Dodaj do ulubionych

przedszkole

IP: *.* 12.11.01, 11:29
Czesć!Mam pytanie do mam maluchów chodzących do przedszkola. Misio ma 2 latka i 10 m-cy. Pampersa nie nosi,ale wymaga pomocy przy rozebraniu i ubraniu, potrafi trzymać łyżkę. Do dwóch lat siedział ze mną, terz ostatnie 10 m-cy z babcią. Z pewnych przyczyn (te które czytały edziecko wczesniej wiedzą co mam na mysli) chcę się wyprowadzić. W czwartek podejmę próbę zaprowadzenia małego do przedszkola 1-szy raz. Obawiam się,że nie zechce się odemnie odkleić, a potem na następny dzień nie da się w ogóle ubrać i wyjsć z domu. Napiszcie jak to było u was, czego mam się spodziewać, jak reagować no i jak takiego Miska wyciągnąć z domu (bo przecież nie siła i wielkim rykiem). Tak chciałąbym żeby te obawy były bezpodstawne. Ale proszę o pomoc, i o rady dotyczęce przedszkola. Pozdrawiam MartaPS1. Zabrać do przedszkola, wiadomo kapcie+worek, ubranie na przebranie, przytulankę.I co jeszcze? Zapomniałam o czyms?Czekam na rady żeby jak najlepiej przygotować się bo czwartek tuż, tuż..
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 12.11.01, 14:57
      Cieszę się, że poruszyłaś ten temat, bo mnie czeka to samo tyle, że dopiero w marcu 2002 r. Pozwolisz więc, że przyłączę się do Ciebie i chętnie posłucham rad od mam, które mają już ten etap za sobą. Z tego co wiem to należy także zabrać piżamki. Nie wiem tylko czy należy wcześniej chodzić z dzieckiem do przedszkola, wprowadzać go do tego nowego "świata". Drogie mamy prosimy więc o wskazówki?!Anka - mama Dominik (2,8)
      • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 12.11.01, 15:52
        Marta, moje dziecko musiało przynieść jeszcze strój gimnastyczny ( w tym przypadku zwykła bluzeczkę z krótkim rękawem i krótkie spodenki), szczoteczkę do zębów i kubeczek. (możesz zadzwonić do przedszkola, na pewno ci powiedzą co jest potrzebne)Pozdrawiam :hello: Ewa
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 12.11.01, 20:38
      Szkoda, że nie napisałaś tego postu wcześniej, bo czwartek rzeczywiście tuż, tuż...Ja moją córkę przyzwyczajałam do pójścia do przedszkola w ten sposób, że na spacery chodziłyśmy w okolice przedszkola, pokazywałam jej budynek i opowiadałam, opowiadałam, opowiadałam. I w ten sposób pierwsze dni minęły bezstresowo, a później było jeszcze lepiej :hap: :)A co do rzeczy to Asia musiała mieć jasieczek do spania i piżamkę.I zapytaj się jak wygląda sprawa z kredkami, farbami , blokiem itd, bo zazwyczaj trzeba to samemu przynieść i w miare zużywania się uzupełniać.PozdrawiamSammy :)
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 12.11.01, 21:34
      Na pewno zabierz go dzień, dwa wcześniej do przedszkola i pokaż, ile tam zabawek :) A może zrobi Ci tak jak moje pisklę, które w dniu ZERO zapytane, czy idzie do przedszkola, czy też woli pospac jeszcze trochę, radosnie zerwało się z łóżka, poganiało nas do wyjścia,a potem na sali nawet nie raczyło nam zrobić "papa", ledwo spojrzało, tak było zaabsorbowane półka z samochodami :)Bedzie dobrze, zobaczysz :benetton:
      • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 13.11.01, 20:15
        Szkoda, że nie napisalaś czy to przedszkole prywatne, czy państwowe. Takie małe, kilkuosobowe grupy jak w przedszkolach prywatnych są zdecydowanie lepsze - dziecko czuje się tam po prostu jak w trochę większej rodzinie. Moja córka pokochała przedszkole od razu, choć przez pierwsze dni raczej przyglądała się wszystkiemu niż uczestniczyła w zabawach. To zupełnie naturalne, a mądre panie przedszkolanki nie będą niczego przyspieszać. Opowiadaj synkowi dużo o przedszkolu, o tym, że będzie się bawił, pozna inne dzieci, będzie miał nowe zabawki. Jak już go zaprowadzisz, to nie mów, że go tam zostawiasz, tylko wyznacz jakiś konkretny termin waszego spotkania, np. "po obiedzie", albo "jak już się pobawisz". Myślę, że nie jest dobrym sposobem tłumaczenie dziecku, że idzie do przedszkola, bo już jest takie duże - może wtedy wszelkimi sposobami udowadniać Ci, że jest jeszcze bardzo malutki i bardzo Cię potrzebuje. Spróbuj też umówić się z paniami przedszkolankami, że w razie czego jesteś pod telefonem i odbierzesz synka wcześniej. Może w ogóle na razie spróbujecie przedszkola tylko na trzy, cztery godziny. Zyczę Wam powodzenia. Na pewno się uda.
        • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 14.11.01, 09:28
          ja swojego synka oddalam do przedszkola we wrzesniu gdy mial 2lata i 9 miesiecy. tez nie byl zupelnie samodzielny, sznurowac butow do dzis nie potrafi, czasami placza mu sie uubrania..... ale w pzredszkolu przy innych dzieciach sam wszsytko robi, a jak pani czasami pomoze to przeciez tez nic strasznego. poniewaz maly juz 2 razy chorowal - nie mam wesolo - do dzis dnia co rano twierdzi, ze wlasnie jest sobota i do przedszkola isc nie trzeba. a w przedszkolu pilnuje niani - swojej pani nie polubil, a nawet sie jej boi! ale to wlasnie on co dzien rano jest pierwszy przy drzwiach! i mimo niecheci - do przedszkola idzie, moze ta jego niechec wynika z proby przekupienia nas, rodzicow? czwartek juz jutro - wiec trzymam kciuki za ciebie Marto i za twojego maluchapozdrawiam! mimi
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 14.11.01, 13:16
      Moje dziecko poszło do przedszkola majšc 4 lata i nie było praktycznie żadnych problemów, była bardzo spragniona kontaktów z dziećmi, od poczštku bardzo polubiła jednš z pań. Natomiast pamiętam że na poczštku często zdarzały sie "mokre wpadki" dzieciom, bo np. zapomniały zrobić siusiu jak chciały troszeczkę, a potem nie zdšrzyły, albo wstydziły się prosić paniš o pomoc i zaplštały się w ubranie. Moja Marta z kolei oblała się zupš. Dlatego radzę zostawić u pani komplet ubranek do przebrania, wystarcza majteczki, koszulka, getry. Co poza tym? Najlepiej wybierz się do tej grupy, do której twój maluch jest zapisany i zapytaj co jest wymagane, przy okazji dowiesz się z jakimi lud?mi będziesz miała do czynienia. Martusia poczštkowo brała moje zdjęcie i osiołka przytulankę/maleńki/, ale to ostatnie jest o tyle ryzykowne, że w przedszkolu taka ukochana maskotka może się zgubić, np. na spacerze i będzie straszna rozpacz. Co poza tym? raczej nie nastawiaj dziecko,że będzie supe, pani miła, a dzieci wesołe i przyjacielskie, bo może się rozczarować, lepiej powiedz od razu, że pani lubi dzieci, ale musi też wymagać, więc trzeba być posłusznym /w miarę :)/, że może tęskinić na poczštku i wtedy może np. popatrzec na zdjęcie mamy.I jeszcze przychod? odebrać dziecko zawsze o tej samej porze, to daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli chcesz o co? zapytać - pisz na priva. Pozdrawiam i trzymam kciuki za czwartek.
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 15.11.01, 07:08
      Witajcie!Z moich dzisiejszych planów nici! Misio na wieczór miał stan podgorączkowy, w nocy nie spał spokojnie, nie dał się ubrać, było mu gorąco... Profilaktycznie dałam mu na noc rubital, a po pracy też mu dam. Niemniej najwczesniej, jesli chorobsko przejdzie bokiem dopiero w poniedziałek...BUUUUUUUU BUUUUU...A ja zbyt bardzo się cieszyłam. Teraz muszę zadzwonić do przedszkola, żeby wyjasnić, żeby miejsce było dla Misia. Żeby tylko szybko to minęło, do poniedziałku, czy wtorku, buuu. POzdrawiamMarta
    • Gość: guest Re: przedszkole IP: *.* 15.11.01, 10:12
      Hej Marta,ja Michałka oddałam do przedszkola jak miał 2,5 roku zaczelismy od 1 wrzesnia , w sierpniu natomiast był tydzien otwarty gdzie przychodziłam razem z małym na zajęcia na 3-4 godzinki . Mały sie przyzwyczaił i wpierwszym tygodniu płakał że chce iśc do przedszkola i ja mam juz isc do pracy . Potem było róznie dni walki z płaczacym dzieckiem i rzucajacym sie na podłoge , potem znów euforia że idzie do przedszkola, potem choroby w sumie 8 tygodni w pierwszym roku.Do przedszkola zabralismy na początek piżamke i ubranko na zmiane w razie wpadek, o reszcie informowała nas pani na zebraniu, każde przedszkole inne wymagania. Z mojego punktu widzenia dobrze by było jakbys mogła mu pokazac sale , Pania , dzieci byc razem pare godzin raczej nie będziesz mogła bo innym dzieciom było by przykro. Ja jeszcze w czasie wakacji stosowałam takie zabiegi w dużych supermarketach sa boksy gdzie przychodza dzieci i pani się z nimi bawi a ty spokojnie robisz zakupy. Ja nie szłam na zakupy alle obserwowałam go jak się zachowuje aby zareagowac jak będzie płakał myslę że to tez pomogło . Sa u nas też przedszkola na godziny. Michalek jak szedł do przedszkola umiał woalc siusiu, jadł nie zawsze sam panie mu pomagały, ubierały go tez potem nauczył się niektórych rzeczy sam ku mojemu zaskoczeniu, Nie zawsze umiał sie skupic na zajęciach był najmłodszy więc Pani pozwalała mu bawic się w czasie gdy inne dzieci cwiczyły spiew czy cos innego . Moim zdaniem to był błąd ale one niechciały go zmuszac. Teraz za to w drugiej grupie za to pokutuja , bo jak sa zajęcia to Michał np nie ma ochoty albo chwilke posiedzi i bierze samochodzik i jezdzi obok . SAme go tego nauczyły Ale nie było tak że mIchał sie nie nauczył piosenek czy wierszyka miał podzielną uwage i wszystko co dzieci on tez się nauczył . Zyczę wam wytrwalosci i napewno te pierwsze dni nie będa łatwe w sumie cały rok bedzie przynosil niespodzianki ale opowiadaj małemu jak jest w przedszkolu i co może go tam spotkac teraz jak jest chory aby nabrał checi poznania przedszkola. Dziś uwazam że dobrze zrobiłam oddając małego do przedszkola , ale ile mnie to wyrzutów sumienia kosztowało to tylko ja wiem . Buziaki i zdrówka :hello:Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka