Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o mężu

06.06.06, 22:53
Co sądzicie o mężu, który zdaje via net bardzo szczegółową relację z porodu
żony + załącza zdjęcia na których można obejrzeć: - ciężarną badaną
przezpochwowo i rodzącą nagą w wannie? Widać wszystko krótko mówiąc. Kobieta
jest w szpitalu, pan jej towarzyszy a w wolnych chwilach sprawozdaje...
Powiem szczerze, zabiłabym tego pana za upublicznianie nagich fotek z jednej
z najbardziej trudnych i intymnych chwil w życiu.
Obserwuj wątek
    • kalina81 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 22:56
      zabiłabym na miejscu, a potem zjadła wraz z urodzonym łożyskiem.
    • missfatbooty Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 22:57
      nienormalny??
      czy ginekolog - pasjonat?
      • triss_merigold6 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 22:58
        Nie, entuzjastyczny i szczerze przejęty stanem zdrowia żony oraz dziecka tatuś.
        Nie wiem czy laska wie, że jej zdjęcia są ogólnodostępne.
    • marghe_72 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 22:58
      a może żona wie?
      Jesli nie wie.. to udusiłabym
      • triss_merigold6 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 22:59
        Nie wiem czy wie. Nie ma kompa w szpitalu.
        • ledzeppelin3 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:06
          Może podnieca go myśl, ze nagą małżonkę ogląda "cały świat". Może staje mu
          tylko wtedy, gdy z sacrum robi profanum?
    • rita75 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:09
      > Co sądzicie o mężu, który zdaje via net bardzo szczegółową relację z porodu
      > żony + załącza zdjęcia na których można obejrzeć: - ciężarną badaną
      > przezpochwowo i rodzącą nagą w wannie?


      co sądzimy?
      że niezły perwers z niego
      • rita75 Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 07:44
        zdjecia obejrzalam...wlasnie teraz
        po prostu brak slow na dluzszy komentarz, jedyne co moge opisac- to pierwsze
        razenia- w sposob szczegolny utkwila mi fotografia, na ktorej bohaterka badana
        jest przez pochwę- zdjęcie bez wartosci artystycznej i wysoce niesmaczne.
        Szczerze mowiac wyglada jak z taniego pornosa sado maso- chyba auor czerpal z
        tgeo typu produkcji inspirację. Jak dla, autor ma chorą głowe.
    • alexandra74 Re: Beznadzieja 06.06.06, 23:10
      nie lubie takiej przesady, ani to wzniosłe, ani estetyczne, dla oglądającej to
      obcej osoby wręcz niesmaczne.

      Ja sama mojego wywlekłam na poród rodzinny "na siłę", po prostu bałam sie po
      raz trzeci jaz zawsze, a potem jak sobie stał z przodu to go przeganiałam zeby
      nie patrzyłsmile) Ale nie sadzę, zeby miał ochote uwieczniac tę "piękną chwilę" i
      jeszcze się tym chwalić w niecie.
      • mufka51 Re: Beznadzieja 06.06.06, 23:16
        No i widzicie jakie jesteśmy niedzisiejsze?Na tamtym forum nikt się nie
        oburza,same zachwycone wpisy(no może jest kilka wyjątków).
        Cieszcie się,że szycia krocza nie wstawił(a może nie cięli?)
        • triss_merigold6 Re: Beznadzieja 06.06.06, 23:21
          Bo jeszcze do panienek nie dotarło, niektórym rosnąca macica usuwa mózg.
    • reyhana Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:19
      rzecz nie do wyobrażenia
      a tatuś cymbał bez pomyslunku
      • aureliana Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:35
        chetnie bym zobaczyla dzielawink
    • ala67 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:41
      Masakrasad(((
      Chyba, że razem o tym zdecydowali - ale to chyba niemożliwe...
    • g0sik Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:49
      Gdyby mój był taki rozgarnięty to kolejną rzeczą którą mógłby się pochwalić to
      pozew rozwodowy!
    • czajkax2 Re: Co sądzicie o mężu 06.06.06, 23:50
      szanowny pan sie nie wykazal. Mi osobiście zal dziewczyny jak sie dowie co mąz
      zrobil. Tym bardziej ze jak rozumiem dziewczyna z lekka depresyjna jest.
    • czajkax2 Lolinka się zgodzila 06.06.06, 23:55
      Wyczytałam ze Lolinka zgodzila sie na taką sesję. Przynajmniej nie będzie w
      szoku jak zonaczy swoje zdjęcia w necie.

      czego to ludzie nie wymyslą? ehhhhhh
      • reyhana Re: Lolinka się zgodzila 06.06.06, 23:58
        yyyyhhhyyych... no tak
      • triss_merigold6 Re: Lolinka się zgodzila 06.06.06, 23:58
        No, doczytałam. Tylko, że w ramach sesji to ona wybierałaby zdjęcia do
        publikacji w gazecie. Bez jej zgody pismo złamałoby prawo. W sumie nadal nie
        wiemy czy małżonek nie wyskoczył przed orkiestrę.
        Yyy jak to mówią... różnych Bozia ma lokatorów.
        Proponuję żeby na Ślub i Wesele zamieszczać zdjęcia z pierwszego legalnego
        stosunku małżeńskiego.
      • nanuk24 Re: Lolinka się zgodzila 07.06.06, 00:01
        zgodzic sie mogla zgodzic, ale niekoniecznie na takie fotysmile
        • nanuk24 Re: Lolinka się zgodzila 07.06.06, 00:02
          jakos ciezko mi uwierzyc, ze sa kobiety, ktore mialyby chcec pokazania sie w
          necie w takim stanie.
    • reyhana jak to mozliwe 06.06.06, 23:57
      że moderatorka kasuje zdjęc załączonych przez zaaferowanego mężusia???
      • aureliana Re: jak to mozliwe 07.06.06, 00:16
        rany, wlasnie widzialam te foty. to z wanna jest masakryczne. normalnie
        perwersja jakich malo.
    • pade Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 00:21
      Na którym to forum, na CiP-ie?
    • marysia_p Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 01:07
      Matkooooo!!!...powiem szczerze,że nie wiem czy gorsze zdjęcia czy szczegółowe
      opisy mężusia...brrr...
      Zdjęcie w wannie to MASAKRAA...dziewczynina umęczona i jego uśmiech:/jak z
      wycieczki objazdowej a wyżej opis, jaki to on skonany.Badania nie chcę nawet
      komentować.
      Straszne.Zdjęcia wystawione na ogólnodostępnej fotce, poddawane ocenie
      oglądających...Niesmaczne to i smutne. Ludzie sie śmieją z programów reality a
      tu...ehhhh
      • jula55 Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 01:32
        Gdzie te zdjecia sa? Mozesz podeslac linka?
    • lenka30a Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 08:25
      ja bym go zabiła, a juz foch to byłby murowany, na długo
      a gdzie Wy to oglądacie?
      • kasiadove Gdzie te zdjęcia??? 07.06.06, 08:33

        • lenka30a do kasiadove 07.06.06, 08:40
          zajrzyj na priv
          • kasiadove DZięki 07.06.06, 08:48
            DZięki Lenka. Ale pamiątka tongue_outPP
    • melka_x Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 08:34
      No a co można sądzić? Włosy dęba stają. Ja co prawda nie uważam, że zdjęcia są
      niesmaczne, ale umieszczanie ich na publicznym forum nie mieści mi się w
      głowie. Przyznam, że jestem zdziwiona, że moderatorka zaakceptowała te zdjęcia.
      Tym bardziej jeśli nie ma pewności, że kobieta na to się zgodziła.
      • kawka74 Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 10:02
        Podane były tylko linki do zdjęć, więc moderatorka pewnie nawet nie wiedziała,
        co czyni, nieszczęsna wink
    • ineta Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 08:45
      A gdzie Wy te bulwersujące zdjęcia oglądacie??? Nie trafiłam na nie ani
      na "Zobaczcie" ani na "Ciąża i poród" a z opinii wnioskuję, że są
      ogólnodostępne...
      A faceta chybabym zabiła. Nie wiem jak człowiekowi zaangażowanemu emocjonalnie
      w poród(no myślę, bo w końcu to ojciec tego dziecka,tak?) może przyjść do głowy
      coś takiego???
      • oliwia.x gdzie te zdjecia 07.06.06, 08:47
        mozecie dac jakis namiar
        faceci to maja pomysly a niech to
        • madziaaaa do lenka 30a 07.06.06, 09:15
          Czy ja też mogę prosić na gazetowego?
    • kasia_woo Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 09:37
      zatłukłabym gada! smile
      • oliwia.x ja tez prosze o namiarna zdjec na maila gazetowego 07.06.06, 09:44
        dzieki
        • reyhana wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 09:46
          • trudy77 Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 09:47
            Fuj, kompletna perwersja. Niesmaczne.
          • triss_merigold6 Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 09:47
            I tak już krążą po necie. Teraz to trochę za późno na cenzurę.
            • lenka30a Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 10:01
              A najlepsze było oburzenie tych mam, że ktoś smiał skomentowac ten wątek, a
              jakieś trolle wysmiewają się(????) z biednej lolinki.Kompletne niezrozumienie
              sytuacji z ich strony.Ciąża faktycznie zżera mózgi.
              • triss_merigold6 Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 10:05
                Idiotyczna reakcja i nadal trwa. Usiłuję wyjaśnić, że nikt nie chciał obrażać
                biednej rodzącej tylko jechał po jej pomysłowym małżonku.
                To nie trolling tylko zwrócenie uwagi na nieetyczną inicjatywę gościa, odarcie
                tej Lolinki z intymności i prywatności.
                • kawka74 Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 11:23
                  Nie wyjaśnisz. Wszyscy jesteśmy wredni i mamy złe intencje.
                • monika.janicka jaka biedna..!! 07.06.06, 11:51
                  Jesli tak kobieta zgodzila sie na publikacje w necie..wybierała zdjecia to ani
                  ona biedna ani warta ubolewania..I niech mi ktos potwm mowi ze porod tointymna
                  sytuacja, glebokie doznanie dla rodzicow..Sorki ale pelen niesmak..z mojej
                  strony..A co do reakcji..wiekszosc for to forum dyskusyjne a jak wiadomo kazda
                  dyskusja budzi jakies reakcje..nie koniecznie pozytywne i takie jakich by sie
                  oczekiwalo ..Trzeba sie z tym liczyc ujawniajac swoja intymnosc w sieci..No i
                  jesli zdobyli sie na takie cos to jakos nie sadze by wiele sobie robili nawet z
                  malo pochwalnych reakcji..


                  Podobno nie wazne czy dobrze czy zle wazne ze sie piszesmile
              • reyhana Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 10:06
                anosmile
                bystre dziewczynki;-p
                • mamisio Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 10:09
                  I ja chcę, please wyślijcie na gazetowysmile
                  • lenka30a Re: wątek ze zdjęciami jest już usunięty n/t 07.06.06, 10:12
                    nia ma juz zdjęc
                    • edytek1 Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 10:34
                      Znam takiego pana który nagrywał porod żony a potem pokazywał wszytkim rodzinie
                      i znajomym ... nie było to ani ładne ani apetyczne tym bardziej, ze pani
                      podczas porodu oddaje stolec. Im sie podobało i byli zdziwieni, ze nie wszyscy
                      podzielają ten zachwyt. Dla mnie to było conajminiej obrzydliwe i gdyby moj maż
                      miała takie genialne pomysły to bym nagrała go jak robi kupę a potem zdjecia
                      upubliczniła np. u niego w pracy , ale moj małż to rosadny człowiek.
                      • anitkashe Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 11:33
                        Żal mi lolinki i powiem szczerze,że zszokowała mnie reakcja dziewczyn na tamtym
                        forum....
                        zamiast szurnąć faceta z forum z linkami do tych zdjęć znalazły sobie wroga,
                        który jest wszystkiemu winien, czyli wrażliwe osoby, które zwróciły uwagę na
                        niestosownośc publikacji.
                        nie wiem czy zdają sobie sprawę ,ze robią kolejną krzywdę lolince, bo powinny
                        pomóc chronić godność swojej forumowej koleżanki zwracając uwagę mężowi... ech
                        brak mi słow po prostu... chyba pierwszy raz nie wiem co napisać - chyba to, ze
                        głupota jest zaraźliwa....
                        • monika.janicka Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 11:53
                          A co jesli wyrazila na to zgode, jesli brała udzial w wyborze zdjec?...I jesli
                          to cale zamieszanie bylo za jej aprobata?
                          • ledzeppelin3 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 11:59
                            No co chcecie, może szukają pary do wymiany partnerów i pokazują, co mają. Czym
                            chata bogata.
                            • ledzeppelin3 [...] 07.06.06, 12:01
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • reyhana tu nie można używac słowa "erekcja"? n/t 07.06.06, 15:04
                                • lila1974 Re: tu nie można używac słowa "erekcja"? n/t 07.06.06, 15:06
                                  Można, choć nie koniecznie musi się z niej robić temat do obskurnych żartów o
                                  konkretnej osobie.
                                  • ledzeppelin3 Re: tu nie można używac słowa "erekcja"? n/t 07.06.06, 17:53
                                    Mało wiesz o życiu, słonko, skoro myślisz, że to był żart. A pojęcie "obskurny"
                                    jest bardzo subiektywne, cóż, przyjemność bycia adminem opiera się na byciu
                                    subiektywnym i stronniczym sędzią-cenzorem, czyli Azorem pilnującym "porządku".
                                    Forum emama jest dla pań wywlekającech zdjątka rozkosznych mruczusiów i dla
                                    hipokrytek ubierających obrzydliwe i chamskie opinie w zaowalowane piękne
                                    słówka. Niech Ci będzie, przytulka, pozdrówki i papatki.
                          • kawka74 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 12:00
                            To znaczy, że nie istnieją już żadne granice zdrowego rozsądku i dobrego smaku.
                            Jeśli już bohaterka uroczych zdjęć nie czuje choćby lekkiego zażenowania...
                            • mika_p Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 13:51
                              Nie wiadomo, co czuje, chyba jeszcze jest w szpitalu? Zdaje się, że ja tam
                              byłam ta pierwsza, co kamień rzuciła, w tym usuniętym wątku. I podobno dziś się
                              na mnie kalumnie posypały?
                              • triss_merigold6 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 13:53
                                Potwierdzam, Ty byłaś pierwsza.wink
                              • kawka74 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 13:57
                                Na wszystkich - jesteście wredne i trzeba Was podusić, trolle jedne wink
                                • monika.janicka Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 14:52
                                  A ile lat maja Ci ludzie..?Pytam bo jakos postrzegam ich jako nie dojrzalych
                                  emocjonalnie..Albo..z radosci posiadania potomka postradali rozumsmile)..

                                  No coz..ostatnia rzecza o jakiej bym pomyslala na porodowce to uwiecznienie
                                  moich uczuc w internecie..ale coz ja stara jestemsmile) napewno duchemsmile
                                  • zuzka303 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 16:31
                                    ten pan miał i inne ciekawe pomysły
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=22230155&a=22230155
                                    fajny partner życiowy, a jezeli ta laska o tym wie i akceptuje to oboje sa
                                    chorzy... nic dla siebie - wszystko na sprzedaż
                                    • chloe30 Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 16:37
                                      Ta odpowiedź:
                                      -----------------------
                                      doskonały pomysł !!!!
                                      ja wynajęłabym od razu trzech, koniecznie w stringach w panterkę i z
                                      naszyjnikiem z kłów
                                      jeden by wachlował, drugi tańczył, a trzeci donosił zimne drinki
                                      --------------------------------------------------------------------

                                      mnie powaliła.
                                      Dzieki Moofka big_grinDD
                                    • reyhana Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 18:34
                                      to może on jest taki właśnie wynajęty?
                                      pierwsza fucha, swieży w tej niszowej branży to mu się taka wtopa przydarzyła
                                      • mama_idalki Re: Znam takich i takie co im nie przeszkadza 07.06.06, 18:47
                                        reyhana dobre big_grin
    • monika.janicka e... to chyba jakis margines.. 07.06.06, 16:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=20011701&a=20182092
      • kawka74 Re: e... to chyba jakis margines.. 07.06.06, 17:27
        Dom wariatów. Pewnie publikacja tych zdjęć to słodka zemsta.
        • monika.janicka Re: e... to chyba jakis margines.. 07.06.06, 17:35
          RAczej malolat ma sie przed kumplami czym popisac.. Kulki ale tak na zdrowy
          rozsadek ..Jakby moj szef zobaczyl moje zdjecia z porodu to chyba na oczy bym
          wstydzial sie mu pokazac..
          • kawka74 Re: e... to chyba jakis margines.. 07.06.06, 17:57
            Jakby moj szef zobaczyl moje zdjecia z porodu to chyba na oczy bym
            > wstydzial sie mu pokazac..
            Jak większość kobiet...
            Swoją drogą - czemu fakt ciąży i porodu ma usprawiedliwiać różne wyczyniane
            głupoty? Czemu tak odarte z intymności zdjęcia z porodu rozczulają? Tak, wiem,
            bo nowe życie i tak dalej. Zatem czemu nie posunąć się jeszcze dalej i nie
            publikować zdjęć z uprawiania seksu - przecież bez tego w większości przypadków
            nowego życia by nie było...?
            Chociaż... wystarczy popatrzeć, jakie zdjęcia robią sobie nowożeńcy na przykład
            u Jarosława Grabka, może teraz taki trynd jest, żeby wywlekać najintymniejsze
            sprawy na widok publiczny?
      • rita75 Re: e... to chyba jakis margines.. 07.06.06, 19:14
        porazajace jest to publiczne pranie brudow, nie zdziwilabym sie, gdybysmy
        wkrotce zobaczyly tychze panstwa w programie E. Drzyzgi, ten sam poziom.
    • kawka74 tak sobie czytam... 07.06.06, 17:49
      ...wątki na forum mam czerwcowych. Oprócz radosnego ekshibicjonizmu tatusia
      zadziwiająca jest reakcja tychże mam (szczęśliwie nie wszystkich). Ja nie wiem,
      czy zaćmienie umysłu jest trwałe, czy wywołane ciążą, ale czytanie o
      straszliwych trollach, które wdarły się na forum, żeby zrobić sobie rzeź
      niewiniątek, powoduje u mnie odjazd brwi pod samą linię włosów. Zdumiewa mnie
      niepomiernie porażająca tępota i ośli upór, z jakim pomija się meritum sprawy i
      grzmi o trollach, przed którymi czym prędzej trzeba ukryć forum. Qrwa, przecież
      ja bym w życiu na te nudy nie wpadła, gdyby nie tatuś, którego płody
      fotograficzne krążą po necie i skasowanie wątku i fot nie pomoże.
      Ale jak zamkną, to przynajmniej radosny tatuś będzie mógł prezentować goliznę
      rodzącej żony bez ograniczeń i wszyscy będą szczęśliwi.
      • denay Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 18:04
        wiesz KAwko...
        to hormony ;DDDDDDD
        • anitkashe Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 18:39
          mnie też walnęła zdrowo reakcja tych dziewczyn, ja w ciąży też byłam i chwalić
          Boga rozumowałam normalnie i mój radek też... nie cykał fotek na porodówce tylko
          już po(a zdjęcia i tak są tylko dla nas). jakoś wyczuł, ze potrzebuję jego
          wsparcia a nie fotografowania.
          a sadząc po linkach do twórczości tych państwa na forum to "czerwcówki " chyba
          nie bardzo maja kogo bronić... wycofuję się z mojego postu o żałowaniu lolinki,
          nie ma kogo...
          • andaba Mogła się zgodzić... 07.06.06, 18:47
            Pamiętam swojego znajomego, zielonawego na twarzy, opowiadającego mi, jak u
            znajomych puszczono przy kolacji film z porodu. Ze szczegółami. Pani domu wcale
            nie przeszkadzało, że goście spożywający kolacyjkę oglądali jej krocze. W
            dodatku mało estetyczne w tym momencie.
            Osobiście wolałabym puścić pornosa z sobą w roli głównej (zakładając, że
            miałabym coś takiego), niż film z porodu, no ale cóż...
            • triss_merigold6 Re: Mogła się zgodzić... 07.06.06, 18:54
              A wiesz? Też wolałabym puścić pornosa. Z całą pewnością w takiej sytuacji
              miałabym przyjemniejszy wyraz twarzy niż podczas porodu. DD
              • mama_idalki Re: Mogła się zgodzić... 07.06.06, 18:58
                Ja pewnie też smile
                • sutra OT 07.06.06, 19:47
                  Masz śliczną córeczkę, mamo Idalki.
                  • mama_idalki Sutra 07.06.06, 19:51
                    Dziękuję smile
            • nanuk24 Re: Mogła się zgodzić... 07.06.06, 19:22
              Wiesz, mogla i sie zgodzic. Ale byc moze spodziewala sie, ze zdjecia trafia do
              albumu czerwcowek do ktorego dostep maja tylko i wylacznie uczestniczki tego
              forum.Byc moze nie przyszlo jej na mysl, ze jej bezmyslny malzonek wklei
              zdjecia na ogolnodostepny fotosik.pl i ogolnodestepne forum.
      • monika.janicka Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 18:55
        No..a wiecie ja mam wraznie ze to forum,niedojrzalych emocjonalnie 'kobitek"
        ktore poprostu sa w ciazy i ot dzieki temu zwa sie kobietami.Sorry ale jakos
        nie chce mi sie wierzyc ze obyte, dojrzale emocjonalnei kobiety na jakims
        poziomie estetycznym i kulturowym ..moglyby pochwalac cos takiego..
        Sama mam zdjecia swiezo po porodzie.. gdzie meza uwiecznil ledow zywa
        kobiete ..podlaczona do masy kroplowek z sinymi ranami po iglach i jak trofeum
        trzymajaca przy glowie komorke.. Ale te zdjecia widziala maks 5 osob..i to sami
        bliscy+moj przyjaciel....

        TAk mysle ze do pewnedo postrzeganai swiata trzeba dorosnac a nie tylko miec
        dziecko..
        • triss_merigold6 Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 18:58
          Tez mam zdjęcia tuż po z maluchem jeszcze upaćkanym a ja średnio wyględna i bez
          makijażu. Nie prezentuję publicznie.
          • monia145 Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 19:09
            Ja to nawet dokonuję selekcji zdjęć w makijażusmile
            Co do głównego wątku- tak myślę, że jakieś kolejne tabu okołoporodowe zostało
            złamane. Nie dociera chyba do tych ludzi że najintymniejsze sprawy własnej
            rodziny wystawiaja na widok publiczny, na komentarze. Zastanawia mnie tylko cel
            jaki im przyświecał- to miał być pokaz nowoczesnego rodzicielstwa?
            • triss_merigold6 Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 19:12
              Nie, obstawiam, że to po prostu mąż idiota. Z innych przytoczonych wątków
              wynika jednoznacznie, że kolo jest totalnym kretynem.
              • rita75 Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 19:17
                >kolo jest totalnym kretynem.


                otóż to- niedorosły imbecyl
              • monia145 Re: tak sobie czytam... 07.06.06, 19:30
                Doczytałam i chyba masz rację- głupota ludzka nie zna granic. Ale oni chyba
                lubią tak swoje domowe brudy prać na forum, więc te zdjęcia wpisują się w ich
                ogólny obraz jako rodziny.
              • rubi21 Triss_merigold6 07.06.06, 19:39
                siedzisz od wczoraj na forum i dokładasz do ognia, masz swoje tzw 5 minut,
                tylko pytanie - czy naprawdę zależy Ci na opinii o postępowaniu męża?
                Myślę, że padło tu już zbyt wiele gorzkich słów i w kierunku męża tej
                dziewczyny i w kierunku niej samej. Najłatwiej jest zniszczyć kogoś i zdeptać
                jego uczucia - gratulacje Triss_merigold6 - tylko czy to powód do dumy?
                • nanuk24 Re: Triss_merigold6 07.06.06, 19:41
                  a o co Tobie chodzi?
                  • rubi21 nanuk 07.06.06, 19:46
                    o pewne granice przyzwoitości, bo jeśli nawet ten człowiek ich nie zachował to
                    czy triss musiała wyciągać to na forum? jaki miała cel? zgnoić dziewczynę?
                    • monika.janicka Re: nanuk 07.06.06, 19:55
                      A czy ta dziewczyna wyrazajac zgode na publikacje wykazala sie ze zna ten
                      limes? A czy w poprzednich watkach gdzie zali sie iz jej towarzysz to
                      bezrobotny nic nie wart gamon a potem ma z nim (?) kolejne dziecko wykazala sie
                      odp. postawa morlana i taka zwykla ludzka?.. Bo jakos mi nei w glowie byloby
                      plodzic kolejnego dzieciaka z jakim imbecylem co ma dwie lewe rece siedzi
                      jedynie przy kompie a ja mialabym na nich tyrac..

                      Wart paca palaca sami sie zgnoili..(uzywajac twojego slownictwa) wiec sorry ale
                      nie obracaj kota ogonem bo nie triss odpowiada za ich zachowanie tylko oni sami
                      za siebie.. a ze triss pzreniosla to na to forum..no coz dyskutujemy tu o
                      roznych aspektacha jako matki mozemy tez opowiedziec sie czy na jej miejscu
                      zachowalybysmy sie tak samo..kp?
                      • monika.janicka to nie do nuk a do rubi 07.06.06, 19:56
                      • triss_merigold6 ;) 07.06.06, 20:36
                        Jasne, ubić posłańca. D
                        Gwoli ścisłości to nie przekopiowałam zdjęć, nie włamywałam się na skrzętnie
                        ukryte forum tylko opisałam pewne zachowanie. Głupie i nieeleganckie moim
                        zdaniem. Ci, którzy się tak zachowali są sami sobie winni. Jesli mąż Lolinki
                        umieścił zdjęcia bez jej zgody na otwartym forum to mogę go subiektywnie
                        oceniać jako palanta, prawda?
                        Mam wyobraźnię i wiem jakbym się czuła gdyby mnie ktoś taki numer odwalił.
                    • nanuk24 Re: nanuk 07.06.06, 21:10
                      Zaraz chwileczke. chyba nie chcesz powiedziec, ze winne sa tego wredne,
                      wscibskie foruowiczki?

                      > czy triss musiała wyciągać to na forum?
                      ale co wyciagac? Triss zapodala na forum ciekawy temat do dyskusjismile
                      A tak dla przypomnienia, to raczej maz Lolinki wyciagnal to na forum.
                      Forum jest publiczne. Kazdy ma prawo komentowac, jezeli juz taki fajny kasek do
                      dyskusji sie pojawilwink

                      > zgnoić dziewczynę?
                      Do tego to juz maz przylozyl lapska. Nie obwiniaj wiec forumowiczow.
                      • monika.janicka zreszta.. 07.06.06, 21:13
                        Pojawila sie juz na forum..Gdyby to tyczylo mnie to chociaz zlozylabym
                        sprostowanie..Jedynie ktos kto nie ma sobie nic do zarzucenia moze udwac ze
                        wszystko Ok..

                        A towarzysz..jej no coz gostek ..lekko sie prowadzacy co po takim oczekiwac..??
                • kawka74 Re: Triss_merigold6 07.06.06, 20:55
                  Chwilunia, facet wystawia na widok publiczny widoczek, jak to położna grzebie
                  jego połowicy w ... wiadomo, gdzie, a my się jeszcze mamy litościwie pochylić
                  nad tym półgłówkiem? Nie, no, tracę wiarę w rozum człowieka...
                • skubaniutka Re: Triss_merigold6 07.06.06, 21:26
                  chciała poznać nasze opinie - o to Jej chodziło
                  i tak mi się wydaje
                  że do wymiany opinii głównie służy forum
    • cyborgus Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 19:15
      zabilabym takiego exhibicjoniste. ja mojemu zabronilam nawet aparatu
      fotograficznego zabrac do szpitala, bo chcialam aby sie skupil na mnie i na
      porodzie, a nie na robieniu tzw pamiatek.
    • halszkabronstein Re: Co sądzicie o mężu 07.06.06, 22:20
      Czytałam Twoje wypowiedzi triss na forum czerwcówek ( sama jestem czerwcówką )
      i szczerze mówiąc to forum zaczyna przypominać jakąś sekte sądząc po
      komentarzach . One chyba naprawde naiwnie wierzą , że nikt poza nimi nie ma
      prawa wypowiedzieć się na ogólnodostepnym forum . Tak samo chyba myślą , że
      zdjęcia te bedą oglądały jedynie wojujące matki polki dla których poród w
      każdej postaci jest tak ekscytujący , piekny , cudowny z całą jego
      fizjologią ,że należy się nim chwalić , nagrywać , fotografować i oglądać
      podczas rodzinnych obiadków . Zgadzam się , że poród jest czymś intymnym i nie
      powinien być pokazywany byle komu. Ja osobiście nigdy bym nie chciała by ktoś
      oglądał moje zdjęcia tego typu. Czułabym się obdarta z godności , intymności
      itp. Wiem , że dla niektórych osób ich poród jest piękny jednak apeluje o
      troche zdrowego rozsądku . N tej samej zasadzie moge powiedzieć ,że dla mnie
      piękny i wspaniały jest mój sex z niemężem - gdybym jednak umieszczała w necie
      filmiki z tym byłoby to w oczach sporej liczby osób po prostu wulgarne porno .

      Nie każdy tak przeżywa poród tak samo - a co jeśli te zdjęcia rozsyłali sobie
      15 latkowie by się zniesmaczyć etc ? Ja nie oglądałam tych zdjęć celowo bo nie
      lubie ani relacji ani widoku ani filmów z naturalnych porodów ...ani nie lubie
      badań u ginakologa jakoś szczególnie więc i nie wiem po co mam to dodatkowo
      ogladać . To co może być jedna z najintymniejszych chwil w życiu sprowadzone
      może łatwo zostać do zwykłego hardcore'u wink.
    • lolinka2 Wyjaśnienie 29.06.06, 17:46
      Dopiero dzisiaj udało mi się dotrzeć do tej ekscytującej dyskusji smile żałuję, że
      nie wcześniej... I chyba powinnam kilka spraw rozjaśnić, skoro kwestie dotyczące
      moich wyborów życiowych (nie zawaham się użyć wielkich słów) stały się
      przedmiotem troski i zainteresowania a nawet zgorszenia (o, ja biedna - kamień
      młyński teraz- nic więcej...) publicznego.

      I. Wątek z "Samodzielnej Mamy" gdzie, jak ktoś słusznie zauważył, pierzemy
      publicznie brudy rodzinne, datowany jest na rok 2005, b. wczesną wiosnę jak
      pamiętam. Od tamtej pory zdarzyło się b. dużo, między innymi intensywna terapia
      rodzinna i dzięki otrzymanej pomocy tworzymy nadal zgodne i szczęśliwe
      małżeństwo. A cóz w tym dziwnego, że małżeństwa chcą mieć dzieci??? Takoż drugą
      potomkinię posiadamy również my.

      II. O zamieszczeniu zdjęć z porodu w internecie WIEDZIAŁAM I WYRAZIŁAM NA TO
      ZGODĘ, o czym zresztą napisałam jednej z moderatorek która przysłała do mnie
      maila z zapytaniem w tej sprawie. Co do motywów, nie sądzę bym była w obowiązku
      tłumaczyć się z nich komukolwiek, ale skoro możemy na stronach zachodnich
      obejrzeć fotki porodowe (gdzieś była cała seria linków: poród w wodzie, w domu,
      na łonie natury, w szpitalu, cc...), to dlaczego ja, w tym kraju, nie mam
      podzielić się z zaprzyjaźnionymi foremkami z Czerwcówek radosną relacją z
      wydarzenia które wspominam naprawdę cudownie??? Zresztą, te zdjęcia, to nie był
      hardcore, to był tylko wesolutki początek... Hardcore to materiał wyprodukowany
      przez zaprzyjaźnionego fotografa w trakcie naszego porodu. Tego nie zamieszczam,
      tylko ewentualnie na prywatnym albumie, z linkiem dla przyjaciół wyłącznie, bo i
      pełni praw do nich nie mam, i nie chcę dalej ludzi gorszyć.

      Przepraszam, jeśli uraziłam kogokolwiek brakiem garderoby czy pełnego makijażu.
      Myślałam wszakże, że kobiety-matki już nic nie zdziwi jeśli chodzi o poród i
      chodziło mi o treść, nie formę.

      Pozdrawiam,

      Lolinka
      • iwles [...] 30.06.06, 00:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • joanna266 na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 00:17
          powaznie wzieliscie fotografa zeby stał kolo poloznej i filmował jak sie
          dziecko przeciska????bo chyba dobrze zrozumialam.zapewne szycie krocza jesli
          było to tez obstrykał.bo to dopiero hardcore nie mowiąc o nacięciusmile))ło matko
          jak dla mnie szok.a mało co mnie ostatnio juz dziwi;
          • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 08:43
            joanna266 napisała:

            > powaznie wzieliscie fotografa zeby stał kolo poloznej i filmował jak sie
            > dziecko przeciska????bo chyba dobrze zrozumialam.zapewne szycie krocza jesli
            > było to tez obstrykał.bo to dopiero hardcore nie mowiąc o nacięciusmile))ło
            matko
            >
            > jak dla mnie szok.a mało co mnie ostatnio juz dziwi;


            Ulubionym 'zajeciem' niektorych jest oburzanie sie i bulwersowanie. Tak jakby
            niemoznoscia bylo egzystowanie bez wydawania ocen, zaakceptowanie faktu, ze
            inni maja inne poglady, priorytety, przekonania, pomysly na zycie.
            Mnie sie akcja podoba. Glownie z uwagi na fakt, ze dziewczyna robi na co ma
            ochote, bez ogladania sie na spostrzezenia, presje czy oburzenie innych.

            A co do filmowania porodu- CO jest w tym zdroznego? Jeden chociaz argument?
            Jeden RZECZOWY argument ("bo to obrzydliwe" nie jest dosc dobretongue_out)
            • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:04
              alez ja nigdzie nie napisałam ze to mnie oburza .podziwiam dziewczyne za odwage
              i brak uczucia zażenowania chocby do rzeczonego fotografa.fakt ze ta sytuacja
              mnie dziwi ,szok to moze lekko przegięte okreslenie.sama dobrze wiem co to
              porod i za nic w swiecie nie chciałabym by w takiej chwili oglądał mnie ktos
              poza mężem i niezbędnym personelem.ale to juz moja decyzja i juz.a tobie
              przypominam ze to forum jest miedzy innymi po to by wyrazac swe opinie na dane
              tematy.a ty jesli uwazasz ze jest inaczej to po co ciskasz gromy w moja strone?
            • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:13
              Chodzi tu o obecność obcej osoby na sali porodowej.
              Wiele dyskusji było już na forum o wrażeniach mężów z sali porodowej i ich
              późniejszego stosunku do żon, a co dopiero ma czuć obcy mężczyzna, który
              fotografuje zbliżenia intymnych części ciała obcej kobiety.

              Czy gdyby chodziło o robienie zdjęć aktu płodzenia dziecka - też zaprosiłabyś
              znajomego na sesję fotograficzną ?
              • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:15
                wiesz iwles mnie sie wydaje ze taka sesja kopulacyjna zdarza sie zdecydowanie
                częsciej niz porodowasmileefekty mozna obejrzec w kazdej wypozyczalni dvdwink))
                • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:39
                  Hihihihihi
                  Te filmy w wypożyczalniach dvd to raczej nie rodzinny akt powiększania
                  rodziny smile
                  • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:41
                    ale umowmy sie wyglada nieraz podobniesmile))))
              • mawena Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:19
                > Czy gdyby chodziło o robienie zdjęć aktu płodzenia dziecka - też zaprosiłabyś
                > znajomego na sesję fotograficzną ?

                W akcie płodzenia nie uczestniczą też lekarze i położne, czy wobec tego należy
                ich wyprosić także sali porodowej?
                • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:24
                  w moich porodach (3)uczestniczył moj mąz-byl przy katach plodzeniawinkoraz
                  polozna czyli jedyna niezbedna pozatym osoba-fakt nie byla przy
                  zaplodnieniu.osobiscie uwazam ze jesli tylko w trakcie porodu nie dzieje sie
                  nic złego kobieta moze urodzic i bez personelu medycznego.w domu sama lub z
                  męzem jak woli.jest kilka takich sytuacji w moim zyciu przy ktorych nie
                  wyobrazam sobie osob postronnych i wydawało mi sie ze kazda z nas ma takie
                  sytuacje.jak widac jest inaczej i tez jest dobrze.kazdy jest panem własnego
                  losu.
                  • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:27
                    ło matko mialam na mysli ze mąz był przy "aktach" a nie przy "katach"
                    płodzenia;-00000
                • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:45
                  > W akcie płodzenia nie uczestniczą też lekarze i położne, czy wobec tego należy
                  > ich wyprosić także sali porodowej?

                  Na sali porodowej oni tam są z racji wykonywanego zawodu i po to, aby
                  p o m ó c dziecku przyjść na świat, bo o to na porodówce zazwyczaj chodzi smile
                  A czy fotograf/kamerzysta też występuje tam w takiej samej roli ?

                  Poza tym nie wyobrażam sobie później siedzenia na jakiejś imprezie wspólnie z
                  tym znajomym, który robił zdjęcia na porodówce. Wstydziłabym się, może jestem z
                  kosmosu ?
              • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:24
                iwles napisała:

                > Wiele dyskusji było już na forum o wrażeniach mężów z sali porodowej i ich
                > późniejszego stosunku do żon, a co dopiero ma czuć obcy mężczyzna, który
                > fotografuje zbliżenia intymnych części ciała obcej kobiety.


                Obcy wynajety mezczyzna nie jest od "czucia" tylko od wykonania zlecenia. Jakby
                wykonywanie obranego zawodu poddawalo sie emocjom toby zaden lekarz operacji
                nie wykonal.
                >


                > Czy gdyby chodziło o robienie zdjęć aktu płodzenia dziecka - też zaprosiłabyś
                > znajomego na sesję fotograficzną ?


                Gdybym akurat miala taka zachcianke- czemu nie?


                > Chodzi tu o obecność obcej osoby na sali porodowej.

                To kwestia zupelnie indywidualna. Przy moim porodzie bylo w sumie 5 osob (w tym
                3 polozne) i przysiegam, moglo byc i 23 osoby, niwiele by mnie to obeszlo.
                Innymi slowy, w tym bolu i amoku doparwdy wszystko mi bylo jedno.
                • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:26
                  a sa w twoim zyciu takie sytuacje w których jednak nie wyobrazasz sobie
                  filmowania,cykania zdjec i czynienia obserwacji przez osoby postronne????
                  • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:31
                    joanna266 napisała:

                    > a sa w twoim zyciu takie sytuacje w których jednak nie wyobrazasz sobie
                    > filmowania,cykania zdjec i czynienia obserwacji przez osoby postronne????


                    Masz na mysli robienie kupy big_grinDDDDD?
                    • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:36
                      no na ten przykład takwink))
                    • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:37
                      z wymianą tamponow lub podpasek na czelesmile)
                      • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:43
                        Ja moze niekoniecznie, ale zauwaz ze mnostwo ochotnikow sie nie krepuje.
                        Chociazby wszyscy uczestnicy wszelkich reality show typu big brother i inne.
                        Tam w toaletach tez sa kamery, wiedzialas?
                        • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:47
                          Toaleta - to było jedyne miejsce, gdzie własnie kamer nie było zainstalowanych.
                          Łazienka, prysznice - owszem, ale w kibelku - nie było.
                          • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:49
                            iwles napisała:

                            > Toaleta - to było jedyne miejsce, gdzie własnie kamer nie było
                            zainstalowanych.
                            >
                            > Łazienka, prysznice - owszem, ale w kibelku - nie było.
                            >



                            W "Dwoch Swiatach" byla kamera w toalecie na ten przyklad.
                            • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:50
                              Nie oglądałam, już teraz wiem dlaczego swoje oglądanie zakończyłam na I edycji
                              Big Brothera.
          • mama_kotula Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:50
            joanna266 napisała:

            > powaznie wzieliscie fotografa zeby stał kolo poloznej i filmował jak sie
            > dziecko przeciska????

            Z tego, co się orientuję, poród Lolinki będzie opisany - z dokumentacją
            fotograficzną - bodajże w Twoim Dziecku (nie jestem dokładnie pewna, czy akurat
            o to czasopismo chodzi).
            Prawdopodobnie stąd wziął się fotograf.
            I nie widzę sensu tej dyskusji już po fakcie.
            • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:52
              czyli chodzilo a kasioresmile))))
              • mama_kotula Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:52
                joanna266 napisała:

                > czyli chodzilo a kasioresmile))))
                Amen smile
                • milka_milka Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 13:02
                  Aaaa, to ja już rozumiem! TE zachwyty nad Zośką, sponsor, który się znalazł...
                  No, to nic dziwnego, że w szpitalu skakali wokół niej jak na sznurku i jest
                  zadowolona i chwali go jak może i gdzie może. CZyli znowu żadna przeciętna
                  pacjentka z ulicy, tylko wybrana. I to się nazywa obiektywna ocena szpitala....
                  Pewnie, że musieli się starać.
                  • lolinka2 Re: Zośka 30.06.06, 13:05
                    To z tego wynikałoby ze starania mogli ograniczyć do samego porodu, a pobyt na
                    patologii przed i na położnictwie po to już pesteczka. Tego przecież nikt nie
                    fotografował. A jednak było inaczej....
                    • milka_milka Re: Zośka 30.06.06, 18:54
                      I Ty w to wierzysz?!!! Wiedząc, że jesteś powoiązana z pismem, gdzie wystarczy
                      jedna niezbyt pochlebna relacja?!!! O naiwności...
                      • lolinka2 Re: Zośka 30.06.06, 22:12
                        O powiązaniu z pismem dowiedziała się tylko nasza położna, w dniu porodu. Reszta
                        (np pediatra badająca małą po narodzinach) była przekonana że to 'dziadek robi
                        zdjęcia wnuczce'.
                        • milka_milka Re: Zośka 30.06.06, 23:03
                          To naiwna jesteś, jeśli w to wierzysz.
            • iwles Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:53
              Chyba jednak chodziło o cos zupelnie innego, może zacytuję:

              > Hardcore to materiał wyprodukowany
              > przez zaprzyjaźnionego fotografa w trakcie naszego porodu. Tego nie
              > zamieszczam,
              > tylko ewentualnie na prywatnym albumie, z linkiem dla przyjaciół wyłącznie

              A my tutaj tylko wyrażamy swoją opinię.
          • lolinka2 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:55
            jakie szycie i jakie naciecie??
            tak, zamówiliśmy fotografa w tym celu, zebym ja , posiadająca oczy na
            przeciwległej stronie kadłubka, mogła zobaczyć to czego w trakcie bym nie
            dostrzegła - a mianowicie cud narodzin. I żeby te fotki mogły ukazać się w
            dzidziowej gazecie, konkretnie "Mam Dziecko".
            • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:56
              masz szczęscie w takim razie ze nie byłas szyta i nacinana.ja bym jednak nie
              chciała oglądac mojej biednej pochwy w takiej chwili.
              • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:57
                nawet gdyby zdjecia mialybyc z samowyzwalaczasmile
              • mama_kotula Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:58
                joanna266 napisała:

                > masz szczęscie w takim razie ze nie byłas szyta i nacinana.ja bym jednak nie
                > chciała oglądac mojej biednej pochwy w takiej chwili.

                Joanna, ale to twoje odczucia.
                Niektórzy widać podchodzą do porodu inaczej i - że tak powiem - naukowo chcą
                obejrzeć swoją pochwę z drugiej strony.
                Każdy ma to, co lubi big_grin, ja mogę tylko napisać, że akurat mnie nie ciekawi widok
                główki wyłaniającej się z mojej pochwy. Kwestia gustu i zainteresowań.
                • joanna266 Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 10:02
                  masz racje Kotula to tylko MOJE odczucia.i spodziewałam sie ze nie jestem w
                  nich odosobniona.nawet moj małz nie byl ciekawy oglądania mojej pochwy w takiej
                  chwili tylko stal grzecznie z boczku i trzymal mnie za reke.a ciekawski jest
                  wszystkiego ze hej.
                  • mama_kotula Tak off topic - Joanna, masz maila na gazetowym :) 30.06.06, 10:09

                    • joanna266 sprawdz teraz swoj gazetowy:-)))) 30.06.06, 10:17

                • anna.lucyna Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 11:31
                  Każdy ma to, co lubi big_grin, ja mogę tylko napisać, że akurat mnie nie ciekawi wido
                  > k
                  > główki wyłaniającej się z mojej pochwy. Kwestia gustu i zainteresowań.
                  >


                  Oraz możliwości. Nie wszyscy mają umiejętność rodzenia naturalnego, niektórym
                  trzeba pomóc i wyjąć dzieciaka z brzucha górą. Prawda kotula?
                  • anna.lucyna Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 11:33
                    BTW czy aby mamusia nie robiła ci wtedy zdjęcia twoich flaków?
                    • mama_kotula Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 12:48
                      anna.lucyna napisała:

                      > BTW czy aby mamusia nie robiła ci wtedy zdjęcia twoich flaków?

                      BTW aby robiła, ale moje flaki znalazły się na zdjęciu niezamierzenie i
                      przypadkiem, a nie celowo, jak w przypadku osób wjeżdżających kamerą między nogi
                      rodzącej.
                      Nota bene nie rozumiem, dlaczego czepiłaś się mojej cesarki. Czyżbym nie miała
                      prawa się wypowiadać w tym temacie, bo nie jestem w stanie zaznać tej rozkoszy
                      macierzyństwa jaką jest naturalny poród.
                      PS. Filmu z mojej cesarki też bym nie chciała oglądać, to tak na marginesie.
            • vibe-b Re: na porodowke z fotografem -szoking show:-))) 30.06.06, 09:57
              lolinka2 napisała:

              > jakie szycie i jakie naciecie??
              > tak, zamówiliśmy fotografa w tym celu, zebym ja , posiadająca oczy na
              > przeciwległej stronie kadłubka, mogła zobaczyć to czego w trakcie bym nie
              > dostrzegła - a mianowicie cud narodzin



              Musze przyznac, ze ja zaluje, iz tego NIE zrobilam.


              I żeby te fotki mogły ukazać się w
              > dzidziowej gazecie, konkretnie "Mam Dziecko".



              NO; tego, ze nie zrobilam, juz nie zaluje wink
            • lolinka2 Re: a co do fotografa... 30.06.06, 10:07
              Znałam go wczesniej z kilku(nastu) rozmów telefonicznych, wcześniej fotografował
              już porody więc był sprawdzony, i podeszliśmy do tego zupełnie beznamiętnie, on
              tam był zimnym fachowcem (no dobra, poszarzał na twarzy troszkę na koniec) który
              miał konkretne zlecenie, ustalał na początku z nami co ma fotografować (chciał
              tylko piękne i delikatne scenki, ale kazałam mu pstrykać wszystko jak leci bo
              bezczynności i gapienia się nie zniosę). Chodzenie na imprezy w towarzystwie
              tego pana zupełnie mi zatem nie grozi. A nawet gdyby... to co z tego???

              Jedynym warunkiem postawionym fotografowi było to, że ma nie robić ze swojej
              obecności widowiska. I dostosował się. Jedyne, co o nim przypominało, to trzask
              aparatu. A kiedy było można (I faza na znieczuleniu) wygłupialiśmy się wszyscy
              zbiorowo i konwersowaliśmy.
              • crises Re: a co do fotografa... 30.06.06, 12:52
                > Chodzenie na imprezy w towarzystwie
                > tego pana zupełnie mi zatem nie grozi.

                A przypadkowe spotkanie kogokolwiek, gdziekolwiek, kto widział te zdjęcia? Na
                ulicy, w sklepie? Ja bym się ze wstydu spaliła.

                Kiedyś jedna pani napisała na pewnym forum o córce, że ma zrośnięte wargi
                sromowe i że będą ją operować. Czasem tę panią z rodziną widuję, statystycznie
                raz na ruski rok, ale zawsze jak ją widzę, to mi przychodzi do głowy "o, to
                jest to dziecko ze zrośniętymi wargami sromowymi". Czegoś takiego chciałabyś w
                stosunku do siebie?

                >A nawet gdyby... to co z tego???

                Wiesz, istnieje coś takiego jak poczucie (dobrego) smaku. Publikacją tych zdjęć
                udowodniliście tylko, że nie macie go za grosz.
                • mama_kotula Re: a co do fotografa... 30.06.06, 13:02
                  crises napisała:

                  > > Chodzenie na imprezy w towarzystwie
                  > > tego pana zupełnie mi zatem nie grozi.
                  >
                  > A przypadkowe spotkanie kogokolwiek, gdziekolwiek, kto widział te zdjęcia? Na
                  > ulicy, w sklepie? Ja bym się ze wstydu spaliła.

                  Ale przecież Lolinka wyraźnie napisała, że zdjęcia będą zamieszczone w
                  ogólnopolskim czasopismie o bardzo dużym nakładzie (btw, bardzo ładnie na
                  zdjęciach wychodzisz, Karolinko, serio smile), tych, co już w Mam Dziecko
                  widziałam), i chyba robi to z pełną świadomością, że potem będzie rozpoznawana?
                  A skoro tak, zapewne nie zwraca uwagi na to, co będą sobie myśleć inni, gdy
                  zobaczą ją na ulicy. Jej prawo, jej wybór.
                  Co nie przeszkadza mi być negatywnie nastawionym do takiego wyboru.
                • lolinka2 Re: a co do fotografa... 30.06.06, 13:03
                  Smak jak i inne zmysły są kwestią gustu. O gustach zaś kulturalni ludzie nie
                  dyskutują.
                  • crises Re: a co do fotografa... 30.06.06, 13:45
                    Dopóki ich coś maksymalnie nie obrzydzi. Moim zdaniem przekroczyliście granicę
                    ekshibicjonizmu. Publikowanie takich materiałów na forum publicznym jest
                    naruszeniem cudzych granic. (Czy ktoś oszalał w tym Twoim Dziecku czy jak się
                    tam to czasopismo nazywa, że chce to publikować?)
      • figrut Hi, hi, lolinka 30.06.06, 00:16
        Podoba mi się to co zrobiłaś. Tyle słów krytyki, tyle zbulwersowania z powodu
        zdjęć na których opublikowanie wyraziłaś zgodę i wszystko to przerodziło się w
        dyskusję domysłów. Ot i w wielkim świecie internetowym, wśród osób deklarujących
        wielką tolerancję i wykształcenie, powstała małomiasteczkowa ploteczka...
      • mika_p Re: Wyjaśnienie 30.06.06, 00:22
        Ufff.
        Skoro wiedziałaś, że twój mąż umieści twoje intymne zdjęcia z porodu (ja nadal
        uważam, że to były cholernie intymne fotografie) na ogólnodostępnym forum,
        wiedziałaś, które zdjęcia i masz dobre wspomnienia, to luz. Ja się naprawdę
        potwornie martwiłam o twoje odczucia.

        Pozdrowienia dla córek.
        • lolinka2 Re: Wyjaśnienie- do mika_p 30.06.06, 10:20
          dzieki za zyczliwosc.
          A swoja droga, gdyby skrzetne wyszukiwaczki watków sprzed lat troszke sie
          postarały, wiedziałyby z forum czerwcowego o idei tych zdjec i o tym ze beda
          publikowane. Tyle, ze tutaj dziewczyny wywlekały tylko te watki, do których dało
          sie dorobic intryge...
          • iwles Re: Wyjaśnienie- do mika_p 30.06.06, 11:51
            Nie mam w zwyczaju sprawdzać autorek postów, poprzez wyszukiwanie ich
            wszystkich wypowiedzi i skrzętnego czytania kilkuletniej ich historii na forum.
            Odpowiadam na konkretny wątek, opisujący konkretną sytuację.

            A o publikowaniu zdjęć w internecie (czyli tzw. granicy intymności) było tu już
            bardzo wiele dyskusji.
            Różni ludzie mają w różnym miejscu tę granicę. Ale mnie, ze zwykłej
            ostrożności, nigdy nie przestanie dziwić taka łatwość otwierania się,
            pokazywania siebie, bo nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie monitora
            i w jakim celu te zdjęcia ogląda, albo i do czego je wykorzysta.
            • lolinka2 Re: Wyjaśnienie 30.06.06, 12:36
              iwles, to było o osobach które były uprzejme cytować moje i małża piśmiennictwo
              sprzed dwóch lat.
          • agnieszkas72 Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:15
            Obrzydliwy jest cały ten wątek i to wcale nie przez krążące gdzieś zdjęcia z
            czyjegoś porodu.W czasie zajęc w szkole rodzenia widziałam filmy i zdjęcia z
            różnych porodów:naturalnego,cc,wywołanego,naturalnego w domu,które powstały i
            były używane w szkole za zgodą rodzących.Żaden z nich nie wywołał u mnie
            obrzydzenia,cieszyłam się że mogliśmy je z mężem obejrzeć, gdy sami
            oczekiwaliśmy pierwszego dziecka a ich taki sam szczęsliwy finał był dla nas
            bardzo wzruszający.Moja mama,która była pielęgniarką często opowiadała mi
            własnie o takim wzruszeniu w czasie każdego porodu,który oglądała jako
            uczennica,nie mająca jeszcze swoich dzieci,kiedy cała ta
            fizjologia,zmęczenie,pot i krew nie miały żadnego znaczenia.Porównanie
            fotografii z porodu z pornosem świadczy wg mnie o tym ,że niektórym z was mózg
            zlasował się od oglądania pornosów i o tym,ze kobieta nie ma naprawdę gorszego
            wroga niż inna znudzona,niewyżyta ,wredna baba.
            Z tego,co przeczytałam zdjęcia zostały umieszczone na forum dla mam,które w tym
            samym czasie oczekiwały na dziecko i dla nich były przeznaczone.Czy ta z
            was,która wywlekła całą sprawę na licznie odwiedzane forum emama zalicza się do
            nich?Czy ktoś kazał wam je oglądac?To właśnie ta durna dyskusja jest naruszeniem
            intymnosci tamtej rodzącej.Miała prawo do tego,zeby pokazać,jak rodzi się jej
            dziecko,dziwne,że nie moga tego ominac bez komentarza osoby,które z pianą na
            ustach zwalczają wszelką nietolerancję.Tak jak telewizor ma wyłącznik,tak samo w
            internecie sami decydujemy o tym,co oglądamy.Przypuszczam,ze w sieci są do
            wglądu filmy z różnych zabiegów i operacji a porody mają wsród nich miejsce
            szczególne.
            • lolinka2 Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:38
              Dziękuję ci za cenny głos w tej dyskusji. Dokładnie tak o tym myślę.
            • iwles Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:40
              No cóż, uważam, że inne zadanie mają filmy i zdjęcia wykorzystywane w celach
              edukacyjnych, a inne zamieszczane sobie prywatnie w internecie.
              I tylko, zeby autorka nie zdziwiła się, gdy kiedyś zobaczy swoje zdjęcia
              wykorzystane przez kogoś kogo nie zna i do celów, o których nigdy nawet do
              głowy by jej nie przyszło.

              Niniejszym zamykam dyskusje.
              • maciupeqq Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:47
                Równie dobrze ktoś może wykorzystać zdięcia twoich dzieci na zobaczcie przy
                produkcji strony pedofilskiej, nie masz na to wpływu, a jedynie możesz dochodzić
                swoich praw w sądzie.
                • iwles Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:58
                  Dlatego nie mam zdjęć dzieci na Zobaczcie.

                  Na ten temat też było wiele dyskusji i wiele dziewczyn się wycofało i
                  polikwidowało swoje wątki na Zobaczcie, własnie dokładnie z tego powodu, o
                  którym piszesz.
            • maciupeqq Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 12:45
              Szacunek koleżance za ten post !!!!
              To właśnie ja jestem tym pedałem, zboczęńcem, debilem, kretynem osłem (i parę
              innych epitetów), który zamieścił te fotki. Nie odzywałem się do tej pory bo
              rozwaliłbym całe forum gazecie, a przecież biedna redakcja nic mi nie zrobiła.

              A wszystkim tym paniom, które tak na mnie psy wieszały i wyciągały posty z
              okresu, gdy nasze małżeństwo przeżywało duży kryzys życze by ich małżeństwa
              przetrwały choć połowę tyle co nasze i były choć połowę tak szczęśliwe jak my teraz.
            • mika_p Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 13:43
              Agnieszko, zdjęcia NIE ZOSTAŁY umieszczone na forum dla mam, tylko w
              ogólnodostępnym vortalu hostingowym, a na ogólnodostępnym forum dla mam
              oczekujących dziecka zostały tylko zlinkowane. Przez ojca, w czasie, kiedy
              matka dziecka przebywała jeszcze w szpitalu, a dziecko było podłączone do
              respiratora - to raz.
              Dwa - tata ani słowem nie odpowiedział na uprzejme i troskliwe pytanie, czy
              mama zdaje sobie sprawę z tego, ze jej intymne zdjęcia ogląda cała Polska i
              kawałek świata. Wyżej opisane okoliczności pozwalały domniemywać, że
              niekoniecznie.
              Po trzecie, załozycielka niniejszego wątku nie wywlokła żadnej sprawy, tylko
              zadała pytanie ogólne, bez linków, bez nicków. Wcześniej dyskusje toczyły się
              na innych forach, na przykład na takim, na którym udziela się jedna z mam, do
              których były adresowane fotki. MOże nie orientujesz się, ale ludzie tu się
              udzielają na więcej niż jednym forum.

              A co do wyłącznika... Jeśli zadane jest pytanie "co sądzicie o publikacji
              takich zdjęć", to chcąc wiedzieć, o czym jest pytanie, trzeba te zdjęcia
              obejrzeć. Proste.
              • lolinka2 Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 13:53
                Raz- w oryginale było pod tlenem, teraz już mamy dziecko pod respiratorem...
                niedługo powstanie tekst o płucosercu....

                Dwa - tata się nie odniósł, bo tylko słyszeliśmy (jak juz wróciłam ze szpitala)
                o burzliwej dyskusji na forum e-mama, wczoraj koleżanka puściła mi linka i
                zaczęliśmy się odnosić. Na naszym forum (bo dziewczyny z NASZEGO forum dostały
                linka do zdjęć oznaczonych na fotosiku jako prywatne) wszyscy wiedzieli co z
                fotkami, po co były komu i że ja chciałam ażeby je publikowano. Podglądaczom zza
                krzaka i wichrzycielom mówimy publiczne NIE smile)
                • mika_p Re: Zdjęcia z porodu. 30.06.06, 15:27
                  Raz - trudno po miesiącu pamietać, czy problemy z oddychaniem u dziecka obcej
                  własciwie osoby to był tylko tlen, czy respirator. Mea culpa.

                  Dwa - pytanie do taty było dokładniusieńko pod linkami do zdjęć. W wątku u
                  czerwcówek. I to czerwcówka poprosiła o opinię na forum, z którego dowiedziałam
                  się o owych zdjęciach. I nie sądzę, żeby ona jedna podzieliła się swoimi
                  wątpliwościami, na innych forach tez trwały dyskusje.

                  Ale jak mówię, chcialas, to nie ma tematu.
                  • lolinka2 Re: A gdzie jeszcze... 30.06.06, 17:50
                    ...się o mnie mówi(ło)?? Daj linki, lubię być dobrze poinformowana smile)
                    Kurka siwa, jaka ja popularna jestem.

                    P.S. On był tak trzepnięty, ze mi nawet o gadce na czerwcu nie powiedział, bo...
                    jej nie zauważył i całego dymu dookoła też nie.
                    • kuzynka_bietka Re: A gdzie jeszcze... 30.06.06, 23:30
                      Ale lolinko, nie widziałaś tego wątku, bo został wykasowany na czerwcówkach -
                      dziewczyny to zrobiły, żeby Ci nie robić przykrości. Tam zresztą dziewczyny
                      wcale nie były pewne, i nie wszystkie wiedziały, czy i na co się zgodziłaś.
                      I link był dla wszystkich dostępny, wiem, bo trafiłam tam sama, zanim link
                      został podany na ogólnych forach. Żadne cuda trafić niestety.
                      I dodam, że nie kwestia samych zdjęc, lecz kontekstu, w jakim się ukazały,
                      naruszenia prywatności, waszej rozpoznawalnosci i tak dalej.
                      Ginekolog różne oglada widoki służbowo, w szkole rodzenia też się widzi to i
                      owo. To samo jednakże zapodane w towarzyskiej sytuacji, jaką są imieniny, a
                      także forum ogólne itd. jest zupełnie czym innym.
                      Owszem, wybór lolinki i maciupqa, ale mnie się nie podoba. Powiem więcej,
                      zniesmacza mnie. A jak ktoś historię swojego małżeństwa od podszewki udostępnia
                      wszem i wobec, podpierając obecne szczęście rodzinne badaniem położniczym,
                      niechże się nie dziwi ocenom. Mnie się nie podoba.
                      Co nie zmienia faktu, że życzę waszej rodzinie wszystkiego najlepszego i
                      podziwiam, jakby nie było, odwagę tak zwaną cywilną - szczerze podziwiam.
                      • kuzynka_bietka Re: A gdzie jeszcze... 30.06.06, 23:40
                        kuzynka_bietka napisała:

                        > podziwiam, jakby nie było, odwagę tak zwaną cywilną - szczerze podziwiam.

                        Odwagę, dodam, włączenia się do dyskusji wobec tylu niepochlebnych opinii - nie
                        odwagę udostępniania takich zdjęćwink
                        Ja to w ogóle zdjęć z sali porodowej nie lubię, zbyt wiele to w ogóle nie to
                        miejsce, a tych niewielu pamiatkowych trzeba dobrze pilnowac w prywatym
                        albumie - w każdej innej sytuacji wydają mi się nie na miejscu (no jeszcze
                        pisma dla rodziców, ale podpisane imieniem i nazwiskiem techniczno - medyczne
                        zdjęcia to tez nie to, tego się zresztą chyba nie praktykuje)
                        • della_street_35 Re: A gdzie jeszcze... 02.07.06, 11:18
                          Ja zawsze bardzo chętnie oglądam zdjęcia i filmy instruktażowe z porodów.
                          Ale gdybym np. zobaczyła, że powiedzmy, główna bohaterka takiej instruktażowej
                          sesji to akurat nauczycielka mojego syna, żadna wywiadówka nie byłaby już taka,
                          jak wcześniej big_grinDDD
                          Nie chcę już nawet wspominać o sytuacji, że na taki filmik z własną nauczycielką
                          trafi w necie mój syn z kolegami, którzy jako dorastające chłopaki szukają
                          często w sieci informacji o tzw życiu. Nigdy nie wiem, kiedy młody odkryje, do
                          czego służy przycisk "Historia". Myślę, że byłaby to, delikatnie mówiąc, zabawna
                          sytuacja.
                          • lolinka2 Re: A gdzie jeszcze... 02.07.06, 11:21
                            chwała Bogu, JUŻ nie pracuję w publicznym szkolnictwie, ale przyznam ze z tej
                            strony sprawy nie brałam pod uwagę... teraz moi ewentualni uczniowie mają ok
                            40stki i własne dzieci w kilku egzemplarzach zazwyczaj...
                            • della_street_35 Re: A gdzie jeszcze... 02.07.06, 11:59
                              No właśnie. Publikacja zdjęć w necie czy w gazecie może być taką własnie
                              pułapką, że nie pomyślisz o wszystkich osobach, które mogą to zobaczyć. Masz
                              poczucie, że będą to oglądały obce kobiety, lub znajome kobiety w jakimś
                              konkretnym celu, a nie przewidzisz tego, że obejrzy to np. twój szef z którym
                              masz na pieńku. Albo kolega, który prześladował cię w podstawówce i się nabijał
                              że masz za małe/za duże/za krzywe cycki. Albo twój uczeń. Albo obleśny
                              sprzedawca w spożywczym, do którego chodzisz codziennie po bułki. Jestem pewna,
                              że jest mnóstwo ludzi, którym nie pokazałabyś tych zdjęć, gdyby sobie wprost
                              zażyczyli je obejrzeć (np. uczniowie, ten ekspedient big_grinDD), a net czy gazeta
                              daje złudzenie, że pokazujesz to tylko w danej grupie ludzi, kiedy prawda jest
                              inna. W dodatku nie masz kontroli nad tym, kto to ogląda.
                              • lolinka2 Re: A gdzie jeszcze... 02.07.06, 18:11
                                cała reszta gwiżdż na pryszcz, ale ci uczniowie... nie darowałabym sobie,gdyby
                                to się w ręcę dzieciaków z podstawówki, gimnazjum czy nawet liceum dostało...
                                jakoś tak 'niepedagogicznie'. Tak czy siak, dobrze że od kilku lat w publicznym
                                szkolnictwie mnie nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka