Dodaj do ulubionych

FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH

IP: *.* 22.09.01, 06:48
Czy ktoś ma może jakieś konkretne materiały do egzaminu FCE?Szukam wskazówek jak go dobrze zdac.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 06:59
      Egzaminu nie zdaję, ale polecam szkoły uczące metodą Callana. Gwarantują 4x krótszy czas nauki.
      • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 08:56
        Do egzaminu najlepiej przygotowywać się w dobrej szkole językowej,dysponującej bogatym materiałem (testy,testy i jeszcze raz testy).Dobry lektor to podstawa.Ja nie pokusiłabym się o samodzielne przygotowanie do tego egzaminu przede wszystkim ze względu na nieznajomość technik egzaminacyjnych.Sprawa następna,to że ktoś przygotowuje kogoś szybko ,nie znaczy niestety że dobrze.Wychodzę z założenia że lepiej nadrobić drogi ale zdobyć pewną wiedzę.Metoda Callana jest świetna jeżeli chodzi o konwersację gorzej z gramatyką(a ta jest podstwawą sprawą na egzaminie First).Przygotowanie do egzaminu dla osób zupełnie początkujących zajmuje 2,5 do 3 lat .Pozdrawiam życzę powodzenia Gosia :hello:
        • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 15:41
          Ale szkoły Callana dają pisemną gwarancję zdania egzaminu! Chodziłaś na te zajęcia? Pewnie nie, bo nie używałabyś argumentu, że lrpiej dłużej się uczyć. Jak dla mnie to gramatyki tam jest o wiele za dużo... (nie do FC)
          • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 20:24
            Owszem KvM chodziłam na zajęcia prowadzone metodą Callana i po prostu mi nie odpowiadały.Uważam że nie zdałabym tego egzaminu przygotowując się w ten sposób,ale to tylko moja opinia i nikomu nie każę jej podzielać.Każdy potrzebuje innej metody która pozwoli na stopniowe i trwałe opanowanie wiedzy i umiejętności stosowania języka.Znam wiele szkół które gwarantują zdanie egzaminu FCE ,właściwe prawie wszystkie w ten sposób się reklamują w praktyce bywa różnie.Ja trafiłam na doskonałą lektorkę ,która przygotowuje mnie już do drugiego egzaminu.Jest kompetentna i ma szeroką wiedzę ,a przede wszystkim umiejętność jej przekazania.Należy się cieszyć że tak wiele ludzi uczy się języka angielskiego ,taką czy inną metodą :)Pozdrawiam ,miłej nauki Gosia :hello:
            • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 21:57
              Hm. Dziwią mnie Twoje słowa. Szkoła gwarantuje zdanie egzaminu absolutnie każdemu. Nie chodzi mi tu o to aby twierdzić, że zrobiłaś źle, lecz o to, że być może szkoła ta nie prowadziła zajęć do końca właściwie (zgodnie z metodą). Napisz zatem proszę, jak długo chodziłaś na zajęcia oraz, cz przeczytałaś wstęp z pierwszego podręcznika?
              • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 22:19
                KvM nie ma metody absolutnie skutecznej dla kazdego. W szkole Callana w warszawie uczylam,skutecznosc siegala 95%, a za niezdany egzamin szkola zwracala kase. Ale mimo wszystko byli ci,ktorzy go nie zdali i byli tacy, ktorzy nie podeszli. W sumie wsrod ogolu osob konczacych kurs skutecznosc siegala 90% (ci co nie podeszli i ci co nie zdali). To bylo 5 lat temu, metoda raczkowala,byc moze teraz jest lepiej.....
                • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 22:54
                  Jasne, że nie dla każdego coś musi być na dobre, czy najlepsze. Jednak wyniki które podajesz są rewelacyjne!
                  • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 23:37
                    Wiekszosc czolowych szkol w warszawie ma powyzej 80%, z 5- 10- ma takie wiec nie jest to juz tak niespotykane.Umowmy sie, ze kursy na stopnie Cambridge sa prestizowe dla szkoly, wiec ida na nie najlepsi lektorzy...
                • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 25.09.01, 15:11
                  Ja uczyłam sie angielskiego metoda Callana "u źródła", czyli na Oxford Street w Londynie. Tak szybko i dobrze nie uczono mnie nidgy i nigdzie. W ciągu pięciu tygodni zrobiłam postep porownywalny z rokiem nauki inna metodą. KvM, jesteś ze Szczecina, prawda? Słyszałam, że u nas już ucza Callanem, czy dobrze? Według mnie zarówno słownictwo jak i gramatyka jest dobrze wprowadzana. A jeszcze w końcu nie bałam sie szybko mówić:-)))
                  • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 25.09.01, 18:49
                    Dorka i ja chodzimy do accentu. CZy dobrze - jeszcze nie wiem. Będę się w piątek kłócił o gwarancję. Po zdaniu egzaminu na 73% ze stagu 6 chcą mi dać gwarancję na 250 lekcji (50 minut). Same zajęcia są ok. przynajmniej na pierwszy rzut oka.
              • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 23.09.01, 00:04
                KvM co Cię tak dziwi :what:Co znaczy że szkoła gwarantuje :what: zawsze może zwrócić kasę.Jesteś jakimś propagatorem metody Callana :what:Na zajęcia chodziłam 4 miesiące :jap:Wstępu podręcznika nie czytałam,nie wiesz :what: że wstępów się nie czyta ;)Pozdrowionka Gosia
                • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 23.09.01, 07:08
                  Tak, jestem propagatorem ;-) Uważam, że warto propagować rzeczy wartościowe.To co mi się podoba, to ciągłem powtórki (tylko w ten sposób działa pamięć), częsty, aktywny udział każdego ucznia, możliwość darmowej próbnej nauki, pisemna gwarancja zdania FC.We wstępie są opisane zasady, które można potem łatwo zweryfikować na zajęciach. Przy skuteczości, którą podała Gosia26 chyba nie ma wątpliwości, że to działa? Po prostu podejrzewam, że Twoja szkoła zrobiła jakieś modyfikacje tej metody. Szkoła powinna dać Ci na piśmie gwarancję, że po określonej liczbie godzin nauki zdasz FC, a jeśli mimo wszystko nie zdasz, to zaoferuje Ci darmowe lekcje aż do skutku (zdania). Nie otrzymałaś takiej gwarancji?
                  • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 23.09.01, 09:10
                    KvM czy Ty jesteś w stanie zaakceptować fakt ,że komuś coś nie odpowiada i pomimo gwarancji,danych liczbowych ktoś rezygnuje z nauki w ten sposób??? Dlaczego na siłę chcesz mnie przekonać do swojego poglądu ,że metoda Callana jest świetna.Może i jest ale nie dla mnie ,człowiek to istota dość indywidualna.Zawsze wymagasz argumentów,proszę bardzo -Callan to metoda nie dla mnie ,wystarczy?Czy muszę przytoczyć argumenty które Ty i tylko Ty zaakceptujesz. Zdecydowanie zboczyliśmy z tematu,a dyskusja na temat metod nauczania mnie nie interesuje z prostego faktu iż nie jestem metodykiem nauczania języka angielskiego.Moje odczucia mogą być moje i jedynie moje.Dla mnie najważniejszy jest fakt, iż zdałam Firsta za pierwszem razem i to całkiem nieżle ,co jest najlepszym argumentem na to że postąpiłam słusznie.Pozdrawiam ,Gosia :hello:
                    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 23.09.01, 10:37
                      Gosiu, gdybyś troszkę uważniej czytała posty, to nie pisała byś takich rzeczy. Napisałem wyraźnie, że nie neguję Twojej decyzji - chciałem się tylko dowiedzieć, czy faktycznie szkoła do której chodziłaś pracowała właściwie. Dalczego to wszystko bierzesz do siebie? Nie rozumiem.
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 15:37
      Przez kilka lat prowadziłam kursy przygotowujące do tego egzaminu i z mojego doświadczenia wynika, że najważniejsze są systematyka+ dobra technika .Moim zdaniem najlepiej zapisać się na dobry kurs u dobrego lektora, choć musze przyznać , że zdarzył mi się kiedyś przypadek, gdy przyszła do mnie prywatnie dziewczyna zielona jak trawka na wiosnę, ale bardzo zdeterminowana i metodą samouctwa + konsultacji raz w tygodniu opanowała materiał i po roku zdała egzamin. Ale to był wyjątek. Normalnie startując z poziomu "dogadywania się w podstawowych sprawach" potrzeba roku intensywnej pracy ( ja preferuję przynajmniej 6 godzin lekcji w tygodniu+ praca domowa). Najlepiej byłoby uczyć się u lektora , który sam zdawał te egzaminy, bo technika jest tu nie mniej ważna niż znajomość języka. Potwierdzam, że bardzo przydatne jest robienie licznych testów - zagadnienia lubią się powtarzać. Przydatne będą na pewno dwie książki, które warto kupić niezależnie od podstawowego podręcznika : 1) Practical English Usage , autorstwa Michael"a Swan"a ( Oxford University Press)2) Dictionary of Common Errors wraz z ćwiczeniówką , autorstwa JB Heaton"a i ND Turton"a (Longman)Powyższe książki zawierają przykłady typowych błędów popełnianych przez obcokrajowców ( również na egzaminach) i wyjaśnienia jak ich unikać.
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 15:42
      Popieram, ze potrzebny jest dobry kurs - tu lepiej kierowac sie nie renoma szkoly ale osoba lektora (najlepiej polecona, chociaz tak jak z nianiami, to co pasuje komus, niekoniecznie musi pasowac Tobie). Sama jako anglistka mam wiekszosc znajomych w tym srodowisku i wiem, ze w dobrych szkolach bywaja kiepscy lektorzy i odwrotnie. Kurs powinien Cie przygotowac do: czytania oraz sluchania tekstu ze zrozumieniem (odpowiedzi na pytania o ogolny sens tekstu oraz pytania szczegolowe, najczesciej korzystajace z synonimow), pisania krotkich wypracowan, oraz wypowiedzi na rozne tematy. poza tym powinniscie doglebnie przerobic gramatyke (ale to zazwyczaj jest wkomponowane w kurs wg podrecznika) a najlepiej dokupic sobie tesy FCE (bardzo dobre sa testy Cambridge jak sie latwo domyslic - to oni sa autorami FCE) i samodzielnie klepac je w domu. Sa dostepne w bibliotekach wydz. fil. angielskiej i w British Council, wiec mozna je tez skserowac. Sa tam cale testy FCE wiec mozna pocwiczyc tez pozostale czesci testu. Jesli masz jakies inne konkretne pytania, pytaj.
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 20:40
      Popieram wiesie testy testy testy testy i jak juz bedziesz miala dosyc to jeszcze jeden malutki tescik. Do egzaminow od firsta po proficiency przygotowywalam sie sama, z testow, kaset oraz raz w tygodniu chodzilam na konwersacje, ten sam pan sprawdzal mi prace pisemne, tesy robilam z kluczem...Kurs jest niezla sprawa, wazne zeby bylo tam w miare nieduzo osob, no i dobry lektor. Wiekszosc szkol do Firsta przygotowuje przez 8 semestrow czyli cztery lata od kompletnego zera, ostatni rok jest scisle przygotowaniem do egzaminu. Jest niezly program multimedialny wydany przez Cambridge First Certificate in English,w kazdej ksiegarni jezykowej polki uginaja sie pod stosami podrecznikow i testow, a przy zapisie dostaniesz probki tych testow. W sieci wpisz w wyszukiwarke nazwe egzaminu pewnie tez sporo materialow wyskoczy. Chciec to moc :) good luck.Tobie KvM do Stanow to sie chyba bardziej Toefl przyda...
      • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 22:00
        Nie wiem co to Teofl, tak czy inaczej raczej egzaminów z angielskiego zdawać nie będę (szkoda pieniędzy)
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 20:52
      Angielskiego uczę się już z przerwami ok 12 lat.Naukę oficjalnie zakończyłam na egzaminie na studiach(poziom zaawansowany)z oceną bdb.Obecnie nie mogę sobie pozwolić na kurs (brak finansów),a zdany egzamin przydałby się.Słyszałam o jakimś systemie, który gwarantuje pomyślne zdanie egzaminu.Może ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi?Gramatykę wałkuję z Murphiego.Do Callana chodziłam 2 lata temu i jak dla mnie za dużo tam było wyjaśniania jak wyjaśnić regułę gramatyczną a za mało ćwiczeń.Przypuszczam,że gdybym nie posiadała już pewnej wiedzy, podawane tam regułki nie rozjaśniłyby mi sytuacji.Ale myślę,że to jest kwestia indywidualna.Dziękuję wszystkim za odzew.
      • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 21:17
        System???? Wow...to nauczenie sie nie wystarczy? Jesli naprawde sie uczylas, to mysle, ze samodzuielna praca przez ten rok ci wystarczy....
        • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 21:55
          Sama nauka MOŻE nie wystarczyć, albo wpłynąć na niższą ocenę końcową. Egzamin jest specyficzny, a do tej specyfiki należy między innymi ograniczony czas. Dlatego potrzebna jest odpowiednia technika ,coś co nazwała bym optymalizacją czasu na egzaminie, czyli wiedza np. na temat sposobów punktacji poszczególnych zadań. Wtedy zdający może się skupić na zadaniach wysoko punktowanych odpuszczając sobie te bardziej ryzykowne. Ważną informacją jest to, że brak odpowiedzi w testach wyboru jest zawsze punktowany jako "0", a więc bardziej opłaca się strzelać ( zawsze można trafić) niż zostawiać puste pola.Istnieją techniki rozwiązywania testów ze zrozumienia tekstu- tu opis techniki byłby dłuższy, ale na przykład w 90% przypadków tzw. "odpowiedź oczywista" jest błędna itp. Na egzaminie ustnym oraz przy pisaniu eseju komisja oczekuje opanowania pewnych zwrotów i schematów itd. itp. Wiele takich wskazówek jest zresztą zamieszczonych w podręcznikach przygotowujących do tego egzaminu.
          • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 22:15
            No dobrze wiesiu, ale przeciez nauka obejmuje rowniez poznawanie zasady egzaminu opisane w kazdym podereczniku. Myslalam o nauczeniu sie jako o nauczeniu jezyka jako takiego, oraz nauki o tym egzaminie.
            • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 22.09.01, 22:34
              A więc mówimy o tym samym używając innych słów: to, co Ty nazwałaś nauką o egzaminie niektórzy nazywają "systemem" - w odróżnieniu od tradycyjnej metody nauczania języka jako takiego.
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 24.09.01, 09:16
      jesli chcesz moge przeslac tobie maly programik ktory mniej wiecej pokazuje na czym polega egzamin jest w nim tez adres strony angielskiej dotyczacej wlasnie FCE i innych egzaminowWika
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 25.09.01, 14:45
      gosia26...mam pytanko...chciałabym się pouczyć angielskiego sama w domu - wiem,że masz w tej kwestii doświadczenie,więc uderzam prosto i śmialo.nie chodzi mi o przygotowanie do jakiegoś egzaminu,ale naukę dla siebie.dodam,że jakieśtam podstawy już mam.jakie książki polecasz,bo nie chciałabym w księgarni błądzić po omacku...i w ogóle :testy czy czytanie tekstów źródłowych czy co?odpowiedz chyba na priva...dzięki z góry za wskazówki.patsi
      • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 25.09.01, 18:50
        Czemu na priva? Taka wiedza chyba się przyda też innym osobom..
        • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 25.09.01, 21:15
          KvM...myślałam,że się nie przyda,bo wszyscy grzecznie biegają na jakieś kursy...ja też bym biegała,ale jak małżon wraca z pracy grubo po 22(ostatnio),to znajdź mi proszę jakiś kurs o tej porze...Ale jak ma się komuś przydać to oczywiście zachęcam i jeszcze raz proszę :)) patsi
        • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 26.09.01, 00:52
          Patsi, to zalezy przede wszystkim od poziomu...Ja zaczynalam od starych dobrych samouczkow, konecznie z kasetami i rylam metoda na pamiec wychodzac z zalozenia, ze jak tak mowia w ksiazce to pewnie dobrze :)Teraz wybralabym raczej jakis program do nauki jezyka....Dobrze jest takze tlumaczenie sobie dialogow frazami- czyli zastepowanie naturalnych zdan angileskich naturalnymi polskimi- nie doslowne tlumaczenia. Wtedy z rozumieniem jest latwiej i do glowy przychodza gotowe zwroty. Na tym zreszta bazuja magicy od ogloszen "Mowisz za dwa miesiace"Podreczniki.... duzo cwiczen. Kaset. Jesli ktos nie wie nic- polecam starego dobrego Headwaya, chociaz oczywiscie co kto lubi. Ja bardzo go lubie.Ale patsi- taka nauka wymaga strrasznie duzo samozaparcia i systematycznosci. Dlatego ja mialam nauczyciela raz w tygodniu a tym samym impuls zeby sie przygotowywac. Byl to aniol z Anglii, ktory nie dosc ze byl dyplomowanym belfrem i przychodzil na te godzine za maxymalnie male pieniadze, to jeszcze wynosil ode mnie tysiace prac pisemnych i je poprawial :) lekcja wygladala tak, ze on nic nie przygotowywal, tylko najpierw omawialismy prace domowa, ja mu dawalam kolejna sterte makulatury i nastepowala seria pytan w stylu, a jak sie mowi.... probka? Kolczatka dla psa (taka obroza) terakota w lazience, oraz fugi - byl wtedy remont.... lozko pietrowe, kupa pytan o idiomy itd. Po angilesku gadalam sama do siebie i rzucalam sie na obcokrajowcow zagubionych w warszawie. Moja wiedza zostala uporzadkowana na kursie w Anglii,jedynym jakim bylam. Bez kursow zdalam FCE i CAE, po kursie zdobylam dyplom Proficiency.Ufff i tyle chyba bardziej namocilam niz pomoglam.....
    • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 26.09.01, 15:59
      Dziewczyny a jak oceniacie stopień trudności egzaminu?Która jego część sprawiła Wam najwięcej kłopotu?
      • Gość: guest Re: FIRST CERTIFICATE IN ENGLISH IP: *.* 03.10.01, 21:47
        Mam materiały do egzaminu i przykładowe testy. Sama zdawałam dwa lata temu, z powodzeniem. Naprawde nic trudnego. Jeśli jesteś zainteresowana materiałami daj znać, mieszkam w Sosnowcu. PozdrawiamSylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka