Dodaj do ulubionych

ZLOBKI w Holandii

10.02.05, 20:53
Od kwietnia moja kruszynka bedzie 2,5 dnia w zlobku, bedzie miala niecale 5
miesiecy. Niby wszystko sprawdzilismy, niby wszystko gra.. ale jednak sie
stresuje..

Prosze Was - mamy ktore maja pozytywne doswiadczenia w temacie zlobkow -
podzielcie sie ze mna wrazeniami! Napiszcie jakies pozyteczne wskazowki,
rady..

A mamy ktore maja negatywne doswiadczenia prosze o wstrzymanie sie od
wypowiedzi w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • mendys Re: ZLOBKI w Holandii 10.02.05, 22:17
      Czesc,

      Moze najpierw sie przedstawie, bo co prawda kiedys cos juz pisalam na forum,
      ale dawno i rzadko: Ewa, 31 lat, w Holandii od mniej wiecej 7 lat, maz
      Holender, 1 syn Witold 10 miesiecy.
      Witek poszedl do zlobka na 4 dni w tygodniu gdy mial 5,5 miesiaca. Pierwszy
      tydzien byl troche trudny - denerwowal go ruch, plakal za kazdym razem, gdy
      ktos wchodzil albo wychodzil z sali. Ale potem sie przyzwyczail.
      W zasadzie jestesmy zadowoleni - w zasadzie, bo tak naprawde to troche trudno
      skontrolowac, jak ta opieka w praktyce wyglada. Opieramy sie glownie na
      obserwacji dziecka - jest pogodny, wyglada na zadowolonego, do opiekunek sie
      smieje, w zlobku je i spi dobrze. Najwiekszy wg mnie minus zlobka to to, ze
      tych najmniejszych dzieci nie biora nigdy na zadne spacery ani nawet nie
      wystawiaja na taras (a maja), przynajmniej nie w zimie, wiec Witek przez cztery
      dni w tygodniu nie ma za bardzo okazji zaczerpnac swiezego powietrza.
      Co mi sie podoba w naszym zlobku (nie wiem, czy tak jest wszedzie) to to, ze
      kazde dziecko ma zeszycik, w ktorym opiekunki zapisuja codziennie jak minal
      dzien (przede wszystkim co i kiedy dziecko zjadlo, jak ogolnie minal dzien, czy
      wydarzylo sie cos szczegolnego. My z naszej strony tez piszemy ile zjadl rano,
      czy dobrze spal, ewentualnie jakies nasze zyczenia czy uwagi itp.

      No to moze dosc na dzisiaj. Moze masz jakies pytania czy uwagi.

      Pozdrowienia,

      Ewa

      > Od kwietnia moja kruszynka bedzie 2,5 dnia w zlobku, bedzie miala niecale 5
      > miesiecy. Niby wszystko sprawdzilismy, niby wszystko gra.. ale jednak sie
      > stresuje..
      >
      > Prosze Was - mamy ktore maja pozytywne doswiadczenia w temacie zlobkow -
      > podzielcie sie ze mna wrazeniami! Napiszcie jakies pozyteczne wskazowki,
      > rady..
      >
      > A mamy ktore maja negatywne doswiadczenia prosze o wstrzymanie sie od
      > wypowiedzi w tym temacie.
      • nesla Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 10:17
        Witaj, no pewnie ze mam pytania!
        Od jakiego wieku w waszym zlobku zbieraja dzieci na spacerki? Czy jest jakis
        standard? Czy wtedy kiedy umieja juz chodzic..? Czy dobrze zrozumialam ze
        POWINNI wystawiac niemowle na taras? Czy to wymog czy ich dobra wola?
        Czy u was mozliwe sa odwiedziny dziecka w trakcie dnia np na karmienie piersia ?
        Czy przed oddaniem dziecka do zlobka jakos je przygotowalas? Moze wczesniejszaa
        wizyta..?
        Jak wyglada w takim razie plan dnia dla takiego dzidziusia? Oprocz jedzenia i
        spania bawia sie z nim? czy ma wystarczajaco duzo uwagi? Czy jesli placze to
        ktos sie nim zajmuje? Probuje domyslic DLACZEGO placze? Czy ustalalas to z
        opiekunkami przed poslaniem malego do zlobka? Czy karmia na zadanie czy o
        okreslonych porach? Ile dzieci przypada na jedna opiekunke?

        Na razie tyle, ciekawa jestem co ty na to.
        Z gory dzieki za odpowiedz!
        Pozdrawiam
        Nesla
        • tijgertje Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 11:42
          Mysle, ze najlepiej zrobisz zadajac pytania w zlobku, do ktorego wysylasz malenstwo. Na pewno mozesz zobaczyc, jak wszystko wyglada, tylko wczesniej zadzwon. Slyszalam o zlobkach niejedno od holenderskich mam i ja swojego malucha bym tam z wlasnej woli nie oddala, ale zlobek zlobkowi nierowny, wiec najlepiej dowiedz sie u zrodla. Mozesz sprobowac tez przeprowadzic wywiad wsrod rodzicow, np. "przypadkowo" spacerujac w jego okolicy, gdy dzieci sa odbierane.Dowiedz sie, w jakim przedziale wiekowym sa dzieci w jednej grupie. Bardziej jestem przekonana do grup z dziecmi o zroznicowanym wieku, wowczas niemowlaki dostaja sporo uwagi od starszych dzieci i jest to grupa bardziej zblizona do modelu rodziny, co wydaje mi sie bardziej naturalne. Z tego, co wiem, wszedzie mozliwe jest przychodzenie do karmienia i zostawianie dka malucha swojego pokarmu. Powodzenia!
          • agnieszkaela Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 12:54
            Czesc dziewczyny, staralam sie o prace jako Kinderopvangleidster i przez 2 dni
            mialam cos w rodzaju praktyki, probnych dni. Pracy niestety nie dostalam, bo za
            slabo znam jezyk, ale powiem Wam jak wyglada dzien w zlobku.
            Przede wszystkim jest duzo opiekunek, czesto jeszcze praktykantki wiec jest
            komu zajmowac sie dziecmi.
            Zeszycik dla kazdego dziecka jest obowiazkowy- kazda opiekunka zapisuje tam co
            dziecko robilo, co zjadlo, jak spalo itd. Taki zeszyt rodzice dostaja do domu i
            moga zapisac swoje prosby i uwagi. W sali jest wywieszony tez schemat, gdzie
            opiekunki zapisuja wazne informacje dotyczace kazdego dziecka aby wiadomo bylo
            czy Jas moze pic mleko, a Malgosia ma uzywac do pupy kremu X czy Y. Sa tez
            sciagi- zdjecia wszytkich dzieci z podpisem (imie i data urodzenia)

            Rano dzieci bawia sie. Starsze bawia sie ze soba, mlodsze-nie chodzace leza na
            kocykach, pod karuzelami, pozytywkami itd. Zabawek zazwyczaj jest mnostwo i to
            naprawde dobrej jakosci. Starsze dzieci maja czasem zorganizowane zabawy-
            maluja, spiewaja, tancza itd.
            Potem jest posilek- dzieciom naklada sie sliniaczki, sadza przy stole. Co mi
            sie podobalo to piosenka z pokazywaniem przed jedzeniem (cos ze bedziemy jesc i
            pic, ze jest smaczne itd) Wlasciwie spiewaly tylko panie, ale dzieciom sie
            podobalo a starsze tez pokazywaly. Panie pomagaja jesc, najmlodsze dzieci sa
            oczywiscie karmione.
            Spanie- tez w zaleznosci od schematu i wieku dzieci, starsze nie sa kladzione
            tak czesto spac. Mlodsze tak. Dziecko sie przewija i kladzie do lozeczek w
            innej salce. Panie klada dzieci, wlaczaja pozytywke i zostawiaja maluszki. Nie
            wiem czy to standard, ale akurat te dzieci ktore ja widzialam pozasypialy od
            razu i nie plakaly.
            Potem w miare jak sie dzieci budza, sa zabierane, przewijane i znow do zabawy.
            Jak jest ladna pogoda sa wyprowadzane na dwor.

            Generalnie tak to wyglada. Akurat tam gdzie ja bylam, dzieci nie spedzaly w
            zlobku calego dnia, przychodzily w roznych godzinach, czesc rano, czesc
            popoludniu. Opiekunki zajmowaly sie dziecmi, ale moze akurat dlatego, ze ja tam
            wtedy bylam, nie za bardzo bawily sie z maluszkami- no, ale tego dnia ja to
            robilam. Oczywiscie na placz dziecka reagowaly. Sprawialy tez wrazenie, ze
            znaja te dzeci dobrze i wiedza czego potrzebuja i dlaczego placza. Przy
            przewijaniu mowily do dzieci, zartowaly.

            No chyba tyle... Zlobek zrobil na mnie bardzo dobre wrazenie, ale nie zmienil
            mojego zdania, ze jak dlugo nie bede musiala nie oddac swojego maluszka do
            zlobka.
            Pozdrawiam, Agnieszka
            • nesla Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 19:42
              Dziekuje ci ze to wszystko napisalas, dobrze to wyglada, mam nadzieje, ze tak
              bedzie rowniez w naszym zlobku. Z tego co widzialam na jednej wizycie wszystkie
              dzieciaczki byly zadowolone i zadbane ale nie znam az takich szczegolow jakie
              ty zobaczylas OD SRODKA.
              Jak ci sie cos przypomni to dopisz.
              Pozdrawiam!
              nesla
              • agnieszkaela Re: ZLOBKI w Holandii 12.02.05, 10:07
                Przepraszam Nesla, ale nawet przez mysl mi nie przeszlo sugerowanie ze jestes
                gorsza matka oddajac dziecko do zlobka! Napisalam to- bo pamietam, ze wtedy
                choc naszego malenstwa nie bylo jeszcze w drodze, po tych dwoch dniach
                stwierdzilam ze nie mimo dobrego wrazenia jakie na mnie zlobek zrobil wolalabym
                aby moje dziecko nie musialo chodzic za szybko do takiej placowki. Co nie
                oznacza, ze tez swojego dziecka nie bede musiala poslac do zlobka. ALe to
                argument znany od wiekow- malemu dziecku najlpiej z mama i dla dziecka i dla
                mamy (moze nawet bardziej dla niej) ale zycie zmusza nas do dokonywania innych
                wyborow. I krzywda nikomu sie nie dzieje, a dzieci w holenderskim zlobku
                wydawaly mi sie bardziej zadowolone niz te z polskich, ktore widzialam pare lat
                temu./
          • nesla Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 19:40
            OCZYWISCIE, ze mam zamiar zadac wszystkie pytania w zlobku, czesc juz zadalam
            bedac na spotkaniu zaoznawczym gdy bylam jeszcze w ciazy, ale wtedy nie mialam
            pojecia o SWOIM dziecku i nie wiedzialam o co konkretnie pytac.. Niedlugo mamy
            znowu spotkanie wiec dlatego kolekcjonuje wszystkie ewentualne pytania jakie
            mam zadac. Na pewno wymiana zdan na ten temat pomoze mi skonkretyzowac moje
            oczekiwania.
            Nie musialas dodawac, ze z wlasnej woli do zlobka bys swojego dziecka nie
            oddala, w ten sposob dajesz mi do zrozumienia (byc moze mimowolnie) ze jestem
            gorsza matka, a ja tu nie mam zamiaru ani ochoty na dyskusje typu co jest dla
            dziecka najlepsze. Chodzi mi stricte o informacje.
            Pozdrawiam
            nesla
              • tijgertje Re: sorry...nesla 12.02.05, 15:00
                Wcale nie uwazam Cie za gorsza matke! Nawet mi to do glowy nie przyszlo. Jest raczej odwrotnie. Gdybym nie musiala, mojego lobuza w wieku czterech lat nawet bym na sekunde do szkoly nie oddala. Wlasnie rzucam robote, bo przechodze udreki, gdy Kasper zostaje z opiekunka. Jestem strasznie zaborcza, niestety zdaje sobie z tego sprawe. Problem w tym, ze praca, mimo ze wymarzona, nie sprawia mi przyjemnosci, gdy maluc zostaje beze mnie. W sumie to chcialabym moc zostawic brzdaca bez poczucia winy. Na razie mi sie nie udaje, choc z tym walcze, co nie znaczy ze probuje obwiniac ciebie, czy jakakolwiek inna mame.
                Chcesz te artykuly o zlobkach? Moze sie przydadza
                Jeszcze raz przepraszam, nastepnym razem postaram sie wyrazac jasniej.
                • nesla Re: sorry...nesla 12.02.05, 20:32
                  tijgertje, oczywiscie ze chce ten artykul, wyslalam ci maila na adres ktory
                  podalas. Nie wdaje sie w dyskusje nt co jest lepsze dla dziecka i matki -
                  zlobek czy nianka czy obecnosc mamy full-time, to trudny temat i moze warto
                  otworzyc osobny watek.

                  Pozdrawiam
                  Nesla
        • mendys Re: ZLOBKI w Holandii 14.02.05, 09:24
          Hej,

          W grupie sa 2 opiekunki i jednoczesnie maksymalnie 9 dzieci (w zaleznosci od
          dnia, w niektore dni np. tylko 5 ). Na spacer zabieraja (chociaz tez nie
          codziennie) u nas dzieci z grupy starszej (1.5-4 roku), a dzieciakow z grupy
          mlodszej (10 tygodni-15.5) nie. Tzn. maja taras i ponoc CZASEM dzieci tam
          wypuszczaja, ale tylko wtedy, jak jest cieplo. Nie maja obowiazku tego robic,
          no ale nie jest dobrze, jesli dziecko tak malo przebywa na powietrzu..Z drugiej
          strony na wiosne i w lecie to mniejszy problem, jesli np. mozesz odebrac
          dziecko o 17.00, to jest jeszcze na tyle jasno, zeby z nim pospacerowac (ja
          wlasnie to mam zamiar robic od tego tygodnia).

          Odwiedziny na karmienie piersia sa mozliwe, zostawianie odciagnietego pokarmu
          tez, chociaz ja tego nie robilam. Jesli chodzi o przygotowanie, to w wielu
          zlobkach mozliwy jest okres przygotowania, w ktorym dziecko zostaje tam tylko
          na np. 4 godziny.

          U nas karmia dzieci raczej o okreslonych porach, chyba ze dziecko sie wyraznie
          domaga jedzenia o innej porze. Jesli placza, no to z reguly cos robia (byly
          takie dni, ze Witold przesiedzial wiekszosc dnia u opiekunki na kolanach bo
          akurat mial taka potrzebe). Troche tez organizuja dzieciom zabawe, np. (byly
          odwiedziny Sw. Mikolaja). Z drugiej strony obserwujac Witolda w domu widze, ze
          on potrzebuje glownie swobody zeby moc sam odkrywac otoczenie i ciezko go
          zmusic do zabawy z mama, jesli akurat sam nie ma na to ochoty.

          Jeszcze na temat zlobkow w ogolnosci: w ostatni weekend bylismy na rodzinnej
          imprezie mezulka gdzie bylo rowniez pare innych maluchow. I widac bylo, ze (w
          odroznieniu nie chodzacych do zlobka) czuje sie swobodnie w otoczeniu
          rowiesnikow (wlacznie z wlazeniem na 2-letnia dziewczynke i probami odebrania
          jej zabawki). Wiec mysle, ze sa tez zalety (chociaz naturalnie tez i wady).

          Pozdrowienia,

          Ewa









            • mendys Re: ZLOBKI w Holandii 16.02.05, 09:59
              Wlasnie rozmawialam ze znajoma ktora ma dziecko w innym zlobku i dzieki tej
              rozmowie przyszly mi jeszcze do glowy nastepujace rzeczy, na ktore warto
              zwrocic uwage:
              - Czy rodzice wchodza na sale w butach? U nas sa pokrowce na buty, ale u naszej
              znajomej rodzice wchodza w butach z ulicy. No a dzieciaki raczkuja.
              - Czy starsze dzieci dostaja cieply posilek w ciagu dnia? Zwlaszcza istotne,
              jesli odbierasz dziecko pozno i jest tak zmeczone, ze zasypia wieczorem przy
              jedzeniu lyzeczka (my mielismy ten problem gdy Witold mial 7-8 miesiecy).
              - Jaka jest polityka w stosunku do chorych dzieci (np. czy wolno przynosic
              dzieci z podwyzszona temperatura?). Im bardziej liberalna, tym wieksze
              prawdopodobienstwo zarazenia.

              Pozdrowienia,

              Ewa
    • tijgertje Re: ZLOBKI w Holandii 11.02.05, 16:27
      Wlasnie dostalam nowy numer " Wij jonge ouders", a w nim artykol o zlobkach. Maja te gazete w Prenatal, ewentualnie przeslij mi e-mailem swoj adres, to ci pare rzeczy moge skopiowac i przeslac w przyszlym tygodniu
      aniapara@hotmail.com
            • kruszynka28 Re:nesla i kruszynka 16.02.05, 09:50
              Tak, tak i potwierdzilo sie to w praktyce. Sami zapisalismy nasze nienarodzone
              jeszcze malenstwo do dwoch roznych miejsc. I z jednego z nich w ciagu dwoch dni
              dostalismy kontrakt do podpisania (wlasnie z Catelpy, o ktorej jest mowa w
              artykule). Czyli miejsce mamy na 100 procent w dni ktore sobie wybralam. W
              drugim miejscu odpowiedzieli, ze jestesmy na liscie oczekujacych i raz na
              kwartal uaktualniaja te liste. Tak wiec ostateczna decyzje podejmiemy ok 2
              miesiecy (tyle mamy na wypowiedzenie umowy w Catalpa) przed pojsciem dziecka do
              zlobka.
              Wciaz sie wahamy. W jednym miejscu maja grupy wertykalne w drugim horyzontalne,
              jedno miejsce jest malutkie (w sumie ok 30 dzieci) drugie wielkie (120) jedno
              blizej domu niz drugie. Totalne przeciwnosci. Trudny wybor i dlatego odwlekamy
              go w czasie jak tylko sie da.
              Na razie czekamy na malenstwo i to jest najwazniejsze =)
    • merlott Re: ZLOBKI w Holandii 14.02.05, 13:50
      hej dziewczyny,

      dodam moze troszeczke, choc raczej z tego co slyszalam od swojej holenderskiej
      kolezanki, a nie z autopsji (ja swoja Mala chce poslac do zlobka dopiero za pol
      roku, wiec jeszcze nie wchodzilam w szczegoly).

      z tego zatem co slyszalam to:
      - w grupie wiekowej mlodszej maksymalnie 1 opiekunka moze miec 3 dzieci
      - w grupie wiekowej starszej - maks 4 dzieci
      - dzieci sie super rozwijaja, ucza wiele rzeczy - wierszy, piosenek, rysowania,
      spiewu. ucza sie jedne od drugich tego, by jesc lyzeczka, by grzecznie
      zasypiac - ponoc majac inne dziecko za wzor robia to z mniejszymi oporami
      - mozna te pierwsze dni dziecka w zlobku spedzic razem z nim - usiasc gdzies w
      kaciku i obserwowac, pomagac dziecku w adaptacji
      - sa rozne "wydarzenia" np jedno z nich (chyba raz w miesiacu) to odwiedziny w
      domu starcow (pewnie przez te starsze dzieci) - ponoc dzieciaki bardzo to
      lubia, czuja sie fajnie przy tylu dziadkach i babciach - jak cudowny wplyw ma
      to na druga strone, nie bede sie nawet rozpisywac - jak dla mnie - super pomysl.
      - ponoc gdy oddaje sie dziecko na czesc dnia, a nie na caly to opiekunki moga
      odmowic, by dziecko szlo spac w dzien - ale nie wiem tego dokladnie, moze to
      zalezy od pory dnia

      i to tyle zaslyszanych historii

      pozdrawiam
      Merlott, mama Oliwki (10m)
    • ina16 Re: ZLOBKI w Holandii 20.02.05, 00:53
      hej!
      Dodam jeszcze pare pozytywow i sprobuje sie nie powtarzac. Obaj moi synkowie (4
      i 2 lata) poszli do zlobka w wieku 3,5 miesiecy (na 3 dni). Starszy byl
      najpierw w zlobku w ktorym mieli grupy wertyklane od zero do cztery. Odradzam!
      Na pierwszy rzut oka wyglada to fajnie, ale tak naprawde tym najmlodszym to tam
      nienajlepiej, jest zbyt niespokojnie, nie moga sie spokojnie tarzac po ziemi
      bez niebezpieczenstwo bycia rozdeptanym. Zreszta wiele zlobkow zrezygnowalo z
      takich grup i maja typowe baby grupy. Za to grupy wertykalne 1,5 do 4 sa super.
      Dzieci sie rzeczywiscie duzo od siebie ucza.
      Karmienie piersia w zlobku nie bylo najmniejszym problemem (przy okazji siedzac
      na kanapie prszygladalam sie co tam sie dzieje i bez obaw moglam isc do pracy).
      Tylko najpierw musialam nauczyc Alka, ze chce mu sie jesc o tych porach o
      ktorych ja moge przychodzic:-).
      Wszyscy niestey chodza w butach, panie i rodzice. A dzieci sobie po tym
      raczkuja i jakos im to nie przeszkadza. Powoli przestalam wierzyc w bakterie.
      Zwlaszcza, ze na palcach jednej reki moge policzyc ile razy chlopaki mi
      chorowali. Mozna ich przynosic z podwyzszona goraczka. Panie sa wtedy ekstra
      czujne i jak trzeba dzownia do pracy (ale nie panikuja z byle powodu).
      Poobserwuj jak panie odnosz sie do dzieci. Czasem jest tak, ze pani, ktora nie
      bardzo potrafi porozmawiac z rodzicami i cos sensownego opowiedziec dla dzieci
      jest super! Wazne jest jak zachowuje sie jak dziecko placze czy marudzi.
      Podsumowujac - gdybym miala sie decydowac jeszcze raz - zrobilabym dokladnie to
      samo, wyslala ich znow do tego samego zlobka.
      Pozdrawiam i powodzenia!
    • nesla O CO JESZCZE PYTAC NA SPOTKANIU ? 25.02.05, 09:19
      Dziewczyny, juz i tak jestescie kopalnia wiedzy w temacie, ale jeszcze gdyby
      ktoraschciala cos dodac.. o co pytac na spotkaniu organizacyjno-poznawczym?
      Umowilam sie na srode. Na pewno z doswiadczenia wiecie wiecej ode mnie, wiec
      bede wdzieczna za wskazowki.
      Dziekuje!!!
      • beba3 Re: O CO JESZCZE PYTAC NA SPOTKANIU ? 27.02.05, 11:44
        Moze o jedzenie. Wszystko co Ty chialabys wiedziec o karmieniu w przedszkolu.
        Zarowno o mozliwosc karmienia piersia, podawanie sciagnietego mleka, jak i
        rozklad posilkow. Co i kiedy daja dzieciom do jedzenia. Czy sa to kupione
        rzeczy w sloiczkach i jakiej firmy, czy tez przez nich przygotowywane.
        I tak dalej....
        No i o to kiedy mozesz zaczac przyprowadzac dziecko nie na pelny czas.
        Co z werandowaniem i spacerami. Jak to wyglada w praktyce.

        Powodzenia Nesla!
      • mendys Re: O CO JESZCZE PYTAC NA SPOTKANIU ? 28.02.05, 09:04
        Nesla,

        Mozesz jeszcze zapytac o to, z iloma paniami Milenka bedzie miec do czynienia w
        ciagu tych 2,5 dni (wiele pan pracuje na czesc etatu). I warto sie dowiedziec,
        w ktore dni (oprocz ustawowo wolnych) zlobek jest zamkniety (co moze miec
        znaczenie przy planowaniu urlopu...). Nasz jest np. zamkniety na 3 tygodnie w
        lecie (ostatni tydzien lipca plus 2 pierwsze sierpnia).

        Pozdrowienia,

        Ewa
    • nesla ZLOBEK JEST EKSTRA ! 20.04.05, 20:15
      Dziewczyny, w tym tygodniu Milenka byla pierwszy raz w zlobku, na poczatek 4
      godzinki dziennie po 2 razy w tygodniu. Jest w grupie dla niemowlat, wiek 1-1,5
      roku, sa 3 opiekunki i 1 stazystka i max 10 dzieci, ale z reguly mniej.
      Opiekunki sa przesympatyczne, pisza codziennie raport z dnia dziecka, co
      robilo, kiedy i ile jadlo, spalo itd. Milenke zostawiam usmiechnieta i jak po
      nia przyjezdzam to sie smieje :-) Grzecznie pije mleko ktore zostawiam
      (odciagniete) i wcina lyzeczka warzywka i owoce. Na razie jestem zlobkiem
      zachwycona, a bylam pelna obaw po tym jak mala zanosila sie od placzu gdy
      zostawialam ja na 2-3 godzinki u dziadkow. Zdecydowanie WOLI ZLOBEK!
      • beba3 Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 22.04.05, 19:53
        Gratuluje Nesla!
        Dziadkowie zapewne bardzo kochaja wnusie ale nie pamietaja juz jak to jest miec
        male dziecko. Zreszta, to nie oni plakali a Milenka, wiec moze to ona nie byla
        zachwycona tym, ze zostanie bez mamy. W zlobku jest wiecej dzieci a ona jest
        juz spora i robi sie socjalna. Albo przynajmniej zainteresowana tym cos sie
        dzieje na okolo niej.
        Oby tak dalej!
      • tijgertje Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 24.04.05, 14:10
        Fajnie, ze sie Milence tak zlobek spodobal! Mi az zoladek do gardla podchodzi, jak pomysle, jak u nas speelzaal wyglada, gdzie kurczatko powinnam zapisac. Bedzie pewnie jezdzic do innej wsi, bo u nas tragedia. Strasznie sie ciesze, ze taka jestes zadowolona. Z tego, co napisalas wynika, ze zeczywiscie jest tam dobra opieka, wiec nie musisz sie martwic. Czasem pare godzin dla siebie tez mamy potrzebuja. Mam nadzieje, ze bedziesz miec jakies zdjecia na bloga. Czekam z niecierpliwoscia!
        • mizia30 Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 06.07.05, 20:02
          witam :) poki co jestem w ciazy i do tego w polsce,ale zamierzamy z mezem wrocic do holandii.zbieram info na temat zlobkow i mam pare pytan-ile wczesniej nalezy sie zglosic do zlobka,moze trzeba czekac na miejsce?jaka jest odplatnosc ?tyle mialam pytan ,a teraz pustka w glowie :)moze dopisze pozniej.z gory dziekuje za informacje .a moze jest jakas mama z aalsmeer obok amsterdamu ?
          • anitax Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 07.07.05, 15:00
            Mizia,
            jesli chodzi o zapisy do zlobka to chyba im szybciej tym lepiej. My zapisalismy
            nasza kruszynke z rocznym wyprzedzeniem (w styczniu br od stycznia 06) i wiemy,
            ze np. w zlobku, ktory nam sie najbardziej podoba do lipca 06 nie ma juz miejsc
            na pon., wtorek i czwartek, a jestesmy na 14 miejscu na liscie oczekujacych.
            Inny zlobek dopiero bedzie mogl nam dac odpowiedz w listopadzie.
            Jesli chodzi o ceny, pelna odplatnosc na 5 dni w tygodniu to ok. 14000 euro
            rocznie. Z tego 1/3 moga pokryc do spolki pracodawcy matki i ojca, jakas czesc
            pokryje gmina (max. 1/3), ale to zalezy od dochodow (jesli wspolne roczne
            zarobki brutto rodzicow przekraczaja ok. 78000 euro, dofinansowanie z gminy
            wynosi 1.8%; oczywiscie jest wieksze gdy zarobki rodzicow sa nizsze).
            Moze zacznij juz szukac zlobkow w okolicy gdzie zamierzacie zamieszkac. Mozesz
            dziecko zapisac 'na wszelki wypadek' a pozniej zrezygnowac. Czesto zapisy sa
            gratis. Zazwyczaj Holendrzy zapisuja dzieci bardzo wczesnie i do wielu zlobkow
            rownoczesnie, stad te listy oczekujacych i niepewnosc.
            Powodzenia!
            A.
          • nesla Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 07.07.05, 19:52
            To bardzo duzo zalezy od zlobka i od miejscowosci, regionu itd.. My zapisalismy
            mala jak jeszcze bylam w ciazy, czyli z rocznym wyprzedzeniem, ale za to ze
            zlobka jestem bardzo zadowolona chociaz corcia bywa tam tylko raz w tygodniu na
            kilka godzin. Koszt u nas to 180 Euro za miesiac za 1 dzien w tygodniu (czyli 4
            dni w miesiacu). W zaleznosci od zarobkow panstwo moze pokryc do 1/3 kosztow
            oraz pracodawcy matki i ojca tez 1/3 kosztow (moga, ale nie musza).
            • kasia157 Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 08.07.05, 16:24
              Ja place 765 € za 3 dni w tygodniu. Za caly rok to jest gdzies 9.000 € ???!!!
              Pracodawca z reguly sie nie doklada bo nie musi. Jedynie duze firmy i wszystkie
              instytucje panstwowe pokrywaja czesc kosztow. Nie jest to juz jednak 1/3
              wszystkich kosztow na pracodawce ale max. 1/6.
              Ja zapisalam mojego juz po urodzeniu, ale mialam ponoc duzo szczescia. Dla mnie
              to przedszkole nie jest zadnym szczesciem, ale jedynym wyjsciem.
          • mendys Re: ZLOBEK JEST EKSTRA ! 08.07.05, 15:08
            Jesli znasz holenderski, to tu jest informacja z urzedu podatkowego
            (belastingdienst) doplat do zlobkow, lacznie z programikiem ktorym sobie mozna
            wyliczyc wysokosc doplaty na obecny rok.

            www.belastingdienst.nl/toeslagen/tegemoetkomingkinderopvang/
            Jeszcze bardziej wyczerpujaca informacja jest na stronie Ministerstwa Sprawy
            Socjalnych i Zatrudnienia (SZW), www.szw.nl, dalej wybrac Werk i dalej
            Kinderopvang.

            Mysmy zapisali sie do zlobka w czwartym miesiacu ciazy, ale teraz moze jest
            latwiej bo duzo ludzi porezygnowalo w zwiazku z nowymi zasadami platnosci.

            Pozdrowienia,

            Ewa
            • mizia30 BARDZO DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZI 08.07.05, 16:00
              QRCZE narazie nie mam mozliwosci ruchu,no bo siedzimy w polsce.z jezykiem tez
              klapa :(moj maz dogadywal sie po angielsku a ja lamancem :)i jakos bylo :)
              zaczynamy od szukania mieszkania ,mamy kilku znajomych holendrow ,moze pomoga :)
    • kruszynka28 Wyciagam 31.10.05, 12:53
      Wyciagam bo wlasnie robie liste pytan =) Dzis mam spotkanie orientacyjne w
      zlobku. Bastian zaczyna od 16 listopada 3 dni w tygodniu. Ja oczywiscie jestem
      pelna obaw )jak kazda matka kwoka ;-)

      Nesla,
      Masz moze jakes asy w rekawie, o ktore powinnam zapytac?
      • kruszynka28 Re: Wyciagam 31.10.05, 18:30
        Wlasnie wrocilam ze spotkania i musze powiedziec, ze jestem dobrej mysli =)
        Poznalismy dwie z trzech panie, ktore beda sie zajmowaly Bastianem - bardzo
        mile. Mamy 3 dni, w ciagu ktorych Bastian powoli bedzie sie przystosowywal, w
        razie potrzeby wiecej.
        Wiem, ze moje dziecko bedzie w bezpiecznym i przytulnym miejscu.
        • beba3 Re: Wyciagam 31.10.05, 20:55
          Kruszynka!
          A Ty sie do pracy wybierasz czy chcesz Bastiana od malego przyzwyczic do dzieci
          i innych doroslych? Sorki jesli juz wczesniej pisalas ale ja dopiero zaczynam
          czytac. :-)
          • kruszynka28 Re: Wyciagam 02.11.05, 10:54
            Niestety (lub stety - juz sama nie wiem) od grudnia wracam do pracy na 3 dni w
            tygodniu. Zobaczymy jak to sie wszystko ulozy. Jestem pelna mieszanych uczuc. Na
            szczescie w pracy mam super atmosfere i na poczatku mam 'take it easy'.
            Trzymaj kciuki zeby maluch nie plakal ;-) (i mama!)
            Pozdrawiam!
              • agatamaria1 Re: Wyciagam 02.11.05, 11:21
                Moj tez - i z tego co sie dowiedzialam od kolezanek ich rowniez. To chyba jakas
                noworoczna tradycja. No i oczywiscie jest zamkniety pomiedzy Bozym Narodzeniem,
                a Nowym Rokiem.
                • nesla Re: Wyciagam 02.11.05, 13:14
                  Kruszynko, nie mam zadnych asow, juz duzo pisalo sie tu na ten temat, wiec
                  chyba wiedzialas o co pytac. Zdaj sie na swoja intuicje i bedzie dobrze.
                  Najgorszy jest pierwszy dzien, no moze pierwszych kilka dni, ale jak zobaczysz
                  ze dziecku tam wcale nie jest zle, a wrecz sie rozwija i umyslowo i motorycznie
                  i chetnie jest w zlobku to sie uspokoisz. 3 dni to nie jest pelny etat, nie
                  martw sie, bedzie dobrze :-)))

                  U nas tez podwyzka, ale za to nie bedzie trzeba przynosic pieluch i chyba
                  jedzenia, nie wiem dokladnie jeszcze.
                  • beba3 Re: Wyciagam 03.11.05, 01:02
                    Trzy dni to nie za dlugo, w sam raz aby dziecie pobylo z rowiesnikami a mama
                    realizowala swoje ambicje i odpoczela od pieluszek.
                    Bedzie dobrze, zobaczysz! Trzymam kciuki! :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka