Dodaj do ulubionych

Musi wyjechać...

IP: *.* 30.09.01, 21:35
Ostatnio się tak wszystko pokomplikowało. Trudna sytuacja finansowa, mąż ma małą firmę i wpadł w ogromne długi. komornicy na karku. I teraz dostał propozycję - wyjazd na koniec świata za dobre pieniądze. Spytał mnie czy ma jechać. Nie wiem a właściwie tego nie chcę. Kocham go i nie chcę aby wyjechał. Odwiedzałby nad tylko raz na 3-4 m-ce. A tu dziecko malutkie. A co najważniejsze zostałabym sama. Ale z drugiej strony pieniądze i możliwość wydostania sie z tej finansowej matni. A on mnie pyta czy ma jechać...Nie wiem...
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 01.10.01, 08:53
      Czy nie mozecie pojechac razem? Mysle, ze to znacznie lepsze wyjscie niz jego samotny wyjazd. Albo niech jedzie, troche zarobi (2-3 m-ce) i przesle Wam pieniadze na podroz. Nie warto sie rozstawac na dluzej.Magda
    • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 01.10.01, 09:37
      Tak, zgadzam się z poprzedniczką! ALe jak macie jechać razem to od razu!! Tak sie tylko mówi, ze najpierw pojedzie sam,a potem was ściągnie....w praktyce to wychodzi inaczej!Trzymaj się!EWA
      • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 01.10.01, 10:03
        Mój mąż też wyjeżdża za granicę do pracy. Ale na szczęście nie na 3-4 mies. tylko najdłużej na 5 tygodni. Jest to trudne i dla niego no i dla mnie. Mamy małego synka (rok i 3 mies.), który zaczyna powoli sobie uświadamiać, że tata znika i tęskni. To jest strasznie przykre jak taki maluszek szuka taty, woła go i nie znjaduje... Ale co zrobić, skoro taka jest sytuacja w naszym kraju z pracą? Ja się już przyzwyczaiłam i nauczyłam się radzić sobie sama, choć nie ukrywam, że na początku jak się urodził synek było mi bardzo ciężko samej. ALe wtedy pomogli mi rodzice. Jeśli masz możliwość wyjechać razem z mężem, to jedź. Ja niestety takiej możliwości nie mam, bo mąż pracuje na statku i tam nie można przebywać nikomu oprócz załogi. A pozatym od września zaczęłam pracę, więc muszę być na miejscu. Trzymaj się i głowa do góry!!!
    • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 01.10.01, 10:09
      A dlaczego nie mozesz jechac z nim? Inaczej bym sobie tego nie wyobrazala...pozdrawiamcleo
      • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 01.10.01, 21:33
        Właśnie to są trudne wybory. Zostawić wszystko (mam tu pracę) i jechać gdzieś w daleki świat do dzikiego kraju ?Nie chcę wyjeżdżać z Polski mój mąż też nie chce i na tym polega tragedia tej sytuacji. Obcy kraj o niegościnnym klimacie. Gdyby sytacja nas nie zmuszała żadne z nas nie myślałoby o takiej perspektywie. Wyjeżdżać z malutkim dzieckiem w nieznane ? Najgorsze jest to, że mąż mówi, że jak chcesz to pojadę. Jak ja mogę chcieć ? Ale wiem co nas czeka bez pieniędzy- komornicy do końca życia i wyrzuty męża, że przecież nie chciałam...
        • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 02.10.01, 07:34
          Emmi, nie chciałabym Ci nic wmawiać, broń Boze, bo to twoja decyzja. Ale ja bym pojechała. Spróbuj sobie napisać na kartce, jakie są ważne rzeczy w Twoim systemie wartości i uporządkować, co jest na pierwszym miejscu. Ja nie mam wątpliwości - rodzina. Ty...zapytaj samą siebie - dla mnie największym szczęściem jest przebywanie z mężem i córeczką i zrobiłabym wszystko, żeby rodziny nie rozdzielać. Swoją drogą, podłych czasów dożylismy, żeby mążczyzna nie mógł zarobić na rodzinę w kraju, tylko musiał wyjeżdżać na saksy...w szpitalu leżałam z dziewczyną, która urodziła synka i zawiadamiała o tym męża przez komórkę - on był w Stanach, wróci za dwa lata. Naprawdę, serce mi pękało.Emmi, mam nadzieję, że się nie wymądrzałam za bardzo. Życzę, żeby Twoja decyzja przyniosła Ci zadowolenie - cokolwiek wybierzesz.Pozdrawiam Agnieszka
          • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 02.10.01, 08:01
            Droga Emmi,Zgadzam sie z poprzedniczkami. Dookoła mnie coraz więcej takich małżeństw. Ja chyba pozwoliłabym mu pojechać najpierw na 3 miesiące - wtedy będziecie mieli jakiś pogląd na sytuację, w tej chwili bardzo dużo jest tutaj niewiadomego. Może wszystko się wyklaruje i albo wróci albo Ty z dzieckiem do niego dołączycie?. Decyzja jest strasznie trudna i wymaga wielu przemyśleń, niezależnie od tego co postanowisz. Zyczę wytrwałości. Kasia
          • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 02.10.01, 09:39
            > Swoją drogą, podłych czasów dożylismy, żeby mążczyzna nie mógł zarobić na rodzinę w kraju, tylko musiał wyjeżdżać na saksy...w szpitalu leżałam z dziewczyną, która urodziła chciałam tylko dodać że to nie jest wymysł naszych czasów. przykładem jest małżeństwo moich rodziców. Tata wiele lat pracował w Nieczech zachodnich. Mieliśmy z bratem piękne ubrania, słodyczne, piórniki... tylko małżeństwo moich rodziców nie przetrwało tego. dlatego już dawno podjęliśmy z mężem decyzję że nie rozdzielamy się na dłużej niż ok. miesiąc. obecnie to nie jest teoretyczny dylemat bo mąż ma propozycję wyjazdu na rok do Niemiec. ja zarabiam 5x tyle co on i jeśli stracę pracę po powrocie to będzie nam ciężko przeżyć. jednak wolę ryzykować pracą niż małżeństwem.
            • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 02.10.01, 09:41
              aha, jeszcze dodam, że wyjazd byłby nie ze względu na kasę (tej nam obecnie nie brakuje dzięki mojej pracy) tylko na rozwój naukowy Piotrka - jest doktorantem na Uniwerku.
    • Gość: guest Re: Musi wyjechać... IP: *.* 02.10.01, 11:43
      Czytam posty i iwdzę, że wiele osób ma podobne problemy i dylematy. Ja z moim mężem także musimy podjąć ważną decyzję. On dostał dobrą pracę w Warszawie, w Toruniu z kolei ja mam pracę, mamy tu mieszkanie i małą córeczkę. Mąż chce abyśmy wszyscy razem przenieśli się do Warszawy, a to przecież nie jest takie proste. Co będzie jeśli coś z jego pracą nie wypali? Ja do mojej nie będę miała już powrotu i zostaniemy na lodzie. Z drugiej strony małżeństwo na odległość nie wchodzi w grę.Naprawdę ciężko się zdecydować!Celina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka