nie widzialam go dopiero 4 godziny a juz tesknie

( pojechal z tatusiem na dzialke, a wracaja dopiero w niedziele, cieszylam sie ze odpoczne, bede miala czas tylko dla siebie, luz blues....nadal tak czuje ale tez czuje ze jest mi smutno, poplakuje sobie w kaciku i chce aby juz wrocili....dziewczyny czy ja jestem jakas porabana czy co?