z żulem, czy
      dziwką w parku. Jeżeli dyskusja schodzi na poziom kloaczny, to ja nie poczuwam
      się, żeby podciągać jej poziom, tylko się dostosowuję. Zauważ, że do tanga
      trzeba dwojga. Przecież nie kłócę się sam ze sobą. Zazwyczaj taka kobitka (jak
      Ty wczoraj) pomyśli sobie "a co tam, popyskuję sobie z LaBombą, pokażę mu gdzie
      jest jego miejsce". I bywa róznie, albo nie wystarczy jej argumentów, albo
      zostanie obrzucona epitetami i kuląc ogon ucieka obrażona. Wcześniej z uporem
      maniaczki klikając na czerwony kosz.
      Bardzo łatwo mnie sprowokować, stąd bardzo często się kłócę. Nie dbam o to, czy
      mój wizerunek jest wizerunkiem chama, prostaka, etc. Wiesz dlaczego? Jeśli nie
      wiesz, to pomyśl. Albo ładnie poproś - może mi serduszko pęknie.

      Miłej niedzieli

      LaBomba

      P.S. Mój czas w Internecie (na forach) dobiega końca, a co najważniejsze nie
      jest zabawą. Pogłówkuj.
      • kai_30 Re: LaBomba... 09.04.06, 11:49
        Otóż nie. Dokładnie tak sobie myślałam, bez Twoich tłumaczeń. Że jedynie
        odpowiadasz na zaczepki. Dostosowujesz się do bagnistego poziomu "rywalek".
        Jednak zauważ - nie prowokowałam Cię wczoraj do kłótni, nie rzuciłam ani jednym
        wyzwiskiem, moje przekomarzania się były bardzo lekkiego kalibru (typu: "spadaj
        na szczaw" okraszone emotikonkiem). Było to celowe, przyznaję - dlatego właśnie,
        żeby zobaczyć, czy LaBomba zejdzie do poziomu kloaki jako pierwszy. Twoje
        wyzwiska tak naprawdę po mnie spłynęły, nie może mnie obrazić ktoś, kto mnie w
        ogóle nie zna, a już na pewno nie w tak prymitywny sposób. Wyobraź sobie, że mi
        też mój netowy wizerunek jest obojętny, podobnie jak opinia forumowiczów.

        Nie trzeba mi nic tłumaczyć, bo doskonale wszystko rozumiem. Myślę, że Mrs_ka
        też coś wczoraj zrozumiała.

        Adios.
        • labomba666 Re: LaBomba... 09.04.06, 12:24
          A priori założyłaś, że jestem święty i nigdy nie zaczynam pierwszy rzucać
          mięsem? Zupełnie bezpodstawnie. Spory błąd.
          Czy ja mam w stopce dopisek o gentelmanie? Nie i mieć nie będę. Byłoby to
          sporym naużyciem.

          LaBomba

          P.S. Piękna słoneczna niedziela - w sam raz na rolki. Polecam.
          • kai_30 Re: LaBomba... 09.04.06, 12:37
            Błąd, przecież piszę, że mi głupio i wstyd. Natomiast Ty plączesz się w
            zeznaniach. Raptem post wyżej pisałeś bardzo elokwentnie o akomodacji wypowiedzi
            i dostosowaniu się do poziomu żuli w parku. A teraz nagle okazuje się, że i na
            proszonym obiedzie u proboszcza zdarza Ci się bluzgnąć.

            Doktoratu przyznam, zazdroszczę, nauki ścisłe są dla mnie w zasadzie
            nieosiągalne, natomiast mojego zdania na Twój temat pozwolisz, że nie zmienię.
            Miłego spacerku życzę, i wracam do roboty. Mam zaległości po wczorajszej labie.
            • labomba777 Re: LaBomba... 10.04.06, 00:15
              > A teraz nagle okazuje się, że i na proszonym obiedzie u proboszcza zdarza Ci
              > się bluzgnąć

              Otóż to! Nie wiem na jakiej podstawie ukształtowałaś sobie wcześniej mój
              wizerunek, ale jest on najnormalniej w świecie wyidealizowany i niezgodny z
              rzeczywistością. I nawet nie jest mi przykro, że się rozczarowałaś.


              > Doktoratu przyznam, zazdroszczę, nauki ścisłe są dla mnie w zasadzie
              > nieosiągalne, natomiast mojego zdania na Twój temat pozwolisz, że nie zmienię.

              Nie masz czego zazdrościć - 5 lat zmarnowanych na kompletne, nikomu nie
              potrzebne bzdury, dla dwóch literek na wizytówce. Chociaż z drugiej strony -
              muszę przyznać, że robią wrażenie. No i procentują.
              Twoje aktualne zdanie na mój temat, na pewno jest bliższe stanowi faktycznemu,
              niż to wcześniejsze.

              LaBomba
      • kai_30 Re: LaBomba... 09.04.06, 11:56
        PS. Internet wszystko przyjmie. Także to, że jesteś dajmy na to
        socjo/psychologiem piszącym pracę na temat zachowań internautek vel reakcji na
        wirtualną agresję. Jednak jakiekolwiek tłumaczenia nic tutaj nie zmienią -
        człowiek kulturalny poniżej pewnego poziomu się, że tak powiem, nie spuszcza.
        Zwłaszcza, że w wielu przypadkach Twoje "bomby" trafiają w dziewczyny naprawdę
        ciężko doświadczone rpzez los.
        • labomba666 Re: LaBomba... 09.04.06, 12:19
          > Zwłaszcza, że w wielu przypadkach Twoje "bomby" trafiają w dziewczyny naprawdę
          > ciężko doświadczone rpzez los.

          Raczej nie. Jeżeli wyczytam z postu, że komuś nie zależy wyłącznie na kasie i
          udupieniu drugej strony, to na pewno nie zaatakuję go złośliwością.
          Oczywiście, jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić. Zakłądając zdobyte
          własne doświadczenie w tym zakresie - bardzo rzadko się mylę.

          LaBomba
        • labomba666 Re: LaBomba... 09.04.06, 12:31
          > PS. Internet wszystko przyjmie. Także to, że jesteś dajmy na to
          > socjo/psychologiem piszącym pracę na temat zachowań internautek vel reakcji na
          > wirtualną agresję

          Nie piszę żadnej pracy. Przyznam się, że mam doktorat z nauk ścisłych, ale w
          zasadzie sam nie wiem, jak go zdobyłem (obroniłem). I najważniejsze - do
          niczego mi się nie przydał.
          Nie mów o tym AgaKozie, bo przestanie mnie lubić wink

          Uciekam, bo pogoda prześliczna.

          LaBomba
          • agakoza1 Re: LaBomba... 11.04.06, 10:22
            Slonko, nic nie jest w stanie zabic mojej sympatii do Ciebiesmile)
            a z czego doktorat? ja wlasnie pracuje nad swoim (communication and public
            speech) i mam wrazenie, ze tez do niczego mi sie nie przyda, choc satysfakcja
            ogromna.
      • iva2 Re: LaBomba... 10.04.06, 07:45

        P.S. Mój czas w Internecie (na forach) dobiega końca, a co najważniejsze nie
        jest zabawą.


        więc jaki sens zakładania tego forum??
        • labomba666 Re: LaBomba... 10.04.06, 11:13
          No właśnie! big_grin
          • iva2 Re: LaBomba... 10.04.06, 11:40
            mam nadzieje, że na pożegnanie napiszesz przynajmniej czemu służyły Twoje
            prowokacje (choc i pomocny byłeś: rzeczowo, konkretnie, dobitnie).
            • labomba666 Re: LaBomba... 10.04.06, 11:45
              Eee tam, na pożegnanie to się podobno macha ręką, a nie pisze.

              LaBomba
              • iva2 Re: LaBomba... 10.04.06, 12:06
                eee, bo jeszcze pomyślę, że skromny jesteś smile)
                napisz chociaż po jaka cholerę wdajesz się w totalnie bzdurne nic nie wnoszące
                polemiki. LaBomba wiemy, że jestes ponad te utarczki, więc po co prowokujesz te
                kobiety??
                już nie bądź taki tajemniczy.
                • labomba666 Re: LaBomba... 10.04.06, 12:22
                  > LaBomba wiemy, że jestes ponad te utarczki

                  Na wszelki wypadek podziękuję za miłe słowa wink
                  Problem niestety jest bardziej złożony - jak pisałem - bardzo łatwo mnie
                  sprowokować do kłótni. O ile w realu trzeba się hamować ze względu na różne
                  uwarunkowania, o tyle wirtual znosi pewne ograniczenia. Oczywiście można
                  powiedzieć, że Internet to jedynie medium, jak każde inne np. telefon, oraz że
                  zawsze należy zachować odpowiedni poziom, i nic nie może usprawiedliwiać
                  chamstwa, ale ja nie jestem o tym do końca przekonany.
                  Zauważ, że tutaj wystarczy zmienić nicka, a w realu ...

                  LaBomba

                  P.S. Z góry zaznaczam, że nie traktuję pyskówek internetowych, jako formy
                  odreagowania na stres.
                  • iva2 Re: LaBomba... 10.04.06, 12:35
                    P.S. Z góry zaznaczam, że nie traktuję pyskówek internetowych, jako formy
                    > odreagowania na stres

                    nigdy nie uważałam, że "psykówki" Twoje są formą odreagowania czy wynikałyby z
                    braku argumentów bądź z braku poczucia własnej wartości.

                    obiektywnie rzecz ujmując, niejoednokrotnie masz rację smile)
                    niemniej dziwi mnie, że wolisz tracić czas na takie dyskusje(z góry skazane na
                    niezrozumienie i niepowodzenie)

                    LaBomba!! przecież to poniżej Twojej godnośći!!
                    żeby nie było że miód płynie z moich postów dopowiem, że czasami jestem
                    rozczarowana Twoimi komentarzami, Ty nie obrażasz tyle te kobiety ile samego
                    siebie!!
                    • labomba666 Re: LaBomba... 10.04.06, 12:55
                      > żeby nie było że miód płynie z moich postów dopowiem, że czasami jestem
                      > rozczarowana Twoimi komentarzami, Ty nie obrażasz tyle te kobiety ile samego
                      > siebie!!

                      Masz dowód na to, że jestem człowiekiem, ze wszystkimi tego konsekwencjami. big_grin

                      Dobra kończymy ten wątek, bo jeszcze brakuje mi w nim nastrojowej muzyki w
                      monodeklamacji wierszy Broniewskiego. wink

                      LaBomba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka