Wczoraj bylam w kinie na szybkich i wscieklych. Nawet nie wiecie jak sie
napalilam na glownego bohatera!!! qrcze, nigdy czegos takiego nie czulam.
Caly czas o nim mysle, pol nocy myslalam jakby z nim bylo... Czuje sie jak
nastolatka, ktora czyta bravo itp itd. Nie moge normalnie. Dzis mam zly
humor, bo obok mnie rano lezal moj maz a nie ON (zartuje oczywiscie). Ale i
tak nie moge zapomniec o moim aktorzynie