kasik787 21.11.06, 19:30 Nie mam slow do tej kobiety. wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8611124&rfbawp=1164133565.372 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia145 Re: To straszne! 21.11.06, 19:34 Ale ona zużycie tej tamy musiała mieć...ciekawe jak to uzasadniała...bo chyba nie uszczelnianiem okien? Odpowiedz Link Zgłoś
lidia23 Re: To straszne! 21.11.06, 20:02 A ja znam przdszkola gdzie biją dzieci ręką...i co dalej funkcjonuja Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: To straszne! 21.11.06, 19:40 to duze dzieci, dziwie sie ze tak dlugo to trwalo, przeciez mowic umieją na forum przedszkola jest ciekawy watek o sadzaniu niegrzecznych dzieci na grochu pomysl powstal w glowie pani i rodzicow wspoczesnie mnie i tasma nie dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: To straszne! 21.11.06, 19:47 3-4 latek, zastraszony, na pewno nic rodzicom nie powie 5-latek, być moze, pod warunkiem, ze nie jest zastraszony mialam jakies 8-9 lat, gdy o maly wlos nie zgwalcil mnie szkolny konserwator powiedzialam rodzicom gdy bylam juz dorosla (jako 8/9-latka mówić umiałam) Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: To straszne! 21.11.06, 19:59 Przedszkolanka zawiązała mi oczy rajstopkami, bo nie spałam w czasie leżakowania. Dopiero kiedy byłam dorosła, zdałam sobie sprawę, że nie miałą prawa tego zrobić. Wtedy nie przyszło mi to do głowy i nikomu się nie poskarżyłam. Rzecz działa się w latach 70. Odpowiedz Link Zgłoś
mamooschka Re: To straszne! 21.11.06, 20:20 Sytuacja z życia: mama odbiera dziecko(2 lata) ze żłobka. Pyta: co dziś robiłeś? A dziecko na to:pani buzię kleiła. Koleżanka zapytała opiekunek i okazało się że danego dnia w czasie prac plastycznych kleju nie używali, plastrów opatrunkowych dziecku nie przyklejały. Co byście sobie pomyślały? Dodam że koleżanka po przeanalizowaniu wszystkich sytuacji (nie tylko tej) dziecko ze żłobka wypisała. Co do baby z przedszkola- no słów mi k...a nie brakuje, ale by wycięli. Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: To straszne! 22.11.06, 00:44 Gdy miałam 5 lat, mama przeniosła mnie do innego przedszkola, bliżej swojej pracy. Tam było "normalne", że zaklejano dzieciom usta i za karę ustawiano w samej bieliźnie pod ścianą z rękami do góry. W moim poprzednim przedszkolu tego nie praktykowano oczywiście. Co ciekawe, byłam bardzo zżyta z mamą, ale o tym fakcie powiedziałam jej dopiero po kilku miesiącach. Mama poszła zrobić awanturę i natychmiast przepisała mnie z powrotem do starego przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś