Ot, taki uroczy cytacik z nauk przedmałżeńskich prowadzonych przez ksiedza:
"Nie krzycz na meża, jak przyjdzie po jednym piwku do domu, bo nastepnym
razem wypije sześć. A jak chcesz, żeby sie napił w domu,to kup mu piwo".
Słodkie, prawda?

Stworzenie sielankowej atmosfery w małżeństwie, zależy
więc od NAS, czyż nie?

))