czesc dziewczyny!
kilka dni temu poronilam

bedac pierwszy raz w ciazy...plakalam jak sie o
tym dowiedzialam i bylam smutna, ale przeszlam szybko do porzadku
dziennego.jakos wyparłam ten incydent z moich mysli...
czy powinnam sie tym bardziej przejmowac? czy moja reakcja jest nieprawidlowa?
co bedzie dalej? narazie odsunelam od siebie mysl o dziecku...moze kiedys bede
miala moja gwizdeczke znow.
czy ktoras z was tez miala podobnie?
buuziaki
paulina