magdalenkaaa78
28.11.05, 12:42
Stało się. Moja cioteczna siostra urodziła dziecko. Chłopczyka. Następnego
dnia po porodzie wypisała się ze szpitala na wlasną prośbę. Nawet nie
widziała synka.
Tak się zastanawiam, czy już czekja na niego jakaś rodzina? Czy jeśli ona
wcześniej zglaszała w kompetentnym ośrodu, że zrzeknie się praw, to już ktoś
na niego czeka? Sama mam malego synka, pamiętam, jak po porodzie był cały
czas ze mną. I nie wiem, czy jak ten dzieciaczek teraz jest bez mamy to jak
mu jest? Rozumiem, że pielęgnarki go karmią, pzrewijają. Ale czy ktoś go
przytula? Bierze na ręce i głaszcze? Czy ktoś o nim myśli? Ja nie moge
przestać myśleć o tej istotce, taką mam nadzieję, ze trafi do jakiejś
kochajacej rodziny...