tak na początek to witak po dłuższej przerwie
a wracając do tematu to czy czekałybyście na faceta pare miesięcy? on jest za
granicą... tak naprawde kontkat opiera sie na smsach , mailach... ale nie ma
szans na spotkanie w tym momencie.On prawdopodobnie wroci za kilka miesięcy -
trudno powiedziec ile... moze trzy , cztery , pięć...
znajomość trwa juz kilka lat , w zasadzie to chłopak z czasów liceum... iskra
została... a teraz to wręcz ognicho płonie...
no więc czekać? czekałybyście? deklaracje są z jednej i z drugiej strony...
ale wiadomo odległośc potrafi zrobic swoje... co innego jak zona czeka na
męża albo na ukochanego...