Moi znajomi maja synka 3,5 latka. Dziecko odkąd pamiętam nie słuchało się
rodziców, ale jakoś mama w trakcie wizyt u nas w domu potrafiła w miare nad
nim zapanować. Ale to co dzisiaj zobaczyłam, to poprostu przechodzi ludzkie
pojęcie. Mam 14 miesięczna córeczkę i ten 3,5 latek jest tak agresywnym
dzieckiem ,ze dzisiaj zaczęlam się obawiać ze zrobi mojej małej krzywde.
Rzuca zabawkami, tymi cięzkimi też. Kredkę wbił małej w rękę i to naprawdę
mocno. Kopnął w brzuch. A na koniec pokazal mi du...pę jak mu zwróciłam uwage
i powiedziałam ze go wyproszę

Szczerze mówiąc już nie mam ochoty na ich
wizyty u nas w domu. Matka jego cały czas się na niego drze, ale to nie
skutkuje. Wręcz jest gorzej, coraz większa agresja poprostu go rozsadza. Nie
wiem, ale może powinni iść z nim do psychologa. Coś jest z nim nie tak (
walił dzisiaj głową o podłogę z całej siły). Szczerze mówiąc boję się ze
zrobi krzywdę mojemu dziecku albo ze ona nauczy się od niego takich zachowań!
Co mam robić, błagam drogie emamy poradzcie !!!