Dodaj do ulubionych

ZUS - w obronie

12.05.06, 19:33
Już nie mogę kiedypo raz kolejny w wiadomościach słyszę, ile to pracownicy
ZUSu zarabiają i jakie mają wysokie premie co 3 miesiące - tylko to nijak ma
się do rzeczywistości. Mój mąż pracuje w ZUSie już 8 lat jako informatyk i
jakoś kokosów nie mamy, a wręcz odwrotnie gdyby nie pomoc naszych rodziców
byłoby kiepsko, oj kiepsko. Oczywiście mówię tu o zwykłych pracownikach, bo
dyrektorzy i temu podobni mają pewnie więcej ale to jak wszędzie, natomiast
zwykły pracownik nie zarabia kokosów, wierzcie mi. Bo czemu siedzimy -
mieszkamy z teściami, gdyby mąż przynosil wysokie premie co 3 miesiące to z
tych premii moglibyśmy albo kupić mieszkanie, albo wybudować się, a my
mieszkamy razem z teściami, i liczymy każdy grosz aby wystarczyło od
pierwszego do pierwszego. A tu zaznaczam, że ja też pracuję. Nie wiem z tego
mi wychodzi, że przepijamy te pieniądze. Naprawdę mąż nawet nie dostaje 2 tys
do ręki czy to tak dużo na dzisiejsze czasy? A jak jakaś premia to naprawdę
nie są to jakieś kokosy tylko kilka zł.
CO do łapówkarstwa może i jest - nie przeczę, ale trzeba spojrzeć, że w Zusie
pracuje b. dużo osób, i zawsze znajdzie się ktoś kto nie ma czystego sumienia.
W każdym zakładzie pracy czy to w mniejszym czy większym stopniu znajdzie się
ktoś kto łapówce się nie oprze. To tak w skrócie. Także jak słyszę o tym jak
mamy niby dużo pieniedzy to śmiech mnie ogarnia
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: ZUS - w obronie 12.05.06, 21:17
      Wiesz,znam wielu takich,ktorzy naprawde ciezko pracuja,a o dwoch tysiacach/mies
      moga jedynie pomarzyc.Ale wydaje mi sie,ze nie zarobki ZUS-owskie najbardziej
      ludzi denerwuja w tej instytucji.Bardziej draznia okazale,wrecz bizantyjskie
      gmachy.Drazni arogancja,kiedy ZUS kaze ludziom dostarczyc zestawienie okresow
      skladkowych,celem naliczenia kapitalu poczatkowego do emerytury.Przerost
      zatrudnienia,biurokracja,niemoznosc wyegzekwowania naleznych
      swiadczen.Obrabowanie nas,mam,z zaplaty za jeden dzien urlopu
      macierzynskiego.Czy wreszcie nieudolnosc,albo wrecz dzialanie przestepcze
      np.przy zakupie ogromnej ilosci plyt CD,ktore z racji swej jakosci i odleglej
      daty produkcji do niczego sie juz nie nadaja.
      Akurat te przyklady przypomnialam sobie "z marszu",ale zapewniam Cie,ze jest
      znacznie wiecej powodow do odczuwania co najmniej niecheci do tej pasozytniczej
      instytucji.
      W zadnym wypadku nie odnos powyzszego do swego meza,bo nie o nim pisze,a chodzi
      mi jedynie o caloksztalt dzialalnosci instytucji,ktorej sie wydaje,ze jest
      wszechwladna i moze sobie z naszych skladek budowac luksusowe osrodki
      wypoczynkowe.Taka sprawa tez jakis czas temu byla poruszana w mediach.
      • anna-pia Re: ZUS - w obronie 12.05.06, 21:30
        I jeszcze szefowa ZUS, która wydała gruuuube pieniądze na imprezę dla
        pracowników ZUS (pewnie dla dyrekcji...) - z kasy ZUS, czy naszej, oczywiście -
        i nie widziała w tym nic złego, bo na płatnika przypadało po 3 grosze.
        Niby ukradła dużo, ale przeciez co to dla płatnika, no nie?
        Nie cierpię ZUS-u, tak samo jak skarbówki.
        • dziubelek2 Re: ZUS - w obronie 13.05.06, 18:45
          moge się tylko pod tym podpisać.

          i jeszcze do tego wszystkiego dochodzi niekompetencja i nieudolnośc dużej
          części urzędników, odsyłanie od pokoju do pokoju, brak orientacji w przepisach.

          miałam ostatnio kontrolę z ZUS-u i pan kontrolujący sam przyznał , że "tego
          rpzepisu to on dokładnie nie zna, bo to juz ktos inny tym się zajmuje". to
          może powinni grupowo na kontrole chodzić? to ja mam obowiązek się znać, a pan
          urzędnik juz nie? ja w razie błędu dostanę karę, on nie, ewentualnie może
          dostac nagrodę za wyszukanie jakiegoś uchybienia w mojej dokumentacji.

          a , i jeszcze nie wiem jak to wygląda w innych miastach, ale w moim, nieiwelkim
          powiatowym, praca jest w godz. powiedzmy 7.00 - 15.00, ale tak naprawdę to
          raczej lepiej nie przychodzic wcześniej niż 0 7.30 i później niż o 14.30., bo
          nawet jesli zastaniemy juz, lub jeszcze, urzędnika to będzie średnio zadowolony
          z naszej obecności.
          • agacz2905 Re: ZUS - w obronie 13.05.06, 21:21
            Przez kilka lat w ogóle nie odprowadzali składek na moje konto w OFE (II filar)
            z ewidentnej, udowodnionej ich winy. Straciłam masę czasu i energii na pisanie
            do nich pism - w kółko odpisywali mi to samo - tj. że z winy płatnika składek
            (pracodawcy znaczy) mam w ZUS aż trzy konta: 1) na moje nazwisko panieńskie, 2)
            na nazwisko męża, 3) na nazwisko panieńskie napisane z BŁĘDEM. Podczas
            telefonicznej rozmowy jakaś panienka niefrasobliwie (acz szczerze) przyznała,
            że jej kolega z działu wklepujący dane osobowe do komputera często się mylismile).
            Żenada. Dla jasności: nie zmieniałam pracy, jedynie 7 lat temu (będąc już
            wcześniej zatrudnioną) zmieniłam nazwisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka