kaprycja
02.09.06, 23:09
że jeśli nigdy nie kąpałam swojego dziecka jako noworodka (dopóki nie
siedział) to jestem pozbawiona uczuć macierzyńskich i taka sytuacja jest
chora. Sama nie kąpałam żadnego z dwójki moich dzieci,starsze zaczęłam kąpać
kiedy już siedział, bo robił to mąż, co mnie bardzo cieszyło i cieszy, że ma
tę chwilę kiedy może się zająć maluchami. Nawet wolę gdy on to robi, mam
stracha że dwumiesięczniak mi się wyśliźnie - oczywiście gdybym musiała to
bym wykąpała, ale skoro nie muszę, to nawet nie ciągnie mnie do tego. Chyba
zszokowało to moją mamę bo oceniła mnie w taki sposób jak powyżej. gdyby to
zrobiła teściowa - to chyba by bardziej pasowało, ale własna matka z takimi
słowami. W sumie pierdółka i nie ma o czym rozmyślać, ale troszkę się
zajeżyłam. K